Jump to content
Dogomania

Choroby bokserów


Miga
 Share

Recommended Posts

Mój długo nie chorował :) Był odporny na wszystko (włącznie z waleniem głową w drzwi, kiedy chciał je otworzyć). Niestety wcześnie musieliśmy go uśpić, z powodu spondylozy-choroby kręgosłupa. Może powinno się robić wcześniej prześwietlenia?

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 52
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

A co do spondylozy o której ktoś tu pisał, to właśnie przez tą chorobę musiałam uśpić mojego bokserka :( zaczęło się od tego że kulał na jedną łapę, zastrzyki przeciwbólowe,antybiotyki,badania krwi, poprawa, potem znowu to samo, zmiana weta, badania krwi(dokładniejsze),mocniejsze przeciwbólowe (dożylnie), prześwietlenie, i też na żywca, co było straszne! i wyrok od razu po tym, kręgi były zrośnięte, to było bardzo widoczne na prześwietleniu, wet powiedział że to choroba nieuleczalna, pies cierpiał już mimo zastrzyków, więc tego samego dnia zdecydowaliśmy się na uśpienie, żeby go nie dręczyć, nie dało się go wyjąć z auta, bo go bolało, i w ogóle to był straszny dzień, ostatnie tygodnie też były dla niego bardzo męczące, leżał przez większość czasu,był smutny,miał gorączkę często,wet przyjeżdzał późnymi wieczorami(ten pierwszy),starał się, były dni kiedy pies w ogóle nie jadł,bardzo mało pił. Mój Ali miał dopiero 6 latek. Niewiem czy da się uniknąć tej choroby lub ją wyleczyć... :(

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Mój skarb ma 14 m-cy, a juz duzo przeszła.Jak miała 6 m-cy było podejrzenie zapałenia kłebuszków nerkowych, po leczeniu przeszlo, ale badania kontrolne nerek ma co 1-2 m-ce robione i koniecznie USG-jezdzimy z nia do Wrocławia.Ogólnie nerki ma cały zcas kontrolowane, bo boimy się żeby w starszym wieku nie pojawilo sie przewlekła niewydolnośc nerek:placz: Przeszła juz tez gronkowca na pyszczku-kuracja antybiotykowa, teraz znów wrócil,ale przegonilismy go tym razem samymi masciami.Z apetytem tez cięzko jest, sa dni,że nawet wołowinka jej nie smakuje,a czasem zje nawet sucha karme Renala.Ale niestety ogolnie jest drobna i zeberka jej troszke widac. Jest bardzo rozpieszczona i wymaga trochę pielegnacji, specjalne witaminy, kwasy tłuszczowe na zdrowa skóre, Ipakitine na nerki, szampon oczywiscie antyalergiczny, czasem Scanomune na odporność.....Ogolnie czesto bywam z nia u wet i kasy juz mnóstwo na nia poszlo, ale tak ja kocham ze nigdy nie żaluje na nia pieniązków, tylko przykro mi ze jest taka chorowita, bo jak ona sie gorzej czuje to ja zaraz tracę radośc zycia.

Link to comment
Share on other sites

Sylwiasong faktycznie jak na tak mlodego pisaka przeszla duzo :shake:
ale mam nadzieje ze juz wszystko bedzie dobrze i uodporni sie ;) wydrap ja za uszkiem ode mnie :loveu:

a moj Amir jest alergikiem :roll: nie moze zjesc niczego co jest mocniej przyprawione bo robi sie w centki... wyskakuja mi takie bable i wet powiedzial, ze musi wtedy jesc wapno.
czesto tez robia mi sie ranki i przetarcia miedzy opuszkami :shake: i ma je przemywane w szalwii lub rumianku...
no a jakies 2 tygodnie temu mial zapalenie ucha ale juz na szczescie wyleczylismy chore uszko :multi:

Link to comment
Share on other sites

Mam swojego boksia z hodowli koło Wielunia.Nie jest rodowodowa i może dlatego ma takie problemy ze zdrowiem.Chciaz jej siostra zyje w spartańskich warunkach a jeszcze na nic chora nie była, moja rozpieszczona na maxa, wychuchana ,a ciagle cos jest:-( .
Znowu te nerki:mad: :angryy: Regularnie własnie piszę tu na forum w temacie o nerkowcach.
Niestety nie moge jej sterylizowac bo ma nadal podwyższony mocznik, obecnie 2 razy ponad norme, kreatynina idelna.Wynik badania moczu tez byl nieciekawy i dostala antybiotyk na drogi moczowe, po którym wynik moczu sie poprawil, ale mocznik ani drgnał a wrecz przeciwnie.Obecnie bierze kropelki homeopatyczne na nerki i na apetyt i zobaczymy moze to cos pomoże ( w styczniu jej pomogły).Jutro jedziemy na badania do Wrocławia na AR, znow USG , konsultacje i moze uda nam sie wysłac krew do Niemiec na szcególowe badania żeby zobaczyc co się dzieje z tymi nerkami.Ona biedulka urodziła się juz z małymi nerkami:-( i dlatego moga być z nimi problemy. Najbardziej boję się PNN:placz: .
Robię dla niej wszystko co mozliwe, dodatkowo jezdze do Wrocławia na konsultacje i badania i staram się zeby ona miała wszystko co najlepsze i na wszystkie badania.
Najbardziej ciesze sie że ogolnie czuje sie dobrze i ma duzo energii i nie widac po niej choroby.Ale tak bardzo się o nia martwie ,ze ciagle płacze jak tylko gorzej się czuje:placz: , np. wczoraj ten upal byl okropny:shake:
Mam nadzieje ze jutro bede miec pozytywne informacje po wizycie we Wrocławiu.

Link to comment
Share on other sites

Tak zdaję sobie z tego sprawę, że jesli miałabym psa z rodowodem miałabym wieksza pewność ,że pies nie będzie obciązony żadnymi chorobami czy wadami. W sumie zawsze chciałam miec psa z rodowodem, a na Sonie namówil mnie jakos mój mąż i jak ją zobaczyłam juz nie mogłam jej nie wziać.Znajomi męza mają psa i suke boksera i suczka czasem ma młode, ale nie sądze zeby robili to dla kasy bo nie biora duzo za te pieski.Zreszta zarówno matka i ojciec są zdrowi mają juz ponad 10 lat obecnie i sa w dobrej formie.Siostra Soni ma duzo gorsze warunki niz moja a czuje sie rewelacyjnie i jeszcze ani raz nie byla u weta poza szczepieniami. To na pewno nie jest tak,że ja chciałam zaoszczędzic biorąc psa z takiej pseudohodowli, teraz wydaję na Sonie miesiecznie od 500-700 zł i kosztuje mnie to juz obecnie kilka razy więcej niz kupienie psa z rodowodem. Ja równiez nie popieram takiej pseudohodoli, ale jesli pieski juz sa to chyba dobrze ze znajdzie sie taka osoba ktora sie nimi zajmie i zaopiekuje najlepiej jak sie da. W sumie pieski ze schroniska tez sa bez rodowodu a sa prowadzone akcje zeby ludzie je brali i sie nimi opiekowali.

W przyszłosci myślę o kupnie psa z rodowodem, ale nie wiem czy któregos jeszcze pokocham tak jak Sonie:loveu: , która nie ma rodowodu.
Z takimi psami z rodowodem tez trzeba uważac bo moja pani wet dietetyk z AR Wrocław mowila mi ze zdarzały się tez psy z rodowodem, które miały wady nerek i watroby, bo właściciele dopuszczali do siebie psy spokrewnione.Także nawet z tymi z rodowodem trzeba uważać.Ale okazuje sie, że taki pies z wadą wątroby i nerek przy odpowiedniej diecie i opiece mógl także żyć sporo lat.
U mojej Soni po wizycie we Wrocławiu duzo lepiej.Trafiłam na wspaniałych lekarzy na AR Wrocław i jestem bardzo zadowolona. Zrobili Soni wszystkie badania i wyniki sa prawie wszystkie bardzo dobre.Mocznik spadł juz w ciagu 6 dni do 80 mg/dl a kreatynina, wszystkie pierwiastki, bialko, proby watrobowe idealne.Morfologia tez ma dobrą.Badanie moczu wyszlo baaardzo dobrze, nawet stosunek kreatyniny we krwi do kreatyniny w moczu jest w normie.Na USG wyszło to co praktycznie wiedzielismy od poczatku , tylko tym razem wykonywał je inny lekarz, ze nerki sa troche mniejsze i lekko dystroficzne i jest delikatna mineralizacja miązszu. Ale przy okazji zostalismy bardzo pochwaleni ze tak czesto Sonie monitorujemy i badamy i ze jestesmy bardzo odpowiedzialnymi włascicielami. Bo pomimo ze do Wroclawia mamy 120 km jezdzimy tam z Sonia raz na miesiac lub 2 m-ce zeby ja konsultowac i kontrolowac.Na razie jest wszystko dobrze , także pomimo tego ze poplakalam sie znów po badaniu USG, to bardzo sie pozniej ucieszylam jak otrzymałam wyniki badan krwi i moczu.Ciesze się bo Sonia ma bardzo dobrych wet zarówno u nas w Wieluniu jak i we Wrocławiu , mamy tam kontakt z przemiłą pania dietetyk , specjalistą od nerek i dermatologiem, bo tam kazdy wet zajmuje sie inna dziedzina weterynarii.Sonia czuje sie bardzo dobrze, problem teraz mamy z tym zeby powoli przestawiac ja na diete nerkowa Royal Canin Renal albo Hills bo ta zaraza najbardziej lubi gotowane albo surowe miesko z marchewka i makaronem, i cięzko jest przekonac ja do puszek a co dopiero do suchej karmy.
Aha za tydz bede miala wyniki badan Soni krwi na cystatyne C z Niemiec i z AM Wroclaw, bo w te dwa m-ca jej krew zostala wyslana, to nam da dodatkowa dokładna wiedzę na temat jej nerek.Oby wiadomosci były dobre:p

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Ja(a właściwie moja mama) także mam chorą boksię. Wzięliśmy ją w wieku dwóch lat i od tamtej pory ma jakieś problemy alergiczne. Nie wiadomo na co tak naprawdę jest uczulona. Od ok. 3 miesięcy w uchu (ale nie w środku tylko pod skórą) zbiera jej się ropa z krwią wet jej to "opróżniał" strzykawką, ale nic nie pomaga i teraz będzie miała nacinane to ucho. Ponadto ciągle ma gazy i luźne kupy, wcześniej była karmiona suchym, teraz jest na Bricie, ale nie pomaga :/ Bardzo mi jej szkoda i współczuję innym biednym boksiom

Link to comment
Share on other sites

[quote name='aneta_117']Ja(a właściwie moja mama) także mam chorą boksię. Wzięliśmy ją w wieku dwóch lat i od tamtej pory ma jakieś problemy alergiczne. Nie wiadomo na co tak naprawdę jest uczulona. Od ok. 3 miesięcy w uchu (ale nie w środku tylko pod skórą) zbiera jej się ropa z krwią wet jej to "opróżniał" strzykawką, ale nic nie pomaga i teraz będzie miała nacinane to ucho. Ponadto ciągle ma gazy i luźne kupy, wcześniej była karmiona suchym, teraz jest na Bricie, ale nie pomaga :/ Bardzo mi jej szkoda i współczuję innym biednym boksiom[/quote]
Spróbuj karmy weterynaryjnej, Royal intestinal - bardzo delikatny dla psów z problemami, albo bosch HS - też delikatny, ryż z jagnięciną, trochę tańszy od royala. Moja mała też przez prawie rok była na royalu a jak tylko spróbowaliśmy innej karmy, nawet kilka granulek do royala dorzucone to były jazdy. Teraz przeszliśmy na bosch'a i jest ok.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='boksiedwa']Spróbuj karmy weterynaryjnej, Royal intestinal - bardzo delikatny dla psów z problemami, albo bosch HS - też delikatny, ryż z jagnięciną, trochę tańszy od royala. Moja mała też przez prawie rok była na royalu a jak tylko spróbowaliśmy innej karmy, nawet kilka granulek do royala dorzucone to były jazdy. Teraz przeszliśmy na bosch'a i jest ok.[/quote]

Wielkie dzięki za radę, będziemy próbować. Dziś przeczytałam, w którejś z gazet ,że boksie potrzebują karmę z dużą ilością błonnika, czy wiecie, która takową ma bądź w czym jest go dużo??

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Ja mam dwie bokserki jedną 12-letnią, drugą 4-letnią. Obie od pewnego czasu karmię karmą kanadyjską Orijen, która zawiera 70 % mięsa i 30 % warzyw. Nie ma w niej żadnych dodatków zbożowych, konserwantów itd. Obie dziewczyny czują się b. dobrze. Młodsza - biała miała poważne objawy alergiczne i nietolerancji pokarmowej, a na tej karmie nie mamy z nią żadnych problemów.
Dla starszej kupuję karmę dla seniorów, dla młodszej dla dorosłych dużych psów.
O Royalu twierdzi się, że to dobra karma, ale co z tego jak zawiera konserwanty.
Co do problemów zdrowotnych, to bardzo polecam leczenie homeopatyczne. Ja moją starszą sukę niejednokrotnie wyciągnęłam z poważnych sytuacji właśnie lekami homeopatycznymi.
Jeśli wasz boksiu ma problemy z kręgosłupem - świetnie działa akupunktura, tyle, że niewiele jest miejsc gdzie można ją zrobić. Ja jeździłam do Warszawy.
Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Witam! Jestem posiadaczką 8-letniego boksera-DOLARA. Mimo, że nie jest już najmłodszy, sądzę też że ma kilka zbędnych kilogramów, odpukać, do tej pory stawy mu nie dokuczają. Z pewnością dlatego, że ma dużo ruchu i z natury jest bardzo silnym psem. Zachorował tylko raz, w tym samym czasie, zachorowało 2 inne boksery w mojej miejscowości, był to jakiś niewyjaśniony wirus, który przetrwać udało się tylko jemu. Poza tym miał pare drobnych kontuzji, ale to już z powodu jego pociągu do przeskakiwania przez dość wysokie ogrodzenie.

Ponad tydzień temu pojawił się na jego uchu dość duży bąbel, nie jest on raczej bardzo bolesny, ponieważ Dolarek pozwala go dotykać. W dotyku jest on miękki, a właściwie wodnisty, jakby wypełniony płynem. Czytałam o nowotworach i bardzo się boję, że to może być właśnie to. Nie mam jednak dobrej możliwości konsultacji z weterynarzem, ponieważ najbliższy ośrodek weterynarii jest oddalony o 20km, a Dolar nie podróżował praktycznie od 7 lat. Miejscowy lekarz, który go szczepi zdecydowanie nie nadaje się tylko do tego. :/
Proszę o pomoc. :help1:

[RIGHT]Karolina
[/RIGHT]

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Mój piesio ma już 11 latek i 3 operacje za sobą:( Czasem sobie myślę, że średnio przypomina bokserka po tym wszystkim. Na kręgosłupie 15 cm szew i 5 cm na łapce, a to nic innego jak jakieś pierońskie nowotwory:/ Uszka ma zniekształcone przez zgrubiała i zdeformowaną chrząstkę. I jeszcze teraz jak na złość na pyszczku ma 2 krwiaki.
Moja psiunia ma chyba ADHD bo pomimo wieku strasznie wariuje. No ale cóż całe bokserki :D

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...