Jump to content
Dogomania

Nowy domownik. Jak z czasem zmienić dom na ogród i legowisko na budę


Recommended Posts

Cześć,

W lipcu dołączy do naszej rodziny nowy domownik - 7/8 tyg. szczeniak akita inu. Na początku pies będzie mieszkał z nami w domu, z czasem jak podrośnie, docelowo będzie mieszkał na dworze z dużym ogrodem, stawem, mini-laskiem. Mamy duży zadaszony kojec z drewniana podłoga i ciepłą budą (gdzie pies byłby zamykany raczej w razie potrzeby, na czas nieobecności itp). Zastanawiam się jak najlepiej przeprowadzić szczeniaka przez proces nauki zostawania samemu na dworze.

Mamy także prawie 14-letnią, małą sunię, która mieszka w domu. Jest chora na serduszko, ale jest leczona i jeszcze czasem bryka jak mała owieczka :) Trochę się o nią boję, bo szczeniak będzie jej wielkości i na pewno trochę ją będzie męczył, jednak im dłużej będziemy czekać na wprowadzenie nowego psa, tym będzie dla niej to trudniejsze. Sunia jest rozpieszczona, śpi na kanapach(na salonowej ma swoją poduchę-legowisko) i czasem ze mną w łóżku, do tego jest już prawie zupełnie głucha, więc czasem nie słucha. Wprowadzam coraz więcej gestów i jakoś się porozumiewamy mową ciała :) Przez prawie 12 lat towarzyszył nam owczarek niemiecki, który mieszkał na dworze (odwiedzał nas czasem w domu, ale raczej tylko na chwilę), niedawno choroba nam go odebrała i przy domu jest pusto. Mała też jeszcze przeżywa, często wypatruje w bramę i zagląda do kojca, sprawdza czy nie wrócił, no ale ja nie o tym.

 

Najpierw odnośnie ulokowania legowiska szczeniaka. Czy mógłby mieć dwa, jedno w moim pokoju na piętrze (gdzie spałby w nocy), a drugie na dole w salonie z kuchnią, gdzie zazwyczaj urzęduje starsza suczka - tu przebywałby z nami, ale czasem też tylko z suczką w dzień. Wyobrażam sobie to tak, że miałby tu swoje dodatkowe miejsce na podłodze przy kanapie (sunia śpi na kanapie i na pewno nie da mu wejść). Ogólnie on na kanapy wchodzić nie będzie mógł, nie będzie spał też w łóżku. Czyli śpimy u mnie w pokoju, rano wstajemy, na dworek, micha itp, i jak wracamy to już zostaje na dole w salonie ze starszą suczką jakiś czas sam, a ja wychodzę do pracy. Jak wstanie moja mama to do nich dołączy pewnie po 10tej, później siostra itd. Więc ktoś tam zawsze się już później będzie kręcił. Ale pierwszych parę godzin byłyby pieski zupełnie same w otwartej przestrzeni (pewnie jakoś będę musiała zabezpieczyć schody na sam ten okres rano póki nie nauczy się sprawnie wchodzić/schodzić). Jest ciepło więc pieski będą dużo czasu przebywać z nami na dworze czy tarasie. Będę go przyzwyczajać od małego do kojca, jesienią chciałabym go już rano zostawiać właśnie w kojcu, zamiast w domu na dole z suczką. Na początku 3-4h, później by go mama wypuszczała. Zimą myślę, że bez problemu powinien większość dnia spędzać na dworze, więc tylko nocowanie w domu, do wiosny przyszłego roku coraz krótsze i krótsze, aż będzie sobie zostawał na dworze cały czas.

Nie wiem czy taki plan wygląda dobrze? Czy po około dwóch tygodniach socjalizacji będę mogła zostawiać szczeniaka samego ze starszą suczką bez opieki czy lepiej zostawić go u mnie w pokoju na początku? (raczej nie powinna mu nic zrobić, ale nie jest zbyt towarzyska) Gdzie w takim przypadku szczeniak powinien jeść do momentu wyprowadzki na dwór? Myślę, że jesienią przy etapie porannego zamykania w kojcu dostawałby tam od razu michę, ale czy kolacje też jeśli będzie wieczorem w domu? Czy mógłby dostawać rano śniadanie w kojcu, natomiast kolację tam dopiero bliżej przyszłej wiosny - kiedy będzie już na noc zostawał na dworze?

Czy mogę coś zrobić, żeby ułatwić starszej suczce pogodzenie się z nowym domownikiem? (w jej przypadku przyjęcie go i wspólne dzielenie michy z radością nie wchodzi w grę :)

Pozwolić jej spać ze mną w łóżku jeśli będzie chciała, a młody obok na dole w legowisku? Może mniej by się denerwowała, jakby miała wszystko na oku, bo na początku pewnie będzie chodzić z nosem w jego tyłku :) Czy na noc lepiej je odizolować, jedno na dole na kanapie, a drugie na górze w legowisku u mnie?


Jak ktoś ma ochotę podzielić się swoją opinią na ten temat, to chętnie wysłucham.

Jeśli temat jest w złym miejscu, to proszę o przeniesienie.

Pozdrawiam,

 

edit.

A może za bardzo psu namieszamy w głowie? Może lepiej wcześniej przyzwyczajać go do dworu jakoś, aby na zimę w pełni mieszkał na dworze? Chociaż nie wiem czy półroczne szczenie zimą mogłoby nocować już w budzie?

Link to post
Share on other sites

Jeśli pies ma spędzać noce w kojcu, to najpierw stopniowo zaczynałabym przyzwyczajać go do spania osobno - czyli jak najpierw śpi z Wami u góry, to później przenieś legowisko na dół (lub ogółem do innego pomieszczenia) i niech śpi tam. W międzyczasie zabieraj go często do kojca i przyzwyczajaj, że to miejsce odpoczynku - np. po długim spacerze czy intensywnej zabawie, gdy psiak będzie już dosyć zmęczony, zaprowadź go do kojca i posiedź z nim chwilę, może nawet tam zaśnie. Szybko załapie, że kojec jest jego azylem i może tam w spokoju odpoczywać :)
Staraj się zamykać go w kojcu (na początek nieco zmęczonego i z jakimś gryzakiem lub zabawką typu KONG, żeby mógł się czymś zająć) na coraz dłużej i wypuszczaj, gdy jeszcze nie chce wyjść - nigdy nie otwieraj jak się buntuje i szczeka, bo później będzie w ten sposób wymuszał wypuszczanie z kojca. Jeśli sam tam wejdzie nie zamykaj od razu furtki, żeby mógł się tam czuć bezpiecznie i nie kojarzył kojca tylko z zamknięciem.

Karmienie w kojcu to też dobry pomysł, z czasem pies sam będzie biegł do kojca, gdy będzie zbliżała się pora posiłku. Na razie musisz też pamiętać, że szczeniak powinien jeść więcej razy w ciągu dnia niż 2 (u mnie szczeniak jadł najpierw 5 razy dziennie, później stopniowo zmniejszałam ilość posiłków do 2). Jeśli każdy posiłek będzie w kojcu, to psu będzie łatwiej skojarzyć to miejsce z porą jedzenia - po prostu nie będzie miał dylematu: zostać w domu czy iść do kojca.

Gończa moich dziadków (sierść krótka, choć z gęstym podszerstkiem) zimę w budzie spędziła właśnie jako ok. półroczny pies. Akita ma o wiele bujniejszą sierść, jeśli dodatkowo zadbasz o coś miękkiego wewnątrz (najlepiej słomę, bo nie namaka tak jak koce, a szybko schnie) - wtedy pies powinien przetrwać zimę bez problemu. Tylko musisz go do tego przygotować psychicznie ;)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...