Jump to content
Dogomania
TaTina

Wyroki w sprawie Buni i inne ciekawe FAKTY - dla zainteresowanych i dla niedoinformowanych

Recommended Posts

37 minut temu, Topi napisał:

 

Szanowna Pani,

czy to nie Pani przypadkiem agitowała na Facebooku w sprawie zbiórki pieniężnej na potrzeby Buni

rzekomo cierpiącej na Chorobę Cushinga i przebywającej wówczas pod opieką Chaty Zwierzaka ?

Ile wtedy zebrano ?

Co się stało z tymi pieniędzmi gdy się okazało, że Bunia cudownie „ozdrowiała” z nieuleczalnej choroby i opuściła to wspaniałe siedlisko ?

 

Czy to nie fakt ?

Dlaczego w swoim przydługim wywodzie ten fakt (i wiele innych) Pani tak zgrabnie pominęła ?

moja (nie) droga. Znowu NIE CZYTASZ. To lekarz zasugerował cushinga. To pierwsze. Drugie, to, że jak sama oficjalnie twierdzisz, nie znasz sprawy Buni ani w niej nie uczestniczyłaś, tym bardziej zastanawiające są pytania zadawane przez ciebie (aczkolwiek znowu ciekawe jest to: kopiuj-wklej, obstawiam, ze komuś brak odwagi).

Nie pamiętam ile zebrano na Bunię na konto fundacyjne, ale zapewniam cię, że datki nie pokryły nawet kosztów operacji i utrzymania Buni w Chacie Zwierzaka. Pytanie zadałaś do niewłaściwej osoby, ponieważ pieniądze zbierane były na konto Fundacji. Kolejną sprawą jest to, że Iwona nie zbierała żadnych deklaracji ani innych obietnic dotyczących pomocy w utrzymaniu Buni, tylko po prostu zdecydowała się pomóc psu, beż żadnych ALE, typu: zapłaćcie za leczenie, wyżywienie i wszystko inne. Podjęła także decyzję o operacji psa, wbrew groźbom kk, ponieważ pies miał problemy z wypróżaniniem i guz stanowił poważny dyskomfort w jego życiu 

Rozumiem, że skoro jesteś tak zainteresowana finansami Buni, to posiadasz również informację ile pieniędzy otrzymała kk na utrzymanie Buni od darczyńców z Dogomanii. Niestety nie poczuła się zobowiązana do zwrotu kosztów operacji psa. Zaznaczam, że operacji zaleconej przez uznanego specjalistę. Podziel się tą wiedzą może, bo to, podobnie jak śmierć Buni, zostało owiane głęboką tajemnicą. Choć Iwona, pomimo złości, wszelkich informaacji udzielała na bieżąco.  

Jesli interesuje cię co się stało z tymi pieniędzmi, to wyjaśnienie masz powyżej. Dodam także, że Bunia operowana i utrzymywana była za pieniądze innych podopiecznych Fundacji. Mało tego, na skutek działalności twojej przyjaciółki i kk wówczas Iwona utraciła wielu darczyńców i musiała na nowo odbudowywać część utraconego zaufania. Ciekawi mnie tylko, czy twoje przyjaciółki zajęłyby się psami i kotami, które wówczas omal nie zostały pozbawione dachu nad głową? Na szczęście jak widać, Iwona odbudowała zaufanie w pełni, co jest dla was solą w oku:) Los jest jednak sprawiedliwy i dalej sprawiedliwość będzie się działa:)

 

Wciąż i uparcie starasz się podważać zaufanie do osób, które brały udział w sprawie i na to, ze miały rację mają prawomocny wyrok. Widzę, ze tego uparcie nie chcesz dostrzec i zupełnie nie bierzesz pod uwagę, że podobnie jak twoja mentorka zakłada sprawy wszystkim wokół, to moze to zadziałać w drugą stronę a ty, choć w sprawie nie uczestniczyłaś, nadstawiasz bezmyślnie za kogoś karku. Rozumiem, że jesteś pewna swojej wygranej w sprawie Hotellu u Leona? Bo jak widać wniosków nie wyciągnęłaś żadnych a sytuacja adekwatna: nie byłaś, nie widziałaś, nie wiesz ale klepiesz. Klep, skoro lubisz obrywać za kogoś. Kto bogatemu zabroni? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Topi napisał:

 

Szanowna Pani,

czy to nie Pani przypadkiem agitowała na Facebooku w sprawie zbiórki pieniężnej na potrzeby Buni

rzekomo cierpiącej na Chorobę Cushinga i przebywającej wówczas pod opieką Chaty Zwierzaka ?

Ile wtedy zebrano ?

Co się stało z tymi pieniędzmi gdy się okazało, że Bunia cudownie „ozdrowiała” z nieuleczalnej choroby i opuściła to wspaniałe siedlisko ?

 

Czy to nie fakt ?

Dlaczego w swoim przydługim wywodzie ten fakt (i wiele innych) Pani tak zgrabnie pominęła ?

Widzę Topi, że zmieniłaś posadę. Teraz jesteś listonoszem? Podaj dalej - kopiuj - wklej?

Pańcia nie ma odwagi osobiście sie wpisać, więc wysługuje się tobą? Właściwie to ma rację. Tobie i tak już wszystko jedno, prawda?

Ale gdyby autorka "twojego" wpisu jednak chciała pofatygować sie i napisać pod własnym nickiem, to zapraszamy serdecznie.

Dzięki Ludwa za wyczerpującą odpowiedź. Topi, albo ty, która chowasz sie za cudzym nickiem, nie mając odwagi wpisać się otwarcie, macie jeszcze jakieś merytoryczne pytania?

Miłego wieczorku :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia ‎2017‎-‎04‎-‎20 o 10:29, Hope2 napisał:

 

Było o rzekomo kopiącym psy bracie. Dużo było i wyparowało. Szkoda-mogło zostać jako wątek zamknięty.

 

Niczego by nikomu ten wątek nie wyjaśnił (gdyby został w ostatniej postaci), ponieważ panie biegały po całym wątku i wielokrotnie edytowały swoje posty, nawet te sprzed wielu dni, zależnie od rozwoju sytuacji. Paskudna, bezpardonowa rozgrywka, w której pies był tylko pionkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chce mi się cytować postów, więc:

Topi, po pierwsze cieszę się niezmiernie z tego,że się pojawiłaś, bo się czasem o Ciebie martwię-tak normalnie, po ludzku. Nie pytam o Ciebie na wątkach, na których zdecydowanie jestem niemile widziana i zwykłe pytanie może być potraktowane jak hejt, atak tudzież prześladowanie.Lubię Cię i życzę jak najlepiej-i to nie jest kpina, sarkazm.

Wiem,że trochę czasu minęło odkąd wymieniłyśmy się postami, ale proszę, nie paniuj mi, bo strasznie tego nie lubię. Proszę,zwracaj się do mnie moim nickiem lub imieniem (i nie ściemniaj,że nie znasz ;) ) I przy okazji-dzięki za przelicytowanie mnie na bazarku, o którym zapomniałam. Wybawiłaś mnie z nieprzyjemności, tłumaczenia się-wiesz jak jest :) Chłopów zazdroszczę-może następnym razem się nie zagapię.

Odpowiedź na pytania masz. Chcesz wiedzieć dlaczego coś tam przemilczałam-z przyzwoitości i litości. 

 

rozi, moim cichym marzeniem jest powrót tamtego wątku w jego pierwotnym kształcie. Z postami nie edytowanymi. Z dziękowaniem i wdzięcznością. I z moimi literówkami, które czasem poprawiam, a czasem nie :D

...............................................................................................................................................

 

Swoją drogą, przypomniała mi się moda z tamtego wątku i wielu późniejszych-podpisywanie swoich postów imieniem i nazwiskiem. Nawet największych koszmarków. Nikt się nikim nie wyręczał, tylko pisał sam od siebie.

I niezaprzeczalnym faktem jest,że tamten wątek zaczął swoistą lawinę znikających wątków. I lawinę jeszcze czegoś, ale nie będę o tym pisać-bo i po co?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia ‎20‎.‎04‎.‎2017 o 10:15, gojka napisał:

Nie znam sprawy dlatego zapytam:osoba bezrobotna,mieszkajaca u matki bierze starego,schorowanego psa.Nie ma kasy na utrzymanie go więc oddaje do fundacji.

I co się dzieje? Czy tak bardzo pieska pokochała,że nagle stwierdziła,że tylko u niej pies będzie szczęśliwy i ona szcześliwa będzie tylko z tym pieskiem?

Jak w ogóle można odwalać takie akcje by wyciągać od ludzi kasę na psa i od tego uzależniać decyzję czy pies będzie u niej?

Nie lepiej i logiczniej byłoby po prostu DLA DOBRA PSA zwyczajnie go oddać?Szczególnie,że była chętna osoba z fundacji do pomocy psu i zajęciu się nim.

Po co robić taki rozgłos sprawie,która i tak skończyła się tragicznie? I to z winy zaniedbań właścicielki?

Co kieruje taką osobą? Przecież musi być świadoma,że samą miłością psa nie wyleczy,nie nakarmi,nie utrzyma?

Jaka prawda jest-chyba każdy widzi.

Czy może ja nie wiem o tym,że na przykład rzeczona właścicielka nagle straciła pracę ale intensywnie jej szukała i pomoc jej w utrzymaniu psa miała być wyłącznie chwilowa?

Skąd wiesz, że "z winy zaniedbań właścicielki ?" ? 

Może Usiata/TaTina  Ci podpowie, że to zdanie w takiej formie jest pomówieniem.

Głupio się wcinasz w temat gojka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Topi napisał:

Doprawdy,

czuję się dowartościowana tym, że z taką łatwością udało mi się Was wkurzyć.

Pieńcie się dalej dziewczynki. Tak tak

Miłego wieczoru

Topi, nie pochlebiaj sobie:) Ty mnie nie pienisz, ty mnie zadziwiasz:) Tak własną pierś nadstawiasz chętnie. Twój wybór, wolno ci.

Moja (nie) droga, pomówieniem jest pisanie tego, co ty pisałaś na Expressie Reporterów (wciąż unikasz odpowiedzi na zadane ci pytanie ad tego jak szybko cię zablokowali:)) Ty mnie nie wkurzasz, ty mnie zadziwiasz, swoją arognacją i głupotą. I ślepą wiarą również, pomysłowością w kwestii donoszenia gdzie tylko się da. Tym, że nie trafiają do ciebie zerowe efekty twojej własnej działalności i ponoszenie kosekwencji tej działalności. To nie wkurza, to mnie wciąż fascynuje. Ty zapewne nazywasz to bohaterstwem, ja głupotą:)

Napiszę coś jeszcze w tajemnicy:) Mój pracodawca wie w czym ja uczestniczę i że akt oskarżenia dostałam i takie tam. A twój wie? W każdym razie pospiesz się z tym donosem, bo sytuacja u mnie jest dość dynamiczna;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Topi napisał:

Doprawdy,

czuję się dowartościowana tym, że z taką łatwością udało mi się Was wkurzyć.

Pieńcie się dalej dziewczynki. Tak tak

Miłego wieczoru

 

23 minuty temu, Topi napisał:

Coś bym jeszcze napisała bo mam chwilę czasu

ale nie chce mi się polemizować z denną głupotą, odpowiadać na kłamstwa i prowokacje. tak tak

Dobranoc dziewczynki. 

O, wreszcie napisane coś własnego, chyba wklejki się skończyły, jednak docenić należy ten prawdziwy, siermiężny, hm... "styl"?

"Wkurzonych" to nas jeszcze nie widziałaś, wszystko przed tobą :) ale miło, że wreszcie zdecydowałaś się ujawnić twój cel pobytu na Dogo.

Pisane jest dla Dogomaniaków, nie dla wyznawców jedynej prawdy, wg których wyroki sądowe losują papugi...gdyż nie są po linii jedynej prawdy.

Dogomaniacy myślą i wyciągają wnioski więc interpretacje wyroków są zbędne, naprawdę.

I masz rację, nie masz co i o czym pisać w kwestii wyroków dot. Buni, a twoje zaklinanie rzeczywistości nie zmieni faktówi; tak, tak :)

A o kłamstwach i prowokacjach to będzie przy innych wyrokach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Topi napisał:

Coś bym jeszcze napisała bo mam chwilę czasu

ale nie chce mi się polemizować z denną głupotą, odpowiadać na kłamstwa i prowokacje. tak tak

Dobranoc dziewczynki. 

No, i nic nowego. Ten tępy i ślepy prymitywizm mieliśmy okazję "podziwiać" niejednokrotnie, również na wielu innych wątkach. Kłamstwa i prowokacje? Konkretne przykłady proszę? Bez nich to puste słowa, pisane z nadzieją iż zostaną przyjęte za dobrą monetę. Czy już pisałam, że BRZYDZĘ się tym i jedyne co czuję czytając takie wytwory możdżku to obrzydzenie? Pisałam, ale nic się nie zmieniło.

Prawdziwe autorki wcześniejszych "wklejanek" na zamówienie się nie pojawią. Dlaczego? Mogą przecież, po raz kolejny zaprzeczać oczywistym faktom i treści m.in. wyroków, które tutaj zostały zamieszczone. Pointerpretować i próbować znów odwrócić kota ogonem, jak to mają w stałym i kuriozalnym, wobec rzeczywistości, zwyczaju. A moze wolą udawać do ostatniej chwili, że treść obu wyroków i ich uzasadnienie nie jest im znane? W ogóle, skąd, nie widziały na oczy, nie czytały, nie znają, nie, nie...Tak wygodniej? Do czasu i juz niedługo. "Wszystko ma swój czas", jak mówią słowa piosenki.

Nie zdołają do końca udawać nieświadomości i grać głupiego Jasia. Niewybredne i, mówiąc wprost, chamskie wpisy i komentarze niczego już nie są w stanie zmienić. TAK, TAK...I bardzo dobrze. Najwyższy czas "pokazać wszem i wobec". Wszystko, co do ostatniego faktu, i potem jeszcze dokumentu.

Dobrej nocki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Topi, mnie nie jesteś w stanie zirytować. Lubię Cię od pierwszego przeczytania, im więcej piszesz tym bardziej lubię.Bawisz mnie, rozśmieszasz. I mimo wszystko martwię się o Ciebie. Czasem mam wrażenie,że jesteś strasznie samotną i nieszczęśliwą osobą. Aż mam ochotę Cie przytulić i powiedzieć :Topi, nie jesteś sama"

Chcesz rozliczeń? ok. Da się to zrobić, trzeba tylko przeszukać swoje własne konta i sprawdzić kto i ile wysłał na konto pewnego brata. Brat niczego nie winien, ale może zechce się wykazać fakturami, paragonami?

Share this post


Link to post
Share on other sites

o, jeszcze raz JA

Po internetach lata, jakoby na MOIM wydarzeniu Buni/Czesi ktoś był brzydko nazywany.Oświadczam,że to nie jest prawdą. Nigdy nikogo tak nie nazwałam, słów pewnych używam jak się huknę w duży palec u stopy. Na człowieka-nigdy. JA o sobie mówię,że jestem goopia, naiwna, brzydka, ślepa itd. I nie focham się jak ktoś mnie tak nazwie-np, boszz, aleś ty goopia, jak możesz myśleć,że...

Na wydarzeniu nigdy bym nie dopuściła do tego typu zagrywek. Mało tego, część ludzi, którzy uwierzyli komuś, po wejściu na wydarzenie i przeczytaniu całości mówi-ale gdzie te kalumnie i inwektywy? nie ma i nigdy nie było. Tzn, były ale na wątku zaginiętym. 

I ja już nic na to nie poradzę,że ktoś sam się jakimis określeniami chwali i je powtarza. Może lubi? o gustach się nie dyskutuje.

I dodam,że to nie ja smaruję oświadczenia, w których kłamię,że usunęłam jakieś wydarzenie, bo pies umarł. Usunięte było po złości, bo "nie będę z wariatką na jednym wydarzeniu".I guzik mnie obchodzi rozliczenie. I to,że kogoś zaboli-z tego to akurat będę się cieszyć i łapki zacierać-prawda?

I, nie,nie dlatego,że pies nie żyje, bo znalazłam inne martwego psa. A oświadczenie wkleję dla potomności, jak znajdę.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Topi napisał:

Skąd wiesz, że "z winy zaniedbań właścicielki ?" ? 

Może Usiata/TaTina  Ci podpowie, że to zdanie w takiej formie jest pomówieniem.

Głupio się wcinasz w temat gojka.

Oczywiście-głupio:) Mam wrażenie,że gdybym przyjęła Twoją opcję-byłabym o wiele milej tu widziana.Ale ja nie przyjmuję niczyjej-prócz swojej opcji.

Skoro ktoś tu napisał,że właścicielka POMIMO zaleceń weta zabrała psa zaraz po operacji-choć była możliwość by pies doszedł do siebie spokojnie-i wiozła staruszka w upale-to są to na pewno zaniedbania.I weź mnie tu nie strasz pomówieniami,ok?

Mnie naprawdę nie interesuje kogo tu lubisz a kogo nie-nie po to tu wchodziłam,serio :)

5 godzin temu, Topi napisał:

Coś bym jeszcze napisała bo mam chwilę czasu

ale nie chce mi się polemizować z denną głupotą, odpowiadać na kłamstwa i prowokacje. tak tak

Dobranoc dziewczynki. 

Ten post chyba pokazał z kim polemizuję: coś bym napisała bo mam czas ale napiszę wam,że nie napiszę.A wy pewnie umrzecie z ciekawości co chciałam napisać.:)

Ile masz lat Topi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Hope2 napisał:

gojka-inny lekarz pozwolił na transport suni. Tak było napisane na blogu.

Hope-ja tam w żadne blogi zagłębiać się nie zamierzam.Poza tym- z tego co tu wyczytałam-właścicielka psa jest raczej mało wiarygodną osobą.

Info o tym w jakim stanie został zabrany pies mam z Twojego posta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, gojka napisał:

Hope-ja tam w żadne blogi zagłębiać się nie zamierzam.Poza tym- z tego co tu wyczytałam-właścicielka psa jest raczej mało wiarygodną osobą.

Info o tym w jakim stanie został zabrany pies mam z Twojego posta.

Ja nawet nie jestem pewna, czy blog jeszcze istnieje, dawno nie sprawdzałam.

Napisałam to po to,żeby nie było lamentu,że coś znowu zataiłam i przekłamałam.

Za to na wydarzeniu doczytałam,że odbiór był 4 godziny po operacji.

 

I znowu moja ocena sytuacji-ja bym psa zostawiła w lecznicy, lub blisko lecznicy. Bo w każdej chwili coś się mogło wydarzyć. Gdybym kochała psa i zależało mi na nim, to bym tak zrobiła. Z resztą żadnego psa bym nie targała ze sobą kilka godzin po operacji przez pół Polski. Bo bała bym się,że coś się stanie, pies umrze i co wtedy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia ‎22‎.‎04‎.‎2017 o 18:05, TaTina napisał:

Widzę Topi, że zmieniłaś posadę. Teraz jesteś listonoszem? Podaj dalej - kopiuj - wklej?

Pańcia nie ma odwagi osobiście sie wpisać, więc wysługuje się tobą? Właściwie to ma rację. Tobie i tak już wszystko jedno, prawda?

Ale gdyby autorka "twojego" wpisu jednak chciała pofatygować sie i napisać pod własnym nickiem, to zapraszamy serdecznie.

Dzięki Ludwa za wyczerpującą odpowiedź. Topi, albo ty, która chowasz sie za cudzym nickiem, nie mając odwagi wpisać się otwarcie, macie jeszcze jakieś merytoryczne pytania?

Miłego wieczorku :)

A skąd wiesz Usiata jaką posadę zajmowałam wcześniej ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, TaTina napisał:

No, i nic nowego. Ten tępy i ślepy prymitywizm mieliśmy okazję "podziwiać" niejednokrotnie, również na wielu innych wątkach. Kłamstwa i prowokacje? Konkretne przykłady proszę? Bez nich to puste słowa, pisane z nadzieją iż zostaną przyjęte za dobrą monetę. Czy już pisałam, że BRZYDZĘ się tym i jedyne co czuję czytając takie wytwory możdżku to obrzydzenie? Pisałam, ale nic się nie zmieniło.

Prawdziwe autorki wcześniejszych "wklejanek" na zamówienie się nie pojawią. Dlaczego? Mogą przecież, po raz kolejny zaprzeczać oczywistym faktom i treści m.in. wyroków, które tutaj zostały zamieszczone. Pointerpretować i próbować znów odwrócić kota ogonem, jak to mają w stałym i kuriozalnym, wobec rzeczywistości, zwyczaju. A moze wolą udawać do ostatniej chwili, że treść obu wyroków i ich uzasadnienie nie jest im znane? W ogóle, skąd, nie widziały na oczy, nie czytały, nie znają, nie, nie...Tak wygodniej? Do czasu i juz niedługo. "Wszystko ma swój czas", jak mówią słowa piosenki.

Nie zdołają do końca udawać nieświadomości i grać głupiego Jasia. Niewybredne i, mówiąc wprost, chamskie wpisy i komentarze niczego już nie są w stanie zmienić. TAK, TAK...I bardzo dobrze. Najwyższy czas "pokazać wszem i wobec". Wszystko, co do ostatniego faktu, i potem jeszcze dokumentu.

Dobrej nocki :)

Puszczają Ci nerwy i gubisz się. Jako Usiata pisałaś że się BRZYDZISZ ale jako TaTina jeszcze nie.

Czy doprawdy nie widzisz jaka jesteś śmieszna ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Topi napisał:

A skąd wiesz Usiata jaką posadę zajmowałam wcześniej ?

A kto ci tu napisał, że WIE? Guzik kogo obchodzi co, pożal się boże, robisz. Nie snuj tu następnych "teorii spiskowych", bo ci resztki rozumku wyparują, i będzie kłopot. A że BRZYDZĘ się takimi jak ty, i takim obrzydliwym postępowaniem oraz nieustannym knuciem nowych intryg to FAKT.

Miłego dzionka :) A ty, Topi nie myśl za dużo, bo główka cię rozboli, ciśnienie znów skoczy, i po co? Dla chorej idei?

Pa Pa

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, ludwa napisał:

Topi, nie pochlebiaj sobie:) Ty mnie nie pienisz, ty mnie zadziwiasz:) Tak własną pierś nadstawiasz chętnie. Twój wybór, wolno ci.

Moja (nie) droga, pomówieniem jest pisanie tego, co ty pisałaś na Expressie Reporterów (wciąż unikasz odpowiedzi na zadane ci pytanie ad tego jak szybko cię zablokowali:)) Ty mnie nie wkurzasz, ty mnie zadziwiasz, swoją arognacją i głupotą. I ślepą wiarą również, pomysłowością w kwestii donoszenia gdzie tylko się da. Tym, że nie trafiają do ciebie zerowe efekty twojej własnej działalności i ponoszenie kosekwencji tej działalności. To nie wkurza, to mnie wciąż fascynuje. Ty zapewne nazywasz to bohaterstwem, ja głupotą:)

Napiszę coś jeszcze w tajemnicy:) Mój pracodawca wie w czym ja uczestniczę i że akt oskarżenia dostałam i takie tam. A twój wie? W każdym razie pospiesz się z tym donosem, bo sytuacja u mnie jest dość dynamiczna;)

 

Twierdzisz, że jestem donosicielką, że jestem arogancka, głupia i w dodatku mnie straszysz ?

Tak publicznie to robisz ludwa ?

Podtrzymasz tę wersję w sądzie czy będziesz udawać, że to nie Ewę Dudę tak pomawiasz ?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, TaTina napisał:

A kto ci tu napisał, że WIE? Guzik kogo obchodzi co, pożal się boże, robisz. Nie snuj tu następnych "teorii spiskowych", bo ci resztki rozumku wyparują, i będzie kłopot. A że BRZYDZĘ się takimi jak ty, i takim obrzydliwym postępowaniem oraz nieustannym knuciem nowych intryg to FAKT.

Miłego dzionka :) A ty, Topi nie myśl za dużo, bo główka cię rozboli, ciśnienie znów skoczy, i po co? Dla chorej idei?

Pa Pa

Zapisuję post.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Topi napisał:

Zapisuję post.

Zapisz koniecznie. Jak będziesz miała za mało, to ci dorzucę cały plik twoich, takich najbardziej reprezentatywnie pokazujących twoją mentalność, kulturę osobistą, modus operandi, oraz charakter. Będziesz miała kolekcję.

Hope2, wieczorkiem też będę bardziej czasowa, a tu mój pracodawca moze patrzeć na ręce, a jeszcze moze dostać jakąś kopertkę od "uprzejmej". Tak Tak :)

Miłego popołudnia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×