Jump to content
Dogomania

5 miesięczny Border Collie Od czego zaczac.


Recommended Posts

Witam, kupilem 5 miesięczną suczkę Border Collie. Z początku była strasznie strachliwa i sama jazda samochodem do domu wyglądała jakby miała zaraz paść. Dyszała , trzęsła się. 

Z początku panicznie się bala wyjścia na dwór i siedziała tylko w kojcu , ale powoli wychodziła coraz dalej aż dzisiaj nawet zaczęła szczęśliwa biegać dookoła domu.

Aczkolwiek przeraza mnie to ze nic nie potrafi i nie wiem od czego zacząć.

1. Często wyje jak się ja zostawi na chwile. Chociaż czasami grzecznie sobie posiedzi i pójdzie spać.   Aczkolwiek w nocy praktycznie caly czas wyje, a jak nie przyjde do niej to coraz glosniej aż zaczyn szczekać. Nie mogę sobie pozwolić na olewanie bo inne osoby spia i rano do pracy ida wiec przez dwa dni bylem zmuszony zostac z nia i polozyc sie obok kojca i czekać az zasnie. Czasami zaczynala piszczec ale jak mowilem "ciiii" to przestawała.

2. Czasami spokojnie sobie posiedzi a czasami wszystko zacznie niszczyc uspokajanie jej slowami nic nie daja. Olewanie takze poprostu dobrze sie bawi i gryzie wszystko i rozszarpuje. A musze wkraczac bo jak nie to zje to co dopadnie. Czesto jak ja odsune od przemiotu zainteresowania to jeszcze bardziej sie na niego rzuca , albo na moje dlonie wtedy.

Puki co zalatwia sie na mate ktora ma w kojcu nigdy poza nia , albo na dywan . Na dworze chociaz byla sporo to sie nie zalatwila , zaraz po wejsciu do domu zalatwia sie w pokoju albo jak sie ja zamknie w kojcu na chwile to wtedy na mate.  Chce ja nauczyc zeby zalatwiala sie na mate w pokoju i zeby zawsze szla sama do tego miejsca i zeby wtedy w kojcu sie nie zalatwiala bo jak w nocy narobi to pozniej to podepcze i w to wejdzie albo jak sie ja sama zostawi to rozszarpie i zje po kawalku. Ale tez nie wiem jak ja sklonic zeby trzymala i w kojcu sie nie zalatwiala a i zeby robila nie na dywan ale tylko w wyznaczonym miejscu, ciezko wyczaic kiedy zaczyna cos robic bo normanie chodzac jest nie ufna i ma pozycje jakby miala zaraz zaczynac. 

Dziwne tylko ze w kojcu zawsze na mate robi. A tak jak ma otwarty kojec ale jest na zewnatrz to juz do kojca nie pojdzie zrobic ale podleje dywan .

3. nie reaguje na imie, nie regauje na to jak sie ja wola. No chyba ze po nocy sie przyjdzie to wtedy ucieszona przychodzi.

4. Gryzie po dloniach z poczatku lekko ale jak sie rozbryka przy zabawie to zacisk plus poruszanie glowa moze co delikatniejszych zabolec. Lub jak gryzie w bardziej cuzle miejsce na nogach. Proby powstrzymania jej tylko bardziej ja nakrecaja. A proba  zamkniecia jak chce sie bawic skutkje zniszczeniem wszystkiego w kojcu lub powyjeciu wszystkiego z kojca wyciem i jekaniem

Prosze o pomoc doswiadczonych co bardziej. Nie wiem czy to taki wiek , ze sie nie slucha. Czy poprostu dlatego ze taki ma charakter. Nie wiem od czego zaczac wydaje mi sie ze najlepiej by bylo od tego zeby mogla zostawac sama bez piszczenia. Bo styl zycia polegajacy na usypianiu psa przez kilka godzin i budzeniu sie kilku krotnie w nocy, nie pozwolilby mi zachowac psychicznych sil na dalsze nauki. Aczkolwiek , nie mam pojecia jak nad tym zapanowac. Z jednej strony jak ja zostawie i oleje to rozszarpie mate do zalatwiania sie i ja zje , co chyba nie jest dobre dla zdrowia. Narobi w nocy na podloge bo nie bedzie miala wyjscia i tak pojdzie spac . A ja niewyspany z powodu jej wycia przez cala noc , bede musial wytrzec caly kojec i umyc ja. A takze bede mial na sobie wzrok nie wyspanych inny czlonkow rodziny ktorzy musza wstac do pracy o 3 rano. Z drugiej strony czytalem , zeby nie przychodzic do psa tylko jak zawyje bo wtedy sobie utrwali ze to pomaga mnie przywolac. I dalej tak bedzie robic. Nie wiem czy poprostu zarwac kilka nocy i spedzyc na stopniowym oswajaniu np podejsc do drzwi wrocic dac smakolyk , podejsc do drzwi otworzyc wrocic dac smakolyk, podejsc do drzwi otworzyc  zamknac poczekac 2 sekundy i smakolyk. i tak dluzej i dluzej. oczywiscie smakolyk jesli byla cisza. 

Prosze o jakies porady , dobre slowa wsparcia w boju. Czy wiekszosc psow wychodzi z wiekiem z takiego transu rozrabiania? 

latwiej by pewnie bylo jakby na zewnatrz dalo by sie ja porzadnie wybawic po kolacji. aczkolwiek puki co dopiero co zaczela wychodzic na zewnatrz i nie chce sie bawic . dalej sie czuje nie komfortowa. No i nie slucha sie. Jedynie jak sie za nia biegnie to ucieka . Ale to ona za mna powinna biec , albo aportowac. Ale wgl sie nie slucha wiec wyjscie na dwor polega na tym ze poprostu ja sledze i jak pojdzie za daleko to na smyczy zatrzymam podejde wezme pod pache i zaprowadze na swoj teren. 

Czytalem ze border collie naleza do najbardzoej bystrych i madrychbszybko uczacych sie psow. Ale albo moj jest wyjatkiem . Albo nie uwaza mnie za autorytet i kogos kogo warto sluchac. 

Troche przeraza mnie natlok tego co przedemna. Ogladam roznych zagranicznych treserow inwszystlo wyglada tak latwo, ale juz z moim psem to inaczej wyglada. zakupilem takze kliker do nauki. I chce z tym sprobowac.

na podworku mam tez problem z tym ze je kamienie i piach.Jeszcze raz prosze o jaka kolwiek pomoc.

 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...