Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Uwaga na niejakiego pana Grzegorza z Woli Lipienieckiej Dużej koło Szydłowca w gm.Jastrząb.Hodowla ŻWIROWE WZGÓRZE.

Zostaliśmy wprowadzeni do cuchnącego pomieszczenia.Wniesiono nam psa, a na pytanie o matkę, pan Grzegorz powiedział, że musi pójść po nią do stodoły, ale to bez sensu, bo i tak nic nie zobaczymy, bo jest brudna.Poprosiłam o pokazanie jej.Miała całą sierść oblepioną brudem, kałem z moczem, włosy miała zbite w kołtuny, z daleka śmierdziała jak zwierzęta w zoo.Biegając po pomieszczeniu suka "strzelała" śmierdzącą, rzadką kupą.Pan Grzegorz zaśmiał się, że to z nerw, bo rozstaje się ze szczeniakiem.Tak, tak wiem, że to moja wina, że kupiłam psa z takiego miejsca, ale pan Grzegorz ma dar przekonywania i tłumaczenia - teraz to wiem.

 

Ma on bardzo dużo ras psów, które trzyma w stodole,w klatkach.Miałam nieszczęście kupić u niego maltańczyka z rodowodem.Na miejscu okazało się, że rodowód, a właściwie metrykę - dośle mi jak wyrobi.Po 2 dniach w trakcie rozmowy telefonicznej dowiedziałam się, że metryka będzie ze stowarzyszenia DOMI.Do dnia dzisiejszego nadal nie mam metryki...Otrzymałam książeczkę zdrowia z odrobaczeniami i szczepieniami podstemplowanymi przez lekarza weterynarii, jednakże wklejkę z buteleczki ze szczepionką, pan Grzegorz wklejał przy mnie.Zapytałam, czy pies jest szczepiony skoro wkleja teraz - odpowiedział, że zawsze tak robi, bo taki ma układ z weterynarzem, a pies jest na pewno zaszczepiony.Pokazał mi wyjęte z lodówki 2 duże opakowania szczepionek dla psów.Pochwalił się, że sam szczepi oraz leczy psy.Spytałam jak, a on pokazał mi stojące w lodówce weterynaryjne butelki z antybiotykami, kroplówki, igły i strzykawki....Pies był brudny, śmierdzący moczem i kałem.... ale dziecko uparło się, że bez niego nie wyjdzie.Po przyjeździe do domu pies był wycofany, dziki, bał się ludzi, głaskania itp.

Wzięłam go na ręce po wejściu do domu, a na nim pchły, ale jakie i ile -  o Matko nawet nie wiedziałam, że tyle może być na jednym małym ciałku.Włosy stanęły mi dęba i wszystko zaczęło mnie swędzieć.Zgroza ! Zadzwoniłam do weterynarza z pytaniem co mam zrobić.Czy odpchlić preparatem ( i jakim i czy ma ) czy też najpierw umyć, bo odbyt miał zaklejony kałem....

Około 3 godziny po przyjeździe do domu, pies zrobił kupę, a raczej zrobił robaki... Kupa wyglądała jak żywy makaron ( przepraszam za porównanie ) .

Ledwie co pies zaczął się klimatyzować ( był już 3 dzień z nami ), aż tu nagle - apatia, niechęć do jedzenia i picia, wymioty i biegunka.

Reasumując

1.w badaniach weterynaryjnych stwierdzono, że pies nie był szczepiony

2.zarażony był w hodowli parwowirusem ( test płytkowy i badanie krwi )

3.nie był odrobaczony

4.był zapchlony

5.straszne psie męczarnie z bólu, płacz psiaka, wymęczające wymioty i biegunki, bolesne leczenie

6.śmierć - parwowirus

7.straszna rozpacz w domu

8.ogromne koszty leczenia

 

...To straszne, ....

Powiadomiłam już weterynarza, którego podpis i pieczątki widniały w książeczce psa.

Napisałam do stowarzyszenia DOMI.

 

Pan Grzegorz po otrzymaniu informacji, że pies zdechł na parwowirozę, którą  został zarażony u niego w hodowli. stwierdził, że to nie prawda.

Zapytałam go czemu wobec tego zakupił lampę bakteriobójczą, która stała w pomieszczeniu, w którym sprzedawał mi psa.

Stwierdził, że tak zapobiegawczo, aby odświeżyć powietrze.

Tak na marginesie, zapłacił za nią 1300zł ( ha,ha, ha - aby odświeżyć powietrze można za darmo otworzyć okno )

Poprosiłam o zwrot kosztów za psa, bez kosztów za leczenie.Zgodził się wpłacić w ciągu 2 dni, więc wysłałam mu numer konta. Po 5 dniach z powodu braku zwrotu, zadzwoniłam do niego i usłyszałam, że nie wpłacił, bo musi na ten temat porozmawiać z rodziną.Umówiliśmy się na telefon następnego dnia, lecz już telefonów ode mnie nie odbiera.

Masz problem z panem Grzegorzem - pisz do mnie - zbieram chętnych na pozew zbiorowy.

Mam przed sobą również termin reportażu z TVN o hodowli p.Grzegorza i sprzedaniu mi psa z parwowirozą.

 

Czekam na wszystkich pokrzywdzonych - piszcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dobrze,że biedotka  kupiła psa u tego bydlaka, bo przynajmniej świat się dowiedział co się u niego dzieje i  jest szansa na pomoc pozostałym psom. Inni kupujący przypuszczalnie cicho siedzą.

Oby  poniósł karę za znęcanie się nad psami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcale nie jest dobrze, że kupiła, bo tylko potwierdziła facetowi, że znajdą się frajerzy, którzy z takich miejsc kupią psa. Skoro tam była i wszystko widziała, to powinna wyjść stamtąd bez psa. Do złożenia zawiadomienia na policji czy w TOZie nie potrzebny jest zakup psa z takiego miejsca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

biedotka, komu zgłaszałaś, możesz wymienić? Jak wyglądały te zgłoszenia, tak jak opis z pierwszego posta? 

Byłabys świadkiem? Masz dokumenty? np dowód zakupu, książeczki, jakiekolwiek zdjęcia, opis weterynarza, który leczył psa (u ciebie), w jakim stanie psa otrzymałas, o tych pchłach itd? jakiekolwiek dokumenty masz, które mogą być dowodami w sprawie, jakichkolwiek świadków, którzy mogą świadczyć w sądzie - nie wypisuj tego tutaj na wątku, bo jest publiczny. zrób listę, zbierz papiery, świadków itd. Rozmawiałaś ze zwykłym prawnikiem?pomijając kwestie dla nas oczywiste, czyli dobro zwierząt, prawo jest prawo - nabyłaś rzecz. sprzedano ci wadliwą. facet się wypiera? oczywiście! ale ty powinnas dochodzić swoich praw. Weterynarz zaświadczy, że parwo zdecydowanie z hodowli (np czas inkubacji może wskazywać)? to już sprawa o zwrot kosztów zakupu jest do zrobienia facetowi. Skarbówka - jeśli handluje na lewo, zdecydowanie. Tu jest kilka ścieżek do ruszenia. Ale  - wymaga to twojej aktywności większej, niż zgłoszenie fundacjom.  

Fundacji przeprowadzającej interwencje nie jest  dużo - jeszcze mniej takich, które mogą wziąć na siebie tak skomplikowany prawnie i logistycznie przypadek, jak pseudo. Rok, dwa pracy, ogromna kasa do wydania zanim jakiekolwiek skazania będą - a skazanie nie oznacza jeszcze, ze skazany pokrywa ci wydatki - na leczenie tych kilkudziesięciu zwierząt, szczepienia, profilaktyki kleszczowe, miejsce dla psów (przecież nie zostaną tam), praca ze szkoleniowcem, bo to często pokrzywdzone emocjonalnie zwierzęta. Owszem, na początku ludzie zszokowani skonni sa przelewac kasę. Ale to na początku. Z dlugów wychodzi się długo po czymś takim. 

Fundacje robią, co mogą, ale zgłoszeń jest multum, a zgłoszenie często ostatnią aktywnością poszkodowanego zakupem w pseudo. A świadków nie mamy. A skarbówka nie jest powiadamiana. My nie kupowaliśmy, nie mamy w tym zakresie możliwości.

 

Zatem na początku - lista dokumentów możliwy mających charakter dowodowy (rozmowa z wetem, jakie dokumenty może wystawić na podstawie zapisów w swojej bazie danych). świadkowie - włącznie ze swoją deklaracją świadczenia w sądzie.

EDIT:

 

czy on jest zrzeszony tutaj?

http://www.zwierzetaslomczyn.pl/statut.pdf

 

tutaj ciekawostka:

http://www.echodnia.eu/radomskie/wiadomosci/grojec/art/8531578,kolo-grojca-powstalo-stowarzyszenie-milosnikow-zwierzat,id,t.html 

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 29.01.2016o05:34, biedotka napisał:

Sprawdziłem.  Hodowla jest wzorowo prowadzona. Boksy dla suk mają podłogę podgrzewaną. Jest lampa. Są trociny antybakteryjne. Hodowca włożył 10 tys złoty aby suki miały jak najlepsze warunki do rozrodu. 

Proszę nie pisać takich rzeczy!

Z poważaniem 

Prezes DOMI

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich.Na artykuł natknąłem się niestety za późno.Płacze dziecko i płacze żona.Synek powiedział mi, tato jak ten piesek cierpi, dlaczego ten pan jest niedobry.I jak mam wytłumaczyć dziecku, że facet oszczędza na szczepieniach i odrobaczeniach kosztem psów.Kupiłem od niego buldoga francuskiego.Leczę psa na parwowirozę, ale rokowania są bardzo złe.Koszta leczenia w lecznicy to już prawie drugie tyle co zapłaciłem za psa.U mnie w książeczce zdrowia była tylko pieczątka weterynarza bez wklejki, najprawdopodobniej zapomniał jej wkleić lub nie zaszczepił w ogóle.Facet ma całą kolekcję szczepionek dla psów w oryginalnych opakowaniach ( pokazał jak spytałem czy pies zdrowy i szczepiony  - powiedział że sam szczepi.)

Na pieczątce w książeczce są dane weterynarza Magdalena Senderek ul.Piękna 5 Szydłowiec, ale bez naklejki, że szczepiony.

Niestety na miejscu w dniu zakupu nie oglądałem książeczki tylko psa... Rodowód miał mi dosłać, ale do tej pory go nie otrzymałem. Rodowód miał być ze stowarzyszenia DOMIN z Grójca...Po artykule Biedotki, poczytałem trochę i pogrzebałem w internecie.Oto kilka ciekawostek o stowarzyszeniu w którym powiedział, że jest zarejestrowany.

 

 

 

http://forum.echodnia.eu/kolo-grojca-powstalo-stowarzyszenie-milosnikow-zwierzat-t169861/#entry1469385

 

https://www.facebook.com/events/485932368092995/

 

Kontaktowałem się z Biedotką, dołączyłem się do jej pozwu.

Jestem z Radomia, a ona z Warszawy, czyli handel mu kwitnie na cała Polskę.

Na szczęście Biedotka jest z wykształcenia prawnikiem, więc nie mamy żadnych kosztów związanych z pismami.Proszę się nie obawiać o koszty, tylko zgłaszać się do mnie lub do niej na priv.

Czekamy na pozostałych poszkodowanych.

Na pewno jest was, niestety, wielu, bo weterynarze stwierdzili, że każdy szczeniak z tej hodowli ma Parwowirus, a szczeniaków pokazano mi 9 sztuk, a słychać było jeszcze przynajmniej z 10 sztuk.Powiedział mi że inne rasy mu tak szczekają, bo buldogi są ciche.

Posesja jest z zewnątrz w miarę ogarnięta, ale okropny odór smrodu rozkładających się psich odchodów, rozchodzi się od strony odgrodzonego zaplecza (od strony stodoły), tam trzyma psy i koty.

Trzymam kciuki, aby nikt więcej nie cierpiał z powodu tego typa.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

NIkodem, bądźcie z nami  w kontakcie w tej sprawie. Jak pisałam wyżej - informacje publicznie udostępniane ograniczajcie bardzo, ze względu na dobro sprawy sądowej. Pies  z parwo - trzymam kciuki, rokowania ostrożne owszem przy tej chorobie, ale szanse zawsze są. Natomiast jeśli niestety psiakowi się nie uda - będziecie musieli odczekać z ewentualnym kolejnym psem, bo parwo będzie u was w domu chyba ok pół roku (wet powie). 

W ewentualnych sprawach delikatnych, pisz prywatnie. 

Nigdy, ale ot nigdy, nie kupujcie psa w szemranych stowarzyszeniach założonych do legalizacji pseudohodowli. tylko polski związek kynologiczny. A i to po dokładnym sprawdzeniu na necie hodowli - dokładnym, nie tylko obejrzenie strony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tez kupilam Buldoga od p. Grzegorza. Jest u nas od miesiac - walczymy i mam nadzieje ze najgorsze za nami. Potwierdzam stan psa po jego kupieniu, u nas bylo to samo, poklejona od kupy sersc, smród i tona pchel, pożółkła siersc od moczu - pies wystraszony i ledwo trzymajacy sie na lapach. Musial byc trzymany przez cale swoje zycie w klatce a mial w styczniu juz 5 mcy. My wzielismy psa bo szkoda nam bylo w jakich warunkach zyly. U pana grzegorza bieda az piszczy wiec jakos staralam sobie to tlumaczyc. Ale w sobote zadzwonil do nas z pytaniem jak tam psiak. Po krotce opisalam ze jezdzimy na kroplowki i zmagamy sie z biegunka. Ale w pewenj chwili zaklikalo ze jest podwojne dno tego telefonu i zostalam poproszona o dobra rekomendacje dla niego pod tym postem. Niestety nie zrobie tego p. grzegorzu. Koszt leczenia psa bardzo duze a jestesmy dopiero w trakcie badan ktore maja potwierdzic porzeciw ciala na noswke i parowiroze. Jedno jest pewne na ta chwile po wykonaniu usg ze ma przewlekle zapalenie jelit. W poniedxialek pobralismy krew by stwierdzic czy pies byl szczepiony. Jesli moje obawy sie potwierdza przylacze sie do pozwu. I prosze mi wierzyc nie dopuszcze do takiego traktowania psow. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są to oszczerstwa i kłamstwa, a Pani jest po studiach, ale chyba "specjalnych". Obrażanie kogoś i wypisywanie nieprawdy jednoznaczy z niesławieniem co podlega karze (to już Pani mądralińska sama powinna wiedzieć z jakiego artykułu etc.). Proszę bardzo, może sobie Pani wnosić i zgłaszać, ale dobrze wiemy (Ci co piszą prawdę) ja jest u owego Pana Grzegorza. Byłem, pieska kupowałem, warunki są dla mnie baaardzo zadowalające. Psy mają lepiej jak rodzina w/w Pana. Podgrzewana podłoga, kanał odprowadzający nieczystości. Ta pseudostodoła (sami mieszkacie w stodołach) jak to niedorozwoje nazywają jest ocieplona ze wszystkich stron, oświetlenie jest również bardzo dobre. A to, że Pani prawniczka, wielce mi warszawianka ma wszy w domu czy coś to proszę nie oskarżać sprzedawcy psa. A to, że córeczka płakała to mi się śmiać chce. Jak 15, 17-to latka może płakać o psa? Śmiesze. Jest setki tysiące schronisk czy też innych hodowców to tam trzebabyło sobie wziąć (chyba, że Pani wielce bogata chce pokazać, że na wszystko ją stać i pieska z byle jakiego schroniska nie weźmie za darmo bo jak to? co sąsiedzi powiedzą). To samo tyczy się do "WalczacaDiDi"- jakoś wcześniej nie pisała Pani/ Pan, nie protestowała na forach a dołączenie do tego fora we wtorek 01.03.2016r. jest tylko na prośbę biedotki (jeśli to nie ta sama osoba czasem). To akurat łatwo sprawdzić gdyż IP komputera prawdę Ci powie. Jesteście po prostu śmieszni i żałośni jak żarty w Familiadzie. Pan Nikodem Myśliec kolejny zdesperowany dołączył do forum w niedzielę 28.02.2016r.- przypadek? Nie sądzę. Podsumowując, chcecie narobić koło tyłka komuś, kto rzeczywiście ciężko pracuje i tyle. Jesteście nudni jak flaki z olejem. Nie wiecie jak jest u w/w Pana tylko sobie dopowiadacie. Mam niezły ubaw z Was, ale jednocześnie wątpię w naród Polski jeśli mamy takich prawników jak Pani biedotka (dość kreatywna nazwa jak na człeka po studiach). Brnijcie w to dalej, a jeszcze będziecie przepraszać Pana Grzegorza za te wszystkie oszczerstwa i głoszoną nieprawdę. Pozdrawiam bardzo nieserdecznie oszustów, kłamców, przydupasów biedotki. 
PS. -Niestety i ja musiałem zarejestrować się na to forum, ale w słusznej obronie, a nie w oszustwach dla ratowania własnego tyłka.

"Fight for truth because the law you can."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kowal 121

 

ja mam wklejki wszystkich szczepionek, obecnie badam psa na przeciwciala pod wzgledem nowowki i parowirozy. Od trzecg dni z psem jest lepiej. Jest na specjalnej karmie otrzymuje leki. Pies odkąd zostal przywieziony do domu chorowal, wypisy kazdej wizyty, kroplowki i antybiotyki sa dostepne w karcie infomracyjnej z kliniki wet. U pana Grzegorza bieda i staralam sobie to tlumaczyc, do miejsca chowu niedopuscil wiec nie wiem co jest na miejscu ale pies byl brudny i smierdzacy - taki jak opisalam ponizej. Postanowilam napisac bo widzialam dwa posty i mam przypuszczenia ze to moze byc prawda. Napisalam wiadomosci do Biedotki i Nikodema, jak narazie bez odzewu. 

Jesli badania sie potwierdza brak przeciwcial na noswoke i parawiroze bede musialam wystapic z zawiadomieniem o popelnieniu przestepstwa wobec Pani Wet ktora podstemplowala sie w ksiazeczce. Zawiadomie rowniez wszystkie odpowednie sluzby by zaniechac takiego howu. Napisalam na prosbe p. Grzegorza, ktory zadzwonil do mnie w sobote 27 go lutego informujac o tej stronie i opinii biedotki. W zyciu nie wiedzialam o tym portalu. Wyciag z bilingu ten moze przedstawic :)  Wystawilam opinie i tyle. O wynikach poinformuje rowniez na forum. Mam nadzieje ze potwierdza ze nasz buldozek byl szczepiony i nie stanowi zagrozenia dla innych psow. 

 

Wiadomosc poprzednia:

Ja tez kupilam Buldoga od p. Grzegorza. Jest u nas od miesiac - walczymy i mam nadzieje ze najgorsze za nami. Potwierdzam stan psa po jego kupieniu, u nas bylo to samo, poklejona od kupy sersc, smród i tona pchel, pożółkła siersc od moczu - pies wystraszony i ledwo trzymajacy sie na lapach. Musial byc trzymany przez cale swoje zycie w klatce a mial w styczniu juz 5 mcy. My wzielismy psa bo szkoda nam bylo w jakich warunkach zyly. U pana grzegorza bieda az piszczy wiec jakos staralam sobie to tlumaczyc. Ale w sobote zadzwonil do nas z pytaniem jak tam psiak. Po krotce opisalam ze jezdzimy na kroplowki i zmagamy sie z biegunka. Ale w pewenj chwili zaklikalo ze jest podwojne dno tego telefonu i zostalam poproszona o dobra rekomendacje dla niego pod tym postem. Niestety nie zrobie tego p. grzegorzu. Koszt leczenia psa bardzo duze a jestesmy dopiero w trakcie badan ktore maja potwierdzic porzeciw ciala na noswke i parowiroze. Jedno jest pewne na ta chwile po wykonaniu usg ze ma przewlekle zapalenie jelit. W poniedxialek pobralismy krew by stwierdzic czy pies byl szczepiony. Jesli moje obawy sie potwierdza przylacze sie do pozwu. I prosze mi wierzyc nie dopuszcze do takiego traktowania psow. 

 0
 
  •  

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie piszemy nic, bo mamy już termin pierwszej rozprawy w Sądzie w Warszawie.

Niestety sprawy cywilne mają długie terminy, ale najważniejsze jest to, że w końcu w czerwcu, będziemy walczyć i na pewno wygramy.

Nawet jeśli nie całej należnej nam sumy, to i tak koszty procesowe zniszczą dochodowy i morderczy proceder "hodowcy" p.Grzegorza.

Nie chcemy o niczym informować na forach, aby pseudo nabywcy "hodowli" Żwirowe Wzgórze, nie mieli wymyślonych odpowiedzi.

Mamy również między sobą, tu ciekawostka, nabywcę psa od p.Grzegorza sprzed roku.

"Hodowla" działająca i sprzedająca psy od wielu lat, a zgłoszenie u US datowane na koniec 2015 roku.Skąd wiemy, sprawdzane było na podstawie zgłoszenia o domniemaniu popełnienia wykroczenia skarbowego.Piszcie sobie i wymyślajcie co chcecie, a prawdę opiszemy za jakiś czas.

Roszczenia nasze ( kilka osób) opiewają już na prawie 25 000 złotych.

Pan Grzegorz prowadzi fabrykę psów - tak wynika z danych i liczby osób, które zakupiły tam swoje psy.

W okresie między lipcem 2015 a styczniem 2016 sprzedał 76 psów !!!

Biedne wymęczone i wyeksploatowane suki :-(

 

Prawie wszystkie odeszły za tęczowy most w strasznych cierpieniach na parwowirozę.

Prócz tego, mamy wiele nie materialnych roszczeń i żądań.

Odezwę się znów za jakiś czas,

Dzięki temu forum, liczba osób czynnie uczestniczących w przygotowaniu do pozwu, jest coraz większa.

ps.

Kowal121, dobrze że wiesz o IP, bo Ciebie za kłamliwy wpis też trzeba będzie rozliczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę o kontakt Nikodem Myśliec - chce sie przyłączyć do pozwu. Mam juz wszystkie dowody na to że mój pies od p. Grzegorza nie został zaszczepiony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawa jestem jak się sprawa skończy - oby ten człowiek został ukarany.

 

Pominę kwestię totalnej głupoty kupujących - jeszcze czytam że "biedotka" jest prawnikiem.... czyli teoretycznie osobą która powinna mieć coś w głowie, jak choćby zasady popyt-podaż, a jednak mimo skandalicznych warunków kupiła psa i wsadziła temu człowiekowi kasę do portfela... :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...