Jump to content
Dogomania
Marysia O.

Szorstkowłosa Pokrzywa z Radys znalazła kochający dom:) Zamieszkała w Krakowie.

Recommended Posts

Pokrzywa spędziła w schronisku w Radysach ponad dwa lata... Tak opisały ją podczas zdjęć radyskie wolontariuszki:

 

"Pewnie spora część Was westchnie w duchu na widok Pokrzywy: jak brzydula..., my jednak spróbujemy bronić jej dobrego imienia. Szorściuteńka w najlepszym wydaniu - a przecież są tacy, którzy lubią "szczoteczki". W dodatku szczoteczki w kolorze... szczoteczki. Więc jeśli Pokrzywa Wam się podoba - na co liczymy, to dalej będzie już tylko lepiej. Bo Pokrzywa jest bardzo przyjazną suczką. Miłą, towarzyską i socjalną. Może teraz, podczas zdjęć, nabawiła się trochę strachu - ale to dlatego, że psychicznie nie była przygotowana na wizytę towarzyską - bo w końcu siedzi na tyle długo, ze odwykła od takich atrakcji. Smutne, prawda? - zwłaszcza, że ona, mimo znakomitej większości życia spędzonej za kratami, ciągle bardzo garnie się do ludzi. Będą z niej "psy", bo rokuje bardzo fajnie - tylko trzeba jej to umożliwić, i ją stąd zabrać.
Pokrzywa ma ok. 2,5 roku. W schronisku przebywa od maja 2013r."

 

pokrzywa1.jpg

 

pokrzywa2.jpg   pokrzywa3.jpg

 

Ta jej "radiowa uroda" i podkulony ogonek chwyciły mnie za serce. Nie da się ukryć, że mam słabość do szorstkowłosych psów :) I dlatego zdecydowałam, że to ona przyjedzie do mnie na DT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Finanse:

Wpływy:

120,83zł - "spadek" po Rudziku (link)

106,89zł - bazarek Marysia O. (link)

237,16zł - bazarek Nutusi (link) :)

181,50zł - bazarek Nutusi (link) :)

 

Wydatki:

120zł - transport z Radys

80zł - wizyta u weta (czip + odrobaczenie + odpchlenie), (paragon)

250zł - sterylizacja (paragon)

40zł - szczepienie na wirusówki (paragon)

27zł - karma od 01.10 do 01.11 (0,12kg x 31dni = 3,72kg => 3,72kg x 7,30zł (worek 15kg Josery za 110zł) = 27zł)

128,55 - przekazane na potrzeby Rudzika, który wrócił z adopcji (link)

 

Saldo na 03.12: 0,00zł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokrzywa przyjechała wczoraj wieczorem. Kiedy przekładaliśmy ją w Markach z jednego samochodu do drugiego była mocno zdezorientowana,ogon podwinęła pod siebie tak, że wyglądała jakby go nie miała. Ale bez problemu pozwoliła się wziąć na ręce, zmienić obrożę na szelki i z powrotem zapakować do samochodu. Zostawiłam ją tam na chwilę bo ustalaliśmy czy jeszcze jakiś pies może się ze mną zabrać. Ustaliliśmy, że zabiorę Szejka (od wczoraj Alfiego), którego Ayam miała przejąć ode mnie na Bielanach. W tym czasie Pokrzywa zwinęła się na przednim siedzeniu w samochodzie i poszła spać. Podczas podróży była bardzo grzeczna, leżała na swoim miejscu, trącała mnie czasem nosem w rękę i bardzo uważnie przysłuchiwała się kiedy rozmawiałam przez telefon. Kiedy dojechałyśmy grzecznie poczekała w samochodzie aż "ogarnę" moje psy żeby móc ją bezpiecznie wprowadzić.

Kiedy wyjęłam ją z samochodu i postawiłam na ziemi od razu nabrała pewności siebie - ogon poszedł w górę, nadstawiła uszki i ciekawie zaczęła rozglądać się po ogrodzie. Ze stadem zapoznała się bez większych problemów, troszkę obawiała się dużej czarnej Borówki więc pokazała jej ząbki i warknęła ale tylko w pierwszym momencie. Bez problemu weszła do domu i okazała się całkiem rezolutną panienką :) Biegała po całym domu, zaglądała w każdy kąt i szparę. Moje psy trochę ją przystopowały co przyjęła do wiadomości ale nie zgasiło to jej zapału :) Bez problemu wyszła na smyczy do ogródka gdzie wszystko obwąchała i się załatwiła. Cały czas podchodziła do mnie, cieszyła się, skakała i domagała się głaskania.

Noc spędziła na podłodze u mnie w pokoju (posłano chyba jej się nie spodobało ;)) razem z resztą psów (podejrzewam, że trochę z przymusu bo zamknęłam bramkę w drzwiach tak, że nie mogła wyjść ale spokojnie się położyła i nie próbowała się wydostać). Dzisiaj rano wyszła już bez smyczy - zwiedzała ogród i nie wykazywała chęci ucieczki, załatwiła wszystkie "sprawy toaletowe" i jak tylko otworzyłam drzwi bez wahania wróciła do domu. Jest jej chyba trochę gorąco bo dyszy i stara się leżeć blisko drzwi gdzie trochę wieje.

 

Dzisiaj mamy zaplanowany wyjazd do lecznicy na kontrolę i pewnie umówimy sterylkę.

Za wczorajszy transport z Radys zapłaciłam 120zł, zaraz wpiszę to w post rozliczeniowy. I wrzucę kilka zdjęć (mało i raczej słabe bo paskuda jest w ciągłym ruchu ale zawsze coś) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Melduję się u Pokrzywki :) I zdecydowanie optuję za pozostawieniem tego oryginalnego imienia (w ogłoszeniach można grać na kontraście między imieniem a jej proludzkim podejściem) i zgadzam się z Jolą: ona jest urocza!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem i ja. Pokrzywa pięknościowa i powinna tym imieniem(no i całą sobą), przywabić pozytywnie zakręconych ludzi np hipsterów :). Trzymam za nią kciuki - no i za Ciebie - oczywiście :). Dałaś szansę  kolejnej biedzie radysowej - dzięki :)

 

Tu też się ucieszę z odmiany losu Szejka. Będzie miał gdzieś wątek? Dogo? Fb?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Składam meldunek, że jestem (choć o Pokrzywce słyszałam od Marysi już wczoraj przez telefon ;))

 

I nieustająco zapraszam na bazarek m.in. dla niej (Domowa gadżetownia w moim podpisie), bo 0,83 zł na wiele nie starczy :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam, że tak bez zapowiedzi, ale nie mogłam się oprzeć pokusie zameldowania u Pokrzywy ....

powód bardzo dla mnie oczywisty - kocham szorpate wszelkiej maści, a Bohaterka tego wątku jest

wyjątkowo urodziwa, skradła mi serce. Będę zaglądać i kibicować jeśli można

Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajna mała i do tego mądra. Tak zaprezentowała się na zdjęciach,

że zdobyła super DT.

 

No fakt, coś w tym jest ;) :)

 

Przepraszam, że tak bez zapowiedzi, ale nie mogłam się oprzeć pokusie zameldowania u Pokrzywy ....

powód bardzo dla mnie oczywisty - kocham szorpate wszelkiej maści, a Bohaterka tego wątku jest

wyjątkowo urodziwa, skradła mi serce. Będę zaglądać i kibicować jeśli można

Pozdrawiam :)

 

Oczywiście, że można, każdy "kibic" mile widziany :)

 

Wczoraj zgodnie z planem pojechałam z Pokrzywą do weta. W samochodzie podobnie jak poprzednio była bardzo grzeczna, potem ładnie szła na smyczy, sama weszła do lecznicy. Po wsadzeniu na stół trochę się bała ale bez problemu pozwoliła się zbadać. Doktor nie znalazła nic niepokojącego, dostałyśmy na wynos tabletki na robaki i krople na pchły i kleszcze. Pokrzywa waży 13kg a wiek wpisaliśmy jej 3,5roku. Ciężko tak naprawdę ocenić ile może mieć bo zęby ma tak bielutkie, że gdybym nie wiedziała, że była dwa i pół roku w schronie to nie dałabym jej więcej niż 2 lata. Ale myślę, że to 3,5 jest w miarę . Założyłam suni książeczkę i zaczipowałam ją. Szczepienie na wirusówki zrobimy po sterylce (wściekliznę ma ze schroniska).

Zapłaciłam za wszytko 80zł (40zł czip, robaki i pchły 16zł i 24zł tylko nie pamiętam co ile ;)). Paragon: https://lh3.googleusercontent.com/-KERpxk8C5As/Vg-B_XSBxsI/AAAAAAAACnk/ua1GVZuPcoQ/s640-Ic42/zdj%2525C4%252599cie%2525205-34.JPG

Co do sterylki to będę dzwonić do Złotego Doktora (wczoraj Go nie było), żeby ustalić plan działania ponieważ Pokrzywa ma mocno rozpulchniony srom i prawdopodobnie albo dopiero skończyła cieczkę albo niedługo ją zacznie. Ale myślę, że jeśli doktor się na to zgodzi to będziemy ciąć w przyszłym tygodniu.

 

Kilka zdjęć z wczoraj. Ogrodowe:

pokrzywa8.JPG

 

pokrzywa9.JPG

 

pokrzywa10.JPG

 

I w drodze do lecznicy:

pokrzywa11.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×