Jump to content
Dogomania
sasha

Luminal i inne leki-ustalenie dawki

Recommended Posts

bardzo Wam współczuję:( moim zdaniem podnoszenie dawki jest niemożliwe w Waszym przypadku. przyniosłoby więcej szkód niż plusów. chyba najlepszym wyjściem jest dołączenie dodatkowego leku lub stopniowe wyjście z luminalu wraz z wdrożeniem innego leku, ale to decyzja lekarza i Twoja. gdzieś czytałam, że można wdrożyć amizepin (karbamazepina) w pierwszej kolejności jak luminal nie daje rady, ale tu nie mam zbyt dużej wiedzy to musiałabyś skonsultować z lekarzem i najlepiej poszukać sama informacji. o tym kwasie walproinowym też czytałam, że przynosi efekty i też można spróbować. niestety, ale trzeba szukać najlepszej terapii, a to najczęściej długa droga:( tylko się nie załamujcie i nie dajcie temu dziadowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

u nas jakby lepiej - po wprowadzeniu depakine chrono 300 mg - najpierw po połówce 2x dziennie ale było nie do końca dobrze bo były małe ataki i od piątku dostaje po całej i na razie spokój - lewetyracetam odstawiony, luminal 2xdziennie 75 mg

anemia się zmniejsza

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do malawaszka
Czytałam, że Twój piesek brał encorton. Możesz napisać jaką dawkę sterydu na dobę? Czy wystąpiło zwiększenie pragnienia i częstomocz? Mój pies dostał w kolejnych trzech dniach zastrzyki że sterydem. Teraz ma mieć też encorton. Siusia jak najety wszędzie po tych zastrzykach. Od jutra encorton 2 tabletki 10 mg na dobę przy wadze 12 kg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do malawaszka
Czytałam, że Twój piesek brał encorton. Możesz napisać jaką dawkę sterydu na dobę? Czy wystąpiło zwiększenie pragnienia i częstomocz? Mój pies dostał w kolejnych trzech dniach zastrzyki że sterydem. Teraz ma mieć też encorton. Siusia jak najety wszędzie po tych zastrzykach. Od jutra encorton 2 tabletki 10 mg na dobę przy wadze 12 kg.

mojej buldozce fr/tez chorowala na padaczke ,juz za TM/ encorton zaszkodzil,wyladowala pod kroplowkami.....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czytałam wcześniej, że Twój piesek dostał udaru mózgu. Czy po nim właśnie dostawał encorton? Mój pies prawdopodobnie miał udar mózgu i po nim dostał sterydy. Trzy zastrzyki już dostał, od dziś encorton w tabletkach. Przyznam, że po tych trzech zastrzykach, albo i nie po nich, bo przecież nie wiem jakby było, gdyby ich nie dostał, widzę poprawę. Już sama nie wiem co myśleć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wet zapisal encorton na zapalenie nerwow szyi/krecz/,mala byla bolesna ,plakala przy dotyku....na trzeci dzien po podaniu zaczely sie wymioty/ od ok 20-ej i trwaly z przerwami cala noc/,sunia byla odwodniona ,silnie pobudzona miala ogromne pragnienie,caly czas chodzila ...ale co wypila byly wymioty ....jak pojechalismy do kliniki,to stwierdzili silne zapalenie sluzowki zoladka i podlaczyli ja pod kroplowke....wg nich wywolal wymioty  encorton;gdzies na forum czytalam,ze buldogi fr nie powinny go dostawac...

nie wiem czy juz  pisalam ale na FB jest watek MUSHU/tez buldog fr /,byl leczony na BELZY na padaczke ,niestety tez za TM...wiem ,ze leczyli go tym nowym "psim "lekiem,moze popytasz te dziewczyne /Karolina Nowaczyk/,moze cos podpowie....

moja sunia byla z pseudo ,adoptowana ,byla u nas 2,5 roku..

nie wiemy co przeszla ,odkad pamietam,zawsze miala ciepla glowke i trzymala ja prawie zawsze poza legowiskiem/na kafelkach,panelach/ jakby ja chlodzila

na koniec stycznia zeszlego roku szczepilismy ja na wirusowki i p/wsiekliznie;jakos 2 tyg pozniej miala pierwszy atak....

potem jak wertowalam fora, doczytalam ,ze szczepienia,antybiotyki ,zabezpieczanie p/kleszczom ,pchlom moze spowodowac atak padaczki u psa jesli jest ale utajniona....

ja leczylam BEKE na Grobla w Fila

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poszukam na fb. Mój pies w Nd w nocy trafił na Bełzy po ciągu ataków - jeden się kończył drugi zaczynał - stan padaczki?. Został dwie doby, na wyjście rozpiska leków Luminal, gabbagama, pexion i inne- na ukrwienie mózgu, osłonowe i neurowit. Niestety tego samego dnia go odwiezlismy z powrotem - cały czas chodził pobudzony, szczekal bez przerwy, obijal się o meble, jakby nie widział przeszkód i wciskal się w każdy kąt w trudno dostępne miejsca np. Pod kaloryfer. Znów został w klinice na noc, dostał antybiotyk i sterydy w zastrzyk o którym wcześniej pisałam. Potem jeszcze dwa kolejne zastrzyki, a teraz ten encorton. Jest lepiej już, ale nie jak było przed niedziela. Nie chce się bawić, nie cieszy się, ogon nisko ani razu nie machnął nim. Wchodzi już na schody ale schodząc trzeba go podtrzymywać bo polecialby do przodu zbyt szybko. Dziś była pierwsza noc bez takiego krążenia bez celu. Jak zasypia w dzień, to ma takie niekontrolowane tiki nerwowe. Nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych - załatwia się obojętnie gdzie akurat się znajduje. Od czwartku byłam z nim w domu i mogłam reagować od razu i sprzątać - przynajmniej w dzień, ale jutro muszę już iść do pracy i to jego załatwianie staje się kłopotliwe. Być może to sterydy są powodem. W domu cały przegląd pieluch od ludzkich po psie, ale i tak mocz przelatuje. Dziś będę w klinice i zapytam jak długo ten steryd bo siły mnie powoli opuszczają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

siusia pewnie po sterydach/zalezy z jak dlugim terminem dzialania zostaly podane/,nasza Beka sikala prawie codziennie /na podloge ,lozko ,kanape,bo po pseudo zostalo jej nawracajace zapalenie pecherza....spala w kojcu ,na betonie przykrytym sloma.....byly momenty ,ze sikala z krwia ,troche trwalo za nim zrobilismy badania..az do konca byla na lekach...w czasie atakow /pierwszych/ posikala sie pod siebie ,jak byly wdrozone leki na padaczke to juz nie....po jednym dlugim i bardzo silnym ataku chodzila w kolko ,byla podniecona ,jakby nie widziala ,nie slyszala....gryzla wszystko w co weszla ....chciala na dwor ale nie wiedziala po co...wnosilismy i znosilismy po schodach..porazilo jej jedna strone pyszczka/musialam podawac jedzenie i picie....kroplowki i leki podzialaly na krotko i przyszlo nie odwracalne.....przez ostatnie 2 tyg nie wychodzilam praktycznie z domu ,bo zaczely ja atakowac astunia i druga buldozka....poza tym balam sie ze rozbije sobie glowe/zawijalam ja w koc lub recznik i mocno trzymalam zeby nie zrobila sobie krzywdy....Beka byla jak to weci powiedzieli leko oporna....

jej wyniki wyslalam na maila do klinik w W-wie ,Krakowie ,Olsztynie....wszyscy byli zgodni ,ze powinna miec badanie glowy ,ale byla zbyt slaba zeby ja wiezc i znieczulic do badania....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kajus dostaje od soboty Pexion, na razie bez ataków. Dostaliśmy też opcje w postaci bromka ale uznaliśmy, że nie będziemy go podawać i wybieramy Pexion. Oby jak najdłużej był spokój.

Trzymam kciuki /oby atakow nie bylo .

Share this post


Link to post
Share on other sites

my płacimy 1,80 za 1 tabletkę pexionu 100 mg. Kajuś dostaję 2 tabletki dziennie. Dostaje nadal Luminal 100 mg  w dwóch dawkach (po 50 mg) oraz Gabagamma 100 mg też 2 tabletki dziennie (czyli 200 mg). Coś po chińsku piszę ;) ale mam nadzieję że zrozumiale. U nas niestety po prawie trzech tygodniach brania pexionu atak nastapił. Słaby, bo słaby ale łudziłam się, ze ta przerwa będzie dłuższa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wczoraj 3 ataki w odztepie kilku godzin. Od poprzedniego minelo 2 tyg. A bylo tak dobrze 8 tyg i cos zie zadzialo.. Jedyna zmiana to ze zaczelam dawac mu gotowane jedzenie zamiast suchej karmy. Czy to mozliwe? Zeby to wplynelo na czestotliwosc atakow? Tal zle jeszcze nie bylo

Share this post


Link to post
Share on other sites

ozana dziękuję bardzo za odpowiedź:) u nas 2 ataki (odstęp około 6 godzin, drugi krótki) po 3 tygodniach spokoju. dawka luminalu zwiększona do 250 mg/doba (+4 ml bromku/doba), było 200 mg/ doba + bromek. zobaczymy jaki będzie efekt. jak marny to włączymy coś, a odstawimy bromek. dieta ma wpływ przy tej chorobie, najlepsza jest dieta ketogeniczna w tym wypadku. w sumie to wszystko ma wpływ przy tym choróbsku:/

Share this post


Link to post
Share on other sites

dziewczyny, na fb jest grupa EPILEPSIAKI 

naprawdę mega pomocna...

 

Beka, coś się dzieje. Bardzo dużo epi psiaków w tym tygodniu miała ataki. Mi się wydaje, że jest to powiązane z polem magnetycznym ziemi. przez ostatnie kilka dni są bardzo duże wahania i ogromne jego wartości

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, jest taka grupa :) zapraszam :)
Mozna znaleźć sporo ciekawych informacji, nawet takich z zakresu "medycyny ludowej". A z drugiej strony ponieważ padaczka jest jednak ciagle bardzo tajemniczą chorobą to mile widziane są doświadczenia każdego Opiekuna chorujące psiaka, kota i innych zwierzaków...

https://www.facebook.com/groups/kielkowski081263/

A jeśli chodzi o Pexion to jest przereklamowany... krążą nawet o nim opinie, że jesli nie pomoze to na pewno zabije... Ma więcej działań ubocznych, niż dobroczynnych :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ,

podzielę się moimi doświadczeniami jeżeli chodzi o psią padaczkę.Mój pies ma 7lat jest to kundel wyglądający jak młody owczarek waży ok12kg.Pierwszy atak zauważony przeze mnie był po świętach gdy z niewiedzy dałem psu trochę żurku. Po pierwszej wizycie u weta zdiagnozowano padaczkę zbadano krew i okazało się że pies ma złe wyniki wątrobowe (wynik żurku)wiec zastosowano dietę wątrobową w postaci suchej karmy eukanuba veterinary i tabletkach na wątrobę(zwykłe bez recepty) no i oczywiście luminal 15mg i miał dostawać pół tabletki rano pół wieczorem.Po kroplówkach i karmie po dwóch tygodniach wyniki wątrobowe były już w normie i pies dostawał tylko luminal.Na pół roku był spokój z atakami nie miał ani jednego aż którejś nocy dostał 3ataki z odstępem pół godzinnym(dodam że nasz pies dostaje zawsze ataki w nocy między 1 a 6)Weterynarka kazała zwiększyć dawkę do pół rano i całej na noc jednak to nie wiele zmieniło,zaczął dostawać po sztuce rano i wieczorem  i na chwilę był spokój jednak ataki powróciły .Na usg okazało się że pies ma przerośniętą prostatę i miał też popęd seksualny który mógł wywoływać ataki więc po konsultacjach z weterynarzem padła decyzja na kastrację.Pies został wykastrowany i ? ataki dalej występowały ze znacznym nasileniem więc postanowiłem zmienić weterynarza.U kolejnego na dzień dobry pies dostał luminal ale nie 15mg tylko 100mg po pół tabletki rano i wieczorem i na pół roku był spokój żadnego ataku.Nagle w nocy pojawiły sie 3ataki pod rząd i na drugi dzień kolejne 3 wiec weterynarz przepisał psu co innego Mizodin250mg pół tabletki rano i pół wieczorem i Phenytoinum 100mg też pół rano i wieczorem pies ma 3dzień bez ataków ale zobaczymy co dalej , luminal narazie poszedł w odstawkę jedynie jak będą ataki to mam dać w dzień miedzy tymi dwoma lekami jeszcze jedna tabletke luminalu.Najgorsze jest to że pies się męczy , po każdym ataku jest dość sprzątania bo pies robi wszystko naraz a nikt nie potrafi mu pomóc wszystkie fora przeczytane i każdy ma problem z dobrą diagnozą...życzę wytrwałości dla tych którzy mają podobną sytuację

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...