Jump to content
Dogomania

18.05.2017 Lisia vel Astra odeszła za Tęczowy most.21.01.2017r Lisia vel Astra pojechała do swojego domku!!! Bądź szczęśliwa i nigdy już nie zaznaj bezdomności, cierpienia i bólu!!!!Cierpię w milczeniu.. Czy jest dla mnie nadzieja?


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Wracamy yyy! !!!! Astra jest cuuuuudnaaaa!!!!!

Ciekawe, czy jutro będzie taka szklanka na drodze jak dziś akurat na trasę.  Będzie trzeba powoli jechać a 600km przed nami. Na dodatek trochę jestem chora i kiepsko się czuję, ale jestem pr

Posted Images

Dobrze czyta się relacje z pierwszych chwil w DS.

Astra pewno boi się ażurowej poręczy przy schodach. Może trzeba zamontować ochraniacz i trochę

wzmocnić całą konstrukcję.

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Gabi79 napisał:

Idę do sklepu po zapas chusteczek.

Proszę, zakup i mi :)

Wchodzę na wątek, bo wydaje mi się, że to tylko piękny sen. Astrunia jest bardzo mądra, cieszę się, że trafiła do TAKIEGO domku i psiaki już zawarły pokój :)

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Monaga napisał:

Aga może jednak dywaniki antypoślizgowe trzeba zakupić. Ja z chęcią zamontuje :)aby łapki Astrze się nie ślizgaly. 

mnie tez sie wydaje, ze Astra nie lubi sliskich powierzchni, jesli schody sa drewniane i lakierowane, to moze cos gumowego/kauczukowego czy kawalki wykladziny?

sa tez jakies tasmy, (obi), ale drogie i zostawiaja slady, i duzo ich idzie

czy nawet miekki gumolit (mialam taki na drewnianej podlodze, moja starsza suka sikala po wstaniu z legowiska)- po przemyciu woda z mydlem stal sie anytposlizgowy i czula sie o wiele pewniej niz na drewnie, bo lapki nie tegez juz byly

Link to post
Share on other sites

Jestem pod wrażeniem, adopcja, jak z bajki - to bardzo budujace! Życzę Wam Kochani dobrych, pięknych dni w Stadzie :)
A to zdjęcie wzruszyło mnie bardzo,

20170121_184941.jpg

bo przypomniało pierwsze noce po przyjeździe Ovo z Olkusza - spałyśmy w kuchni na materacu (kuchnia dokładnie jego szerokości ;)),
Sunia szalała z radości,a w międzyczasie paskudziła, gdzie popadnie :D
Moc serdeczności zostawiam :)

Link to post
Share on other sites

Tak, Bodźka wyjątkowo do niej ciągnie. Chyba znalazł sobie mamusie. Astra odnajduje się w roli mamusi. Na spacerze znowu sama z nimi byłam i było bardzo fajnie, jakoś lepiej mi z trójką niż z dwójką. Może dla tego, że nie nudzi się tak bardzo chodzenie i szybko czas zlatuje. Astry to nawet się nie czuje, jak mijamy inne psy to bez zmian, tylko Bodziek ujada, Grawer ciągnie, a Astra stoi sobie i nie zwraca uwagi. Poza tym, Bodziek znowu oberwał, bo w czasie spaceru pajacował i gryzł ciągle po nogach Grawera i Astrę na zmianę. To w końcu mu się odwinęła i tak niby rzuciła się z zębami i warczeniem, ale niegroźnie, to taki straszak, Grawer też mu tak robi jak Kulka Waty przegina pałę. Z resztą Bodziek nawet nie pisną i za 5 minut znowu ją ganiał.

Bardzo mnie też ucieszyła sytuacja przy wodzie. Stawiam im jedną miskę z wodą. Wczoraj wieczorem Grawer przepuszczał Astrę i piła pierwsza, dziś rano jak nalałam świeżą wodę, to wszyscy się zbiegli, Bodziek od razu się odsunął, a Grawer warknął i pił pierwszy, Astra od razu odwróciła się bokiem i poczekała, jak Grawer skończył, to też się napiła. Podoba mi się, że rozmawiają ze sobą i ustępują sobie. Każdy z nich ładnie reaguje na sygnały.

Ach i zapomniałabym o najlepszym. Wczoraj wieczorem jak wreszcie położyłam się do łóżka, cała trójka z rozpędu wparowała ze mną na łóżko, Astra oczywiści jak szczeniaczek przepychała się razem z nimi. Padaka. Po chwili się rozeszli, bo trochę ciasno było i każdy znalazł sobie miejsce, ale ta chwilka była bezcenna.

A i Astra bawiła się z Bodźkiem otwartą paszczą. Ci, którzy widzieli zabawę dużego psa z małym pewnie wiedzą o co chodzi. Bodziek się kotłasił, a ona nastawiała się otwartą paszczą i tak nimi łapała a on się roił.

Jestem taka szczęśliwa jak na to wszystko patrzę! Nie mogę uwierzyć. Każdy szczegół mnie cieszy. To nie wiarygodne, że stara 9-letnia schorowana suka ze schroniska weszła do domu z dziećmi jako trzeci pies i po kilku godzinach zachowuje się jakby była tu od zawsze!!! Ludzie dziękuje Wam za uratowanie naszej kochanej Astruni! Mówiłam od razu, że to mój pies z poprzedniego wcielenia hehehe DZIĘKUJĘ!!!

  • Upvote 4
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Tyś(ka) napisał:

I znowu klawiaturę zamoczyłam!
Widać, że Astra była Wam pisana! :) I niech ludzie sobie mówią, co chcą - ja wierzę, że każdy z nas ma dla siebie psa gdzieś tam zapisanego w gwiazdach...

Tak to prawda. Kocham ją strasznie mocno , a znam od wczoraj. Pakuje się jej na legowisko, czochram, przytulam, kładę na nią głowę a ona się cieszy i jeszcze łapki wyciąga. Moja moja moja ! Jest cudowna! Najpiękniejsza i najmadrzejsza!  Napatrzeć się nie mogę.  Szkoda, że nie możecie zobaczyć na żywo jaka jest piękna!  Jak księżniczka! 

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites

Przeczytałam wszystkie opowieści i też o mało się nie popłakałam z radości. Psy są mądre i jak mają madrych włascicieli to potrafią się wspaniale dogadywać między sobą. Też mam trzy psy w tym jednego adoptowanego do moich dwóch suk i też świetnie się dogadują, żadnych awantur, jedzą obok siebie, piją z jednej miski.

Życzę długich szczęśliwych lat z całym towarzystwem.

Link to post
Share on other sites

Co mi się wydaje, ze tych chusteczek to trzeba zamówić zdecydowanie hurtową ilość, bo wszyscy tu płaczemy, a zapowiada się cd ;)

 Bo ja nie płakać, jak widzę takie zdjęcie 

No nie mogę Lisia - ale Ci się trafiło http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,sobx6eh2_Lf_orig.gif

20170122_103950.jpg

Link to post
Share on other sites

Jak Wy płaczecie, to co ja mam powiedzieć hehehe 

Przed chwilą wszyscy siedzieli wokół Astry, dzieciaki bawiły się  z nią na legowisku, Grawer obok, Bodziek po niej skakał , a Astra z otwartym dziobem i uśmiech od ucha do ucha. 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą - twoim Psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój - wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie."/ M. Siegal /

 

Astra vel Lisia jest już w swoim domku!! Ma już swoją rodzinę, która będzie ją kochać, przytulać, głaskać, dbać o nią...Ma też psich przyjaciół: labradora Grawusia i yorka Bożydara.

Kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz, tam, za kratami w schronisku, cierpiącą, zrezygnowaną, niemo błagającą o pomoc, serce moje  rozpadło się na  kawałeczki...Dzisiaj to serce znowu jest w całości......Lisia vel Astra ma dom!!!! Czy my, pomagając bezdomnym, schorowanym, starszym, porzuconym psom pragniemy czegoś więcej??? 

Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim za okazane serce, wsparcie finansowe, bycie na wątku, wspieranie w trudnych chwilach!!

Murce, za piękną opiekę nad naszą księżniczką.

To dzięki Wam, waszej ogromnej dobroci, chęci niesienia pomocy "braciom mniejszym"  Lisia vel Astra dostała szansę na normalne życie u boku swojej rodziny!!

Bądź szczęśliwa kochana sunieczko!!!

                                                                                      Podobny obraz

 

 

  • Upvote 4
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...