Jump to content
Dogomania
Chefrenek

Jaką rasę mam wybrać vol. 2

Recommended Posts

1 godzinę temu, korop napisał:

Witam sedecznie Wszystkich.

Chciałbym kupić psa. Jednak, że jest to decyzja na 10-20 lat w zależności od rasy, potrzebuję pewnej pomocy. Wymagania jakie stawiam psu:
 

To pies dla Ciebie? Ty będziesz z nim wychodził 4 razy dziennie?  Pracujesz w domu?

Jak spędzasz wolny czas? Jak spędzasz urlop?  Raczej zniesiesz sierść na meblach czy raczej nie?  Zamierzasz go zabrać do psiej szkoły?  Poczytałes o wychowaniu psów ? Które koncepcje wychowania psa ci się podobają? Czego go chcesz uczyć?  Dopuszczasz możliwość długich spacerów np po 2-3 godziny dziennie? Czy ten 60 minut spaceru to absolutny max?

Poczytaj o rasach, które wyminiłeś

np gończy fiński = to pies do polowania, czyli jak wrzuvic rase w google wyrzuca informację https://www.psy.pl/rasa/gonczy-finski/

użytkowa rasa myśliwska wymaga dużo ruchu; nie można ograniczać jego
aktywności do kilku rundek wokół bloku. Jeśli nie jesteś myśliwym, możesz zabierać go na wycieczki rowerowe albo spróbować któregoś z psich sportów, np. agility. Choć nie poleca się go do miasta, bez problemu przystosuje się do życia nawet w niewielkim mieszkaniu, o ile będzie mógł wyładować energię
.

a dużo ruchu dla psa - to jest te chociaz 2-3 godziny dziennie/ przynajmniej przez pierwszy rok; no i w wekeknd - jakas porządniejsza całodzienna wycieczka

czyli pies dla osoby aktywnej sportowo -typu piesze wycieczki po 20 km; to pies fiński

i lubi uciekać/polować

 

dlaczego bys chciał akurat gończego?  skoro zakłądasz psa na krótkie spacery - do 60 minut, czyli raczej po mieście/parku

po co chcesz psa myśliwskiego? jesteś myśliwym?

ogar polski https://psy-pies.com/artykul/gonczy-bialoruski-belaruski-gonchak-hound,1901.html

Ogar dobrze się czuje nawet w niewielkim mieszkaniu, jeśli tylko zapewni mu się odpowiednią ilość ruchu. To typ długodystansowca – wytrzymały, ale niezbyt szybki. Może towarzyszyć biegaczowi, jeźdźcowi lub rowerzyście

Ogary charakteryzują się wybitnym węchem, odpornością i doskonałą orientacją w terenie. Ich melodyjny głos – nazywany graniem – jest nieodłącznym elementem gonu, czyli pogoni za zwierzyną.

 

Przede wszystkim pomyśl - do czego ci jest potrzebny  pies?

po co ci w bloku pies nieufny wobec obcych/ stróżujący ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Patmol napisał:

po co ci w bloku pies nieufny wobec obcych/ stróżujący ?

 

To najważniejsze pytanie!

Psy nieufne wobec obcych lub lękliwe w bloku to ogromne wyzwanie. Mam osobiście z tym duży problem i jedyne co mnie tłumaczy (zbyt spontaniczna adopcja), to brak doświadczenia z psami. Sąsiedzi są różni, jedni bardzo empatyczni i tolerancyjni (na szczęście takich też mam) ale zdarzają się wredoty, którzy się czepiają mimo, że z psem na klatce idę na maksymalnie krótkiej smyczy, w kagańcu, po schodach z 1 piętra, żeby tylko nikogo nie spotkać, staram się wręcz nie istnieć z psem na klatce, a i tak słyszałam już sporo gróźb i zaczynam się o psa bać, bo jeszcze może przyjść komuś do głowy psa otruć (słyszałam już opinie "trzeba go uśpić!" "trzeba COŚ z nim zrobić", mimo że moim psie nie wiedzą nic).

Jak mieszkasz w bloku pies musi być przyjazny do obcych, koniecznie! Tym bardziej jeśli masz małe dzieci! (u mnie w domu problemu nie ma, bo mój lękowy pies w mieszkaniu czuje się bezpieczny i może mu tam całkiem obca osoba łazić i nic nie zrobi, ale wystarczy że przekroczy próg na korytarz - stroszy uszy na sztorc i potrafi zaatakować nawet mojego męża, zanim skojarzy, że to on)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście parę słów wyjaśnień:
-pies dla nas, dwóch osób planujących dzieci,
- partnerka pracuje w domu i to nie ulegnie zmianie. Dlatego też pies nie będzie zostawał sam. Stąd te dodatkowe spacery w środku dnia z nią, czyli typowe rundki wokół bloku, poranny i wieczorny minimum 45-60 minut ze mną. Przy czym jeden z wspólnym bieganiem. Stąd rasa dobrze znosząca polskie warunki atmosferyczne, bym nie musiał ich skracać z powodu mrozów, upałów lub deszczu.
-nie jestem myśliwym, a osobą aktywną fizycznie,
-agility odpada. Wspólne bieganie i pływanie, rzucanie frisbe, piłeczki jak najbardziej mi pasują.
-oczywiście nim wpisałem rasy do rozważenia, przeczytałem dostępne w polskich źródłach informacje,
-jestem świadomy że pies posiada sierść i ją gubi nie tylko na spacerze, trzeba po nim sprzątać, liczyć się z pogryzionymi meblami, rękami itd.
 

Co do stróżujących cech. Większość opisów psów jakie czytałem, to łagodny, nieufny dla obcych. Powiem wręcz uznałem to za cechę normalną.

Mając na dwa tygodnie goldena na przechowanie, pies mi padł po 6 km spokojnego spaceru z godzinną przerwą w połowie, wciskał się wszystkim na głaskanie, w tym obcym. Stąd moja niechęć do tego psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nabywcy szczeniąt często chcą mieć psa nieufnego, takiego bodyguarda, także w bloku - hodowcy o tym doskonale wiedzą. I dlatego wiele opisów ras przypomina koncert życzeń.  W reklamach ten sam pies ma być jednocześnie nieufny, nieustraszony, niezależny, opiekuńczy wobec dzieci, łatwy do szkolenia i trzymania w każdych warunkach - ale to tylko u Disneya możliwe. Mało kto wspomina o problemach z nieufnym psem w mieście. Joanienka napisała samą prawdę - nieufny pies w bloku będzie przyczyną sąsiedzkich konfliktów - sam chyba nie chciałbyś, aby mijany na klatce schodowej pies trzymany na smyczy i w kagańcu był cały spięty i patrzył na Ciebie z gotowością do ataku. A wierz mi, pies okazuje nieufność w sposób czytelny dla większości ludzi. To starczy, aby człowiek patrzył na takiego psa co najmniej z niechęcią - i pies i człowiek nakręcają się wtedy w gotowości do konfrontacji. Pies okazujący nie nieufność, ale uprzejme reakcje wobec sąsiadów, nie kocha ich ani trochę - po prostu na swój sposób mówi "dzień dobry".

Golden z linii polującej nie pada po 6 km spacerku - wytrzymuje nie tylko na polowaniu, ale i w służbach ratowniczych pracę na dystansie ponad 20 km w skrajnie trudnych warunkach. Goldeny z linii wystawowych, owszem, za bardzo zmieniły się w zapasione baryłki.

Chcesz odpowiedzialnie wybrać psa na długie lata, nie polegaj tylko na opisach - szukaj możliwości poznania osobiście przedstawicieli różnych ras. A w opisach zwróć uwagę na wymieniane na końcu możliwe wady charakteru - na ile będziesz mógł te błędy korygować. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dzieci planujecie w bliżej nieokreślonej przyszłości czy niebawem? Jeśli niebawem to pomysł zakupu szczeniaka nie jest dobry. Fizycznie żona może nie sprostać opiece nad młodziutkim psem i niemowlęciem jednocześnie. Któreś będzie poszkodowane. Może warto rozważyć adopcję psa z domu tymczasowego (nie schroniska!)? Jakiegoś sprawnego, żywego, pogodnego kundla, który nadawałby się do domu z dziećmi. Wśród mieszańców jest naprawdę ogromny wybór. Przy adopcji dorosłego psa odpadnie problem pogryzionych mebli, kabli, nauka sikania poza domem itp

Jeśli rasowiec musi być, to ja proponowałabym - pudla. Nadaje się dla niedoświadczonych osób, jest bardzo inteligentny, szybko się uczy, energiczny więc i dłuższe spacery polubi, potrafi zaalarmować jak jest ktoś obcy ale nie ma w sobie agresji więc i do bloku się nada, jest w kilku wersjach wielkości, można dobrać dla siebie odpowiedniego. Z dziećmi będzie też w zgodzie. Poznałam jednego pudla (z rodzaju tych ogromnych) i stwierdziłam, że to świetna rasa, moim zdaniem niedoceniana.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Joanienka napisał:

Jeśli rasowiec musi być, to ja proponowałabym - pudla.

No i nie trzeba strzyc go na wymyślne sposoby, nie ma takiego obowiązku, nie musi być karykaturą zwierzęcia, a królewski czarny pudel może wielkością i kolorem budzić respekt... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sowa, serdecznie dziękuję za wyjaśnienie przejaskrawionych opisów.

10 minut temu, Joanienka napisał:

potrafi zaalarmować jak jest ktoś obcy ale nie ma w sobie agresji więc i do bloku się nada,

Dokładnie o taką nieufność mi chodziło.

Pies przy pojawieniu się dziecka będzie miał co najmniej rok. Planowany zakup jest na październik przyszłego roku. Do tego czasu chce wiedzieć dokumentnie wszystko o wybranej rasie, odwiedzić paru hodowców, wyzbierać wyprawkę itd. Co do psa z schroniska, obawiamy się agresji, trudności z wyprostowaniem. Sam byłem wolontariuszem w schronisku, widziałem niejednego psa, który wracał. Bo zbyt dominujący, zbyt agresywny, zagryzł psa sąsiadów, dużo problemów zdrowotnych. Wolę niezapisaną kartkę papieru, z rodziców zbadanych na typowe choroby dotykające wybraną rasę.

Pudla od początku nie brałem pod uwagę, z racji strzyżenia. Ale czas przyjrzeć się i tym rasom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pudel -świetny pomysł.

Do bloku najwygodniejszy jest pies, który nie jest nieufny do obcych ani stróżujący, ale zrównoważony/pewny siebie - w takim dobrym znaczeniu/ - wtedy grzecznie mija ludzi i na klatce schodowej i na osiedlu, komfortowo dla Ciebie i tych ludzi, i nie pcha się do nich -żeby go głaskali; bo jest skupiony na Tobie. 

(moja suka machnie ogonem z grzeczności, jak ktoś do nas zagada, i nie odgryzie ręki -jak ktoś ją znienacka pogłaska/ dotknie - wczoraj się zdarzyło -  jedynie odwróciła głowę, żeby zobaczyć kto ją dotknął, uznała, że niegroźna nastolatka - bo tak było)

Jeśli taki pies byłby ciemny/czarny i ważył ponad 20 kg i tak będzie budził respekt; bo ludzie się boją ciemnych/czarnych psów, niezależnie od tego co te psy robią i jak się zachowują.

i ludzie rzadko dotykają znienacka/bez pytania ciemne/czarne psy

A zrównoważonego, spokojnego psa możesz wyprowadzać bez kagańca , na luźnej smyczy - i nawet jak jakieś dziecko znienacka podbiegnie i obejmie go za szyję (zdarza się) albo bez pytania poklepie po głowie - to nie będzie to problem ani dla Ciebie ani dla psa.

A jeśli chodzi o kondycje psa, to moim zdaniem, liczy się genetyka ,jak napisała wyżej,Sowa, i oczywiscie trening. Chodze z psami po Sudetach i widuje psy całkiem przyzwoicie zbudowane, które nie dają rady na nieskomplikowanej trasie , bo ich nieodpowiedzialni właściciele zabierają je w góry bez wcześniejszego treningu, czyli codziennych systematycznych długich spacerów.

Czyli biorą takiego psa, z którym robią tylko krótkie rundki dziennie, typu te 40 minut, po osiedlu,  i tak przez cały rok, a potem w wakacje są w Karpaczu i ciągną psa na Śnieżkę, np w upał latem. I potem narzekają, ze ich rasa psa jest beznadziejna , bo ich pies sie zmęczył i lezy i dyszy, a moje idą normalnie.

Psa można też wziąć z dobrego domu tymczasowego, jeśli niekoniecznie ci zależy na jakiejś rasie, ale raczej ogólnie na charakterze psa.  Wtedy  osoba, która się zajmuje psem może  ci dużo powiedzieć o jego charakterze i jego zachowaniu , bo mieszka na co dzień z psem.

A jeśli chodzi o to alarmowanie przez psa, że jest ktoś obcy - na pewno, mieszkając szczególnie na 1 pietrze, nie chciałbyś żeby Twoj pies alarmował/ czyli szczekał/ za kazdym razem jak ktoś wejdzie/ wyjdzie z budynku/ lub przejdzie koło Twojego mieszkania, lub będzie widoczny/ słyszany przez okno.

Zrównoważone psy, które nie sa nieufne wobec obcych, i z zasady  łagodne,  tez potrafią zauważyć i sygnalizować  właścicielowi /niekoniecznie szczekaniem, ale raczej gestem, ruchem/ ze zaobserwowały cos dziwnego - nie tyle obcego, bo obcych w mieście nie brakuje, ale dziwnego obcego - bo dziwnie idzie, albo dziwnie pachnie, inaczej niz normalni obcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powracam z pytaniem. 

 

Dom na wsi, ogrodzony, blisko mała rzeczka. Szukam psa ktory jest kudłaty, duży, nie wpuścił każdego na teren ogrodzony. Nadaje się do dzieci ale sam będzie pilnował. 

 

Oczywiście owczarek kaukaski to faworyt, ale z racji dzieci wolę nie ryzykować. 

Nowofunland jest kolejnym pomysłem, ale piszę że przyjacielski, boję się, że ktoś mi pol domu wyniesie. xD

No i niestety tyle pomysłów. 

Miałem mieszkańca kaukaski świetny pies. Niezależny, potrafił ocenić co bardziej mu się opłacało. Przy mnie mógł ktoś wejść, ale gdy mnie nie było to szans nie było. Ułożony, spokojny, bardzo inteligentny. 

Obecnie u rodziców został mieszaniec owczarka podhalanskiego (jakis lipny rodowód). Masakra, pies ma ponad 2 lata, a ciagle zachowuje się jak szczeniak. Pies moze mieć ADHD? Nie jest tak inteligentny jak poprzednik. Choć moze to wynika z tego, że nie jest tak niezależny. Z pewnymi odchyleniami robi co chcemy. 

No i tu się boję. Bo zależy mi na psie, który nie będzie wiecznym dzieckiem, ale znowu nie smutasa, który ma tylko pilnować. 

Wiem, że to mieszance i ciężko mieć jakies odniesienie do pełnym rasowych psów. 

Nowofunland mi odpowiada z wyglądu, fajnie bo jest aktywny i lubi wodę, a sam lubię popływać. Do dzieci się nadaje, ( wiem, że gabartysmi może zrobić krzywdę). Tylko czy będzie jak kaukaski? Czy bardziej jak kolejne dziecko? 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

quasu123, najważniejsze pytanie - czy pies będzie non stop przebywał na dworze? Bo np. nowofundlandy czy berneńskie psy pasterskie absolutnie nie nadają się do życia w izolacji od rodziny, one muszą przebywać z człowiekiem i cierpią odizolowane od stada. Fajnymi są też duże szwajcarskie psy pasterskie, ale ze względu na sierść nie nadają się na dwór na cały rok. Leonbergery to fajne rodzinne psy - łagodne miśki, odstraszające wyglądem (bo przypominają laikom kaukazy), ale nie nadają się też do życia bez człowieka. Itd. itd. 
Psy stricte stróżujące jak kaukaz to bardzo silne charakterologicznie psy: twarde i nie nadają się na niańki dla dzieci i raczej Tobie proponowałabym łagodnego psa, który jedynie odstraszy wyglądem, a nie stróża domu. Trzeba mieć niezłe doświadczenie i wiedzę teoretyczną, aby nie zepsuć psa takiego jak kaukaz. No i NIGDY pod żadnym pozorem nie można zostawiać jakiegokolwiek psa, a zwłąszcza dużego sam na sam z dzieckiem, nie pozwalać dziecku kłaść się na psie czy mu przeszkadzać. Nawet najbardziej spolegliwy pies (a psy stróżujące nie są spolegliwe) tworzy realne zagrożenie dla dziecka. Poza wyborem odpowiedniej hodowli z ZKwP trzeba więc nieźle się napracować przy wychowaniu. Musisz też wiedzieć, że molosy długo zachowują się jak szczeniaki, bo długo dojrzewają. Średnio jest to około 2,5-3lat, co powoduje że przez długi czas będą wariować, szaleć i zachowywać się infantylnie. A przy tym wymagają kosztownej diety, aby zapobiec niedoborom i opieki, aby dorastające osobniki nie szarżowały za bardzo (ze względu na stawy). Molosy są bardzo kosztowne i nie można na nich oszczędzać: dobre jedzenie, zakup psa z odpowiedniego skojarzenia, odchowanie malucha (suplementy, badania kontrolne), wychowanie i socjalizacja wymagają sporo wyrzeczeczeń.

 

korop, dostałeś fantastyczne porady. Ja tylko dodam, że poznałam kilka małych munsterlandów i te psy są niedocenione w Polsce. Jeżeli pudel Ci jednak nie przypasował to znajdź grupę miłośników MM, umów się na spacery, pojedź na zlot miłośników rasy i wystawy, porozmawiaj z hodowcami i zapoznaj się z rasą. Wydaje mi się, że być może to to, czego szukasz. Na dogomanii swego czasu było paru włąścicieli i hodowców, ale pouciekali na fejsbuka, a szkoda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, qasu123 napisał:

Nowofunland jest kolejnym pomysłem, ale piszę że przyjacielski, boję się, że ktoś mi pol domu wyniesie. xD

Eee, co by to nie był za pies nigdy nie masz gwarancji, lepiej alarm założyć - poważnie, przytoczę ostatnie przypadki, które mi się przytrafiły. 1 pies po szkoleniu obronnym... weszłam przez bramkę na posesję, doszłam do drzwi do których zadzwoniłam otworzył właściciel w tym czasie pies ani razu nie zdążył nawet zaszczekac. 2 pies, który podobno nikogo nie wpuszcza weszłam przez bramkę (właściciele wiedzieli, że mam przyjść ale zapomnieli zamknąć go w kojcu) - pies biegł na mnie ja nie miałam gdzie uciec... i psisko przybieglo się przywitać i wtulic mi w nogi ( to był pierwszy mój kontakt z nim). Także pies jako obrona posesji, to nie najlepszy pomysł :)

Zresztą rasa tu nie gra roli ostatnio Golden pogryzl w Polsce dziecko - tu rasa nie ma znaczenia

4 godziny temu, qasu123 napisał:

Obecnie u rodziców został mieszaniec owczarka podhalanskiego (jakis lipny rodowód). Masakra, pies ma ponad 2 lata,

Zachowanie w dużej mierze zależy również od wychowania i szkolenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pies będzie miał dostęp na parter. Nauczymy go, że do sypialni na piętrze nie ma dostępu. Nie ma to być pies - tylko członek rodziny. Jak poprzednie psy. Jesteśmy w domu, pies przeważnie też. Chyba, że nie chce. W drugą stronę też to działa. Ma z nami jeździć na wycieczki. Czasami do kogoś. 

Leoberger myślałem, ale jednak to nie to. Mam wrażenie, że to taka mniejsza wersja kaukaskiego. 

Dokładnie wiem, że kaukaski to wymagający pies. Z racji, że dopiero chcemy mieć dzueci to boję się, że może ich nie zaakceptować jako swoje stado. Tym bardziej, że często jest u nas rodzina z dziećmi. Dlatego to nie jest dobra opcja.

A to wiele wyjaśnia... Podhalański tak długo lubi się bawić. Bierzemy pod uwagę dietę psa. Choć zawsze staramy się też mieszać trochę z normalnym jedzeniem. W sensie przygotowujemy jedzenie dla psa. Gotowanie. 

 

Rozumiem, słuszna uwaga - pies ma odstraszac. Bardziej tu mam na myśli, że ma szczękac I wyglądać grozno. Też nie chce żeby ktoś wszedl I zostaky po nim tylko buty. 

 

Zawsze psa szkolimy sami. Może nie jest wytresowany jak po prawdziwym szkoliniu, ale to członek rodziny. Pracujemy nad nim z czasem i udaje się. No jedynie teraz ten podhalański jest bardziej szalony. Choć mnie nie widzi za często. To też ma znaczenie. 

 

Hmm... Czyli nowofunland byłby ok? Może wiecie o nim coś czego nie piszą w internecie a warto wspomnieć. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te nowofunlandy, które ja znam generalnie są przytulnymi misiami, ale długo nie zdającymi sobie sprawy ze swojej siły, także jeśli chodzi o dziecko to w tym wypadku spodziewalabyn się raczej zmiazdzenia aniżeli zjedzenia ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze dziękuję za wiele sensownych, wartościowych odpowiedzi.

Niestety pudle mi nie przypadły z wyglądu, nawet bez strzyżenia.

Mały musterland jak najbardziej, zwłaszcza że jest lekkim psem, co partnerce ułatwi wyprowadzanie. Zacznę poszukiwania hodowli, zapoznam się możliwie najdokładniej z rasą i  zobaczymy, czy to na pewno pies dla mnie. Bo wolę poczekać, bardzo dokładnie przemyśleć, niż podjąć pochopną decyzję.  Bo od oglądania zdjęć i szukania, jeszcze żaden zwierzak nie ucierpiał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, jestem nowy a na forum przyciągnęła mnie konieczność zasięgnięcia opinii odnośnie sprowadzenia do domu czworonoga. Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat. Wracając do tematu sprowadzenia kolejnego czworonoga chciałbym aby teraz była to rasa duża może coś z grupy molosow ponieważ od zawsze o takim psie marzyłem. Po naszym podwórku, domu przewija się sporo osób doroslych oraz dzieciaczkow tak więc najważniejszym aspektem dla mnie jest akceptacja dzieci oraz znajomych. Kolejną sprawą jest tolerancja dla suczki, która już posiadam. Przyszłego czworonoga chciałbym poddać tresurze/szkoleniu tak więc musiałby to być pies "podatny" na tego typu zajęcia. Wstępnie zastanawiam się nad Owczarkiem Podhalańskim, Berneńczykiem, Owczarkiem niemieckim. Myślałem też o Cane Corso oraz Nowofunland ie. Jakie jest wasze zdanie oraz co moglibyście mi doradzić. Z góry dziękuję za wszelkie cenne rady i informacje. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, RamboBambo napisał:

Witam, jestem nowy a na forum przyciągnęła mnie konieczność zasięgnięcia opinii odnośnie sprowadzenia do domu czworonoga. Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat. Wracając do tematu sprowadzenia kolejnego czworonoga chciałbym aby teraz była to rasa duża może coś z grupy molosow ponieważ od zawsze o takim psie marzyłem. Po naszym podwórku, domu przewija się sporo osób doroslych oraz dzieciaczkow tak więc najważniejszym aspektem dla mnie jest akceptacja dzieci oraz znajomych. Kolejną sprawą jest tolerancja dla suczki, która już posiadam. Przyszłego czworonoga chciałbym poddać tresurze/szkoleniu tak więc musiałby to być pies "podatny" na tego typu zajęcia. Wstępnie zastanawiam się nad Owczarkiem Podhalańskim, Berneńczykiem, Owczarkiem niemieckim. Myślałem też o Cane Corso oraz Nowofunland ie. Jakie jest wasze zdanie oraz co moglibyście mi doradzić. Z góry dziękuję za wszelkie cenne rady i informacje. Pozdrawiam

Bernardyn? Pozdrowienia z avatara:) Bardzo inteligentny,bardzo przywiązany,rodzinny,nieco trudny w szkoleniu (ma 'własne zdanie'),ale da radę.Jak każdy molos bardzo kosztowny w utrzymaniu - dieta,suplementy,odrobaczanie, a czasem leczenie...dawkowanie leków zależy od wagi ciała...my, na naszą bernardynię mówimy..'nasza najdroższa'. :P

Ty ,mając sunię musiałbyś wziąc samca (mówię o benku),żadna benkowa dama nie pogodzi się z rywalką.

No i - to dotyczy wszystkich molosów - koniecznie sprawdzona hodowla (ZKwP) i badania w kierunku dysplazji.

Powodzenia!

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, bou napisał:

Bernardyn? Pozdrowienia z avatara:) Bardzo inteligentny,bardzo przywiązany,rodzinny,nieco trudny w szkoleniu (ma 'własne zdanie'),ale da radę.Jak każdy molos bardzo kosztowny w utrzymaniu - dieta,suplementy,odrobaczanie, a czasem leczenie...dawkowanie leków zależy od wagi ciała...my, na naszą bernardynię mówimy..'nasza najdroższa'. :P

Ty ,mając sunię musiałbyś wziąc samca (mówię o benku),żadna benkowa dama nie pogodzi się z rywalką.

No i - to dotyczy wszystkich molosów - koniecznie sprawdzona hodowla (ZKwP) i badania w kierunku dysplazji.

Powodzenia!

 

Dziękuję bardzo za odpowiedź, przemyślę również sprowadzenie do domu bernardyna, ale poczekam jeszcze na inne opinie odnośnie ras, które wymieniłem albo ktoś zaproponuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, RamboBambo napisał:

Przyszłego czworonoga chciałbym poddać tresurze/szkoleniu tak więc musiałby to być pies "podatny" na tego typu zajęcia. Wstępnie zastanawiam się nad Owczarkiem Podhalańskim, Berneńczykiem, Owczarkiem niemieckim. Myślałem też o Cane Corso oraz Nowofunland ie. Jakie jest wasze zdanie oraz co moglibyście mi doradzić.

Ja brałabym owczarka niemieckiego. Obecnie mam dwa - ostatnio odoptowalam bidulke z miesiąc temu - dzieciaka podobno 11 miesięcznego. Nowy jest mocno w typie owczarka staroniemieckiego i takiego bym Ci proponowała. Ja sama jak widzę teraz różnice między moja dwójką w szybkości, zwinnosci, wytrzymałości nie wzięła bym po raz kolejny eksteriera. Po prostu uważam że te psy zostały skrzywdzone, głównie przez ten ścięty zadek, co sprawia, że poruszają się jak walec drogowy (to porównanie do staroniemieckiego :)) ogólnie istotne w tej rasie jest socjalizacja i konsekwencja (nie mylić z twarda ręką o której wiele stron, bo to dla mnie głupota), psy te są bardzo nastawione na człowieka i współpracę z nim, a dobrze socjalizowane są bezpieczne, tylko warunek jest taki, że są to psy, które nie mogą zostać pozostawione same sobie, bo zglupieja. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 8.10.2019 o 12:21, RamboBambo napisał:

Witam, jestem nowy a na forum przyciągnęła mnie konieczność zasięgnięcia opinii odnośnie sprowadzenia do domu czworonoga. Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat. Wracając do tematu sprowadzenia kolejnego czworonoga chciałbym aby teraz była to rasa duża może coś z grupy molosow ponieważ od zawsze o takim psie marzyłem. Po naszym podwórku, domu przewija się sporo osób doroslych oraz dzieciaczkow tak więc najważniejszym aspektem dla mnie jest akceptacja dzieci oraz znajomych. Kolejną sprawą jest tolerancja dla suczki, która już posiadam. Przyszłego czworonoga chciałbym poddać tresurze/szkoleniu tak więc musiałby to być pies "podatny" na tego typu zajęcia. Wstępnie zastanawiam się nad Owczarkiem Podhalańskim, Berneńczykiem, Owczarkiem niemieckim. Myślałem też o Cane Corso oraz Nowofunland ie. Jakie jest wasze zdanie oraz co moglibyście mi doradzić. Z góry dziękuję za wszelkie cenne rady i informacje. Pozdrawiam

Jeśli akceptacja i tolerancja w stosunku do osób z zewnątrz jest jednym z ważniejszych aspektów, to z wymienionych przez Ciebie ras zdecydowanie odrzuciłabym Podhalana. To psy stworzone do obrony stada przed obcymi, mocne psychicznie i z umiejętnością podejmowania samodzielnych decyzji. Za członkami swojej rodziny skoczą w ogień, ale obecnością obcych nie będą zachwycone a jeśli uznają ich za zagrożenie dla swoich, staną w ich obronie. I ciężko je tego „oduczyć” bo po prostu do tego zostały stworzone. 

Chyba też w Twojej sytuacji nie zdecydowałaby się na ONka. Na ich korzyść przemawia co prawda duża podatność na szkolenie, i chęć do współpracy z człowiekiem na której Ci zależy, ale tolerancja dla obcych to nie jest mocna strona owczarków ;) Są z zasady bardzo terytorialne, więc duża ilość obcych ludzi przewijających się stałe przez ich dom i ogród może być dla nich trudna. Nawet jeśli nauczysz psa, że ma wpuszczać twoich gości bez problemów to nie wiem czy będzie się dobrze czuł w tej roli i czy to jest to na czym Ci zależy.

Cane Corso - jedne z pierwszych zdań w opisach: „terytorialny, z predyspozycjami do obrony” itp., więc to też chyba nie to.

Ja bym się zdecydowanie skupiła na Berneńczyku albo Nowofundlandzie. Może nie są to psy aż tak podatne i chętne do szkolenia jak owczarki, ale też psy nastawione na człowieka, będą miały satysfakcję ze wspólnej pracy z właścicielem (nawet jeśli nie zostaną nigdy mistrzami świata w obedience ;)) a w roli psa otwartego, przyjaznego i łagodnego dla gości sprawdzą się na pewno.

To takie moje przemyślenia, może się przydadzą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Marysia R.

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, dobrze że mam czas na podjęcie decyzji więc będę mógł jeszcze zasięgnąć języka z wielu źródeł. Myślę że będę zbierał informacje właśnie o Bernenczykach, Nowofundlandach i Bernardyn ach no chyba że ktoś podrzuci jeszcze jakaś propozycje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nieprawda, że molosy się nie zgodzą na drugiego psa tej samej płci. Miałam przez 37 lat rottweilery, po kilka w domu w mieszkaniu, zawsze różnica wieku była 4-5 lat, przeważnie suki i nigdy nie miałam problemu z dogadaniem się suk w domu. Były szkolone na obronne a jednocześnie były bardzo przyjazne i opiekuńcze w stosunku do słabszych czyli dzieci i małych psów ale z dorosłymi i dużymi też żyły w zgodzie. Tylko rottweilera trzeba rozumieć i kochać oraz nie izolować, on musi być z człowiekiem a wtedy potrafi kochać cały świat choć w razie potrzeby a zagrożenie wyczuwa prawdziwe a nie wydumane, potrafi skutecznie obronic ale nie mordując od razu, raczej stara się zdecydowanie odstraszyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, dwbem napisał:

To nieprawda, że molosy się nie zgodzą na drugiego psa tej samej płci. Miałam przez 37 lat rottweilery, po kilka w domu w mieszkaniu, zawsze różnica wieku była 4-5 lat, przeważnie suki i nigdy nie miałam problemu z dogadaniem się suk w domu. Były szkolone na obronne a jednocześnie były bardzo przyjazne i opiekuńcze w stosunku do słabszych czyli dzieci i małych psów ale z dorosłymi i dużymi też żyły w zgodzie. Tylko rottweilera trzeba rozumieć i kochać oraz nie izolować, on musi być z człowiekiem a wtedy potrafi kochać cały świat choć w razie potrzeby a zagrożenie wyczuwa prawdziwe a nie wydumane, potrafi skutecznie obronic ale nie mordując od razu, raczej stara się zdecydowanie odstraszyć.

Ale jesteś doświadczona osobą i znasz się na psach, a ktoś bez doświadczenia może nie da rady z dwoma sukami  ; tym bardziej z eta druga suka będzie większa i silniejsza i od pierwszej, a nie odwrotnie.
Po prostu łatwiej jest dogadać psy różnej płci; a nawet dwa samce niż dwie obce suki. Wiadomo, że się da (tez mam dwie niespokrewnione suki, ale wyszło to niezamierzenie/ nie było planowane ) ale  wymaga to więcej pracy ; wiec jesli nie ma takiej potrzeby -po co sobie utrudniać?
 

Nic tez nie wiadomo na temat obecnej suki -ani jak wygląda, ani jaki ma charakter , czy jest jakos wychowana/wytresowana itd

jedynie tyle autor napisał

"Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat"

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...