Jump to content
Dogomania

czy rocznemu bokserowi można skopiować ogon?


makrelka84
 Share

Recommended Posts

Mam, niemały problem :-( Mam rocznego boksera,a ponieważ kopiowanie jest zabronione ma nieprzycięty ogonek. Jak zaczyna się cieszyć tak bardzo nim macha , że rani go o wszystko co się da i wszystko jest pokrwawione. Ja mam niemało sprzątania z tego powodu a piesek ma bez przerwy poraniony ogon. Czy wie ktoś czy rocznemu psu można jeszcze skopiować ogon dla jego dobra? Bardzo proszę o jakieś rady

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Kaleczy ogon o sciane :crazyeye:?
Owszem rozumiem, ze siniaczy ludzi, tlucze szklo, ale bez przesady, by doroslemu psu lala sie krew z ogona po powitaniu gosci.
Moze raczej znajomi sie chichraja, ze boksiu z ogonem lata i to bardziej przeszkadza?
Nawiasem mowiac, kopiowanie jest prawnie zakazane, jest to zabieg inwazyjny na rowni z odcieciem innej czesci ciala, rownie bolesny.
I tak naprawde byc na to psa narazila?

Link to comment
Share on other sites

mój pies strasznie się cieszy jak ktoś przychodzi do domu, biega wszędzie i obija ogonem o ściany , framugi wszelkie kanty , dosłownie o wszystko , a jego radości nie ma końca. Nie mogę go za to karcić bo nie chcę żeby zaczął na gości reagować agresywnie, a wszelkie próby uspokojenia, ugłaskania i odwrócenia uwagi niestety nie działają.

Link to comment
Share on other sites

Opinia znajomych akurat mnie nie interesuje :angryy: Pies z nieskopiowanym ogonem i uszami wygląda i ( z pewnością) czuje się o wiele lepiej. Prosiłam o rady ale widzę że niektórzy są bardzo wyśmiewni . A to że skoro rani ogon i leje się z niego krew to nie powinno dziwić.Mi jest żal psa, bo ja mogę po nim sprzątać tylko szkoda że cierpi. To akurat widzę

Link to comment
Share on other sites

Porozmawiaj z wetem, jesli faktycznie az tak pekaja naczynia krwionosne, to moga byc problemy z suplementacja.
Normalnie w takich warunkach psu nie powinno nic byc.
Ogony, uczy kopiuje sie ewentualnie psom pracujacym w terenie, gdzie faktycznie urazy moga sie zdarzyc. W przypadku psa domowego az trudno w to uwierzyc.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='makrelka84'] Prosiłam o rady ale widzę że niektórzy są bardzo wyśmiewni . A to że skoro rani ogon i leje się z niego krew to nie powinno dziwić.Mi jest żal psa, bo ja mogę po nim sprzątać tylko szkoda że cierpi. To akurat widzę[/quote]
Własnie to, ze pies w tak normalniej sytuacji rani sobie ogon jest dziwne.
Dziwne sa równiez Twoje opisy - sprzątanie. Nie wierzę w to!
Jeśli masz z psem problem zdrowotny to zwróć się do swojego veta.
Tu nikt Ci nie powie: tnij dla dobra psa. Chyba na taką odpowiedź liczyłaś/łeś :mad:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='makrelka84'].Mi jest żal psa, bo ja mogę po nim sprzątać tylko szkoda że cierpi. To akurat widzę[/quote]

Nie przesadzasz ? Biorąc poważnie to co napisałaś, to każdy dog niemiecki czy fila byłyby inwalidami, bo zapewniam Cię że machnięcie boksera a doga to zasadnicza róznica w sile, ze się tak wyrażę "rażenia".
Taki zabieg u dorosłego psa, to juz znacznie poważniejsza sprawa niż u szczeniaka. Takie rzeczy robi się przy wypadkach (załamany ogon), nowotworach. Zawsze istnieje ryzyko niewybudzenia sie psa z narkozy lub póżniejszego paprania się rany.
Co do spraw etycznych forumowicze wyrazili się juz wcześniej.
P.S. skoro pies rani sobie ogon przy tak prozaicznych czynnościach jak witanie gości, to może mieć równiez kłopoty z szybkim zasklepieniem się rany. Przyznam się szczerze, ze o takim przypadku, gdy pies rani się obijając ogonem o ściany i futryny słyszę po raz pierwszy.

Link to comment
Share on other sites

Ciecie ogona u doroslego psa to naprawde powazny zabieg i trzeba to baaardzo dobrze przemyslec. Co do pytania czy mozna - tak ze zwgledow zdrowwotnych mozna ale nei jestem pewna czy to ze go rani "z radosci" jest wystarczajacym powodem. Wszystko zalezy od tego jak powazne i jak czeste sa obrazenia. Ja bym najpierw sprobowala zabezpieczyc mieszkanie na tyle na ile to jest mozliwe a psiaka zaczac troche wyciszac :evil_lol:

Dla niedowiarkow - pies moze sobie BARDZO powaznie ranic ogon, czasami wynikaja z tego nieprzyjemne powiklania ( np przy zakazeniu o ktore nie trdno przy ciagle rozwalanych ranach) Wszystko zalezy od temperamentu psa, czasem jego ciapowatosci, otoczenia...

Mojej 18 kilowej (a wiec dosc malej) szorstkolosej sucze tez sie udalo zranic ogon o sciane w przyplywie niepochamowane radosci, wiec wierze ze temperamenty bokser moze miec z tym spore problemy

Link to comment
Share on other sites

Anea, czyms innym jest zranienie ogona, czyms innym takie alarmowe, ze pies ciagle kaleczy sobie ogon o WSZYSTKO i krew sie prawie leje strumieniami...
Wtedy balabym sie zabiegu, skoro wyglada na braki w krzepliwosci krwi, tendencji do urazow w sytuacjach, gdzie powinno ich nie byc, badz byc znikome.

Link to comment
Share on other sites

ogolnie ogon mozna amputowac w kazdym wieku psa, normalna operacja.. ile jest psow ktore połamały ogony? ogona nie wsadzi sie w gips, trzeba amputować..

dziwne aby rozwalał ogon az do krwi merdajac nim po scianie... i nawet nie wiem co napisac ;) jedynie to co wyzej, w kazdej chwili mozna wykonac taki zabieg, ale czy ot tak ktos obetnie psu ogon? pojecia nie mam. pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

1. Zakładam, że nie jest to "podpucha" tylko faktycznie masz problem.
2. Odpowiadam na podstawie własnych doświadczeń.

Psy można amputować ogon (tak jak łąpę czy ucho) w każdej chwili. Tak jak człowiekowi. I tak jak u człowieka sama amputacja nie boli (nie mam część palca to wiem), cholernie boli jak się goi (wiem) i jeszcze bardziej nie tyle boli co (delikatnie mówiąc) irytuje:angryy: ból fantomowy...
Przy czym u człowieka robi się w miejscowym (przynajmniej palec) więc odpadła mi narkoza... U psów dochodzi wybudzenie z narkozy - czego Ci nikt nie zagwarantuje...

Wet moim szczeniakom ciął ogony (jak wzorzec tego wymagał) i wcale to nie było takie przyjemne ani dla szczeniaków, ani dla mnie. Ale to nie ten wątek więc nie rozwijam.

Od kiedy wolno nie ciąć to nie tnę. Czyli od 2002 (wtedy miałam pierwszy miot nie cięty) mam ogoniaste. Najpierw Fufu (JA PANTERA Meritum FCI) teraz Blondyna (ILDEFONS MERITUM Ewenement). Oba miały ogony, biegały agility. Oprócz tego mam przynajmniej 1 (a bywały 2-3) bull terriery. To co potrafi wyprawiać rozpędzona banda w zabawie - to witanie się z gośćmi to mały pikuś... Czasami zastanawiałam się czy nie ewakuować się na lampę jak dostawało 5 psów głupawki...
I NIGDY ani bokser ani bull nie uszkodził sobie ogona... A kantów mam full i to ostrych... (np metalowe nogi biurka komputerowego).
Jedyny ogoniasty bokser, który miał problemy z ogonem, którego znam to syn mojego Diuka. W zeszłym roku zabił go nowotwór miał 9 lat. Jego kłopoty z ogonem wynikały z tego, że całe życie miał alergię i prawdopodobnie leki spowodowały niską krzepliwość krwi i CZASAMI kaleczył sobie ogon. Ponieważ oprócz ogona CZASAMI kaleczył sobie uszy lub fafle jego właściciele nie rozważali nawet opcji ucięcia ogona - no bo teoretycznie należałoby jedną operacją amputować uszy i fafle...
Miał bardzo obniżoną krzepliwość krwi.

Dlatego jeśli jest tak jak piszesz zbadaj dobrze psa - ponieważ nie jest to normalne, aby bokser kaleczył sobie ogon...

Tak bym zrobiła na Twoim miejscu i zabezpieczyłabym miejsca o które się rani.

Moje psy biegają agility... Wszystkie nawet weteran Diuk (oczywiście rekreacyjnie, a ostatnio tylko tunele) i widzę różnicę jak pracują psy z ogonem i bez... Diuk pozbawiony "steru" nigdy nie skakał tak dobrze jak ogoniaste...

Dlatego dobrze się zastanów - amputuje się raz i już nie przyszyje...
A ja mino, że już od lat nie obcinam ogonków szczeniakom cały czas widzę te obcięte na stole i wcale nie jest mi z tym dobrze...

pozdrawiam
CHI & Bull-Box-Banda

Tu masz podobny wątek na forum boksery [url=http://forum.boksery.pl/topics5/niegojace-sie-ogony-kopiowane-i-naturalne-vt3978.htm?sid=0c3a270d1fd5e52694a5edcb653fde63]Boxer Forum :: Niegojące się ogony - kopiowane i naturalne[/url]

Zapomniałam dodać, że jeśli chcesz psa wystawiać to odbada Ci już soporo krajów gdzie jest zakaz m in. Czechy i Niemcy...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='makrelka84']Dziękuję za radę , weterynarz chyba jednak będzie nieunikniony i to już jutro[/quote]
Daj znac jaka jest opinia weta!
Bywłam w domach, ze ścianami ocekającymi psią krwią...z ogona właśnie. W jednym przypadku zapadła decyzja o amputacji połowy ogona u doga niemieckiego.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Myślę,że warto skontaktować się z behawiorystą,ponieważ nadmierna radość nie jest dobrym zachowaniem. Spróbuj zapisac psa na szkolenie lub sama z nim ćwicz,aczkolwiek najlepiej byłoby gdyby zobaczył go specjalista. Znam przypadki psiego wariowania. Najczęściej,kiedy pies tak strasznie się cieszy,okazuje się,że wynika to z błedów wychowawczych w pierwszej fazie socjalizacji oraz lęku przed samotnością czy ludźmi bądź zwierzętami.
Nie obcinaj psu tak pięknej części ciała,jaką jest ogon-jak będzie z Tobą rozmawiał nie mając go?
Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

a ja mysle ze jesli nie jest to podpucha to zwyczajnie pies nie ma odpowiedniej ilosci ruchu. Wiec wykorzystuje kazda okazje zeby poszalec. Moja kolezanka - bliska ma bokserke ogonem- nie pzreszkadzalo jej to ani w wystawach ani NIGDY nie skaleczyla ogona ktorym takze macha. Mnie sie wydaje to dziwne z Twoim boksiem.. mialam wielkie psy ogoniaste a druga moja kolezanka ma hodowle bordogow ( czyli kawal ogona za nimi) i NIGDY zaden sobie ogona nie zranil, choc jedna suczka ma prawie ADHD taka ruchliwa i rozmachana ogoniasto.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ma']Moja kolezanka - bliska ma bokserke ogonem- [B]nie pzreszkadzalo jej to ani w wystawach[/B] ani NIGDY nie skaleczyla ogona ktorym takze macha. [/quote]
Czyzby cos sie zmienilo ???????:-o

"A i co do oceny to uważam, że powinni się wypowiadać ludzie do tego przeszkoleni i to też nie wszyscy bo [B]Polscy sędziowie pozostawiają wiele do rzyczenia chociążby "dyskwalifikowanie" psów bez kopiowanych uszu.[/B]"

"jeżeli chodzi o wypowiadanie się w tym temacie - posiadam w tej chwili [b]jako jedyny w Polsce[/b] hodowca psy z ucholami wychodowane przez Nas z tytyłem Championa Czech i Niemiec i[B] odnośnie oceny Polskich sędziów psów z uchem nie kopiowanym wypowiadać się nie będe.[/B]"

[URL="http://www.goldenline.pl/forum/milosnicy-amstaffow/102561/s/3"]GoldenLine.pl: Dyskusja - Zdjecia :)[/URL]

Link to comment
Share on other sites

[B]Bokser - wzorzec FCI nr 144[/B]
Uszy: Zachowane w stanie naturalnym są odpowiedniej wielkości, osadzone po bokach w najwyższej części mózgoczaszki. W spoczynku przylegają do policzków, w stanie wytężonej uwagi skierowane są do przodu tworząc wyraźną fałdę.

OGON: Osadzony raczej wysoko niż nisko, zachowany w stanie naturalnym.

źródło
[URL]http://www.**********/bokser/bokser_wzorzec.htm[/URL]

Rottweilery i boksery uratowane. Czas na dobermany.

Link to comment
Share on other sites

Niceravik,okropny ten filmik w podpisie....na oczach dzieci...potem się dziwić,że znieczulica panuje i nastolatki mordują dziadków...

Zastanawiam się jak taka czynność wpływa na okres socjalizacji i habituacji u szczeniaka,bo na sto procent jakiś wpływ ma...

Kto to w ogóle wymyślił....poobcinać uszy i inne cześci ciała sędziom kynologicznym,a co!

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

Announcements


×
×
  • Create New...