Jump to content
Dogomania
dogeviper

LUBLIN,Dropek ma domek!!Dropek ma domek!!

Recommended Posts

Hau! Wiem, że zawsze tutaj wrzucam moje opowieści, ale tym razem jest tyle zdjęć, że nie zdążę ich tu wszystkich dzisiaj wkleić. Więc dziś zapraszam do poczytania i pooglądania zdjęć na mojej stronie, czyli dokładnie >>>tutaj<<< :) Hau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hau! Dzisiaj był baaardzo dobry dzień! Znaczy dla mnie, bo dla pana już mniej :) Po południu pan sobie ugotował boczek, który miał mu posłużyć za śniadania w pracy w nadchodzącym tygodniu. Potem wyszedł, zostawiając boczek na stole w kuchni, z zamiarem upieczenia go po powrocie. Wrócił jak już było ciemno. Ja witałem go wyjątkowo długo, co panu wydało się lekko podejrzane. Ale jak dotąd nie było mi w głowie buszowanie po stołach, więc pan niczego nie przypuszczał. Dopiero po przywitaniu pan zapalił światło w pokoju i jego oczom ukazała się resztka z prawie kilograma boczku leżąca na dywanie :) A w kuchni stłuczone naczynie żaroodporne. Ja się objadłem jak mało kiedy, a pan będzie musiał wymyślić sobie jakieś inne śniadania :) Hau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hau! Znacie Milę i Amira? Nie? No to już znacie :) Ganiamy sobie czasami w wąwozie. I ostatnio panu udało się zrobić nam kilka zdjęć :) Z Milą znamy się już parę lat, a Amir ma kilka miesięcy. A ja jestem najstarszy w tym stadzie :) Ale różnice w psich latach nie są dla nas żadną przeszkodą, żeby się dobrze bawić :)

 

phoca_thumb_l_IMG_0627_resize.jpg

 

phoca_thumb_l_IMG_0628_resize.jpg

 

phoca_thumb_l_IMG_0630_resize.jpg

 

phoca_thumb_l_IMG_0631_resize.jpg

 

phoca_thumb_l_IMG_0632_resize.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hau! Spotkaliśmy się niedawno z Szilą i z Amirem. Było dużo śniegu i dużo zabawy :) A do tego moja ululbiona człowiekowa koleżanka rzucała nam patyczki! :) Uwielbiam takie spacerki! Zresztą sami zobaczcie:

phoca_thumb_l_IMG_1425_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_1426_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_1433_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_1441_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_1442_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_1458_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_1473_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_1476_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_1477_resize.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dropucha może troszkę posiwiał, ale ponieważ fabrycznie ma siwe fragmenty, to nie specjalnie rzuca się to w oczy :) No i dba o, jak to określił Król Julian, "wzrost w kilogramach" :) Przy ostatnim ważeniu w grudniu było ich równo 30. A wczoraj te 30 kilogramów psa tak skutecznie polowało przez szybę na gołębia na balkonie, że zerwało firankę :) Ale na dobre jej to wyszło, bo dzięki temu ją uprałem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dropek w schronisku!

Hau! Dobra, spokojnie, nie chodzi o mnie :) Ale kolega baaaardzo podobny do mnie jest w schronisku w Krzesimowie. Pan go trochę wczoraj obfotografował - zdjęcia poniżej. Łatwo można go pomylić ze mną, nie? :) Każdy, kto zechce sprawdzić, jak to jest mieszkać z Dropkiem, ma taką możliwość :) Wystarczy podjechać do Krzesimowa i przygarnąć mojego prawie-bliźniaka :)

phoca_thumb_l_IMG_0701_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_0702_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_0703_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_0707_resize.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hau!
Dzisiaj moja najlepsza koleżanka Afera przegrała walkę z nowotworem.
Nie widzieliśmy się od dawna, bo od paru lat Afera miała problemy ze stawami i nie bardzo mogła biegać. Ale jak dawno temu się bawiliśmy, to zawsze na sto procent, nigdy się nie oszczędzaliśmy. I taką ją zapamiętam.

Afera.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hau!
Pan często robi zdjęcia psiakom szukającym domu. I zwykle w tym celu gdzieś jeździ. Ale ostatnio to modelka przyjechała do nas, więc uznaliśmy z panem, że najlepiej będzie, jak mu pomogę w zdjęciach :) Poszliśmy w tym celu do wąwozu. W wąwozie najpierw spotkaliśmy Miśkę, a zaraz potem przybyła modelka - Masza. To ta czarna, Miśka ta żółta, a Dropucha ta łaciata :) Jak już się przywitaliśmy, to pojąłem, jak wielkim nietaktem jest przebywanie w tak znamienitym towarzystwie nie mając na sobie perfum. Więc kiedy dziewczyny się bawiły, jak poszedłem w krzaki nadrobić to niedociągnięcie. Wróciłem roztaczając piękny zapach kupy (znalazłem naprawdę dobry rocznik :) ), co dziewczynom się chyba spodobało, bo od razu zaczęliśmy się bawić we trójkę. Na zdjęciach nawet widać ślady "perfum" na moim boczku :) Potem pan trochę popsuł mój tak starannie pielęgnowany image zapachowy, bo wytarł mnie śniegiem. Ale chyba dzięki temu w domu obyło się bez kąpieli, bo było tylko wycieranie trzema mokrymi ręcznikami :)
A gdyby ktoś chciał zaadoptować Maszę, to niech się kontaktuje z Fundacją Ex Lege. Hau! :)

phoca_thumb_l_IMG_5599_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5603_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5620_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5622_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5624_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5626_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5628_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5631_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5634_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5655_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5656_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5662_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5666_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5669_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5670_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5673_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5676_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5688_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5690_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5696_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5700_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5701_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5703_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5704_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_5710_resize.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hau! Mamy w okolicy rzeczkę Czechówkę. I mimo że mieszkamy sobie razem z panem już ponad 9 lat, to nigdy dotąd tam nie byliśmy. Ale dzisiaj postanowiliśmy się tam przejść. I było warto, spotkaliśmy kilka innych piesków i połaziłem sobie po rzece. Co prawda pływać się nie dało, bo woda sięgała ledwo do brzucha, ale i tak podobało mi się na tyle, że bardzo chciałem dojść do drugiego brzegu. Ale miałem pana na krótkiej smyczy i jakoś nie dał się namówić, żeby ze mną wejść do wody. Ale następnym razem weźmiemy smycz rozciąganą i wtedy cała rzeka będzie moja! :) Hau!

phoca_thumb_l_IMG_20180415_135452_resize

Share this post


Link to post
Share on other sites

I u nas byłoby podobnie, ale smycz była za krótka. Więc po chwili było do wyboru: albo wszyscy po suchym, albo wszyscy po rzeczce :-) Wybór, ku niezadowoleniu Dropka, padł na suche, ale jak następnym razem weźmiemy długą, to wszyscy będą szczęśliwi :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hau! Dzisiejszy poranny spacerek był całkiem ciekawy. Otóż takie jedne krzaczki wydały mi się interesujące na tyle, że postanowiłem je obwąchać. I nie myliłem się, bo jak tylko wsadziłem w nie łepetynę, to na pobliskie drzewo czmychnął z nich kot! No to ja za kotem! Niestety nie na drzewo, bo nie bardzo idzie mi wspinanie się, więc siadłem sobie pod drzewem, zadarłem nos do góry i obserwowałem. I tak siedziałem i patrzyłem... Siedziałem i patrzyłem... Panu się skojarzyło, że wędkarze chyba czerpią radość z podobnego zachowania. Czyli można powiedzieć, że jestem jakby wędkociarzem :) I pewnie mógłbym tak siedzieć i patrzeć jeszcze długo, ale z bloku za nami wyszedł pies i mnie obszczekał. I w ten sposób mnie zainspirował, bo postanowiłem poszczekać na kota. I nie tylko poszczekać, ale i oprzeć się przednimi łapkami na drzewie, coby się trochę do kota zbliżyć. A jak się o to drzewo oparłem, to z krzaków przy drzewie zaatakowała mnie... No normalnie nie wierzę... Jak ją pan nazwał? Gitpsiara? O, mam: gitara! Się na mnie przewróciła nie wiadomo po co :) Ale zupełnie się nie przestraszyłem, tylko po jej szybkim obwąchaniu wlazłem na nią, żeby być jeszcze bliżej kociego obiektu zainteresowań. A włażąc coś tam nawet brzęknąłem :) Jednak nawet dodatkowy schodek w postaci gitary nie sprawił, że kotka złapałem, więc w końcu zrezygnowałem i sobie poszliśmy zostawiając kotka w spokoju. A jak już byliśmy w domu, to sobie pomyślałem, że mogłem na tej gitarze zagrać temu kotku pserenadę i wtedy na pewno by do mnie zlazł! Może następnym razem się uda :) Hau!

phoca_thumb_l_01_resize.jpg

phoca_thumb_l_02_resize.jpg

phoca_thumb_l_03_resize.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hau! Pan mówi, że dzisiaj minęło 10 lat, odkąd razem zamieszkaliśmy. Może tak, może nie, ja tam się nie znam na człowiekowych miarach. Za to według moich obliczeń, dzisiaj stuknęło mi równe psilion merdnięć ogonem! :) I to jest dopiero okazja do świętowania! :) Dostałem od pana w prezencie kość, a pan ode mnie kolejne merdnięcia ogonem :) Wracam do kości, hau!

phoca_thumb_l_IMG_9695_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_9696_resize.jpg

phoca_thumb_l_IMG_9700_resize.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...