Jump to content
Dogomania
Damciok

Znalazłem bezdomnego psa - co dalej ?

Recommended Posts

Jamniczek na dworze? To trochę nie pasuje. Krótka sierść, niskie zawieszenie i w sumie niewielkie ciałko. Nie skazuj go na takie warunki, może nabawić się reumatyzmu i będziesz miał kłopot. A piszesz, że nie chciałbyś na niego wydawać zbyt wiele pieniędzy. 

Pies przebywając z Tobą w domu, może dać Ci wiele radości, a i więź między Wami jakby większa powstanie. Weź go do domu, on samiutki poza domem będzie nieszczęśliwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale mi pasuje. 

Nie wiem jak u was ale u mnie jest lato a  w nocy jest 17 stopni czyli nic sie mu nie dzieje majac dwie sciany oraz cieple poslanie , dalej szukam właściciela i zamiast gadac mi tu na jaka "syberie" wysylam psa w nocy i jak kaze mu "cierpiec" powiedzielibyscie cos bardziej pomocnego w sprawie szukania wlasciciela Kolezanka wyzej chyba nieszczesliwego psa w zyciu nie widziala, bo ja widzialem i nie sadze żeby kajtek byl nieszczesliwy.

To nie jest typowy jamnik, jakaś mieszanka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale z Tobą nie da się logicznie rozmawiać,o sorry - gadać..Na początku stwierdziłeś,że chcesz szukac wlasciciela,dałes ogloszenie itp.Potem stwierdziłeś,że na cholerę Ci jakas fundacja,przeciez mozesz go przygarnąć.Skoro tak,to Ilona sugeruje,że jamnik na podwórku to troche nieporozumienie...A Ty ponownie,przecząc sam sobie twierdzisz,ze chciaslbys cos w sprawie szukania wlasciciela.Btw...sądzę,że "koleżanka" sporo nieszczęśliwych psów widziała.

To w koncu zdecyduj się,czy szukasz wlaściciela,czy chcesz go zatrzymać i dać mu dom.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Damciok napisał:

Ale mi pasuje.

ale psu nie pasuje. i nie patrz na czubek swojego nosa tylko na dobro zwierzęcia. póki jest lato to pal licho, ale piszesz, ze psa chcesz zostawić i trzymać na dworze, więc prędzej czy później przyjdzie zima. więc albo zajmujesz się psem jak trzeba i zostawiasz go sobie albo go wydajesz. a wtedy korzystasz ze wszelkich możliwych środków, w tym kontaktujesz się z fundacjami pomagającymi psom, a nie czekasz wmawiając sobie, ze zwierzęciu stadnemu samotność w niczym nie przeszkadza, bo przecież jest lato...

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to się zdecyduj na coś, bo najpierw sam piszesz, że pies prawdopodobnie zostanie u ciebie, ale nie wiesz jak będzie z mieszkaniem w domu, a stronę dalej, że nie zostawisz go na dworze. no chyba, ze wpadłeś na jakiś idiotyczny pomysł typu zamykanie psa w garażu i uważasz, ze to spoko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Damciok napisał:

Ale mi pasuje. 

Nie wiem jak u was ale u mnie jest lato a  w nocy jest 17 stopni czyli nic sie mu nie dzieje majac dwie sciany oraz cieple poslanie , dalej szukam właściciela i zamiast gadac mi tu na jaka "syberie" wysylam psa w nocy i jak kaze mu "cierpiec" powiedzielibyscie cos bardziej pomocnego w sprawie szukania wlasciciela Kolezanka wyzej chyba nieszczesliwego psa w zyciu nie widziala, bo ja widzialem i nie sadze żeby kajtek byl nieszczesliwy.

To nie jest typowy jamnik, jakaś mieszanka.

A  Ty może gdzieś na Sycylii mieszkasz? Bo pisałeś niedawno,że chyba w podkarpackim. U nas lato jest takie samo jak u was :)

Napisałam Ci nazwy fundacji,z którymi się powinieneś skontaktować.Dzwoniłeś tam?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukaj więc prawowitego właściciela psa i spraw, by pies ten mieszkając  u Ciebie na dworze, miał nie dwie ściany lecz cztery i dach nad głową.

Co do widoków psów nieszczęśliwych, widziałam gorsze, ale i lepsze, i wspaniałe.

 

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbowałem mu obciąć trochę pazury lecz niewiele obciąłem bo przy którymś pisnął , moje pytanie czy to możlliwe ż na tej długości jest nerw czy po prostu to dla niego nowe uczucie bo za tamtym razem trochę więcej próbowałem obciąć niż poprzednio.

P_20160705_140357_1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widomą oznaką, że doszedłeś do nerwu, będzie połączenie pisku z kapaniem krwi z pazura. Od tego pies nie umiera, wystarczy w takiej sytuacji przycisnąć pazur wacikiem przez minutę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli przekroczysz granicę I naruszysz macierz pazura,to jest bardzo bolesne dla psa.Nie jest groxne,ale badzo boli.Obcinaj po troszeczku,choc teraz,jak sie juz zraził - będzie trudniej.

budowa-pazura-psa3240.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yhm...znam :) Moja benia daje sobie obciąć ze stoickim spokojem podchodząc do tematu,jej kumpel zaczyna ryczeć jak zarzynany,kiedy tylko zobaczy cążki...No I.."do tego tanga trzeba dwojga", a moze I trojga :)Fakt - skaleczyłam go w ub.roku...No to powodzenia,zawsze za niewielka kwote mozesz iść do weta,przynajmniej psie pretensje będą do niego,nie do Ciebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Damciok napisał:

Nie że trudniej ale jest to niemożliwe ;) 

Odpuścić. I za karę dużo spacerować z psem po mieście (można i po wsi, jeśli wybrukowana), to sobie pościera jak ta lala.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok a jakie macie zdanie o przymuszeniu zwierzaka do tego ? Bo wpadłem na pomysł zeby smycz przepuscic przez taki slupek kolo mojego domu i by nie mogl przeszkodzic glowa, wtedy moze dalbym rade, zreszta to az tak zle nie wyglada, on daje sie tam dotykac tylko jak przychodzi do odmiezenia obcegami to on juz wie co sie swieci i przeszkadza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może twardy pilnik będzie lepszy niż obcęgi - przynajmniej nie skaleczy, tylko więcej cierpliwości właściciela i psa trzeba. Są także specjalne cążki do pazurów, dość ostre na psi pazur, nie miażdżące, tyle że dość drogie. No i przy tych cążkach tez trzeba uważać, aby nie skaleczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż,jeśli pies ma czarne pazurki bardzo trudno jest obciąć tak by nie skaleczyć.Jesli nie masz doświadczenia idź lepiej do weta.Nie kosztuje to wiele-u mnie 15 zeta.

Moja jamnica ma zawsze obcinane u weta-niestety nie cierpi tego więc jest w kagańcu i trzymają ją cztery osoby a ona wyje jakby skórę z niej zdzierano.Straszna z niej histeryczka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...