Jump to content
Dogomania

Westie w potrzebie/znalezione/zaginione


Magda
 Share

Recommended Posts

Masuimi33, przykro mi, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i że wiesz lepiej ode mnie co zrobiłam widząc tego psa. Nie mam w zwyczaju spowiadania się na dogomanii, nawet nie ja tutaj napisałam o nim więc skończ z tymi wydumanymi pretensjami. Psa próbowałam złapać, również na jedzenie ale uciekał. I dla Twojej wiadomości, wychodził również na tę drogę, za przystanek i chodził wzdłuż niej, a obok niego jeździły samochody. Psa nikt nie pilnuje i nie siedział jak go zobaczyłam koło bramy tylko przy drodze. Uważasz, że to, że znalazłam mu DT oraz zorganizowałam ekipę, żeby po niego jechać wczoraj to mało ? Myślisz, że spod tej bramy nie próbowałam telefonicznie kogoś ściągnąć z pomocą ? Myślisz, że tak wszyscy chętnie lecą w sobotnie popołudnie po psa, do którego jednak kawałek trzeba dojechać ? Proszę, zejdź na ziemię...Na szczęście lub raczej nieszczęście ma takiego właściciela. Widać Ty i ja mamy zupełnie inne wyobrażenie na temat opieki nad psem - dla mnie nie wystarczy, że założy mu się obrożę i się go karmi więc wybacz, ale będziesz ostatnią osobą, do której zadzwonię, gdy znajdę westa. Nie mam pretensji do osób z dogomanii, bo wiem, że każdemu zależy na psach i pomaga jak może. Jestem po prostu zdziwiona, że dla kogoś stąd taki właściciel jest ok. Dla mnie koniec tematu.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

cyt:[I]więc wybacz, ale będziesz ostatnią osobą, do której zadzwonię, gdy znajdę westa.....[/I]

no i szkoda, bo reakcja byłaby natychmiastowa, wolisz psa zostawić w niebezpieczeństwie niż pomóc... na to wygląda [B]BO NIE POMOGŁAŚ W REZULTACIE[/B] i o czym Ty piszesz? zostawiłaś psa i piszesz że wykonałaś telefon do osób które nie chciały 4 liter z kanapy podnieść. Masakra
generalnie mam to w doo.ie, że nie zadzwonisz do mnie w przypadku pomocy dla westa, szkoda westa tylko, bo Ci co mnie znają wiedzą, że reaguję od razu, Ty nie musisz dzwonić dla siebie, a widzisz...gdybyś wtedy, miała numer i zadzwoniła sprawa załatwiona była by inaczej i natychmiast. I na pewno pies nie został by do środy bez reakcji.
Bzikowa i ja dopiero wczoraj pojechałyśmy.
Gdyby pies nie miał faktycznie właściciela i sprawa wyglądała by tak jak ją najpierw opisałaś, to mogło by to się zakończyć tragicznie.
A wiesz są jeszcze telefony na Policję, służby miejskie i co czemu nie zareagowałaś?hmm?Nie miałaś wyrzutów sumienia po powrocie do domu? I Ty jesteś wielkim pomocnikiem i mamy być Ci wdzięczni za to, że nie pomogłaś i masz jeszcze jakieś "ale" bo ktoś za Ciebie wyjaśnił sprawę...
o to mi tylko chodzi, jesteś niezadowolona i dziwisz się, że się cieszę. Cieszę się bo znam sytuację od innych właścicieli firm, a Ty znasz sytuację opisaną przez pijaczka.

Ale owszem Ty sobie wybierasz pomocników i osoby, które jak widać "lecą, pędzą z pomocą i mało się nie zabiją" co widać po załączonym przykładzie...zostawiłaś psa przy drodze a Twoi pomocnicy gdzie????

cytuję Ciebie droga koleżanko:
[I]Myślisz, że tak wszyscy chętnie lecą w sobotnie popołudnie po psa, do którego jednak kawałek trzeba dojechać ? Proszę, zejdź na ziemię...[/I]

a widzisz ja lecę... i tutaj masz odpowiedź.
Wybacz ja robię wszystko dla psów a nie wybieram sobie ludzi do pomocy tak jak Ty, którzy są tacy skuteczni i pomocni jak widać.
Nie tłumacz się bo obnażasz swoją nieudolność i próbujesz wytłumaczyć jaka jesteś pomocna ale zostawiłaś psa... a z pomocy innych jesteś niezadowolona..

Nie będę tu pisać bo Ci co znają wątki Koki - Śnieżynki od Angel, czy Westki z obory od Arktyki, czy wielu innych psów wiedzą że jestem skuteczna i pomocna jeśli ktoś ma problem z westem lecę od razu.
Poza tym jak widzisz psa którego może walnąć auto zostawiasz go przy drodze...zamiast zadzwonić gdziekolwiek, Fundacje, Służby i inne...
Co zrobiłaś żeby zapobiec? Byłaś skuteczna? Nie masz sobie nic do zarzucenia?Po co Ci dt jak nie masz psa??? nie zrobiłaś nic by go skutecznie odsunąć od niebezpieczeństwa...Wiadomo czasem, nie da się samemu złapać psa, ale Legionowo to nie wieś zabita dechami, po za tym Fundacje odbierają telefony i często oferują pomoc w złapaniu psa, wystarczy zadzwonić do znajomego żeby na szybko pogrzebał w necie i podał namiary na kilka Fundacji.
Więc przestań demonstrować swoje oburzenie, bo poza wykonaniem paru fotek nie zrobiłaś nic by zapobiec niebezpieczeństwu, a oburzasz się że się cieszymy, że sprawa zamknięta.
sama sobie odpowiedziałaś na wszystko, więc:
wybieraj dalej pomocników w takich sytuacjach, jestem Ci tylko wdzięczna za to, że to nagłośniłaś, to lepsze niż nic.

a ja też skończyłam, nie będę kopać się z koniem.
Pojechałam od razu jak tylko odczytałam wiadomość, zapytałam i sprawa zakończona.
Chcesz coś więcej? Jesteś niezadowolona z załatwienia sprawy? To za mało? To tak jak pisałam rusz d...sko i jedź pogadać z właścicielem, właściciele innych firm wiedzą kto nim jest i gdzie można go zastać. I napisz co osiągnęłaś. Czyny-nie klikanie w klawiature. Tylko to pomoże potrzebującym Pamiętaj.Powodzenia i bez urazy.

Edited by masuimi33
Link to comment
Share on other sites

Gdybym ja znalazła westa w potrzebie na pewno zadzwoniłabym do masuimi33 bo zareagowała natychmiast i to sie ceni. Przynajmniej wiemy juz, że pies nie jest bezdomny, nie jest porzucony ani nikomu nie zginął i to jest dobra wiadomość, a że właściciel powinien go bardziej pilnować to inna rzecz.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki. Gunia żeby nie było co do tematu szwędania...też tak uważam, że west bez opieki nie powinien się szwędać, są to "chodliwe psy" dla złodziei i pseudodurniów. Akurat w tym dniu nie było właściciela, by go umoralnić, nie było tez psa. Ja nie zostawiłabym moich westów przy bramie, bo są głupiutkie. Ale czasem niektóre psy są wyuczone pewnych zachowań, tak jak czekanie na właściciela ( nie piszę tutaj o tym przypadku). Też uważam, że to głupie i nieodpowiedzialne puszczanie psa samopas, bez względu an to czy to west czy kochane kundlisko;) jednak ten pies jak i inne z tych firm tam się wylegują. To są opinie kilku osób z firm. Nie będę czatowała przed bramą i nie mam prawa zabrać psa w takim przypadku. Jeśli byłabym na miejscu wtedy co Gunia, mogłabym to zrobić w imieniu Fundacji. Jeśli ktoś uważa, że to rozpytanie to za mało, to powinien sam coś zrobić, a nie wygłaszać swoje niezadowolenie siedząc przed kompem-bo to nic nie da-tylko o tym pisałam. Ja się cieszę, Gunia nie tyle w temacie.

Link to comment
Share on other sites

masuimi miałam się nie odzywać ale trochę się zapędzasz, każdy pomógł jak mógł we własnym zakresie i nie Tobie to oceniać, trochę mi niedobrze jak czytam Twoje przechwałki jaka to jesteś wspaniała.. Owszem, chwali się że się dowiedziałaś o co chodzi z tym psem ale proszę nie oceniaj innych bo to dziecinada.

Mnie też bulwersuje fakt, że właściciel zostawia psa przy drodze. Piszesz, że te pieski są nauczone żeby siedzieć przy bramie. Jak widać NIE SĄ, a przynajmniej west nie jest, skoro Gunia pisała, że biegał wzdłuż ulicy... Moim zdaniem to jest szczyt nieodpowiedzialności ale nie sądzę, żeby dało się coś z tym zrobić.. niestety w tym kraju każdy kretyn może mieć psa.

Pozdrawiam.


p.s.Boże, nie pisałam nic na Dogomanii od ładnych kilku lat, jak widać nic się nie zmieniło

Link to comment
Share on other sites

nie chwalę się jaka to jestem wspaniała, odpisałam Guni że jestem skuteczna, bo napisała że nie zadzwoniła by na pewno do mnie po pomoc
też nie pisałam tu sporo lat, zalogowałam się tylko i wyłącznie by napisać o tym co udało mi się ustalić a nie w ramach autoreklamy

Bzikowa każdy pomógł? Właśnie o tym pisałam... kto był oprócz Ciebie?? Bo z tego co wiem od ludzi z firm byłam jedyna, która pytała o psa...
Zawsze jest dużo dymu, każdy leci, pędzi z pomocą, wszyscy oburzeni i tak jest na dogomanii, a potem się okazuje, że wielu klepało a nikt nie zrobił nic...
dlatego od soboty dopiero reakcja była w środę... naprawdę mega extra szybka pomoc gratuluję Gunia jesteś mistrzem skuteczności...

Z uwagi na Twoją rangę TUTAJ i to że nie raz byłyśmy razem na wielu wątkach ANIU nie będę się wdawać w dyskusję, [B]bo to Twoja znajoma[/B], ja mam inne zdanie co do udzielonej przez nią pomocy ([B]a właściwie jakiej pomocy[/B]????!!!):shake:
nijakiej
nie znoszę jak ktoś przed kompem dyskredytuje działanie jak sam nic nie zrobił ( przepraszam.. zrobił fotę..) po to to pisałam, a nie w ramach przechwałek
pozdrawiam

Edited by masuimi33
Link to comment
Share on other sites

Masuimi33, nie będziemy się przerzucać kto i ile pomaga, bo to dziecinada, nie uważasz ? Miałam gotową odpowiedź na Twój złośliwy i obraźliwy post ale uważam, że nie tędy droga. Dzwoniłam i do straży miejskiej w Legionowie, która nie chciała przyjechać, do schronu w Józefowie, do kilku osób, które zawsze w takich sprawach mi pomagały ale akurat nie mogły. Długo mnie nie było na dogo, długo już nie pomagałam psom więc zrozum, że moje kontakty nieco się uszczupliły. Firmy były zamknięte, była to sobota przypominam. Psa próbowałam złapać z moim chłopakiem ale nawet jedzenie nie skutkowało. Myślisz, że ten pies nie siedział mi w głowie ? Przez ten dzień załatwiłam mu tylko albo aż DT (za co zaraz znwou zostanę przez Ciebie złajana jak pies pewnie) i ekipę, żeby go spróbować złapać w środę, bo dopiero na środę miałabym klatkę łapkę. Ja nie jestem zmotoryzowana, zawsze muszę kogoś prosić. W ogóle mam nie pomagać bo byłam w tym przypadku nieskuteczna ? To powiedz to tysiącom ludzi na dogomanii, żeby sobie poszli stąd w cholerę bo się nie nadają do tego. Ja nie mam pretensji do Was, ja mam pretensję do nieodpowiedzialnego gościa, który naraża swojego psa na niebezpieczeństwo.

Bzikowa, ja tez powróciłam na łono dogomanii, może jest to niezbyt dobre posunięcie bo zamiast uczyć się anatomii (właśnie, jak idzie Tobie ?) to siedzę na forum :)

Link to comment
Share on other sites

Gratuluję Masuiimi33, jesteś mistrzem wyciągania pochopnych wniosków oraz czytania bez zrozumienia. Jak dotąd nie dyskredytuję niczyich poczynań tylko właściciela kretyna. Dotarło czy drukowanymi napisać ?

Widzę, że cały czas Ty dyskredytujesz moje poczynania, chociaż ani razu nie napisałam, że psu pomogłam. Czujesz się lepiej ? Dowartościowujesz się w jakiś sposób, prawda ?

Edited by gunia
Link to comment
Share on other sites

nie chcę już pisać na ten temat, bo jak pisałam wpadłam tu tylko po to by zdać relacje, zrobiłam błąd bo wyszła z tego jakaś masakra.
Od soboty totalny brak reakcji kogokolwiek w sprawie psa, a piszących mnóstwo- o to mi chodziło. Mieszkam w Warszawie mam samochód. Pomogę. Środa to trochę późno (od soboty) dla psa przy ruchliwej drodze. To moje zdanie. Ale fakt nie każdy ma możliwości.
Chodziło mi TYLKO o Twoje podejście, że się cieszymy że sprawa załatwiona.
Ja się cieszę bo zrobiłam tam trochę szumu. Wątpię, żeby nie doszło do właściciela, że osoba z Fundacji interesuje się jego psem i chce go zabrać. Nie wiem czy moja interwencja rozwiąże do końca ten problem, dlatego pisałam że jeśli nie jesteś usatysfakcjonowana polecam Ci tam jechać i pogadać z właścicielem. Jeśli pies faktycznie jest narażony na niebezpieczeństwo mamy prawo go zabrać.

co do Twojej aroganckiej prywaty do bzikowej co do nauki pisz na pw, już każdy wie że jesteś protegowana i masz poparcie;)

Link to comment
Share on other sites

No i fajnie, zrobiłaś szum może się zacznie bardziej interesować. Ja też przy każdej nadarzającej się okazji będę tam zaglądać. Żałuję, że nie zrobiłam mu zdjęć przy ulicy jak śmigał.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='toyota']Znalezione na dogo- westik szuka nowego domu. Może ma po prostu alergię i powinien jeść tylko dobrej jakości specjalistyczną karmę ? [URL]http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/7944/[/URL][/QUOTE]
Już napisałam, zobaczymy co odpisze mam dwa domki dla westa. a 10 latka to nie wiem :( chcieli psa którym mogli by się nacieszyć jeszcze...zapytam

Link to comment
Share on other sites

10 latka w czwartek do mnie przyjeżdża, dziewczyny potrzebujemy ogarnąc tego z Gliwic, czy zdrowy czy chory jeśli to SAMIEC nie mam dt macie pomysł? Wydaje mi się że ktoś chce się pozbyć przed wakacjami. A choroba to pretekst. Ewelinka sunia ma czas, obstrykam ją dokładnie i powoli szukamy jej najcudowniejszego domu na świecie;) w pierwszej kolejności tego z Gliwic trzeba ratować;( niestety piątego już nie dam rady wziać;(

Link to comment
Share on other sites

[quote name='masuimi33']cyt:[I]więc wybacz, ale będziesz ostatnią osobą, do której zadzwonię, gdy znajdę westa.....[/I]

no i szkoda, bo reakcja byłaby natychmiastowa, wolisz psa zostawić w niebezpieczeństwie niż pomóc... na to wygląda [B]BO NIE POMOGŁAŚ W REZULTACIE[/B] i o czym Ty piszesz? zostawiłaś psa i piszesz że wykonałaś telefon do osób które nie chciały 4 liter z kanapy podnieść. Masakra
generalnie mam to w doo.ie, że nie zadzwonisz do mnie w przypadku pomocy dla westa, szkoda westa tylko, bo Ci co mnie znają wiedzą, że reaguję od razu, Ty nie musisz dzwonić dla siebie, a widzisz...gdybyś wtedy, miała numer i zadzwoniła sprawa załatwiona była by inaczej i natychmiast. I na pewno pies nie został by do środy bez reakcji.
Bzikowa i ja dopiero wczoraj pojechałyśmy.
Gdyby pies nie miał faktycznie właściciela i sprawa wyglądała by tak jak ją najpierw opisałaś, to mogło by to się zakończyć tragicznie.
A wiesz są jeszcze telefony na Policję, służby miejskie i co czemu nie zareagowałaś?hmm?Nie miałaś wyrzutów sumienia po powrocie do domu? I Ty jesteś wielkim pomocnikiem i mamy być Ci wdzięczni za to, że nie pomogłaś i masz jeszcze jakieś "ale" bo ktoś za Ciebie wyjaśnił sprawę...
o to mi tylko chodzi, jesteś niezadowolona i dziwisz się, że się cieszę. Cieszę się bo znam sytuację od innych właścicieli firm, a Ty znasz sytuację opisaną przez pijaczka.

Ale owszem Ty sobie wybierasz pomocników i osoby, które jak widać "lecą, pędzą z pomocą i mało się nie zabiją" co widać po załączonym przykładzie...zostawiłaś psa przy drodze a Twoi pomocnicy gdzie????

cytuję Ciebie droga koleżanko:
[I]Myślisz, że tak wszyscy chętnie lecą w sobotnie popołudnie po psa, do którego jednak kawałek trzeba dojechać ? Proszę, zejdź na ziemię...[/I]

a widzisz ja lecę... i tutaj masz odpowiedź.
Wybacz ja robię wszystko dla psów a nie wybieram sobie ludzi do pomocy tak jak Ty, którzy są tacy skuteczni i pomocni jak widać.
Nie tłumacz się bo obnażasz swoją nieudolność i próbujesz wytłumaczyć jaka jesteś pomocna ale zostawiłaś psa... a z pomocy innych jesteś niezadowolona..

Nie będę tu pisać bo Ci co znają wątki Koki - Śnieżynki od Angel, czy Westki z obory od Arktyki, czy wielu innych psów wiedzą że jestem skuteczna i pomocna jeśli ktoś ma problem z westem lecę od razu.
Poza tym jak widzisz psa którego może walnąć auto zostawiasz go przy drodze...zamiast zadzwonić gdziekolwiek, Fundacje, Służby i inne...
Co zrobiłaś żeby zapobiec? Byłaś skuteczna? Nie masz sobie nic do zarzucenia?Po co Ci dt jak nie masz psa??? nie zrobiłaś nic by go skutecznie odsunąć od niebezpieczeństwa...Wiadomo czasem, nie da się samemu złapać psa, ale Legionowo to nie wieś zabita dechami, po za tym Fundacje odbierają telefony i często oferują pomoc w złapaniu psa, wystarczy zadzwonić do znajomego żeby na szybko pogrzebał w necie i podał namiary na kilka Fundacji.
Więc przestań demonstrować swoje oburzenie, bo poza wykonaniem paru fotek nie zrobiłaś nic by zapobiec niebezpieczeństwu, a oburzasz się że się cieszymy, że sprawa zamknięta.
sama sobie odpowiedziałaś na wszystko, więc:
wybieraj dalej pomocników w takich sytuacjach, jestem Ci tylko wdzięczna za to, że to nagłośniłaś, to lepsze niż nic.

a ja też skończyłam, nie będę kopać się z koniem.
Pojechałam od razu jak tylko odczytałam wiadomość, zapytałam i sprawa zakończona.
Chcesz coś więcej? Jesteś niezadowolona z załatwienia sprawy? To za mało? To tak jak pisałam rusz d...sko i jedź pogadać z właścicielem, właściciele innych firm wiedzą kto nim jest i gdzie można go zastać. I napisz co osiągnęłaś. Czyny-nie klikanie w klawiature. Tylko to pomoże potrzebującym Pamiętaj.Powodzenia i bez urazy.[/QUOTE]

Chciałam sobie darować komentarz do tego elaboratu, ale tak się składa, że w poszukiwaniu bernardyna natknęłam się na Twoje ogłoszenie [URL]http://www.bernardyn.org.pl/ogloszenie150.html[/URL] i przypomniałam sobie Twoją krytykę oraz Twoją 100 % skuteczność i natychmiastową reakcję. Przypomnę Ci, że są telefony na policję, straż miejską, jeszcze została masa Twoich znajomych, którzy na pewno by im pomogli oraz premier i prezydent, którzy też na pewno by wpadli pomóc. Czemu pouczasz innych jak sama też zostawiasz psy w niebezpieczeństwie ? Nawet nie chciało Ci się zrobić zdjęć ani je nakarmić. Mogłaś je złapać tego dnia, skoro jak napisałaś "pewnie by podeszły"... Prośba na przyszłość - zanim zaczniesz odwoływać się czyjegoś sumienia i mieszać z błotem, przypomnij sobie swoje poczynania.

Pozdrawiam i usuwam subskrypcję tego wątku.

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich i pisze tu w sprawie pieska wiem ze macie kontakty z ludzmi którzy chcą oddac lub porzucili psiaki dlatego chciałam zostawić tu wiadomość ze chcielibyśmy adoptować pieska Westa i jeżeli będziecie cos wiedzieć o jakiejś sierotce proszę mi zostawić wiadomość na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] ja potem skontaktuje się tel.wiem ze jest pan z Gliwic co ma jakiegoś z alergia i chciałam się z nim skontaktować ale nic cisza pan nie odpisal.Wiec proszę jak cos będziecie wiedzieć o jakims psiaku napiszcie.Oboje mamy doświadczenie z psami gdyż zawsze były zwierzaki w domu.serdecznie pozdrawiam .

Edited by Emi 881
krocej
Link to comment
Share on other sites

Piesek jest juz po adopcji :)

[quote name='Madzik77']Schronisko WOJTYSZKI -taka bida teraz tam trafiła:
[URL]http://hotelzwierzat.com/nowo_przybyle.php?id=10[/URL]
[B]13.03.21 Łódź samiec 43453
[B]chip: 982061600043453


[/B][/B][URL]http://hotelzwierzat.com/nowo_przybyle.php[/URL][/QUOTE]

Link to comment
Share on other sites

Piesek z Gliwic jest u mnie na dt. Dziś AniaWena go odebrała od dotychczasowej właścicielki i przywiozła go do mnie. Stan jego zdrowia jest zły. :( Byłam z nim u weta, ma zapalenie skóry, ropne. Zmiany dotyczą brzuszka, klatki piersiowej, narządów płciowych i łapek. Skóra jest gorąca w dotyku, mokra, czerwona. Są też zrogowacenia. Rozpoznanie nie jest jednoznaczne. Najprawdopodobniej jest to wynik alergii, ale wtórnie mogło dojść do zakażeń bakteryjnych, grzybiczych lub pasożytami. Dostał 3 zastrzyki i tabletki. Za tydzień kontrola. Jestem trochę przerażona, mam nadzieję, że dobrze zareaguje na leki i się zgasi ten stan zapalny. Wyobrażam sobie jak on cierpi, cały czas się drapie i liże. Ogólnie jest fajny, ma zadatki na wesołego rezolutnego pieska, ale na razie jest wylękniony. Ucieka przed ręką, jakby był bity. No i jest chudy, mój west ma na karku mięśnie, a ten ma kosteczki :(

Link to comment
Share on other sites

piesek z tego ogłoszenia ma swój wątek
[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244226-Fafik-West-z-atopowym-zapaleniem-sk%C3%B3ry-szuka-kochaj%C4%85cego-odpowiedzialnego-domku?p=20952166#post20952166[/url]

Zapraszam wszystkich

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...