Jump to content
Dogomania

MORIS ma Dom..- jeden z trójki dzikich psów poznaje życie u boku człowieka.


Recommended Posts

Moja wetka po kilku pierwszych wizytach (wymagała opatrzenia niewielkiej ranki na łapie) a przynosiłam ją na rękach bo o "iściu" mowy nie było ,powiedziała, że następna wizyta dopiero na 4 łapach i dwóch nogach. Teraz te wspomnienia poruszają i bawią ale było ciężko.  Mam nadzieję, że Morisek stanie na wysokości zadania i da wsparcie psychiczne Bony. Ja dla swojej Inki przyjęłam pod dach kolejną biedę i Milka (*) wspaniale się wywiązała ze swego zadania. Śmiesznie i wspaniale było patrzeć jak uczą się od siebie. Mila nie przyzwyczajona do życia z człowiekiem zamiast patrzeć na mnie jak czegoś od nich oczekiwałam patrzyła na Inkę i jej reakcje. Inka zaś obserwowała mnie jak reaguję na typowo psie zachowania Milki i potem wdrażała je w swoje zachowania. Ale do dziś, a jest u mnie prawie 11 lat nie bawi się piłeczką. Jak piłka leży to dobrze ale jeśli się po nią schylę ucieka.... Życzę Ci abyście jak najszybciej zostawiły za sobą te złe i beznadziejne chwile i mogły się cieszyć dobrym życiem.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 961
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

No to pierwsza się dowiesz...hihi.... od siebie dodam,że każde Moriskowe słówko jest prawdziwe.....Morisek zostaje z nami na zawsze.

Aniu,miałaś prawo napisać to co widziałaś na własne oczy a nie coś tam zasłyszane,nawet gdy być może nie każdemu się to podoba.Każdy ma dzięki temu możliwość wyboru, czy chce nadal umieszczać psy w ta

Może i lepiej niż było pod krzaczkiem,   Moris od trzech dni w końcu przełamał barierę i chyba stwierdził,że dwa inne pokoje w domu też mogą być i nie tylko jego posłanko

Posted Images

Oby,oby jak najszybciej się przełamała...czas mnie tym razem goni:(

Tej delikatnej suni naprawdę należy się normalne życie...nie w budzie:(

Bardzo wierzę w masaże Ttouch,..u Moriska zdziałały cuda,może i Bonie pomogą.

Czytałam gdzieś,że na farmach krów włączają muzykę klasyczną krowom, relaksują  się przy muzyce i dają więcej mleka:)...prawda czy fejk z tymi krowami nie wiem, ludziom pomaga i  pomyślałam,że Bonie będę serwować muzykę:):)

Chwytam się wszystkiego i cudujemy trochę:),

 

 

Wczorajsza płyta chyba bardziej Moriskowi się podobała :) ,bo przy dzisiejszej nawet nie widziałam,że on tak na wisząco podsypiał :)

IMG-3322.jpg

  • Like 5
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Poker napisał:

Biedna sunia. A może psi Prozac jej dać? No i czy nie jest chora?

Ona jest w takim stanie od kwietnia :( ...była w hotelu na Zylkene, nie pomógł.

Obmacałam w miarę wszędzie i fizycznie raczej nie boli .

Czekam na wetkę ,chcę żeby ją obejrzała dokładnie,zapytam o  Prozac.Wolałabym nie wchodzić z lekami,żeby całkiem świadomie choć jakiś kroczek zrobiła, no ale wiem też,że czasem konieczność wymaga:(

Link to post
Share on other sites
27 minut temu, pyra napisał:

Cuduj śmiało, jeśli ma to dać ukojenie poranionej duszyczce to cuduj. Wszak ma tylko Ciebie tuż obok i gromadę życzliwych acz "zdalnych" cioteczek.

Oj tak :(...dziękujemy Ciociom ,że jesteście z nami!

 

Noszę się z zamiarem zmiany imienia...nie podoba mi się Bona i chciałabym zmienić na jakieś inne.Nowe imię, może i nowe życie się zacznie..

Nie bardzo mam pomysł na imię dla tej wrażliwej istotki...jedynie blisko brzmiące mi przyszło  Mona -Monia,Monisia..

Lubię zdrobnienia,może Ciocie coś doradzicie i podpowiecie ?

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mgog napisał:

Może Mania?

 

Lubię to imię u zwierzaków,znajoma niedawno kotka Mańkiem nazwała :)super.

Nie mogę jednak,bo w bliskiej rodzinie jest Mania.

Chyba mam imię... skoro z nazwiska została wiosną :)...a wiosną jest maj  -więc Maja

Może imię obudzi do życia...

 

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, WiosnaA napisał:

Lubię to imię u zwierzaków,znajoma niedawno kotka Mańkiem nazwała :)super.

Nie mogę jednak,bo w bliskiej rodzinie jest Mania.

Chyba mam imię... skoro z nazwiska została wiosną :)...a wiosną jest maj  -więc Maja

Może imię obudzi do życia...

 

Maja / Majeczka, ładne, ciepłe imię :)

Jest tak bardzo wycofana, z człowiekiem raczej nie miała częstego kontaktu to chyba zmiany imienia za bardzo nie odczuje.

Przez pierwsze dni / tygodnie można posługiwać się dwoma..., (czasami tak robię przy zmianie imienia). Psy szybko załapują.

Feromony do kontaktu zaproponowane przez Poker to dobry pomysł.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Poker napisał:

Nie zmieniałabym imienia. To jedyne co ma na stałe, I tak ma zamęt w głowie.

Prozac nie zaburza świadomości, podnosi nastrój

A może feromony do kontaktu?

O feromonach w kontakcie,też słyszałam dobre opinie,ale u mnie raczej nie zdadzą egzaminu z powodu dużej otwartej przestrzeni.Pokoik gdzie obecnie Bona/Maja przebywa ma niby drzwi,ale nigdy nie zamykamy,otwarte jest do drugiego,korytarz ,klatka na górę...za duży metraż:(

Wstępnie kupiłam obróżkę,spotOn feromonowe....muszę z jakimiś wspomagaczami  wkraczać,żeby pomóc sunieczce wyjść z jej zamknięcia:(

9 godzin temu, [email protected] napisał:

Maja / Majeczka, ładne, ciepłe imię :)

Jest tak bardzo wycofana, z człowiekiem raczej nie miała częstego kontaktu to chyba zmiany imienia za bardzo nie odczuje.

Przez pierwsze dni / tygodnie można posługiwać się dwoma..., (czasami tak robię przy zmianie imienia). Psy szybko załapują.

Feromony do kontaktu zaproponowane przez Poker to dobry pomysł.

Imię dokładnie tak jak piszesz zamierzałam wprowadzać.
Bona jakoś mi nie leży,jest za "ciężkie" dla niej....z bonusem kojarzy, bardziej niż królową:(

Muszę zwracać się bardzo delikatnym głosem i szukałam delikatnie brzmiącego imienia,no i  do charakteru żeby pasowało.

No i od Maja zdrobnień mam mnóstwo :), których lubię używać:)

A jak już kiedyś tam Bona/Maja wydobrzeje,... a będzie coś psocić :)..to będę wołać..Majka :):)

Rozmarzyłam się....

 

Link to post
Share on other sites

Ciocie, muszę i przed Wami pochwalić naszego Moriska,bo pękam z dumy obserwując go ten tydzień.

Zaskakuje mnie ciągle i  w wielu sytuacjach.Np. ślepemu Promyczkowi pokazał garnitur ząbków i nie pozwolił staruszkowi zbliżyć.Wiem,że woli sunie,ale  w stosunku do Bony/Majeczki przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Bardzo taktownie,bardzo delikatnie,zero szczeknięcia przy niej,zero nachalnego obwąchiwania,kładzie się na swojej kanapie,delikatnie główkę i oczy kieruje w jej stronę ,masę sygnałów uspokajających do niej wysyła.....jejku,jakie te psy są mądre.

Lepszego wzoru psa do naśladowania nie można wymarzyć....

a za takiego cwaniaczka i trzpiota trochę jego uważałam :)

 

 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Znaczy Moris wyczuł jej strach i bardzo się zmartwił. Z jego zachowania wnioskuję, że chce być jej pomocny i jest gotowy do udzielenia wsparcia. Cierpliwie będzie czekał na sygnał zwrotny. Cierpliwości też od nich możemy się uczyć.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Tfu,tfu,żeby nie przechwalić tego Moriska ..

Takim aniołkiem zawsze to on nie jest i za uszami niejedno ma swoje :)

Teraz mam więcej czasu ,to trochę nadrobię wieści z ubiegłych wakacji,bo zaraz znów zaszyjemy się na wsi,a w tym roku roboty po uszy nas czeka.

Np.spacery luzem o których pisałam ,są zakończone i szlaban dostał.Szefunio znów chodzi na długiej linie. Poczuł swobodę,coraz dalej zaczynał oddalać,słuch raptem tracić, w końcu znikać mi z oczu...i wracał w odpowiadającym mu czasie...takie wędrówki nie akceptuję:(...On był szczęśliwy,ja mniej..

normalnie nie mogę...yotube nałożył mi jakieś ograniczenie wiekowe na ten filmik,a tu tylko bieganie Moriska jest :(...odwołałam się :(

tylko dla zalogowanych tam chyba:(

 

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Morisek włóczykij, to tylko "sznurek"  pozostaje :)

Majeczkę On rozumie najlepiej, i chyba czeka na odpowiedni czas na bliższy kontakt. Jednak zwierzątka maja swój rozumek.

Wszystkiego dobrego Wiosenko :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Na wątku Quatro mari23 napisała piękne zdanie,...jakże prawdziwe

"Pies adoptowany ze schroniska jest jak usychający kwiat - podlewany miłością rozkwita i upiększa życie tego, kto mu serce okazał"

Głęboko wierzę,że i mój kwiat rozkwitnie..

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, WiosnaA napisał:

"Pies adoptowany ze schroniska jest jak usychający kwiat - podlewany miłością rozkwita i upiększa życie tego, kto mu serce okazał"

Jakie piękne słowa i jakże bliskie prawdy  :)

Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, WiosnaA napisał:

normalnie nie mogę...yotube nałożył mi jakieś ograniczenie wiekowe na ten filmik,a tu tylko bieganie Moriska jest :(...odwołałam się :(

Myślę, ze to nie youtube, a może Ty nie zaznaczyłaę, że to także dla dzieci. To chyba  drugi, albo trzeci etap przejściowy do całkowitego nagrania filmiku na youtube. Może jeszcze uda się to uzupełnić, ale nie mam pewności  :)

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, elik napisał:

Myślę, ze to nie youtube, a może Ty nie zaznaczyłaę, że to także dla dzieci. To chyba  drugi, albo trzeci etap przejściowy do całkowitego nagrania filmiku na youtube. Może jeszcze uda się to uzupełnić, ale nie mam pewności  :)

Elu,nie, to youtube od siebie ograniczył:(...zupełnie nie rozumiem,..dodałam ten sam filmik pod innym tytułem i też od 18lat zrobili :(.....nic tam nie ma,nawet mojego głosu,tylko pola i jak Moris z Maszą daleko odbiega....dziwne:(

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, WiosnaA napisał:

Elu,nie, to youtube od siebie ograniczył:(...zupełnie nie rozumiem,..dodałam ten sam filmik pod innym tytułem i też od 18lat zrobili :(.....nic tam nie ma,nawet mojego głosu,tylko pola i jak Moris z Maszą daleko odbiega....dziwne:(

A podczas przetwarzania tego filmiku przez youtube zaznaczyłaś kółeczko, że jest dla dzieci?

Link to post
Share on other sites
Dnia 13.02.2021 o 13:04, elik napisał:

A podczas przetwarzania tego filmiku przez youtube zaznaczyłaś kółeczko, że jest dla dzieci?

Tak Eluniu,zawsze zaznaczam ...coś oni nakombinowali :(

Link to post
Share on other sites

Wiem,że Moriskowe Ciocie i Boneczce kibucują więc czasem info wstawię.

Może moja radość jest zbyt wczesna, ale po dzisiejszym dniu mogę powiedzieć,że z Majeczką /Boną jesteśmy raczej na dobrej drodze...

Jak pierwsze przerażenia ze smyczą Bonie minęły,a piruety i wyrywanie zrobiło się łagodniejsze, zaczął na podwórko wychodzić z nami Morisek.Ewidentnie uspokajał Maję.Wczoraj zaryzykowałam wyjść z nią na ulicę,bo na podwórku kręciła się tylko w kółko. I cieszę się,że to zrobiłam,bo Maja wraca do żywych.Lęków za bramą ma dużo,przywiera do ziemi widząc mijających ludzi,zwłaszcza facetów,boi się szczekających za bramą psów i  też się kładzie-inne sytuacje nie sprawdzone na razie.Każde kolejne wyjście jest jednak coraz lepsze i dzisiejsze w ciszy dookoła zobaczycie sami.
W domu siedzi nadal w tym swoim kącie i nie schodzi,w domu w stosunku do mnie też bez zmian ,no może mikre,ale na ulicy szuka  we mnie oparcia więc to dobrze rokuje i w domu.Jest mądrą sunią i strachy przełamiemy.Jestem dobrej myśli:)

Cudo Kochane świat zaczyna oglądać :)

 

  • Like 4
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...