Jump to content
Dogomania

Pies został zaatakowany


amartyno
 Share

Recommended Posts

Już drugi raz w przeciągu miesiąca mój starszy psiak został zaatakowany przez labradora (dwa różne psy). Czy w takim wypadk powinnam żądać podania danych od właścicieli? Mój pies jest troche ślepy i głuchy i nawet nie zauważył tamtego psa zanim nie siedział mu na karku,, więc nie ma mowy o tym, że prowokował atak. Właściciel szczerze przepraszał, ale jednak nie powinen puszczać agresywnego psa bez smyczy/kagańca przy parku gdzie było mnóstwo ludzi i psów jeżeli pies go nie słucha. Odniosłam wrazene, że jego pies jest zawsze agresywny wobec samców. Jego pies (ok. 40kg) rzucił się na mojego (26 kg) i wpadli w krzaki, gdzie tamten warczał i “gryzł” kark mojego psa przez dobre 30s zanim go właściciel nie odciągnął. Czy powinnam sama próbować go odcągnąć lub uderzyć (np. w nos)?

Bardziej wtedy się martwiłam o stan mojego psa niż o formalności. Wprawdzie skóry nie miał przebitej i nie pisknął ani raz podczas zajścia, ale jednak mógł mieć obrażenia wewnętrzne. Nie był to atak z zamiarem zabicia, bo nie mam wątpliwości, że gdyby chcał, to tamten mógłby zagryźć nas wszystkich – przecież nie przebił mu skóry. Czy takie ataki, gdzie młody dorosły pies próbuje dominować nad starym schorowanym osobnikiem są normalne wśród psów czy te ataki są wynikiem pseudohodowli (nie bada się genetycznie psów) lub frustracji dużych psów zmuszonych do mieszkana w bloku? Nigdy bym nie pomyślała, że labrador to agresywna rasa.

Planuję do 2019r kupić dom z działką poza miastem, blisko lasów i jezior, ale póki co muszę jakoś radzć sobie z agresywnymi psami w mieście :(

Link to comment
Share on other sites

Psy nie są aniołami, labradory też nie. Agresywnych labów jest coraz więcej. Są też psy, które z różnych powodów kochają bezkrwawo demonstrować przewagę. Starczy, że kiedyś, nawet przed kilkoma laty, obecny agresor sam był napadnięty. Żądałabym zawsze od właściciela podania danych i okazania świadectwa szczepienia psa choćby nie było draśnięcia - właśnie by na przyszłość skuteczniej zwierzę kontrolował.  W miarę bezpieczne dla rozdzielającego jest chwycenie psa-napastnika za tylne nogi i podniesienie tak, aby stojąc tylko na przednich łapach nie odwinął się zębami - o ile jest obok właściciel atakującego psa, który zapnie wtedy swoje zwierzę na smycz i utrzyma na bezpieczną odległość od atakowanego psa.

  • Upvote 2
  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Dnia ‎15‎.‎06‎.‎2017 o 07:12, Sowa napisał:

W miarę bezpieczne dla rozdzielającego jest chwycenie psa-napastnika za tylne nogi i podniesienie tak, aby stojąc tylko na przednich łapach nie odwinął się zębami - o ile jest obok właściciel atakującego psa, który zapnie wtedy swoje zwierzę na smycz i utrzyma na bezpieczną odległość od atakowanego psa.

Najbardziej debilna metoda na świecie. Najgorsza, można swojemu psu zrobić więcej krzywdy niż atakujący pies. Stosowana przez ludzi panikarzy bo niewiedzą co robić i chwytają jak najdalej od szczęk ,a tak naprawdę jak będzie miał ugryźć to zrobi to bez problemów.  Ludzie opamiętajcie się. Walczące psy rozdziela się. 

1)unieruchomienie gryzących się psów (tylko) po to ,żeby nie rozszarpywały ran jeszcze bardziej.

2)dusicie psa trzymającego (szubienica z paska ze smyczy a najlepiej duszenie chwytem tzw tyson) pies naturalnie potrzebując złapać powietrze otwiera paszcze lub wsadzacie do pyska tak zwana klepkę albo breaking stick i podważacie zęby , wymaga wprawy.

I jeszcze taka konkluzja widziałem jak debil ciągnie mojego psa za tylne nogi i zrywa tym samy płat skóry ze swojego psa. 

Link to comment
Share on other sites

Normalny człowiek z normalnym psem nie nosi przy sobie żadnych rozwieraczy do psiego pyska  - normalne psy nie walczą w śmierć. Normalna psia bójka polega na demonstracji kto jest silniejszy - bez rozszarpywania ciała. Tak jak w konkretnym przypadku opisywanym przez Amartyno.

Ale dla uciechy nienormalnych ludzi wyhodowano nienormalne psy do walk - psy o spaczonej psychice. Psy wymagające rozwieraczy i szubienic z paska ze smyczy czy trenowania chwytów duszących. Mam nadzieje, że wreszcie wejdą w życie skuteczne sposoby eliminujące takie psy przynajmniej z publicznych miejsc.

 

 

  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, _steryd napisał:

I jeszcze taka konkluzja widziałem jak debil ciągnie mojego psa za tylne nogi i zrywa tym samy płat skóry ze swojego psa

A co Ty w tym czasie robiłeś? "Debil" ratując swojego psa robił co mógł, mam nadzieję że wywalczył w sądzie odpowiednie odszkodowanie.

Link to comment
Share on other sites

Każdy posiadacz psa powinien wiedzieć co robić. To zwierzę ,ma zęby i zawsze może ugryźć. Twoja postawa tylko mówi ,że jesteś kolejnym przedstawicielem z ubytkami podstawowej wiedzy, a znajomość prawa to masz taką jak nasz rząd. 

 

  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, _steryd napisał:

Twoja postawa tylko mówi ,że jesteś kolejnym przedstawicielem z ubytkami podstawowej wiedzy, a znajomość prawa to masz taką jak nasz rząd. 

Cóż...myślę, że nigdy nie doskoczysz do poziomu dyskusji, który jest dla mnie normą, więc nie warto wchodzić z Tobą w polemikę. A na pewno nie na tematy prawne...

Dla mnie koniec tematu.

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Sowa napisał:

Ale dla uciechy nienormalnych ludzi wyhodowano nienormalne psy do walk - psy o spaczonej psychice. Psy wymagające rozwieraczy i szubienic z paska ze smyczy czy trenowania chwytów duszących. Mam nadzieje, że wreszcie wejdą w życie skuteczne sposoby eliminujące takie psy przynajmniej z publicznych miejsc.

"takie psy"? spokojnie, możesz powiedzieć "TTB", jak być wrednym, to po imieniu. ciekawi mnie bardzo jak chcesz wyeliminować TTB o spaczonej psychice z miejsc publicznych. A może wszystkich właścicieli TTB zepchniesz grupowo na margines? Jakby nie wystarczyło, że nie można normalnie wejść do knajpy albo spać w hotelu, który ma wielkimi literami napisane "zapraszamy z psami". Ale nie z "takimi psami". Czemu nie?, podkręćmy klimat, że TTB nadają się tylko do walki, zawsze gotowe zabić, takie są twarde bestie. Niech jeszcze więcej blokowych sebiksów kupuje lewe amstaffy, żeby zaszpanować jak to oni lubią żyć na krawędzi, a jak już pies trafi do schroniska (jeśli będzie miał tyle szczęścia) to niech tam gnije przez resztę życia, bo kto weźmie "takiego psa"?

szczególnie zabawne, że psioczysz na TTB w temacie, w którym ktoś się skarży że psa zaatakowały labradory. A to bydlęta. To co, kiedy zakazujemy właścicielom labradorów wchodzenia do publicznych parków? Boję się o mojego psa... niebezpieczne przecież... zagryzą.... najpierw psa potem mnie...

Aczkolwiek...- steryd, trochę mnie przeraża myśl, że ktoś mógłby regularnie nosić przy sobie breaking stick poza zawodami albo ćwiczeniami sportowymi, na normalnych spacerach. Po co? Jeśli podejrzewasz, że przyda ci się dźwignia albo stryczek w parku- polecam prawdziwie zajebistą alternatywę, pewnie znasz. Nazywa się kaganiec. Krzyk mody tego sezonu. I każdego innego sezonu.

  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

 Labrador nie ugryzł - dręczył bezkrwawo słabszego psa. Gdyby właściciel tego labradora wiedział, że zapłaci karę za puszczenie luzem  psa, nad którym nie ma kontroli, drugi raz nie zdarzyłoby się coś takiego.

Ja nie psioczę na psy hodowane i szkolone do walk; nie tylko ttb używano i używa się nadal do tego celu. Ja nie akceptuję LUDZI hodujących i trenujących psy do walk - niezależnie od rasy. Ludzi dumnych z tego, że ich pies stanowi śmiertelne zagrożenie dla innych psów.  A co do eliminacji takich psów z przestrzeni publicznej - w Polsce wystarczyłyby nieuchronne kary finansowe za śmiertelny w skutkach atak psa na psa w publicznym miejscu. I równie nieuchronne odebranie takiego zwierzęcia właścicielowi plus zakaz posiadania jakiegokolwiek psa.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Łisper napisał:

Aczkolwiek...- steryd, trochę mnie przeraża myśl, że ktoś mógłby regularnie nosić przy sobie breaking stick poza zawodami albo ćwiczeniami sportowymi, na normalnych spacerach. Po co? Jeśli podejrzewasz, że przyda ci się dźwignia albo stryczek w parku- polecam prawdziwie zajebistą alternatywę, pewnie znasz. Nazywa się kaganiec. Krzyk mody tego sezonu. I każdego innego sezonu

Nie nosze ze sobą sticka od czasu odkąd ze swoimi dwoma pierwszymi ttb trenowaliśmy tug z grupą osób zakręconym na punkcie psiego sportu. 

Co do dźwigni itd. 2 tyg temu w Częstochowie rozdzielałem na psim wybiegu rhodesiana z goldenem chwilę później goldena z mieszańcem onka bo standardowo nikt nie potrafi zachować zimnej krwi. Ludzie uderzają swoje psy ciągną je rzucają w nie patykami itd. No dla mnie żenujące ,bo ludzie nie przyjmują do wiadomości ,że ich kochany psiaczek po szkoleniach i radach behawiorystów konowałów może zrobić krzywdę. I takie krzykacze internetowi jak sowa ,zarka itp. nie robią na mnie wrażenia. Internet wszystko przyjmie nawet takie rozpaczliwe dochodzenie swoich racji.

Kaganiec mam nadzieje będzie zbędny mam aktualnie 5msc zmorkę co bawi się ze wszystkimi i wszystko idzie w dobrą stronę na razie mimo ,że został pogryziony już przez ON.

 

18 godzin temu, Sowa napisał:

Normalny człowiek z normalnym psem nie nosi przy sobie żadnych rozwieraczy do psiego pyska  - normalne psy nie walczą w śmierć. Normalna psia bójka polega na demonstracji kto jest silniejszy - bez rozszarpywania ciała. Tak jak w konkretnym przypadku opisywanym przez Amartyno.

Ale dla uciechy nienormalnych ludzi wyhodowano nienormalne psy do walk - psy o spaczonej psychice. Psy wymagające rozwieraczy i szubienic z paska ze smyczy czy trenowania chwytów duszących. Mam nadzieje, że wreszcie wejdą w życie skuteczne sposoby eliminujące takie psy przynajmniej z publicznych miejsc.

Co do tego postu psi entuzjasto, napisze tylko tyle ,że pojęcia nie masz o ttb krzykaczku. 

  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

Bou! Ty internetowy krzykaczu! ;)))))

Też mnie bawią takie osoby jak steryd. Zero merytorycznej dyskusji, oceny bez znajomości osób i ich zdania na jakikolwiek temat ( że nie wspomnę o kwalifikacjach), tu rzucę błotkiem, tam pomacham pięścią...w zasadzie nie zaskakuje, prawda?

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Dnia 15.06.2017 o 06:50, amartyno napisał:

Już drugi raz w przeciągu miesiąca mój starszy psiak został zaatakowany przez labradora (dwa różne psy). Czy w takim wypadk powinnam żądać podania danych od właścicieli? Mój pies jest troche ślepy i głuchy i nawet nie zauważył tamtego psa zanim nie siedział mu na karku,, więc nie ma mowy o tym, że prowokował atak. Właściciel szczerze przepraszał, ale jednak nie powinen puszczać agresywnego psa bez smyczy/kagańca przy parku gdzie było mnóstwo ludzi i psów jeżeli pies go nie słucha. Odniosłam wrazene, że jego pies jest zawsze agresywny wobec samców. Jego pies (ok. 40kg) rzucił się na mojego (26 kg) i wpadli w krzaki, gdzie tamten warczał i “gryzł” kark mojego psa przez dobre 30s zanim go właściciel nie odciągnął. Czy powinnam sama próbować go odcągnąć lub uderzyć (np. w nos)?

Bardziej wtedy się martwiłam o stan mojego psa niż o formalności. Wprawdzie skóry nie miał przebitej i nie pisknął ani raz podczas zajścia, ale jednak mógł mieć obrażenia wewnętrzne. Nie był to atak z zamiarem zabicia, bo nie mam wątpliwości, że gdyby chcał, to tamten mógłby zagryźć nas wszystkich – przecież nie przebił mu skóry. Czy takie ataki, gdzie młody dorosły pies próbuje dominować nad starym schorowanym osobnikiem są normalne wśród psów czy te ataki są wynikiem pseudohodowli (nie bada się genetycznie psów) lub frustracji dużych psów zmuszonych do mieszkana w bloku? Nigdy bym nie pomyślała, że labrador to agresywna rasa.

Planuję do 2019r kupić dom z działką poza miastem, blisko lasów i jezior, ale póki co muszę jakoś radzć sobie z agresywnymi psami w mieście :(

To co wytluscilam to moim zdaniem powod ataku. Niestety psy (i inne zwierzeta w tym ludzie) sa niestety brutalni i nie akceptuja osobnikow innych/niepelnosprawnych :(

Sama bylam swiadkiem jak grupa psow (bardzo lagodnych i szkolonych) pastwilo sie nad niewidoma na jedno oko labradorka... Nie ma to nic wspolnego z pochodzeniem psa...

Niestety, swiat jest brutalny

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...