Jump to content
Dogomania
rak-photo

Pies w bagażniku

Recommended Posts

Co do klatki to właśnie dlatego kupiłem matę która chroni wszystkie boki. Ewentualnie otworze jedno siedzenie i będę sie nimi bawił jak nie bedą spały. W sumie boje sie ze to ja będę chciał więcej zabawy na początku niż one. Ponad 10lat nie miałem psa wiec tęsknota jest naprawdę duża a czas do października płynie niesamowicie powoli.

a żwacze mogą byc na zasadzie zabawek?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

w sumie spotkałam się z opinią, ze u nas są szczeniaki 2-3 razy tańsze niż w UK i dlatego stąd psy ludzie przywożą. i że w UK stawia się właśnie na wystawy, a nie na użytkowość. aż z ciekawości popatrzę w wolnej chwili na hodowle UK.

żwaczy bym im nie dawała, jeśli u hodowcy ich nie jadły. nowy pokarm może wywołać biegunkę, do tego stres związany z opuszczeniem matki, nie wiadomo jak z chorobą lokomocyjną i możesz mieć masakrę. no właśnie, mozesz jeszcze podkłady kupić (najlepiej w aptece, wtedy wychodzi taniej) i wyłożyć nimi pokrowiec. wtedy nawet jak coś się wydarzy to wystarczy zabrać podkład i go wywalić, a nie potem prać pokrowiec gdzieś w trasie.

i chodziło mi o to, że będą gryzły CI matę:P a masz tam całą masę różnych ciekawych do gryzienia rzeczy. ale jak będziesz je kontrolował to nie powinno być problemów. a bawić się będą chciały, tylko serio możesz im odpuścić tę podróż. przeżyjecie to jakoś i zaczniecie normalnie żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale z tego co ja oglądałem to psy raczej sportowe sa preferowane na wystawach. Mi to nie przeszkadza a ewentualne wystawy to dla mnie powód by poznać ludzi i dobrze sie bawić natomiast psy sa na lata i wole by były takie jakie ja chce. 

Co do cen sie nie wypowiem bo realnie nie wiem. Jestem Polakiem i chciałem dać zarobić polskim hodowcom ale oczekiwałem tez pewnej pomocy przy wyborze. Choć jak powiedziałem podobają mi sie trochę masywniejsza psy. Zasada ja dostaje wyselekcjonowany produkt ale płace więcej. Pies jak pewnie każdy wie na tym forum to decyzja na lata i nie pozbywa sie go kiedy coś jest złe wiec wolałem dopłacić i mieć pięknego przyjaciela otwierającego mi wiele możliwości Bo i hodowanie i wystawy i bieganie i jazdę na rowerze czy towarzystwo przy zdjęciach. Choć oprócz ostatniego to nie wiem jeszcze czy na coś sie zdecyduje.

jedynie o czym mogę powiedzieć to ze psy bez rodowodu ale ładnie sa w cenach około 800 funtów. Wiec pewnie po fajnym kryciu jak np w DE kosztowały by pewnie z 2000. To jednak domysły bo po przejrzeniu galerii hodowców wolałem realnie psy z Polski ale tez chciałem dać zarobić Polakom by mogli rozwijać swoją pasje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żwacze kasuje i najwyżej zniszczą mi matę oby tylko nie stało sie im nic. Co do samej maty to materiał którzy nie przepuszcza żadnej cieczy wiec ewentualny mocz można bedzie wytrzeć papierem (wezmę cała rolkę). Choć moze i zainwestuje w podkłady dodatkowo myślałem nad pokładami chłodzącymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, rak-photo napisał:

 ewentualny mocz można bedzie wytrzeć papierem (wezmę cała rolkę).

ale będzie Ci śmierdziało w samochodzie, nawet jak to powycierasz. a takto zawijasz podkład, wkładasz do reklamówki, wywalasz i po sprawie. a kupa czy wymioty też się mogą zdarzyć, lepiej być przygotowanym. możesz też wziąć chusteczki nawilżane, w razie jakby futerko się ubrudziło.

z podkładami chłodzącymi zaczekaj, aż psy podrosną i raz, że nie będą niszczyć, a dwa będą nauczone czystości. pamiętaj też, że takie małe szczylki łatwo przeziębić, więc ja bym z podkładami chłodzącymi nie ryzykowała, tak samo jak nie przesadzałabym z klimą w samochodzie.

mówisz o hodowli Eskimoski Domek? ile oni mają tam łącznie psów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Quote

 

Zastosuje sie do twoich rad. I dzięki za nie. Zakupie odpowiednie podkłady i husteczki bo o nich nie pomyślałem. Jeśli bedziesz miała jakieś jeszcze pomysły to chcecie zastosuje bo dla mnie tak długa droga to totalna nowość i trudno przewidzieć co moze się wyrazyć.

co do DE to jednego wziąłem od pani Teresy a jednego od jej syna. Mimo ze jak rozumiem hodują oddzielnie to na te chwile chyba maja jeden szyld. Ten szary piesek od jej syna bardzo mi sie spodobał i mimo ze preferuje już niemodne czarne umaszczenie to postanowiłem go zabrać. Ale z tego co mi mówiono to jest naprawdę duża hodowla ale nie powiem ci dokładnie ile psów maja. Jak pojadę w październiku to napisze.

 A ze nie wiedziałem czy coś wyjdzie z Takuna (bo pani Justyna powiedziała bym pytał ) to był to dodatkowy argument. Moim zdaniem 2szczeniaczki o różnicy wieku 5 dni wychowają sie znacznie lepiej niż jedno. A jak wpadnie jeszcze jedna mordka do miski z Takuny to tez dam radę (ale żona powiedziała ze to już ostatnie bedzie mordka :-P albo ona sie wyprowadza - bedzie mi jej brakowało :-D ). 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzy szczeniaki na raz...no...powodzenia życzę :) Dobrze, żeby żona została, bo każde ręce do pracy będą na wagę złota ;)

Nie zapomnij o miskach dla szczeniaków i oczywiście o obrożach/szelkach i smyczach. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostanie. Pewnie bedzie sama mi je zabierała i za jakiś czas bedą to jej ulubieńcy. Biorąc pod uwagę ze gdzie nie napisałem do co lepszej hodowli to odpisywała mi kobieta. Wiec one chyba maja do psów lepsza rękę. 

mialy byc 2 ale jak wyjdą 3 to lepiej razem bo jak zniszczą mi meble to stare o kupie nowe ale tulko raz. A po za tym chce ćwiczyć z nimi sporty jak rower i chodzenie a mam jeszcze dorosłego syna wiec jakoś damy sobie radę. Po za tym od Tacuny moze dojść teraz lub za miesiąc a moze za rok a moze wcale nie znajdzie pani Justyna dla mnie nic fajnego. A teraz mam już 2 wiec do roweru lub zaprzegu sie nadadzą na początek i jakaś przygodę zacznę z tymi sportami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, rak-photo napisał:

co do DE to jednego wziąłem od pani Teresy a jednego od jej syna. Mimo ze jak rozumiem hodują oddzielnie to na te chwile chyba maja jeden szyld. Ten szary piesek od jej syna bardzo mi sie spodobał i mimo ze preferuje już niemodne czarne umaszczenie to postanowiłem go zabrać. Ale z tego co mi mówiono to jest naprawdę duża hodowla ale nie powiem ci dokładnie ile psów maja. Jak pojadę w październiku to napisze.

bo na ich stronie naliczyłam 38 psów. no ja bym od nich psa nie wzięła, ale nie o to pytałeś, mam jedynie nadzieję, ze to faktycznie jest podział na matkę i syna i oboje mają pozatrudnianych ludzi do opieki nad tymi psami.

ja mam w standardzie w samochodzie chusteczki nawilżane, karton zwykłych chusteczek i baniak wody to tak mi się skojarzyło, żeby Ci napisać. noi na macie obowiązkowo zawsze jakaś szmatka czy ręcznik (w ciuchlandzie kupuję takie rzeczy za grosze).

ale z czterema haszczakami to musiałbyś na poważnie przyczepkę rozważać:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu nie wzięła byś? Psa dostaje 4miesiecznego czyli do ukształtowania jest jego psychika i nawyki. Z ciekawości pytam.

Lista rzeczy zrobiona i kupie je w weekend w priamarku jeśli coś ci sie przypomni to będę wdzięczny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie zakończę na 2-3 a i 3 cieżko jest dostać, bo tak naprawdę to nic nie wiadomo jak z nim bedzie. Wcześniej czekałem 6 miesięcy od innej pani ale sie nie doczekałem żadnego psiaka. Każdy chce zapisy wcześniej i zaliczki a pieski sie jeszcze nie urodziły. Co bedzie jak zapisze sie na psa który mi sie nie podoba? To nie jest tak ze po roku masz go z głowy a zobowiązanie na lata. Po za tym pisząc do części zauważyłem ze sa mało pomocni a raczej jakbym sie dopraszał o szczeniaczka, moze temu ze chciałem coś naprawdę wyjątkowego. A cieżko coś znaleść takiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, rak-photo napisał:

Czemu nie wzięła byś? Psa dostaje 4miesiecznego czyli do ukształtowania jest jego psychika i nawyki. Z ciekawości pytam.

1. dla mnie podstawą w rasach pracujących jest praca z psami. i jak widzę, ze hodowla chwali się samymi wystawkami, a nie ma najmniejszej wzmianki o tym, co się z psami robi (szkolenia, treningi, zawody, albo chociaż ćwiczenia amatorskie), nie ma żadnych zdjęć z aktywnościami to dla mnie jasny znak, ze z tymi psami się nic nie robi. tam masz same zdjęcia na podwórku, w tej samej pozycji. i mi jest tak zwyczajnie, po ludzku tych psów szkoda. bo przecież husky musi się wybiegać, musi mieć codzienny ruch i zajęcie. a jakby nie patrzeć, kupując  od kogoś szczeniaka pokazujemy mu, że to co robi jest spoko, wspieramy go naszymi pieniędzmi. a dla mnie takie trzymanie psów w żadnym razie spoko nie jest. noi trzymanie w kojcach... ja bym nie kupiła szczeniaka, który urodził się i żyje w kojcu. wbrew pozorom czasy szczenięce odbijają się później na dorosłym psie, a 4 miesiące to w tym wieku sporo. no chyba, ze hodowczyni na czas odchowu miotu bierze suczkę do domu, ale o tym nic nie wiadomo.

2. naliczyłam 38 psów... i o ile w przypadku huskych powiedzmy 10 psów na raz by mnie nie ruszyło to już 38 jest liczbą nie do przyjęcia. może faktycznie dzielą się pół na pół, ale to wraz 17 psów na osobę. musieliby nie pracować (albo nie spać), żeby poświęcać tym psom odpowiednią ilość czasu, więc musieliby się utrzymywać z samej hodowli. a to oznacza dużo miotów rocznie, przy takiej liczbie "gęb do wykarmienia". jakbym tam poszła odbierać szczeniaka i zobaczyła te 38 ryjków za kratami kojców to bym się poryczała jak w schronisku i tyle by było.

a na stronie Takuny masz czarno na białym treningi, zdjęcia z treningów, ze spacerów, widać, że coś z psami robią. a hodowla "Beskidzka Zima FCI" albo "Snow Dogs Valley"? to tak na szybko z allegro wydaje się całkiem całkiem.

a nie masz w pobliżu TK maxa? oni tam mają dział z psimi akcesoriami i czasem są fajne rzeczy rzucone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale jak sama stwierdziłaś mogą sie z tego utrzymywać i opłacać okolicznych pracownikow. Masz racje ze pewnie nastawiają sie na wystawy i selekcje psów ale coś kosztem czegoś. W Takune na psy musisz czekać a pani Justyna powiedziała mi ze najlepiej wpłacić zadatek i według niego sie pieski wybiera. Robi tak bardzo wielu hodowców i Sorry ale ja uważam ze takie postępowanie jest nie jest dobre i robi problemy z wybieraniem piesków na odległość. Znacznie lepiej by hodowca wyceniał psy indywidualnie a nie kto pierwszy ten lepszy tzn najładniejszy piesek np 1200 drugi  1000 a najsłabszy 800 (ceny to przykład) bo zmona zrobić jeden 1300 a reszta po 1000.  Wtedy wiesz ze dając 1200 dostajesz najładniejszego psa z miotu. A tak jak nie masz wielkiej wiedzy to jesteś skazany na porażkę. A co jeśli spodoba ci sie hodowla i nabędziesz wiedzę to nadal masz pieska którego wybrałeś jej nie mając. Dla mnie takie podejście nie jest dobre. Byłem hodowca ( i to dobrym bo świadczą o tym osiągnięcia) dyskowców ( takie ryby akwariowe) i zawsze przebieralem mioty. Takie mioty gwarantowały człowiekowi kupującemu odpowiednia jakość a teraz pomysł ze zrobil bym jak większość hodowli w Polsce. Kto pierwszy ten lepszy to człowiek chcący mieć coś naprawdę pięknego musi mieć dogłębna wiedzę a szanse sa na to małe. Gdy ktoś przychodził do mnie o pytał czy ma pan coś specjalnego to realnie dostawał coś specjalnego ale w innej cenie. DE dokładnie to mi zaproponował. Zrobię zdjecia i jak psy oskarża sie odpowiedniej jakości to sprowadzę im sporo klientów z UK bo będę wiedział ze jak zapłacą trochę więcej to dostaną odpowiedni towar za te cenę. W Takune musieli by sie zapisać i czekać, a piesków rodzi sie raz więcej raz mniej i moze nie wystarczyć dla wszystkich. Ja uważam ze zawsze w każdym miocie powinno sie wybierać najładniejszego szczeniaka i wystawić go za specjalna cenę by osoba zaczynająca przygodę z dana rasa dostawała świetnego psa ale trochę drożej. Zauważ ze i hodowca miałby więcej w kieszeni a dzięki temu mógłby rozwijać hodowle. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam niedaleko ten sklep i masz racje przejdę sie i zobaczę co maja. Choć jak chodziłem po nim ostatnio to dla zwierząt nic nie widziałem ale tez niczego dla nich nie szukałem. Wielkie dzięki za rady bo przydadzą sie napewno. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

tylko widzisz, nawet jeśli opłacają pracowników to nijak mi się to nie trzyma z wizją psa - towarzysza rodziny. w takiej sytuacji stawia się psa w roli maszyny produkcyjnej, a nie żywej, czującej istoty, która przywiązuje się do swojej rodziny. noi to właśnie mi się nie podoba. a też kwestia wystaw wcale nie musi być na zasadzie "coś kosztem czegoś". jak kogoś kręcą wystawy to po prostu powinien sobie wziąć psa ozdobnej rasy i w tej rasie się spełniać. jest tyle ras, że każdy coś znajdzie dla siebie, a takie branie na siłę psa "bo mi się podoba" jest nie w porządku wobec tego zwierzęcia. bo na tej zasadzie mogę stwierdzić "podoba mi się kaukaz" i wziąć takiego psa do kawalerki w bloku. albo "podoba mi się pekińczyk" i ciągać go potem 30km za rowerem. brzmi bez sensu, prawda?;)

a nie masz też wrażenia, że mówią Ci to, co chcesz usłyszeć? wiesz, to jest tak, ze nawet po wybitnym skojarzeniu mogą wyjść przeciętne psy. a może być tak, ze miot jest wyrównany, albo większość jest ta wybitna, a zostaną ze 2 sztuki przeciętne czy słabe. Tobie się podobają ich psy i jak wyrośnie Ci właśnie taki to będziesz zadowolony, a mi one nie podchodzą (a swego czasu jak wybierałam psa to zastanawiałam się nad huskym, więc to nie jest tak, ze ogólnie mi się haszczaki nie podobają). jeśli hodowczyni od Takuny wybiera szczeniaki wg wysokości zadatku to cóż, wg mnie też robi nie w porządku. ale jeśli to jest na zasadzie rezerwacji szczeniaka i w razie jeśli w miocie nie będzie psa dla Ciebie to zwróci kasę to nie widzę w tym nic złego. to takie zabezpieczenie hodowcy przesiewające wszelkich "ojojo chcę pieska, jakie słodkie, rezerwuję", a potem gdy czas odbioru się zbliża i hodowca odmówił już paru osobom, bo rezerwacja, to taka osoba przestaje się odzywać. a u Ciebie jeszcze jest tak, że mieszkasz baaaaardzo daleko, więc hodowczyni tym bardziej chce mieć gwarancję.

jak miałeś miot w ręku to mogłeś go przebierać. nie wiem jak jest w rybach, ale w psach nie wszystko widać na pierwszy rzut oka i tuż po narodzinach nikt poważny nie powie Ci "on będzie wyjątkowy" (no chyba, ze urodzi się z łatką w kształcie serduszka;)). i też inaczej jest jak ktoś z gotówką przychodzi do Ciebie i bierze towar od ręki, a inaczej jak wszystko uzgadniacie telefonicznie/mailowo.

a tk maxie poszukaj na dziale z tekstyliami domowymi. tam gdzie te wszystkie poduszki, kołdry, koce i takie tam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mowię ze odrazu po urodzeniu bo tez po urodzeniu psów sie nie wybiera. Ale gdy psy oddajesz do klientów czyli już jesteś w stanie  powiedzieć jak zapowiada sie piese i o to chodzi ze nic nie gwarantuje ci sukcesu ale jakość genów psow jest ważniejsza niż zajmowanie sie nimi. Oczywiście ważne jest do kogo kierujesz ofertę ale tez jak powiedziałaś husky nie sa psami pasterskimi a psami pociągowymi wiec ich nauka zaczyna sie późno. A hodowca wystawiający psy jest kontrolowany właśnie przez wyniki. Masz racje tez ze nie wybierze sie psa od szczeniaka zawsze widać ktore niezłe sie zapowiadają. Czas pokaże czy tak bedzie tez z moimi psami ale realnie uważam ze nadal taka opcja jest lepsza niż kupowanie psa który sie jeszcze nie urodził.

Co do takuny to zle mnie zrozumiałaś lub złe napisałem bo nie chodzi o wysokość zadatku ale kolejność ale za psy ktore sie nie urodziły. A tego nie wiesz czy oddadzą ci kasę jeśli żaden ci sie nie spodoba i ja tego tez nie wiem. Psy oddaje sie mając 3 miesiące a karze sie je kupować lub rezerwować nawet gdy nie urodziły sie jeszcze i to mi sie nie podoba. Po za tym jestem pewien ze każdy hodowca kontroluje mioty i co jakiś czas realnie musi pozostawić sobie świetnego pieska by mieć ciągłość. Musi wiec wiedzieć przed sprzedażą jakiego pozostawić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Godzinę temu, rak-photo napisał:

husky nie sa psami pasterskimi a psami pociągowymi wiec ich nauka zaczyna sie późno.

nauka nauką, ale socjalizacja jest ważna od małego. i to naprawdę ma znaczenie, czy szczeniaki będą zostawione same sobie w kojcu razem z matką czy hodowca będzie je miał w domu, codziennie będzie im poświęcał dużo czasu, będzie dawał im dużo różnych przedmiotów, będą miały kontakt z różnymi ludźmi, dziećmi, zwierzętami. to wszystko rozwija psa i ma wpływ na jego późniejsze życie.

a tak nawiasem nauka każdego psa powinna zaczynać się od szczeniaka. nieważne czy to północniak, owczar, jakaś ozdóbka czy pies myśliwski. od małego psa trzeba uczyć zasad panujących w domu i podstawowego posłuszeństwa. mało tego, jak przyjedziesz po szczeniaka to Twój 4 miesięczy szczylek powinien umieć usiąść, położyć się, stanąć, przybiec na zawołanie i być przyzwyczajony do smyczy. nie mówię, że ma to wszystko robić idealnie, ale powinien wiedzieć co te słowa oznaczają. potem to wiadomo, różne przeznaczenie psów i inaczej będziesz postępował z huskym niż z onkiem (chociaż mój ideał husky'ego aportował sam z siebie lepiej niż niejeden owczar, no ale to był pies pod każdym względem wyjątkowy), inaczej będzie się z tymi dwoma rasami współpraca układała, ale podstawy będą wspólne.

uczciwie by było, gdyby wpłacona wcześniej kasa była zwracana w wypadku kiedy nie kupisz psa z konkretnego powodu. ja rozumiem hodowczynie, bo pewnie chce dla swoich psów jak najlepszego domu, a do znalezienia takiego potrzeba czasu. i boi się, ze po prostu ktoś psa zarezerwuje, potem będą się zgłaszać po niego chętni, ona odmówi, a w końcu się okaże, że ten kto rezerwował psa zmienił zdanie i hodowczyni zostaje z pieskiem. możliwe, ze sama będę musiała rezerwować psiaka już po potwierdzeniu ciąży:P, no ale do tego czasu to jeszcze daleko.

a to w Takunie nie ma jeszcze szczeniąt? i nie da się zarezerwować wstępnie szczeniaka, a po urodzeniu jak potwierdzi się ilość piesków i suczek i będzie umaszczenie widać to dopiero wtedy zaliczkę wpłacić?

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Beatrx napisał:

nauka każdego psa powinna zaczynać się od szczeniaka. nieważne czy to północniak, owczar, jakaś ozdóbka czy pies myśliwski. od małego psa trzeba uczyć zasad panujących w domu i podstawowego posłuszeństwa. mało tego, jak przyjedziesz po szczeniaka to Twój 4 miesięczy szczylek powinien umieć usiąść, położyć się, stanąć, przybiec na zawołanie i być przyzwyczajony do smyczy. nie mówię, że ma to wszystko robić idealnie, ale powinien wiedzieć co te słowa oznaczają

Zgadzam się z Beatrx. Ja wybierałam hodowlę dość długo. Oglądałam zdjęcia, szukałam opinii i rozmawiałam z hodowcami. Wybrałam miejsce, gdzie szczeniaki są wychowywane z rodziną. Biegają na podwórku, chodzą po domu, bawią się w piasku i w wodzie. Socjalizacja od samego początku - różne bodźce, różne podłoża, dźwięki, dzieci, dorośli, zwierzęta, odkurzacz i kosiarka, podróż samochodem i zabawa w basenie z piłeczkami itp. Reasumując odebrałam 8 tygodniowego szczeniaka, który dużo widział i sporo poznał. To bezcenne doświadczenia na przyszłość. Szukałam hodowli, gdzie psów jest kilka ( w mojej trzy), miotów jest niewiele, osiągnięcia są udokumentowane i przedstawione na stronie. Nie widzę nic złego w "zapisywaniu" się w kolejkę po psa. Też czekałam i liczyłam, że urodzi się wystarczająca ilość szczeniąt. To, że psy znajdują domy jeszcze przed urodzeniem jest dla mnie oznaką, że hodowla jest ceniona i cieszy się renomą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam inne zdanie. Ceniona hodowla dla jednych to elitarność gdzie trzeba sie zapisywać a dla mnie nie. Uważam szczerze ze osiągnięcia wystawowe sa ważniejsze bo oznaczają ze selekcja jest ostra a psy sa najwyższej próby. DE oferuje psy dla osób mających plany hodowlane ale i znacznie tańsze wersje bez rodowodu i to nic złego że ludzie maja taka filozofię. Większość ludzi nie bedzie czekała dłuzo czasu na psa. Jak długo? Ja zapisałem sie w ten sposób do jednego hodowcy i czekałem kilka miesięcy by sobie szczeniaka wybrać. Żadne się nie urodziły wiec szukałem następnej hodowli i wtedy wpadłem na DE i Takune . W Takunie były juz zapisy na 3 szczeniaki  a było bodaj 1,5 miesiąca do planowanych urodzin. Co jeśli sie nie znajdziesz jakiegoś fajnego ( w twojej opini)  to czekasz na kolejny miot i nawet jeśli jesteś pierwszy to bedzie to około początków zimy. Zanim szczeniak urośnie kolejne 4 miesiące to realnie by dostać szczeniaka musisz czekać około roku. Sorry ale to chore, bo masz do wyboru albo czekanie albo to ze szczeniak nie bedzie uczony przez miesiąc w DE, bo watpię by wcześniej był uczony. Dziwicie sie potem ze ludzie wybierają pseudo hodowców? Jak masz na zakup psa czekać tak długo to ludzie wola kupić sobie byle gdzie bo postawa hodowców ich do tego zmusza. Teraz DE: psow jest znacznie więcej a od pucharów uginają sie pułki. Macie racje ze przez miesiąc psem sie nie zajmują jak w Takunie ale możesz go mieć za 3 miesiące i co więcej wybrać sobie z 2-3miotow. Musisz mu poświecić więcej czasu, by nauczyl sie w/w sztuczek i to prawda ale właśnie o to chodzi. A w obu hodowlach psy nie sa tanie bo to wydatek za te z lepszego krycia 1000-1200euro. Ja wiec wole DE który oferuje mi realne psy ktore sa i możesz sobie je wybrać nawet z Japonii a do tego hodowla jest na tyle duża ze możesz kupić sobie jakby z 2 hodowli. A jeśli ci sie nie spodobają bo ktoś jest mega wybredny to za 3-4miesiace bada kolejne szczeniaki po innych kryciach ale wybór znowu bedzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minut temu, rak-photo napisał:

DE oferuje psy dla osób mających plany hodowlane ale i znacznie tańsze wersje bez rodowodu

Te wersje bez rodowodu też sprzedaje firmując swoim przydomkiem?  I skąd w hodowli szczeniaki bez rodowodu?

Ja nie mam planów hodowlanych, a kupiłam psa z rodowodem z zupełnie innych powodów, m.in dlatego, że "na jego podstawie znani są nam rodzice, dziadkowie, pradziadkowie i prapradziadkowie... Znając rodowód, hodowcy potrafią odpowiednio kojarzyć ze sobą pary rodzicielskie, wyliczać ich pokrewieństwo, omijać niechcianych przodków i wybierać psy z ulubionych linii hodowlanych. Należy pamiętać, że każdy z tych przodków należał do danej rasy i został dopuszczony do rozrodu poprzez ocenę ekspertów więc nie posiadał on wad dyskwalifikujących z hodowli"

To tak na marginesie dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzisz pewnie sa to szczeniaki ktore sie nie sprzedały lub sa specjalnie dopuszczone do tańszych ojców. To dosyć logiczne jeśli krycie championem dużo kosztuje. 

Bo musza byc psy tez bez rodowodu o podejrzewam ze takich po 2500zl sprzedaje sie znacznie więcej niż takich z rodowodem.

ja wybrałem z rodowodem z dokładnie z takich samych powodów co ty i bardzo sie cieszę ze pieski bedą ze mną juz w październiku a nie w bliżej nieokreślonej przyszłości. Tez nie mam planów hodowlanych na te chwile ale czy bedzie je miał za 3lata? Tego nie wiem ale chciałbym mieć opcje taka. Podobnie ze sportami lub chociaż w uczestnictwem na wystawie bo myśle z fajnie jest chociaż raz w życiu to przeżyć.

Cala jednak moja przygoda uświadomiła mi dlaczego ludzie kupują od pseudohodowcow. Na psy od hodowców trzeba dużo czekać i kosztują znacznie drożej o ile cena jest do przyjęcia o tyle styl kupowania moim zdaniem juz nie. I tu powstaje duża dziura która wypelniaja amatorzy rozmnażania dla kasy. Przykre ale prawdziwe.

i nie chodzi mi o Takune by ktoś złe tego nie zinterpretował  bo to świetna pani i zna sie na psa i promuje je bardzo tym co robi ale o zasadę stosowana przez hodowców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

rak, wiesz czemu w zarejestrowanej hodowli są nierodowodowe psy? po to, żeby suka mogła rodzić co cieczkę. suka może mieć jeden miot w roku, ten oficjalny, z papierem. a jak ktoś chce trzepać kasę i nie zależy mu na zdrowiu suki to i w drugą cieczkę robi miot nierodowodowy (bo nikt tym psom papierów nie da). żaden problem wyrobić psom papiery i sprzedać je za 1200zł. ich wartość hodowlana się nie zmieni jeśli dorzucisz drugie tyle.

tu nie chodzi o to, ze jakaś hodowla jest elitarna. tu chodzi przede wszystkim o dobro psów. w motłochu na 38 zwierząt, gdzie każde potrzebuje minimum 3 godziny dziennie porządnego ruchu nie da się mówić o dobru zwierząt. wystawy i championaty jeszcze o niczym nie świadczą, bo wystarczy wiedzieć, gdzie pojechać i przy małej stawce i przeciętnemu psu zrobisz championat. więc absolutnie nie ma się czym jarać. resztą jak sukcesy wystawowe mają wpływać na wartość zwierzęcia użytkowego?

rak, przy podejściu "idę do hodowli jak do supermarketu i biorę psa jak towar z półki, byle mi się podobał" to jasne, że ta hodowla Ci podpasuje. nie interesuje Cię co z rodzicami, co z innymi psami w tej hodowli, nie interesuje Cię czy mają zapewnione wszystkie potrzeby, liczy się tylko Twój szczeniak i to, ze chcesz mieć z czego wybierać. i takich jak Ty jest więcej, dlatego tego typu interesy kwitną na tej samej zasadzie co pseudohodowle. dla mnie takie podejście jest nie do przyjęcia, bo pies to żywa, czująca istota, a nie maszynka produkcyjna i dla mnie bardzo istotne są warunki, w jakich trzymane są psy i nie zamierzam dokładać do interesu kogoś, kto psy męczy.

a jeśli oni jeszcze robią lewe mioty to już w ogóle hodowla jest skreślona.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, rak-photo napisał:

 I tu powstaje duża dziura która wypelniaja amatorzy rozmnażania dla kasy.

no ale Ty bierzesz psa od kogoś, kto rozmnaża dla kasy?o.O więc nie powinno być Ci przykro, że inni robią tak samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie bo teraz nadinterpretowujesz fakty. Ktoś kto ma nierodowodowe psy oznacza ze ma psy bez papierów i byc moze sa to psy na ktore ludzie nie chcą rodowodów wiec sie ich nie wyrabia lub moze sa to ostatnie sztuki z miotów na ktore hodowca chce sprzedać oferując je bez papierów. 

Mnie wiemy nawet ile realnie jest psow w tej hodowli ponieważ na zdjęciach mogą byc psy który u juz nie ma a były czempionami. To jest jedynie pochwalenie sie osiągnięciami. Trzeb by realnie pojechać i zobaczyć a nie wyciągać wnioski na podstawie strony. Podobnie jest z warunkami w jakich trzymane sa psy i w jakiej do kondycji. To jest hodowca który należy do związku i pewnie maja jakieś kontrole hodowli. 

Mnie musisz mieć psiaków co cieczka z tej samej suki bo matematycznie to wystarczy mieć 4 suki by każda miała co roku jedne szczeniaki. A ty 2 wiosna i 2 mioty jesienią. Jeśli masz 6 możesz nimi rotować by miały co 2 lata. 

Bardzo szybko doszłas do wniosku ze jeśli ktoś ma 2-3 mioty to robi to dla kasy. Sorry ja widzę ze ta osoba uszczęśliwia ludzi bo mając 3 mioty i je sprzedając powodujesz ze ludzie nie czekają wielu miesięcy na psa i maja wybór. Dla mnie czekanie na psa rok jest poprostu chore. I dzięki temu ludzie nie mający doświadczenia biją kasę. Wole by hodowca z doświadczeniem miał 3 mioty i je sprzedał nawet zarabiając sporo kasę niż mam czekać na psa długo a ludzie którzy sie zniechęca idą do bazarowych hodowców. 

Przypominam ci ze podstawa naszej dyskusji było to czy mieć lepiej szkolone jedno zwierze i czekać na nie 6-12 miesięcy i nie mieć wyboru czy tez przyjść i wybierać nr z 2 miotów ale moc zobaczyć je i kupić a nie kupować coś w ciemno. W kilku dyskuskusjach na forach czytalem coś ważnego ze każdy sam powinien poświecić na początku dużo czasu pieskowi. A miesiąc to nie wiele bez tego.  Ja wole by psiak był miesiąc nie socjalizowany (choć nie wiemy czy nie sa) i mieć wybór niż dostać za 1300euro coś czego nie chce lub stracić zaliczkę. 

Po za tym na siberianhusky24 czytałem wątek ze DE nie uśpił kilku zasłużonych psow tylko dlatego ze chorowały. Czyli znowu sie pomyliłaś myśląc ze ktoś ma duża hodowle to robi to dla kasy. Tacy ludzie zawsze kochają to co robią i zwierzęta którym poświęcili dużo czasu. 

Po za tym np Takuna ma cała druga rasę i psow jest więcej. Czy to oznacza ze właściciele sie nimi nie zajmują? Watpię. Jeśli robisz coś takiego to musisz byc szalony lub kochać to co robisz i znajdziesz zawsze czas na swoje psy.

nie porównuj wiec hodowców ze związku do zwykłych bazarowych sprzedawców, a ich osiągnieć do pomniejszych Konkursów bo ich obrażasz. 

Ja nie uważam że takie czekanie na psy jest dobre i tak właśnie uważam ze tworzy elitarność jakiejś rasy. Jeśli nie kupisz fajnego psa u hodowcy to idziesz na bazarek a to jest złe. Skoro dzis jest rezerwacja na 5 psow to znaczy ze moze następnym razem dobrze by było dopuścic 2suki do reproduktowo by było mniej pseudohodowcow na rynku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że mylisz pojęcia "rodowód" i "metryka"

Kupując psa z metryką - czyli z legalnej hodowli, sam decydujesz, czy wyrabiać mu rodowód, czy nie.

Ale każde szczenię z hodowli powinno mieć metrykę.

Czasy, gdy tylko kilka pierwszych szczeniąt otrzymywało dokumenty minęły dawno i bezpowrotnie.

 

Ciekawa jestem, czy faktycznie ED sprzedaje lewe mioty, czy to tylko Twoja nadinterpretacja, lub niewiedza. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×