Jump to content
Dogomania
martazobeniak

'Kowalski kupuje psa' - ankieta w związku z planowanym artykułem

Recommended Posts

Ależ proszę :)

 

Nie wiem jaka będzie konwencja artykułu i nie chce Ci się wtrącać, ale będę niezwykle zobowiązana, jeśli pisząc o nastawieniu Kowalskiego do zakupu psa, poruszysz problem, duży problem, polegający na wybieraniu psa przy totalnym niezrozumieniu jego potrzeb, wynikających m.in. z predyspozycji rasy. Wybieraniu psa, bo się podoba z wyglądu, nie bacząc na to, czego wymaga, jakie może stwarzać problemy, bez mierzenia siły (doświadczenia) na zamiary. O miłości do psa, rozpatrywanej wyłącznie z perspektywy końca własnego nosa. Jestem pewna, że to dotyka wielu ras ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się obawiam, że ludzie którzy siedzą na psim forum nie do końca są "Kowalskimi". Kowalski kupuje psa tak, jak ja kupiłam pralkę - ot poszłam do sklepu, sprawdziłam rozmiar i kolor - pasowało, więc kupiłam. I psa traktują tak, jak ja pralkę - ma działać, nie sprawiać problemów i nie być zbyt drogi w użytkowaniu. A my tu jesteśmy jednak miłośnikami sprawy, szukamy informacji etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

śmiem twierdzić, że jest na odwrót, jak cżłowiek kupuje pralke, czy tv to wiele rzeczy sprawdza, czyta opinie itd. a pies, jaki jest, w końcu każdy wie, no nie?

Zgadzam się z Tobą, większość ludzi tak ma, bo pralka kosztuje - a psy są wciąż za tanie i zbyt łatwodostępne. Zwróć uwagę że porównałam podejście większości ludzi do psów do mojego osobistego podejścia do pralki(które jest nieco inne niż powszechne ;-) ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

śmiem twierdzić, że jest na odwrót, jak cżłowiek kupuje pralke, czy tv to wiele rzeczy sprawdza, czyta opinie itd. a pies, jaki jest, w końcu każdy wie, no nie?

 

ja jak kupuje pralke czy lodowke to nie cuduje z wyczytywaniem opinii w internecie. I nie znam ani jednej osoby ktora by sie jakos bardzo przejmowala zakupem sprzetu do domu;tak bardzo, ze by poswiecila kilkadziesiat godzin na szukanie informacji o malakserze czy sokowirówce czy nawet tej mega drogiej lodówce  ;) większość idzie do sklepu, prosi o pomoc w wyborze, mówi przedział cenowy i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tylko jak ktos chce, zeby mrozilo to bierze lodowke, a jak chce zeby grzalo to bierze kuchenke. A ludzie czesto kupuja psa, bo im sie wyglad podoba, a na charakter nie patrza. I to czesto wychodzi tak, jakby do chlodzenia kupowali kuchenke, bo ladniej sie w kuchni z meblami prezentuje. Tylko kuchenka potem nie cierpi, a np. taki onek zamkniety non stop sam na podworku juz tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne, zgadzam się ;) dziwi mnie tylko porównywanie zakupu psa do zakupu sprzętu domowego i sugerowanie, że ludzie więcej czasu poświęcają na wybranie pralki, niż na poczytanie o rasach i wybranie odpowiedniej do oferowanych warunków. Moim zdaniem tak nie jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I nie znam ani jednej osoby ktora by sie jakos bardzo przejmowala zakupem sprzetu do domu;tak bardzo, ze by poswiecila kilkadziesiat godzin na szukanie informacji o malakserze czy sokowirówce czy nawet tej mega drogiej lodówce  ;) większość idzie do sklepu, prosi o pomoc w wyborze, mówi przedział cenowy i tyle.

Poważnie ? Nie mówię kilkadziesiąt godzin, ale w sklepie to ja mogę sobie sprzęt obejrzeć. A kupuję na necie, znacznie taniej, sprawdzając opinie i parametry. Ogólnie sprzedawcy w sklepach mają małe pojecie o sprzedawanym towarze i raczej starają się wcisnąć to co nie schodzi.Natomiast wybór psa, to często nie kilkadziesiąt, a znacznie więcej godzin, łącznie z wizytami na wystawach i zawodach, aby obejrzeć bliższych i dalszych krewnych przyszłego domownika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poważnie ? Nie mówię kilkadziesiąt godzin, ale w sklepie to ja mogę sobie sprzęt obejrzeć. A kupuję na necie, znacznie taniej, sprawdzając opinie i parametry. Ogólnie sprzedawcy w sklepach mają małe pojecie o sprzedawanym towarze i raczej starają się wcisnąć to co nie schodzi.Natomiast wybór psa, to często nie kilkadziesiąt, a znacznie więcej godzin, łącznie z wizytami na wystawach i zawodach, aby obejrzeć bliższych i dalszych krewnych przyszłego domownika.

 

Mam w rodzinie osoby, które się zajmują sprzedażą sprzętu rtv/agd od nastu lat i klientom wciska się to, od czego mają największą prowizję od producenta :/

 

A co do psa, to też mam wrażenie, że przeciętny Kowalski chce tylko, żeby pies wyglądał, tak jak sobie to wymarzył, a reszta jest mało istotna :(

Albo naogląda się reklam/filmów i myśli, że jak za psa zapłacił, to pies sam z siebie będzie taki jak w TV :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poważnie ? Nie mówię kilkadziesiąt godzin, ale w sklepie to ja mogę sobie sprzęt obejrzeć. A kupuję na necie, znacznie taniej, sprawdzając opinie i parametry. Ogólnie sprzedawcy w sklepach mają małe pojecie o sprzedawanym towarze i raczej starają się wcisnąć to co nie schodzi.Natomiast wybór psa, to często nie kilkadziesiąt, a znacznie więcej godzin, łącznie z wizytami na wystawach i zawodach, aby obejrzeć bliższych i dalszych krewnych przyszłego domownika.

 

Poważnie ;) nigdy nie rozkminiałam zakupu pralki przez nawet naście godzin. Nigdy się nie sparzyłam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja wręcz przeciwnie ;) Zanim coś kupię to sprawdzam opinie, odwiedzam fora, żeby jak najlepiej wybrać ;) Na "własny rozum" sparzyłam się niestety wiele razy. I tak samo podchodzé do zakupu zwierząt :)

 

Ja zwierząt nie kupuję ;)

 

Mało tego, żadna z osób, które znam nie spędziła

kilkadziesiąt, a znacznie więcej godzin, łącznie z wizytami na wystawach i zawodach, aby obejrzeć bliższych i dalszych krewnych przyszłego domownika.

 

i mimo to nie sparzyła się na zakupie psa, nawet jeśli był to pies z pseudohodowli. Jedna koleżanka się sparzyła, ale sama widziała że bierze psa od typowych rozmnażaczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja się na psach 2 razy "sparzyłam", i chociaż je uwielbiam i nigdy nikomu nie oddam to nie są idealne a wręcz bardzo przeciwnie ;) Co do pojęcia kupuję- jednak za psa daję ok. 1500zł (nie piszę nawet o cenie ukochanej rasy, którą planuję) więc pojęcie to jest chyba na miejscu. I osobišcie właśnie spędzam tyle czasu na wystawach/zawodach/z hodowcą ukochanej rasy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się na psach 2 razy "sparzyłam", i chociaż je uwielbiam i nigdy nikomu nie oddam to nie są idealne a wręcz bardzo przeciwnie ;) Co do pojęcia kupuję- jednak za psa daję ok. 1500zł (nie piszę nawet o cenie ukochanej rasy, którą planuję) więc pojęcie to jest chyba na miejscu. I osobišcie właśnie spędzam tyle czasu na wystawach/zawodach/z hodowcą ukochanej rasy ;)

 

Nie no, chodzi mi o to, ze ja zwierząt (psów) nie kupuję, dlatego nie mam potrzeby spędzania wielu godzin na wystawach itd :D gdyby to był moje pieniądze i to ja miałabym zapłacić za psa jakieś 2 tyś to pewnie bym do pierwszej lepszej hodowli nie uderzyła. Nie zmienia to jednak faktu, że osobiście nie poznałam ani jednej osoby, która by się jakoś na tych osławionych pseudohodowlach sparzyła, no chyba że kupowała w typowej pseudo ze zdjęć wrzucanych przez fundacje tj. klatki, brud i smród.

 

Aha i co do idealności- można się nieźle sparzyć nawet wybierając rasę, która wydaje się być idealna ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
To jestem pierwszą sparzona z pseudo :D

Co do idealności- to pies,zwierzę, nie mam złudzeń, może nie być takie jak "zaplanowałam" ;) Każdy jest inny, więc biorę pod uwagę że może nie spełniać "założeń" w 100% :) Niemniej mam więcej pewności co do pewnych cech niż pseudo czy schron, a jeśli byłby inny- trudno ;) Co nie zmienia faktu że przesiedziałam miliony godzin na szukaniu informacji o hodowli, hodowcach, zawodach i wystawach :) Zupełnie jak kupowałam choćby pralkę czy sprzęt do kuchni, jak i tłumaczyłam ekipie budowlanej że jednak balkon trzeba ocieplić i nie mają mi wciskać kitu że płytki będą się trzymać ;) Po prostu jak mam wydać trochę kasy, która z nieba mi nie spada, to chcę mieć większe prawdopodobieństwo (nigdy nie ma 100%) dobrego wyboru (PS. Co do pralki właśnie zaufałam sprzedawcy że Amica dobrze chodzi. No i chodziła... Z tym że po całej łazience, a prała średnio :lol:).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poważnie ;) nigdy nie rozkminiałam zakupu pralki przez nawet naście godzin. Nigdy się nie sparzyłam.

 Przez naście to nie :) ale 3-4 na pewno. Niestety nie zarabiam dużo, masę kasy wydaję na psa i jak mam możliwość sprawdzenia czym jeden rodzaj pralki jest lepszy od drugiej to sprawdzam, tym bardziej, że nie zawsze to co droższe jest lepsze. Czasami za mniejsze pieniądze, możemy kupić coś lepszego. 

Natomiast zakup psa to zawsze dla mnie masa godzin przed kompem, a później w realu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiecie co, ja mam takie doświadczenie z zakupem psa rasowego: kilkanaście lat czekałam na to, aby kupić psa wymarzonej rasy i pierwszego kupiłam tam, gdzie były szczenięta. Tiami nie jest psem ładnym. Ale jest zajebista. Miała 9 miesięcy, gdy już jako osoba zorientowana w temacie, zaczęłam szukać psa ze skojarzenia i z hodowli, która spełni moje kryteria. Chciałam psa, który nie tylko będzie kozacki. Chciałam kupić go od ludzi, którzy mają podobne podejście do holowania jak ja.
Trzeciego psa dostałam po prostu od przyjaciół, którymi ci hodowcy przez ten czas się stali.

W tej chwili, gdy ktoś mnie pyta, czy jakaś hodowla jest ok, to patrzę właśnie na to jak żyją u nich psy, ile miotow i jakie miała każda suka itd.
I kurde... Jestem dosyć restrykcyjna, bo pies ma mieć takie życie jak moje pieski. A więc poprzeczką jest serio bardzo wysoko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy z Was ma rację (mniej lub bardziej) ;)

Tylko chodzi o to, że na tym forum chyba 100% użytkowników jest miłośnikami psów lub interesuje się psimi sprawami, więc są to osoby "siedzące" w temacie.

Jestem pewna, że gdyby podobną ankietę przeprowadzić na ulicy z zupełnie przypadkowymi osobami, większość twierdziłaby "po co rodowód? do szczęścia mi niepotrzebny, nie jestem snobem..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy z Was ma rację (mniej lub bardziej) ;)

Tylko chodzi o to, że na tym forum chyba 100% użytkowników jest miłośnikami psów lub interesuje się psimi sprawami, więc są to osoby "siedzące" w temacie.

Jestem pewna, że gdyby podobną ankietę przeprowadzić na ulicy z zupełnie przypadkowymi osobami, większość twierdziłaby "po co rodowód? do szczęścia mi niepotrzebny, nie jestem snobem..."

 

Podobno w każdym stereotypie (w tym przypadku- właściciel psa rodowodowego=snob) jest ziarenko prawdy ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...