Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Furie, nigdy w życiu nie miałabym pretensji do Ciebie za coś, co sama zdecydowałam się wprowadzić w zycie czworonoga. Ja wiem, że są tacy ludzie, jest ich nawet dość sporo, ale nie musisz się tego obawiać z mojej strony. Ja wszystko traktuję jako rady i sugestie, przepuszczam przez maszynkę mojej logiki, czytam na temat, wtedy dopiero stosuję i obserwuję psa. Nie biorę gotowej kalki z Internetu, chyba że będę malować wzorek na ścianie :)

Pięknie dziękuję Ci za ten post, póki co trzymam psiaka na marchwi z ryżem. Już widzę że mam do sprzedania worek RC bo pies wczoraj dostał dwa groszki i w nocy musiałam wstać, nawet nie biegunka tylko ciśnienie takie że widzę - ewidentnie nie przyjęło się. Rano jedna to samo potem spoko, czyli dokładnie w takich warstwach jak dostał te dwa groszki. Głupio że nie poczytałam o tej karmie zanim kupiłam, po prostu kotka też jest na RC i jej baaardzo służy. 

Za bazy danych Cię kocham. Żadna tam katorżnicza, ja jestem w swoim żywiole:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) :) No to cieszę się, że mogłam pomóc :)

Oby Twoje staranie, zaangażowanie i ilość wykonanej roboty przełożyły się na zdrówko Twojego psiaka. Oboje na to zasługujecie! Dawaj znać jak się miewa.

Ja na samym początku karmiłam Furię RC z jakiejś tam niby lepszej linii, Osteo & Digest, ale szybko zrezygnowałam ;) 

Z kupnymi karmami to jest mniej więcej tak: skład (im mniej składników, tym mniejsze ryzyko że coś będzie uczulać, a zioła, owoce czy warzywa można podać we własnym zakresie), jakość składników (odpad czy human grade, jeśli human grade to czy tylko deklarowany, czy realny - przy czym ciężko sprawdzić), rodzaj konserwantów, wielkość serii produkcyjnych (jeśli ogromna produkcja i na magazyny, to karma ma się szansę nieźle zestarzeć zanim trafi do klienta i z automatu musi być "ostro" konserwowana). 

Z karmieniem mięsem - poza danymi, niewiele pomogę, bo używam tylko jako smakołyki w treningu. Btw. pamiętaj, żeby do treningu / nauki psa używać nagródki, które są dla psa atrakcyjniejsze niż to, co dostaje do miski. I tu - znów z mojej obserwacji: kupne przysmaki raczej nie zdają egzaminu. Natomiast mięcho, ciasteczka własnej roboty - to jest to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To mniej więcej takie zasady jak i z jedzeniem dla ludzi :) przyznam jednak, że o tych seriach nie pomyślałabym sama. Czytałam o owocach w diecie psa, wczoraj i dziś dostał plasterek banana[wszyscy w domu bananomaniacy, łącznie z dziadkiem :D]. Póki co jest spoko, tylko że dwa razy w nocy musiałam z nim wyjść. Nie ma biegunki, po prostu marchew z ryżem przelatuje przez niego jak przez maszynkę. Ale przynajmniej śluz się skończył. Pluję sobie w brodę że kupiłam to RC tak trochę w ciemno, w podobnej cenie już widzę lepsze karmy. Waham się cały czas między BARFem a dobrym suchym; będę musiała pogadać z wetem jeszcze jak to wygląda u nas w praktyce. Najbardziej się boję podawania kości, Benek ma tendecję do łykania wszystkiego "w całości", wpyla łapczywie. Co do smakołyków to lepiej mi pasuję jak będę robiła sama, jak karmie jestem w stanie zaufać tak smaczkom niekoniecznie. Nie przeszkadza mi stanie przy garach, i tak sporo gotuję więc jeden mały Pienio-Benio nie zrobi mi róznicy :)

Wstawiam dwa zdjęcia. Na drewnie 10 dni u nas. Na dywanie z dziś. Niestety, nie mogę mu robić tyle zdjęć ile bym chciała, ponieważ pies panicznie boi się aparatu. Prawie tak samo jak mopa i odkurzacza. 

Ok, zdjęcia nie chcą się dodać, jak ktoś chce rzucić okiem to są tu:)

http://imgur.com/kwv4tT6

http://imgur.com/6Ld98Xk

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak żarcie łyka to zawsze możesz go karmić z ręki. usiąść z nim na podłodze, wyciągnąć skrzydełko kurczaka i dawać mu powoli po kawałku, niech gryzie w Twoim ręku.

 

a mopa i odkurzacz walnij na sam środek pokoju i olej. łaź nad tym, siadaj koło tego, traktuj jak normalną rzecz na świecie. z aparatem możesz podobnie tylko uważaj, żeby przez przypadek ktoś go nie zdeptał:P ogólnie chodzi o oswojenie psa z tymi rzeczami, pokazanie że one sobie są ale nic złego nie robią, ot po prostu podobny "mebel" do stołu czy krzesła. równie dobrze możesz mu na odkurzaczu położyć miskę, w której znajdzie coś dobrego;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry pomysł. Z aparatem jest tak, że on jest nieswój jak ja mam go przy twarzy, a to stara lustrzana bez podgladu na żywo. Jak leży na podlodze to traktuje z respektem ale nie zawraca. Nie wiem o co mu chodzi, bo błyski to nie to. Muszę mu zrobić te ciasteczka, dużo widziałam fajnych przepisów. nie wiem jak to jest natomiast z wieprzowiną, bo mam od cholery surowego schabu w mroźni, wiejskiego. Czytałam o Chorobie Aujeszkyego, nie wiem sama, potrafię tę wieprzowinę tak przerobić że będą z niej ciastka i obrobka powyzej 100 stopni bedzie; widzę że amarantus też można podawać więc widzę już horyzont. Wiadomośni nt wieprzowiny dla psa są strasznie sprzeczne, szkoda. 
Kurczaka póki co to ja mu dawać nie chcę, ostatnio po ryżu z kurczakiem miał tejelitowe problemy; po ryżu z marchwią już nie czyli wina musi być po stronie drobiu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×