Jump to content
Dogomania
Gabi79

Misio już za TM. Żegnaj najcudowniejszy piesku. Dziękuję za wspólne 3 lata. Na zawsze zostaniesz w moim sercu!!!

Recommended Posts

21 minut temu, Sowa napisał:

Mojemu psu nie pozwoliłabym dłużej tak cierpieć...

Ja też.  Z miłości do niego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, Sowa napisał:

Mojemu psu nie pozwoliłabym dłużej tak cierpieć...

Nie pozwoliłam, tym bardziej, że nastąpiło pogorszenie.

Misio już za TM, żegnaj kochany cudowny Misiunio, dziękuję Ci za wspólne 3 lata

Share this post


Link to post
Share on other sites

One zostają w pamięci, płaczemy później wspominając, ale tak jest lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boże, Gabrysiu...tak mi przykro:( mocno Cie przytulam, ale wiedz, że od momentu jak pokazałaś tu to zdjęcie....to juz nie poszłoby w inna strone:( a męka nie jest już potrzebna...

Misiu miał z Tobą cudowne 3 lata i za to Ci dziękuje całym sercem. Wiele razy mi o nim opowiadałaś:) i te wspomnienia pozostaną na zawsze, dbałaś o niego najlepiej, nigdzie nie miałby takich warunków na te swoje lata starości i chorowania.

Jesteś kochana i bardzo dzielna. Przytulam mocno

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gabrysiu, bardzo współczuję. 

Też miałam nadzieję, ze zastrzyki pomogą. 

Misiulku, do zobaczenia...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gabi - tak bardzo mi przykro :(

Wiem, że to okrutnie boli, ale nie można było inaczej:(

Dałaś Misiulkowi być może najpiękniejsze lata jego życia, pamiętaj o tych najpiękniejszych chwilach.

Mocno przytulam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gabuniu przytulam mocno. Podjęłaś jedyną słuszną decyzję.

Widziałam Misia w realu i podjęłabym taką samą, gdyby to był mój pies.

Wiem, że Ci teraz ciężko i jak ciężko taką decyzję podjąć, ale to już naprawdę nie miało sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Czy dotarłeś bezpiecznie, kochany, po drabinie z bielutkich obłoków
do tęczowej, świetlistej bramy? ...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków.

Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską, teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie!
Nie bój się, podążaj jak ścieżką, drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie.

No a ja, chociaż serce mi pęka, myślę tutaj o Tobie z uśmiechem,
przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka. Znam ich, wiedzą że idziesz. Już lepiej?

Bądź szczęśliwy w tęczowej krainie, ja swą miłość Ci czasem podeślę,
- zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie, ale czasem odwiedź, choć we śnie"

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gabi, bardzo Ci współczuję i przytulam. Misiątko [*] jest Ci wdzięczne za każdy dzień a gdy nadszedł ten moment ,wiedziałaś co zrobić, podjęłaś mądrą decyzję i nie pozwoliłaś mu cierpieć ale odejść w stronę światła.

Misiatko [*] kochane będę zawsze o Tobie pamiętać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Wam za wszystkie wpisy i słowa otuchy. Przepraszam, że nie cytuję. Dzisiaj doszły jeszcze dusznosci i kaszel, serduszko było bardzo słabe. Czuję się, jak zbrodniarz. Byłam z Misiuniem do końca, wyprzutulałam, wycałowałam. Mam nadzieję, że wybaczy mi tą decyzję. Kochałam go najbardziej na świecie i on mnie chyba też. Mój cudowny, malutki MISIUNIO

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Gabi79 napisał:

Dziękuję Wam za wszystkie wpisy i słowa otuchy. Przepraszam, że nie cytuję. Dzisiaj doszły jeszcze dusznosci i kaszel, serduszko było bardzo słabe. Czuję się, jak zbrodniarz. Byłam z Misiuniem do końca, wyprzutulałam, wycałowałam. Mam nadzieję, że wybaczy mi tą decyzję. Kochałam go najbardziej na świecie i on mnie chyba też. Mój cudowny, malutki MISIUNIO

Gabi dobrze Cie rozumiem. Ja też niedawno musiałam podjąć taką samą trudną decyzję. Moja Tinka (*) też już była słabiutka ... ale była... Do czasu gdy koleżanka powiedziała do mnie "ona tu jest dla Ciebie, ona trwa dla Ciebie i tylko ta miłość do Ciebie nie pozwala jej się poddać i odejść..." I wtedy zrozumiałam, że to ja muszę podjąć decyzję, muszę pozwolić jej odejść... I choć serce boli potwornie to mimo wszystko cieszę się, że ona już nie musi trwać.

Przytulam mocno...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze długo będzie ciężko, ale tak musiało być. On już jest szczęśliwy, bez bólu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boli, boli, boli. Kajunia smutna, jak nigdy. Dziękuję, że byłyscie z Misiem i, że teraz jesteście ze mną. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gabi, zrobiłaś co tylko mogłaś i do końca walczyłaś o życie Misia. Wcześniej prawdopodobnie uratowałaś mu życie i dałaś szczęśliwe lata na starość. Niestety nic więcej nie można już było zrobić. :-(

Kurczę, żal gardło ściska. Przeżywalem to kilka miesięcy temu. :-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Gabi79 napisał:

 Czuję się, jak zbrodniarz. Mam nadzieję, że wybaczy mi tą decyzję.

Współczuję przeżyć.

On nie tylko ,że Ci wybaczy. On jest Ci wdzięczny ,że dałaś mu 3 szczęśliwe lata i nie dałaś mu dalej bezsensownie się męczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasami trzeba wziąć ten ból na siebie, by psa uwolnić od niego. To bardzo trudne.

Bardzo współczuję.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo mi przykro z powodu odejscia Misia ....

Gabrysiu - Mis byl u Ciebie szczesliwy i bylas dla Niego wszystkim !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko, co chciałabym powiedzieć brzmiałoby bardzo pusto. :( Powiem tylko tyle:
Gabi, dziękuję Ci, że dałaś Misiowi 3 lata prawdziwego, szczęśliwego życia przy boku Osoby, która była całym jego światem. Dziękuję, że dostał możliwość poznać czym prawdziwe człowieczenstwo jest.
Dziękuję, że byłaś przy nim przy odchodzeniu i nie pozwoliłaś mu dłużej cierpieć.
Jestem pewna, że się spotkacie po drugiej stronie i Misio wtedy Ci podziękuję - bo wierzę, że wtedy nie będzie barier gatunkowych w porozumiewaniu się.

Przytulam Cię najmocniej jak tylko potrafię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kochani, wszyscy tak mądrze i wspaniale piszecie. DZIĘKUJĘ!!!

Bardzo brakuje mi Misia, ciągle się oglądam, gdzie jest.

Mój kochany.

Wieczorem i rano dopadła mnie myśl, "trzeba dać Misiowi tabletki", dopiero po chwili się opamiętałam.

Wczoraj długo płakałam, serce cały czas ściska niewyobrażalny ból.

Misio był cudownym, kochanym psiakiem, takim cudownym Słoneczkiem.

Był u mnie w BDT, ale to nie przeszkadzało mi kochać go najbardziej na świecie.

Mam nadzieję, że był u mnie szczęśliwy.

Nie chwalcie mnie proszę, nic wielkiego nie zrobiłam, po prostu dałam miłość opiekę i schronienie takiej małej, bezbronnej, starszej istotce, cudownemu psiakowi.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...