Jump to content
Dogomania

Wszędzie dobrze, ale w domu z ukochaną Panią najlepiej - Żabka wróciła do swojego domu!!!


Gabi79
 Share

Recommended Posts

Gabrysiu,napisałaś wszystko co potrzeba i nic tu dodać ani ująć.Jeszcze na pewno uzyskasz wiele informacji będąc z Żabką już na miejscu.Trzymam mocno kciuki bo zadanie przed Wami do wykonania,wcale nie takie łatwe jak by się mogło wydawać...Mam nadzieję,że będzie dobrze i wszelkie obawy zostaną rozwiane.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Bogusik napisał:

Gabrysiu,napisałaś wszystko co potrzeba i nic tu dodać ani ująć.Jeszcze na pewno uzyskasz wiele informacji będąc z Żabką już na miejscu.Trzymam mocno kciuki bo zadanie przed Wami do wykonania,wcale nie takie łatwe jak by się mogło wydawać...Mam nadzieję,że będzie dobrze i wszelkie obawy zostaną rozwiane.

Po rozmowie z Panią odetchnęłam.

Ja wiem, że teraz mogą się różne pytania, na zasadzie "Kto chce uderzyć ten kij zawsze znajdzie"

Np. dlaczego wnuczka, która ma pieska ze schroniska nie szukała Żabci w schronisku?"

 

Nie możemy popadać w paranoję.

Wydając np. młodego psiaka do adopcji też nie wiemy, co się wydarzy za kilkanaście lat.

Czy ludzie będą go odpowiednio leczyć, czy nie wydarzy się coś nieprzewidzianego itd. itp.

Zawsze staramy się wybrać najlepszy domek, ale przecież nie da się monitorować życia psiaka przez kilkanaście lat.

Trzeba ludziom ufać.

W dodatku tutaj sytuacja jest nieco inna, to nie nowy dom, ale dom, w którym sunia spędziła całe swoje życie.

Nie możemy pani inwigilować.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, Gabi79 napisał:

Nie możemy popadać w paranoję.

Sic!

22 minuty temu, Gabi79 napisał:

W dodatku tutaj sytuacja jest nieco inna, to nie nowy dom, ale dom, w którym sunia spędziła całe swoje życie.

Bardzo cieszę się, że Żabula wróci do domku i Pani ...  żal, że nie będę mogła zobaczyć powitania. Trzymam kciuki za mocne serca w emocjach :)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Mróweczka już w domu ? Czekamy na fotki :). Dzisiaj oddalam ostatnią (3-cią) próbkę moczu do badania na Kortyzol oraz do ogólnej analizy - wyniki wyślę na adres e-mail obecnego weterynarza prowadzącego.Całą dokumentację wraz z listą i dawkowaniem leków przekazałam Gabi i Anecie, które zawiozły dziś Mrówkę do właścicielki.

Link to comment
Share on other sites

Żabka już u siebie, jak podjechaliśmy wnuczka Pani podeszła do auta, a Żabka o mało nie wyfrunęła z radości przez okno.

Nie potrafię opisać radości obu stron. Po prostu to trzeba zobaczyć, Widok bezcenny, zostanie w mojej pamięci na długo!!!

Pani bardzo nam dziękowała, upierała się że zwróci  chociaż za benzynę, ale nie wzięłyśmy.

Potem byłyśmy u weta na zastrzyk, zgodnie z zaleceniami weta u którego była Ewa.

Żabcia dostała jeszcze jakieś tabletki.

Wet wziął wszystkie wyniki, aby wpisać do komputera.

Żabcia już widniała w kartotece i wet ją kojarzy, więc to znaczy, że pani Żabkę leczyła.

Pani nas wycałowała, dziękowała milion razy i prosiła o telefon czasem, to ona chętnie opowie o tym, co u Żabci.

Jestem wzruszona i szczęśliwa!!!

Dziękuję z całego serca wszystkim, którzy przyczynili się do tego happy endu:

Ewie (Kulfoniasty):

za to, że pokazała Żabkę światu robiąc ogłoszenia,

za opiekę i zabieranie do weta,

za ogromną pomoc finansową i wsparcie duchowe

AgusiP i Myszy2 za darmowy  transport  do Chorzowa   i do Anecik.

Anecie i Arkowi za wspaniałą opiekę i transport do DS

Wszystkim, którzy wspierali Żabkę finansowo, robili bazarki

Wszystkim, którzy doradzali, sugerowali i trzymali za sunię kciuki

 

BEZ WAS NIE BYŁOBY HAPPY ENDU!!!

  • Upvote 13
Link to comment
Share on other sites

Ogromnie się cieszę,że Żabcia i prawni opiekunowie są razem i wierzę w to,że są bardzo szczęśliwi!:) Dla Żabki to też wiele znaczy i ma wpływ na walkę z chorobowymi dolegliwościami.Łatwiej je zwalczać w otoczeniu znanych sobie kątów i mając przy sobie kochających i długoletnich opiekunów, niż w nie znanym otoczeniu,w którym trzeba się uczyć wszystkiego od początku...Powodzenia malutka kruszynko :)

Link to comment
Share on other sites

Bardzo się cieszę. Fajna reakcja Pani, dobrze, że ją leczyła, chodziła do weta. A skoro sunia poznała rodzinę od razu, to znaczy, że nie do końca "żyła we własnym świecie". :) Oby jej się polepszyło po lekach i cieszyła się swoim domem jak najdłużej.

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Radek napisał:

Aż mi się łzy zakręciły, ogromne wzruszenie. Cieszę się, że maleńka wróciła do domu. Bądź szczęśliwa psinko.

Jak wyglądają finanse? Czy zostały długi?

Radku, nie ma długu, jest 731 zł , ale muszę się jeszcze rozliczyć z Anetą, za utrzymanie i transport

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, AgaG napisał:

Bardzo się cieszę. Fajna reakcja Pani, dobrze, że ją leczyła, chodziła do weta. A skoro sunia poznała rodzinę od razu, to znaczy, że nie do końca "żyła we własnym świecie". :) Oby jej się polepszyło po lekach i cieszyła się swoim domem jak najdłużej.

Aga, jak się teraz nad tym zastanawiam, to chyba Żabcia tak chodząc i niby będąc we własnym świecie tęskniła i szukała Pani.

Np. zdarzało jej się skoczyć na drzwi zaparkowanego samochodu. A Pani mówiła, że Żabcia często jeździ.

Ona cały czas szukała swoich ukochanych ludzi.

Widać, że wnuczka i prawnuczka, nie mieszkające na co dzień z Panią też uwielbiają Żabkę

 

Teraz pewnie nasza gwiazdeczka śpi smacznie na łóżku ze.

Pani mówiła, że Żabka lubi spać pod kołdrą.

 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Gusiaczek napisał:

Cudowne zakończenie, a historia Żabki/Mróweczki zrównoważyła moje emocje, jak to na dogo - łzy smutku i łzy radości płyną obok siebie ...
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :) 

. dokładnie, chciałam to samo, napisać! toczka w toczkę!..i jeszcze tylko...takie cichutkie marzenie, żebyśmy miały jak najwięcej, takich zakończeńprosi.gif

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Gabi79 napisał:

Aga, jak się teraz nad tym zastanawiam, to chyba Żabcia tak chodząc i niby będąc we własnym świecie tęskniła i szukała Pani.

Np. zdarzało jej się skoczyć na drzwi zaparkowanego samochodu. A Pani mówiła, że Żabcia często jeździ.

Ona cały czas szukała swoich ukochanych ludzi.

Widać, że wnuczka i prawnuczka, nie mieszkające na co dzień z Panią też uwielbiają Żabkę

 

Teraz pewnie nasza gwiazdeczka śpi smacznie na łóżku ze.

Pani mówiła, że Żabka lubi spać pod kołdrą.

 

Bardzo możliwe, ze tak tęskniła! Psy są bardzo różne, niektóre szybko się aklimatyzują w nowych domach a dla innych rozstanie z właścicielem oznacza koniec świata. Moja suczka Sarenka, która wiele lat spędziła w schronisku. tak mnie kocha i ma takiego bzika na moim punkcie, że choć od adopcji minął rok, cały czas jest przy mnie. Zawsze musi się stykac z moją nogą choćby jednym pazurkiem. :) a jak stoję, to mi się przykleja do uda. :) Ma dwie adresówki i pilnuję jej szaleńczo, nie tylko dlatego, ze jest całkiem głucha, ale i dlatego, że wiem, iż ona by się załamała po zgubieniu się, rozstaniu. I też pod kołdrą śpi :) nawet w upały.

Jeśli Mrówcia Żabcia tak silnie związana jest z Panią, to będzie miała więcej chęci do życia i do walki z chorobą. Widzę po moich psach :) Niby kazdy jedną noga na tamtym swiecie, takie dziadki wiekowe, a dają radę :) bo chcą żyć dla swoich ludzi :). 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...