Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Cekinka13*

Aborcja - za i przeciw.

Recommended Posts

nie mieszajmy aborcji u ludzi,a sterylizacji aborcyjnej u suk. :roll:
Za ludzką zawsze będę na nie (ale proszę ze mną o tym nie dyskutować tu, bo to psie forum). jeśli chodzi o suki, nie byłabym w stanie podjąć takiej decyzji, już raczej po urodzeniu uśpiłabym maluchy, zostawiając jednego. Jest to dla mnie bardziej bardziej do przyjęcia. Chociaż i tak nie wiem czy bym to zrobiła. Jest jeden przypadek, w którym na pewno bym to zrobiła, gdybym miała pod opieką wiejska sukę, która urodziła, a wszystkie szczneiki trafiłyby na łańcuch, na pewno nie do odpowiedzialnych ludzi. Tym jednym bym się zajęła.
Wiem, ze usypianie maluchów to konieczność, jeśli chcemy coś zrobić, ale nie potrafię czytać wątków, na których pojawiają sie informacje o sterylce aborcyjnej, bądź uśpieniu maluchów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kori , a potrafisz czytać .. że w schronisku X jest kilkanaście / dzisiąt szczeniaków - idzie zima , są w nieogrzewanym pomieszczeniu , nie mają co jeść , panuje parwowirus - szczeniaki jeden po drugim umierają .. umierają w cierpieniach , z wzdętymi brzuszkami , pełnych robali etc .... nie ma kasy na leczenie , nikt ich nie chce ... co i raz w kartonie podrzuca kolejne małe biedy ...
Umiesz to czytać ? czy raczej omijasz i uważasz temat za nieistniejący ...
nie zrobili aborcji , nie poddali eutanazji - super , koniec tematu ?
tylko od tego miejsca zaczyna się dramat tych psów .. właśnie od wyjścia z brzuszka ... bo w brzuszku mają ciepło , mają co jeść ..
W/w nie jest moją abstrakcją , jest to polska rzeczywistość schroniskowa.
Na dogo non stop jest wołanie o pomoc dla takich szczeniaków ....

Saite , konkluzja bardzo ładna - refleksyjna

Ja już nie jednego namówiłam na taki krok , aborcje , eutanazje ...
i powiem że żyje mi się lepiej z takim piętnem .. nie trzeba się zastanawiać .. gdzie te psiaki teraz są , co im dolega , jak są traktowane ...
Będę namawiać .. bo to jest jedyne rozsądne wyjście ... w tych realiach w jakich przyszło nam żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Kori']nie mieszajmy aborcji u ludzi,a sterylizacji aborcyjnej u suk. :roll:
[/quote]
Kori, nie reaguj tak alergicznie. Życia szkoda. Dziewczyna nazwiązała do ludzi, a ja tylko wyraziłam swoją opinie na ten temat...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Obawiam się Vectra, że Twoja argumentacja dotrze niestety tylko do tych ,co litość i empatię w sercu mają, a nie ideologię jakąś i brak odwagi przed zmierzeniem się z ogromem tego problemu. Na wszelki wypadek zaznaczę, że nikogo urazić nie chciałam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, nie, ale...

Niestety to bardzo złożony teamt. Absolutnie jestem ZA aborcją, szczególnie w niewysokiej ciąży. Już bardziej "boli" mnie to samo rozwiazanie tuż przed samym porodem i tego raczej NIE zrobię... Ślepych szczeniąt też NIE uśpię, aczkolwiek- rozumie że są sytuacje, kiedy takie rozwiązanie jest wyborem mniejszego zła. I rozumiem ludzi którzy taka decyzje podejmą.

Za to mam parę uwag. Po pierwsze, jesli sterylizacja aborcyjna w wysokiej ciąży, to u DOBREGO, humanitarnego weta, który dośpi szczenieta. One sa już zdolne do życia przed porodem, mają rozwinięty układ nerwowy- niedośpione de facto topia się :shake:
Po drugie, jeśli wybór- to sterylizacja, a nie pozwolenie suce na urodzenie i eutanazja miotu. To już barbarzyństwo!!!! Przeciez suka tego, że ma w brzuchu młode nie wie, ale poród wyzwala instynkt macierzyński- piekielnie silny. Odebranie wszystkich młodych powoduje potworny stres, może wpędzić suke w depresję, spowodować bardzo niefajne konsekwencje psychiczne. Fizyczne oczywiscie też, choc z nim łatwiej sobie radzić (zapalenie sutków). Więc jeśli już ostateczność, to jednak wypadałoby zostawić chocby jednego malca.
Dla tych, którzy twierdzą, że suce zabrani małych jest obojętne- przypominam sytuację suczek od VV, które właśnie tak potraktowane stały sie tak nieufne i zwichrowane psychicznie, że zostały w schronisku uśpione :-(
A jak silny jest instynkt matki, to chyba świadczy ostatnia dramatyczna (i szeroko opisywana w mediach) historia, o suni, która skoczyła za swoimi maluchami do pieca.....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Cekinka13*']Ja, starając się ratować bezdomne psy, nie raz będę miała do czynienia z zaciążoną suką. Z jednej strony jestem za aborcją, to m. in. sposób na walkę z bezdomnością. Z drugiej jednak strony jestem na NIE, bo przecież to zabijanie szczeniąt... Jakie jest Wasze zdanie?
[B]Czy jesteście za aborcją suki? A jeżeli suka urodzi szczenięta, to jesteście za uspaniem ich zaraz po porodzie?[/B][/quote]
Sterylka aborcyjna tak usypianie szczeniaków -własciwe nie zajmuje stanowiska.
Tez kiedyś byłam przeciw, ale wciągnęlam się w adopcje, czynnie zaczełam działać, na rzecz bezdomnych psiakow, widze co się dzieje w schroniskach.
Teraz widzę, że wszyscy Ci którzy sa przeciw, chyba nie do końca znają sytuacje w Polsce, do sterylki aborcyjnej trzeba dojrzeć- to nie jest łatwe...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Liczę jednak , że może więcej osób , popatrzy na problem oczami tych psów .. nie swoim sercem ...

Tylko trzeba przestać być egoistom ;)

To jeszcze z drugiej strony , tylko rozmawiajmy bez negatywnych emocji ..
Zostały podane argumenty , mocne .. dlaczego warto robić aborcje i przeprowadzać eutanazje ..

Teraz chciała bym poczytać , obóz który mówi NIE NIE
Jaki pomysł na rozwiązanie problemu psów bezdomnych ?
Realny oczywiście ..wiedząc że psów jest coraz więcej , nie usypiamy , nie wycinamy ... domów coraz mniej ....
Argument , że nie mamy prawa pozbawiać życia innych stworzeń , do mnie nie przemawia ... bo to nie jest argument ...
Bezdomność psów , to jest problem , jak zatem go zmniejszać bez wdrażania takich działań - morderczych .. ?
wybudować więcej schronisk ? przepełnić te które istnieją jeszcze bardziej , o ile się da bardziej .. selekcja naturalna ? zagryzanie , choroby , zimno , głód ?
ciekawa jestem , urodzone szczeniaki , brak domów i co dalej wg Was ?
owszem nie zabiliście .... co dalej ?
one żyją , jak im możecie pomóc ? nie jednostką , tysiącom ...
bo rozmawiamy o ogromnym problemie , o tysiącach , jak nie o setach tysięcy ... bezdomnych psów , nowo narodzonych psów , psów które zaraz sie urodzą i tych które niebawem zostaną zapłodnione .... i będą się rodzić kolejne , te które już żyją znów spłodzą następne .. no i tak w kółko ..

zapożyczyłam z innego wątku

[url]http://allbreedsrescue.googlepages.com/litters.jpg/litters-full.jpg[/url]

od siebie dodam , wystarczyło poddać aborcji pierwszą sukę .... ew poddać eutanazji pierwszy miot

a jak poradzić sobie z tymi które wg niektórych muszą żyć , mnożyć się będą ...

jestem bardzo ciekawa

Share this post


Link to post
Share on other sites
Vectra, bo my teraz dokonując sterylki aborcyjne i usypiając ślepe mioty naprawiamy to co zrobili nieodpowiedzialni ludzie, ale oni dalej beda rozmnażać szczeniaki, dalej bedą to robić, bo zawsze będa Ci nieodpowiedzialni, a my dalej będziemy naprawiać ich błędy i dokonywac aborcji- koło się zamyka.
By nie trzeba było zabijać szczylków niczemu niewinnych trzeba by uderzyć w centrum problemu, czyli w sterylizacje wszystkich suk bez uprawnień hodowlanych.
Ale zyjemy w zacofanym kraju, gdzie problemy psow sa ignorowane, gdyby wprowadzono darmowe sterylki suk, może coś by ruszyło, ale na to potrzeba kasy, chęci i normalnego kraju=rządu.:shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
No niestety, jak dla mnie wyjscia sa dwa. Jedno- to propagowanie, ew. narzucenie sterylizacji, obowiązkowa sterylizacja zwierząt wydawanych ze schronisk.

I drugie- drastyczne- to dla mnie rozwinięcie tematu eutanazja lepsza od bezdomności. Bo tak własciwie, skoro usypiamy slepe mioty, to moze i stare psy? Kalekie? Brzydkie? (Nawet na dogo są takie głosy, to nie moja fantazja). Idąc dalej tym tokiem rozumowania, mozna dojśc do rozwiazania problemu w sposób zasadniczy. Uśpić większość psów w schroniskach, zostawić najładniejsze, rasowe itp. a potem usypiamy każdego psa po 2 tygodniach od przyjecia. No, na pewno nie będzie przepełnienia, zagryzień, głodu...

Pomóc tysiącom, mówisz... ani zabijając miot, który jest tu i teraz, ani go nie zabijąc nie zmieniasz sytuacji tysięcy. Na to może wpłynąć tylko szersza akcja, zmiana prawa, zmiana podejścia ludzi.
Co z tego że uśpisz ten jeden miot, jeśli nie wysterylizujesz suki/kotki to zaraz będą następne maluchy do uspienia i następne... :shake:
Rybka chyba najlepiej ujęła ten problem.

A- i argument, że lepiej uśpić, niz żeby ginęły w okrutny sposób. Tak, ale... ja nie mówie wogóle o usypianiu (stąd piszę, że tak, rozumiem, że ktoś w okreslonych warunkach podejmuje taką a nie inną decyzję). Piszę o konkretnych psach, tzn. co bym zrobiła gdyby mi się trafił pod opiekę taki miot. Który na pewno by nie zginął w tragiczny sposób...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Miałam się nie wypowiadać ale cóż nie mogę tego czytać. Kiedyś gdyby ktoś mi powiedział, że ślepe szczeniaki trzeba uśpić też nazwałabym go "mordercą" ale potem poszłam do schroniska i naoglądałam się co z tym nie uśpionym szczeniakiem dzieje się dalej. w schronisku, w którym jestem wolontariuszem pozwala się rodzić sukom, szczeniaki im się zostawia, i na kilkadziesiąt szczeniaków, które tam się urodziły wieku pół roku dożył JEDEN wszystkie inne wcześniej bądź później umierały:-( I uwierzcie mi to nie była spokojna śmierć. Przeżyły tylko te które udało nam się wyrwać np razem z matką odchować i wyadoptować, te które zostały w schronisku odeszły. Więc niech mi nikt nie mówi, że to nieludzkie usypiać ślepe mioty lub stosować sterylki aborcyjne bo pozwalając im żyć skazali je na okropne przeżycia a na końcu i tak czekała je śmierć.
Więc teraz jestem na TAK, TAK

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ponieważ w naszym kraju jest jak jest, więc trzeba wybrać mniejsze zło. Dla psa/kota nie liczy się długość życia tylko jakość. A życie za kratami z innymi psami, często agresywnymi, w ciągłym lęku, a później bolesna śmierć często poprzez zagryzienie, lub w wyniku choroby, której nikt nie zauważył to dramat, Ale to dramat psa, a nie człowieka, który powołał go na ten świat albo uznał, że humanitarnie będzie go nie usypiać. Tylko gdzie jest ten człowiek, kiedy pies z tęsknoty, cierpienia umiera w samotności.
Oczywiście takie działania powinny iść w parze z edukowaniem społeczeństwa, sterylkami, itp. Dopiero wtedy da to efekt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Rybka_39']Vectra, bo my teraz dokonując sterylki aborcyjne i usypiając ślepe mioty naprawiamy to co zrobili nieodpowiedzialni ludzie[/quote]

a co tym sposobem naprawiasz?
zmniejszasz liczbę bezdomnych psów najmniejszą linią oporu.
naprawiać - znaczy szukać dla nich nowego miejsca, w którym znajdą ciepło i miłość.
może czepiam się słów, ich brzmienia - ale nie pasuje mi tu słowo naprawiać.

jedynym wyjściem aktualnie z problemu bezdomności zwierząt jest sterylizacja i kastracja.
i to na masową skalę.
ale jednocześnie wszyscy, którzy myślą, że taka ogromna kampania doszłaby do skutku są idealistami.
1. pieniądze. i to wielkie pieniądze jakie musiałyby za taką akcją stać. nie z prywatnych inicjatyw, a wypłacane w ramach programów rządowych. tylko to prawie nikogo nie obchodzi..
Rybcia - piszesz, że żyjemy w zacofanym kraju - uwierz mi, że jeśli chodzi o prawa zwierząt, to cały świat jest zacofany.
2. z mocy prawnego dokumentu sterylizując i kastrując wszystkie psy i suki bez uprawnień hodowlanych, sprawilibyśmy, że hodowcy zrzeszeni w ZKwP mieliby monopol na rozmnażanie psów. staliby się taką 'elitą' wśród mas. z drugiej strony - byłaby to ingerencja w swobodę obywatelską, więc rzecz niezgodna z konstytucją Naszego kraju.

niestety.
należałoby chociaż wprowadzić programy edukacyjne, które uświadamiałyby społeczeństwu wagę i istotę problemu oraz możliwości zapobiegania mu.



inną sprawą jest fakt, że w tym temacie chyba najwięcej powinny mieć do powiedzenia osoby, które aktywnie w schroniskach działają (nie mam tu na myśli siebie bynajmniej - sam dopiero zaczynam aktywniej pomagać w schronisku). niejedno już widziały i swoje zdanie popierają 'doświadczeniem' wyniesionym z obserwacji 'życia w schronisku'.
wtedy widzi się wszystko inaczej, nabiera się nowego spojrzenia na problem, wtedy czasem czarne wcale nie jest czarne, a białe - białe.
czasem trzeba wybrać mniejsze zło..

Do tych wszystkich osób, które są na nie - wyobraź sobie taką sytuację.. od Ciebie zależy to, czy suka urodzi, czy nie. decydujesz - rodzi szczeniaki. powiedzmy, że 3, z czego przeżywa jeden.
czy przez najbliższych 10 lat życia tego psa - weźmiesz odpowiedzialność za to, że jest dożywotnio skazany na schronisko?
że najprawdopodobniej umierał będzie w bólu, dotknięty chorobą, że będzie odchodził w samotności?
[SIZE=1](i nie mów, że ma szanse na adopcje.. bo tak, szanse ma - ale znacznie częściej psy mają w schronisku 'fundowane' dożywocie..)[/SIZE]
[SIZE=2]

[/SIZE]
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Saint, może źle dobrałam słowa, chodzi mi głównie o to (jestem za aborcją gwoli wyjaśnienia), że oczywiście zmniejszymy populację bezdomnych psów- to już jest coś- ale ludzie dalej będą je rozmnażać, więc to jest syzyfowa praca, ciąg- rodzi się szczeniak- usypiamy go, gdzie indziej rodzi się następny.
Co do zacofania...są kraje których mniej lub bardziej zwraca się uwagę na bezdomność zwierząt, gdyby porównać Polskę np. z Niemcami- jesteśmy zacofani.

Ludzie przywłaszczyli sobie zwierzęta, traktują je jako swoją własność- dlatego więc jak mowisz nie mozna na siłę im zabierać psów i sterylizować, ale schroniska- państwowe instytucje, tam powinno sie sterylizować każdą sukę- to już y był ogromny krok do przodu, można by zrobić kampanie i dokształcać ludzi na wsi lub robić darmowe sterylki.

Ale, że nie jestem idealista tylko realistą.....chwilowo załamuję ręce, bo ie dysponuję taką siłą przebicia, by zmienic prawo, ani taką finansową by zmienić cokolwiek na wieksza skalę.:shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
O tym , że kastracja powinna być jak oddychanie .. to chyba każdy wie
Oczywiście , propagujmy , namawiajmy ... jedna wykastrowana suka , to setka psów na świecie mniej - tak ogólnikowo piszę
Można i nie kastrować i nie dopuszczać do psa .. można , tylko trzeba mieć świadomość problemu i tego że suczka nie musi być mamusią ...

ale tu rozmawiamy o tym jak już jest ta wpadka .. jak z tym problemem sobie radzić i dlaczego ...

Bo ja mogę napisać , moje suki są kastrowane - rodzić nie będą , mnie ten problem nie dotyczy ... ale niestety dotyczy mnie również ...
Dotyczy nas wszystkich ...

Już pisałam , jeden miot mniej , to setki psów które się nie narodzą ...

[QUOTE]Vectra, bo my teraz dokonując sterylki aborcyjne i usypiając ślepe mioty naprawiamy to co zrobili nieodpowiedzialni ludzie, ale oni dalej beda rozmnażać szczeniaki, dalej bedą to robić, bo zawsze będa Ci nieodpowiedzialni, a my dalej będziemy naprawiać ich błędy i dokonywac aborcji- koło się zamyka.[/QUOTE]
ale zawęzimy to kółko , bo ich suki kiedyś się zestarzeją i nie będą rodzić ..
nie będą mieli nowych do rozrodu - ja widzę to w ten sposób ...


Juz pisałam nie raz , nasz rząd szuka kasy , dziura w budżecie , problem bezdomnych psów rośnie - a kasa biega po ulicach ..
wystarczy mega podatek od rozmnażania , a spora część amatorów szczeniaczków by dała sobie spokój ....

Nie możemy nie robic nic , nie możemy szukać tylko domów
bo problem narasta szybciej niż jesteśmy w stanie wyadoptować te psy ..


O monopolu na psy hodowlane , to inna bajka ... to na pewno też można by jakoś rozwiązać .. by nie było wolnej amerykanki .. aczkolwiek suka hodowlana może mieć raz młode w roku ...
I tak jestem za tym , że nawet ta hodowlana , nie musi być mamą ...
zrobienie samcowi uprawnień , to serio nie wielka filozofia ... suce jeszcze łatwiej ..

tylko jeszcze jedno .. psy rasowe łatwiej zidentyfikować , znaleźć tego kto je stworzył ... w przypadku psów bez papierów ... szukaj wiatru w polu ....

Temat na czasie , szczególnie że idzie zima ... realia schronisk znamy ....
Mój szczeniak grzeje zadek w domu , ma pełną miskę .....
ale wiem , że jest tysiące maluchów , które są niczyje ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Jestem i za sterylizacją aborcyjną [/B][za 2 tygodnie mnie taka czeka i nie gadajcie głupio, że trzeba było dopilnować sukę albo że mogłam zrobić zastrzyk. Pierwszego dnia po ucieczce Jagi rozmawiałam z wetem i doszliśmy do wniosku, że skoro sunia i tak była przeznaczona do sterylki to będzie to bezpieczniejsze niż najpierw grzebanie w hormonach - zastrzyk - a o później sterylka] j[B]ak i za usypianiem ślepych miotów [/B][miot mojej pierwszej suki był uśpiony, nie zdążyłam jej wyciągnąć ze schroniska przed porodem, a była już umówiona na sterylizację aborcyjną :shake:].
[B]Niestety za dobrze wiem jak wygląda los takiego psiaka w schronisku. A jak któryś z psów skończy tak jak KRA od Ulv? Kra jest etraz szczęsliwa, ale dużo przeszła - miała wypadek, zostawiła ją jej własna rodzina, jeździ na wózku :roll:... Miała za to równie dużo szczęścia, że ma teraz swoją Ulv :loveu:.
Dodam jeszcze, że mój poprzedni pies został uśpiony z powodów psychicznych. Znajomy podpowiadał mi oddanie psa do schroniska, ale dla mnie byłoby to tylko przedłużenie jego męczenia się - miał duże probelmy z żołądkiem [/B][ciągłe leki :shake:, specjalistyczna karma][B], był chory psychicznie [/B][przypuszczalnie guz mózgu, nagłe, niekontrolowane napady, kiedy próbował mnie pogryźć bez powodu :-(][B], miał już 15 lat. Żeby było weselej Itek nie jadł, jeśłi nie widział nikogo z domu... w schronisku czekałaby go tylko bardzo ciężka śmierć [/B][nie czaruję się, pewnie nie kupowaliby mu leków z powodu braku pieniędzy, nie dawaliby mu specjalistycznej karmy... oznaczało by to ciągłą biegunkę, wymioty, po 2 dniach w takim stanie Itek lądował pod kroplówką, po tygodniu pewnie by już nie żył]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Saint']ale jednocześnie wszyscy, którzy myślą, że taka ogromna kampania doszłaby do skutku są idealistami.
1. pieniądze. i to wielkie pieniądze jakie musiałyby za taką akcją stać. nie z prywatnych inicjatyw, a wypłacane w ramach programów rządowych. tylko to prawie nikogo nie obchodzi..
Rybcia - piszesz, że żyjemy w zacofanym kraju - uwierz mi, że jeśli chodzi o prawa zwierząt, to cały świat jest zacofany.
2. z mocy prawnego dokumentu sterylizując i kastrując wszystkie psy i suki bez uprawnień hodowlanych, sprawilibyśmy, że hodowcy zrzeszeni w ZKwP mieliby monopol na rozmnażanie psów. staliby się taką 'elitą' wśród mas. z drugiej strony - byłaby to ingerencja w swobodę obywatelską, więc rzecz niezgodna z konstytucją Naszego kraju.

niestety.
należałoby chociaż wprowadzić programy edukacyjne, które uświadamiałyby społeczeństwu wagę i istotę problemu oraz możliwości zapobiegania mu.



inną sprawą jest fakt, że w tym temacie chyba najwięcej powinny mieć do powiedzenia osoby, które aktywnie w schroniskach działają (nie mam tu na myśli siebie bynajmniej - sam dopiero zaczynam aktywniej pomagać w schronisku). niejedno już widziały i swoje zdanie popierają 'doświadczeniem' wyniesionym z obserwacji 'życia w schronisku'.
wtedy widzi się wszystko inaczej, nabiera się nowego spojrzenia na problem, wtedy czasem czarne wcale nie jest czarne, a białe - białe.
czasem trzeba wybrać mniejsze zło..

Do tych wszystkich osób, które są na nie - wyobraź sobie taką sytuację.. od Ciebie zależy to, czy suka urodzi, czy nie. decydujesz - rodzi szczeniaki. powiedzmy, że 3, z czego przeżywa jeden.
czy przez najbliższych 10 lat życia tego psa - weźmiesz odpowiedzialność za to, że jest dożywotnio skazany na schronisko?
że najprawdopodobniej umierał będzie w bólu, dotknięty chorobą, że będzie odchodził w samotności?
[SIZE=1](i nie mów, że ma szanse na adopcje.. bo tak, szanse ma - ale znacznie częściej psy mają w schronisku 'fundowane' dożywocie..)[/SIZE]



Pozdrawiam[/quote]

Pieniądze... one już są, tylko wydawane w chory sposób. Wiesz jaka kasę dostają schroniska za przyjęcie psa? Hycel za odłowienie? No. Podobne fundusze przeznaczone na sterylizacje zwierząt po kilku latach zaowocowałyby znacznym zmniejszeniem ilości przyjmowanych zwierząt.
Podatki od hodowli- takze szczeniąt bez papierów. EGZEKWOWANIE ozanaczenia zwierząt (z krowami sie jakoś dało...) i jedna sensowna baza danych. Itd...

I powtórzę- w schronisku, tak, sterylka aborcyjna. Bo niestety dla mnie chora, okrutna i bezsensowna jest sytuacja, kiedy pozwala się urodzić suce w warunkach schroniska, a potem zabiera jej szczenięta, albo pozwala im zginąć. Zamiast za jednym zamachem rozwiązac sprawę niepotrzebnych szczeniąt i sterylizacji. A to ciągle częsta sytuacja... tak jak i zdarzające się trzymanie psów i suk razem krycie, ciaże i zagryzanie świeżo urodzonych szczeniąt.

Natomiast, to czy uśpimy ślepy miot, który trafił do nas z suką, to już inna sprawa. Ja tego nie zrobię. Bo nie bedę wartosciować życia wg. patrzenia czy nie patrzenia. Poza tym... to granica umowna. To nie jest tak, ze pstryk i nagle szczeniaki otwieraja oczy i widza, tylko stopniowy proces. Jedno oczko otwarte, potem zamknięte, znów otwarte... Jedno szczenię juz patrzy, drugie nie.. Powiedzmy że się trafia taki miot, na granicy patrzenia. Jak decydujecie- otwarte oczka, żyjesz, zamknięte do piachu? a może olć oczka i tak usypiamy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aborcja i usypianie psów to istotny sposób walki z bezdomnością. Razem z nią powinna iść obowiązkowa sterylizacja i kastracja wszystkich psów, które nie są hodowlane. A dla rozmnażaczy wysokie kary. Do tego obowiązkowe chipowanie psów. Gdyby każdy pies był oznakowany dotarcie do opiekuna byłoby łatwiejsze. A co za tym idzie możliwe byłoby odnalezienie osób, które porzuciły, często ciężarne zwierzęta i dopuściły do ich rozmnażania. I tak po nitce do kłębka. Ale żeby to było realne pomóc musi państwo. Byłoby to znacznie tańsze niż utrzymywanie masy schronisk.
Gdyby pierwszy właściciel suk Bonsai był zmuszony do sterylki to teraz nie musiałaby się martwić o zdrowie psa poddając ją aborcji, a jej pudelka nie musiałaby rodzić w tak młodym wieku, co niewątpliwie odbiło się na jej zdrowiu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Vectra']Kori , a potrafisz czytać .. że w schronisku X jest kilkanaście / dzisiąt szczeniaków - idzie zima , są w nieogrzewanym pomieszczeniu , nie mają co jeść , panuje parwowirus - szczeniaki jeden po drugim umierają .. umierają w cierpieniach , z wzdętymi brzuszkami , pełnych robali etc .... nie ma kasy na leczenie , nikt ich nie chce ... co i raz w kartonie podrzuca kolejne małe biedy ...
Umiesz to czytać ? czy raczej omijasz i uważasz temat za nieistniejący ...
nie zrobili aborcji , nie poddali eutanazji - super , koniec tematu ?
tylko od tego miejsca zaczyna się dramat tych psów .. właśnie od wyjścia z brzuszka ... bo w brzuszku mają ciepło , mają co jeść ..
W/w nie jest moją abstrakcją , jest to polska rzeczywistość schroniskowa.
Na dogo non stop jest wołanie o pomoc dla takich szczeniaków ....

Saite , konkluzja bardzo ładna - refleksyjna

Ja już nie jednego namówiłam na taki krok , aborcje , eutanazje ...
i powiem że żyje mi się lepiej z takim piętnem .. nie trzeba się zastanawiać .. gdzie te psiaki teraz są , co im dolega , jak są traktowane ...
Będę namawiać .. bo to jest jedyne rozsądne wyjście ... w tych realiach w jakich przyszło nam żyć.[/quote]
w takiej sytuacji tak, ale rozważałam inną, taką która może spotkać mnie, gdybym znalazła ciężarną sukę i podjęłabym się opieki nad nią. takie schronisko, o którym piszesz, to sprawa, której nei dotykam, bo nie czuję się na siłach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Ania!']Gdyby pierwszy właściciel suk Bonsai był zmuszony do sterylki to teraz nie musiałaby się martwić o zdrowie psa poddając ją aborcji, a jej pudelka nie musiałaby rodzić w tak młodym wieku, co niewątpliwie odbiło się na jej zdrowiu.[/quote]
Niestety faktycznie bardzo młody wiek Birmy przy porodzie odbił się na niej - młoda do dzisiaj ma problemy z hormonami, a ja do dzisiaj waham się czy usunąć jej listwy piersiowe [ma sporo guzów :shake:]. Jakby została wysterylizowana we wczesnej ciąży to pewnie problemy te byłby mniejsze :roll:... Co do sterylizacji Jagi to się zgadzam - nie miałabym problemu... chociaż Jaga akurat miała więcej szczęścia niż rozumu z trafieniem do mnie, ale to już inna sprawa :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bonsai_88']za 2 tygodnie mnie taka czeka [/quote]
Ciebie?:razz:

Jestem na tak dla aborcji, i na tak dla usypiania, chociaż nie wiem czy potrafiłabym uśpić, znając siebie to bym nie dała rady:roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×