Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 15.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Niedługo znalezienie rasy, która nie jest hiperaktywna, będzie graniczyło z cudem... :P

o szkodliwości szkolenia na wyscicgi słyszałam wiele, głównie od maszerów. Do dzis nie ma na to żadnych dowodów. Po prostu ci co sie ścigaja profesjonalnie zmieniaja psy jak rękawiczki, mają ich po ki

Skoro borderom 1,5h spacerów nie wystarczy,a 8h siedzenia w domu to za dużo to chyba źle widzę, bo większość właścicieli wcale nie czeka do emerytury, żeby znaleźć na bordera czas, a studiuje/pracuje

Posted Images

cóż... teoretycznie jest to kwestia hodowli na innych liniach niż "zwykły" onek, w praktyce to są po prostu ONki tylko inaczej nazwane i za większą kasę. wystarczy popatrzeć po rodowodach psów i żaden problem natknąć się na sytuację, kiedy jeden reproduktor jest ojcem i DONków i OSów;)

Link to post
Share on other sites
Dnia 15.12.2016 o 15:00, KamilNT napisał:

OK, już wiem o co chodzi. Znalazłem hodowlę ACTIS (http://www.actis.collie.pl/index.html), wydaje się porządna i mają mieć młode za kilka miesięcy. I kurczę byłoby idealnie, bo wymiękłem przy tym owczarku, żonie też się podoba i w sumie na tyle duży, że by mu młodszy krzywdy przez przypadek nie zrobił. No ale martwi mnie to, co napisała Mary&Shena. Pogadam jeszcze z tymi hodowcami, co i jak, może ich psiaki są cichsze. Co do czasu, to jeszcze dodatkową godzinkę dziennie na spacery i zabawy byśmy wynaleźli, bo akurat mam fajową pracę w domu, najwyżej by się później chodziło spać :) Tak czy siak, zabujałem się po uszy w tej rasie. Myślicie, że ma szansę się to udać?

O tak, zakochać się łatwo ;D Warto zerknąć jeszcze na owczarki szetlandzkie, z wyglądu to takie mniejsze kopie collie :)

Dnia 15.12.2016 o 15:22, Maghda napisał:

Kamil, myślę, że tu bardziej chodzi o zapewnienie owczarkowi jakiegoś zajęcia, a nie koniecznie dodatkowej godziny na zwyczajny spacer. 3 godziny dziennie na spacer to wg mnie dużo i jeżeli w tym czasie zapewnicie mu także zajęcie umysłowe (jakieś sztuczki, nauka posłuszeństwa, skoki przez przeszkody - nie wiem co tam owczarki lubią :) ) to pies powinien być bardzo zadowolony. Zastanówcie się też, czy taka forma spędzania czasu z psem wam odpowiada (inaczej wygląda spacer z owczarkiem, a inaczej np ze spanielem, który woli ganianie po polach i węszenie od intensywnych treningów umysłowych).

Kilka miesięcy to sporo czasu na zastanowienie się, także odwiedź hodowlę, umów się dodatkowo z jakąś osobą, która ma collie na wspólny spacer i będziesz mniej więcej wiedział jak to wygląda :). Powodzenia!

Dokładnie tak! Ja ze swoimi psami chodzę w ciągu tygodnia na spacery znacznie krótsze niż te 3 godziny, bo zwyczajnie nie mam na to czasu, raczej chodzi o zajęcie się psem w ciągu dnia, bo gdzieś pisałeś (Kamil), że nie macie na to za wiele czasu ;) To nie jest tak, że kolak wymaga aktywnego zajęcia i uwagi przez cały dzień, po prostu przebywania z opiekunem, a że wobec "swoich" to bardzo wylewne psiaki, to potrafią być trochę nachalne czasem. Jeśli jednak zdecydujecie się na tę rasę, to upatrzcie sobie jakąś dobrą, sprawdzoną hodowlę albo nawet kilka, poznajcie psy z tej hodowli, wypytajcie hodowców o wady i zalety rasyi charaktery ich własnych psów (bo oczywiście psy się różnią, tak jest też i ze szczekliwością). Jeśli się dobrze przygotujecie, weźmiecie psa ze sprawdzonej hodowli z psami o stabilnym charakterze i nastawicie na wychowanie czworonoga, ale weźmiecie pod uwagę, że ZAWSZE może się wam jednak trafić bardziej szczekliwy czy delikatny zwierzak, to na pewno będziecie mieć wspaniałego towarzysza, zwłaszcza, jeśli już zdążyliście się w tej rasie zakochać :)

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Mary&Shena napisał:

O tak, zakochać się łatwo ;D Warto zerknąć jeszcze na owczarki szetlandzkie, z wyglądu to takie mniejsze kopie collie :)

Jeśli się dobrze przygotujecie, weźmiecie psa ze sprawdzonej hodowli z psami o stabilnym charakterze i nastawicie na wychowanie czworonoga, ale weźmiecie pod uwagę, że ZAWSZE może się wam jednak trafić bardziej szczekliwy czy delikatny zwierzak, to na pewno będziecie mieć wspaniałego towarzysza, zwłaszcza, jeśli już zdążyliście się w tej rasie zakochać :)

Szetlandzkie też fajne, ale jednak większe szkockie fajniejsze :) Co do hodowli to z tego co się zorientowałem, to Actis wydaje się super opcją, zresztą już pisałem z panią stamtąd. Poza tym Magiczny Szkot tez wydaje się OK i też mają mieć wkrótce miot, chyba na wiosnę. Myślę, że będzie spoko i uda się znaleźć odpowiedniego psiaka. Obecnie studiuję wszystko jak leci na temat tej rasy i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to będzie dobry wybór.  Zobaczymy jeszcze po odwiedzinach hodowli i konkretnej rozmowie z właścicielami. O ile oni nie odwiodą mnie od tego pomysłu, w co w sumie wątpię, w końcu to rodzinne pieski, to już zdania nie zmienię, zwłaszcza, że żonie też się bardzo podoba ta rasa.

Swoją drogą, może znasz jakieś ciekawe książki na temat tych owczarków. Chętnie bym poczytał :)

Link to post
Share on other sites
Dnia 19.12.2016 o 21:16, KamilNT napisał:

Szetlandzkie też fajne, ale jednak większe szkockie fajniejsze :) Co do hodowli to z tego co się zorientowałem, to Actis wydaje się super opcją, zresztą już pisałem z panią stamtąd. Poza tym Magiczny Szkot tez wydaje się OK i też mają mieć wkrótce miot, chyba na wiosnę. Myślę, że będzie spoko i uda się znaleźć odpowiedniego psiaka. Obecnie studiuję wszystko jak leci na temat tej rasy i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to będzie dobry wybór.  Zobaczymy jeszcze po odwiedzinach hodowli i konkretnej rozmowie z właścicielami. O ile oni nie odwiodą mnie od tego pomysłu, w co w sumie wątpię, w końcu to rodzinne pieski, to już zdania nie zmienię, zwłaszcza, że żonie też się bardzo podoba ta rasa.

Swoją drogą, może znasz jakieś ciekawe książki na temat tych owczarków. Chętnie bym poczytał :)

Oj niestety z literaturą ubogo w tym temacie ;) Samej udało mi się drować tylko jedną książkę p. Evy Marii Kramer i nie polecam, raczej lakoniczne infoirmacje, których można dowiedzieć się z Internetu czy książek poświęconych rasom psów ogólnie, a do tego przestarzałe metody wychowania. Przy kolaku polecałabym jakąś dobrą książkę o wychowaniu psa i szkoleniu pozytywnym (opartym na pozytywnym wzmocnieniu i poztywnych metodach, to bardzo inteligentne i chętne do współpracy psy, szkolą się łatwo z odpowiednim podejściem i to lubią).

Link to post
Share on other sites

Pierwszy post wiec witam wszystkich miłośników czterech łap
 

Temat mojej wiadomości będzie oczywisty - wybór psa. Poszukuję psa większego, chociaż niestety wybiegu nie mogę mu zapewnić - mieszkam w 39 metrowej kawalerce, w centrum miasta. Mieszkam sam, więc problem dzieci odpada. Goście pojawiają się od czasu do czasu, ale to zazwyczaj te same osoby więc pies nie będzie narażony na stres i obecność "wrogów". Poszukiwany pies musi znosić codzienną 8 godzinną rozłąkę. Dziennie bez problemu wygospodaruję 1-2h na zewnątrz (niestety parku w okolicy nie mam, ale małych skwerków nie brakuje). Od psa wymagam spokojnego charakteru, typ posłusznego i leniwego kanapowca (o ile dostanie pozwolenie na wdrapanie sie na kanape :)). W weekendy rozważam też opcje uczestnictwa w zajeciach tresury (w Łodzi lub Warszawie).

 

Tyle ogólnych informacji. Idąc w szczegóły bardzo podobają mi sie Tosy. Jednak im więcej znadjuje informacji, tym wiekszy mam metlik w glowie (chociażby tu na forum wyczytałem, że psy tej rasy bardzo ciężko ułożyć - a na wielu stronach opisujacych rase znalazlem info jakoby psy te byly posluszne i bardzo pojetne). Jestem otwarty na porady i wskazówki.

 

Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

Doradzam psa z grupy molosów bo te faktycznie są bardzo inteligentne, spokojne, zrównoważone, dobrze zsocjalizowane i ułożone są przyjazne i opiekuńcze w stosunku do słabszych. Sama 35 lat mam rottweilery w mieście, w bloku, szkolone na obronne a mimo to a może właśnie dlatego nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia. Mogły chodzić bez smyczy i kagańca, oczywiście tam gdzie można było je spuścić nie strasząc otocenia choć większość sąsiadów nigdy nie bała się moich psów.

No i moje rottki zawsze były kanapowcami domowymi, ja im pozwalałam wchodzic na kanapę bo nigdy nie usiłowały zagarnąć jej na wlasność, na komendę schodziły bez protestu.

Tosy też są fajne ale bardzo duże i trudniejsze do szkolenia. Ale poczytaj o molosach w dobrych książkach albo na forach danych ras może sobie coś wybierzesz.

 

Link to post
Share on other sites

Może uogólniam, ale dla mnie rasy wpisane na listę niebezpiecznych wymagają szczególnej uwagi, szkolenia i doświadczenia właściciela. To, jak piszesz "ułożenie" to codzienna mozolna praca i szkolenie pod okiem specjalisty. Nie wiem, jakie masz doświadczenie w "posiadaniu" psa, ale nigdy nie kupiłabym psa niebezpiecznego nie mając praktycznej wiedzy i czasu, żeby z psem pracować. Dlaczego? Bo z jakiś przyczyn wpisano go na w/w listę.

Link to post
Share on other sites

Doświadczenie z psami mam, bo właściwie przez całe życie towarzyszyły moim rodzicom, więc póki z nimi mieszkałem obcowałem z nimi na codzień. Doświadczenia z psami agresywnymi nie mam, ale ciężko je zdobyć póki takiego psa się nie kupi. Mozolna praca i szkolenie pod okiem specjalisty? Jak pisałem, chcę w weekendy poświęcać czas na tresure pod okiem profesjonalistów, a nie poradników z YT. A co do wiedzy teoretycznej, jestem otwarty na wszelkie porady odnośnie lektur czy artykułów. Na pewno nie zdecyduję się na taką rasę, jeśli nie będę się czuł w 100% pewny.

 

Co do postu wyżej. Rottweiler wymaga znacznie więcej ruchu niż tosa, to trochę w moim przypadku odpada (pisałem, że mieszkam w centrum miasta więc nie mam w okolicy żadnego poważniejszego parku).

Link to post
Share on other sites

Pani Genetyki przechytrzyć się nie da. Można kontrolować psie zachowania, można ograniczać skłonności do pewnych zachowań gdy pies jest pod naszą kontrolą, ale wystarczy sekunda nieuwagi, aby pies zachował się zgodnie z wrodzonymi popędami. Są psy, które wymagają nieustannej uwagi i kontroli - jeśli trafisz na tosę  agresywną do innych psów - co jest bardzo prawdopodobne - to w środowisku zatłoczonego miasta i malutkich skwerków nie oczekuj na relaksowe spacerki.

Link to post
Share on other sites

Nie przepełnione jadem tylko szokiem, że ktoś chce kupić psa rasy agresywnej i pyta czy psie przedszkole wystarczy do socjalizacji. To jaką Ty masz wiedzę na temat tej rasy? Do psiego przedszkola to z yorczkiem, tosę trzeba szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić.

Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Rillas napisał:

Dzięki za profesjonalne i oczywiście nie przepełnione jadem rady. Wybór już podjąłem, pozdrawiam

Jadu nie zauważyłam, po prostu nie każdy radośnie poparł Twój pomysł. Może warto go jeszcze raz przemyśleć, tym bardziej że radę od profesjonalisty dostałeś.

A jeśli chodzi o psie przedszkole, to w żadnym razie nie "załatwia sprawy". Z własnego doświadczenia wiem, że dwa razy w tygodniu po dwie godziny ze szczeniakiem to wstęp do pracy na co dzień.

Link to post
Share on other sites

Hej, zastanawiam się nad zakupem psa. Mieszkam obecnie w bloku (50m2). Jestem osobą aktywną, lubię biegać, stąd chciałbym towarzysza zabierać na małe wybiegania o maksymalnej długości  10km. Piesek praktycznie nigdy nie zostawałby sam w mieszkaniu. Zastanawiam się nad Labradorem lub Spanielem. Co myślicie? Może jakieś inne propozycje? Byłby to w zasadzie mój pierwszy pies, którego trzymałbym w mieszkaniu. Wcześniej miałem Dobermana, ale on biega wciąż po ogródku rodzinnego domu gdyż jest mocno przywiązany do moich rodziców. 

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Ja mam springer spaniela. Jego dzienna aktywność to trzy spacery (dwa półgodzinne, jeden dłuższy). W domu przez większość czasu śpi, także nie zauważyłam, żeby mu jakoś specjalnie brakowało ruchu... Moim zdaniem te 10 km biegania będzie ok ;)

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
Dnia 2.02.2017 o 15:22, Paulina94 napisał:

Ja mam springer spaniela. Jego dzienna aktywność to trzy spacery (dwa półgodzinne, jeden dłuższy). W domu przez większość czasu śpi, także nie zauważyłam, żeby mu jakoś specjalnie brakowało ruchu... Moim zdaniem te 10 km biegania będzie ok ;)

W takim razie bardzo dobrze dbasz o swojego psiaka. Też staram się ze swoim często wychodzić, ale jak nie mam czasu i sobie odpuszczę, to zaczyna wymyślać w domu. Tak więc czasami to aż musze znaleźć tą godzinkę dziennie :D

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

To i ja może się podczepię pod temat - też mam prośbę o pomoc w wyborze psa.

Moja sytuacja wygląda tak, że pracuję normalnie (nie ma mnie 10h dziennie, czasami pewnie dłużej). Mam normalny dom z dosyć sporą posiadłością wokół, niedaleko też jest łąka, park i las (do wyboru) więc miałbym gdzie wyprowadzać mojego psa. Jeśli chodzi o mnie to uprawiam sport umiarkowanie (siłownia 3-4 razy w tygodniu, czasami zamieniam to na coś halowego. Z siłki pewnie spokojnie mógłbym zrezygnować na rzecz biegania z psiakiem), dosyć często miewam gości (praktycznie co weekend).

Jeśli chodzi o moje preferencje to najchętniej przygarnąłbym jakiegoś kundla (w rodzinnym domu miałem po kilka psów, żaden z nich nie był rasowy) ale też wiadomo, że kundle - przynajmniej na początku - wymagają dużo więcej uwagi (bo nie wiadomo z jakim typem psa ma się do czynienia), a też nie chciałbym brać psa "na próbę" i oddać po sześciu miesiącach bo mi nie pasuje.

Absolutnie nie toleruję małych psów typu shih tzu, buldog francuski itp.

Ktoś coś doradzi? Najbardziej to boli ta nieobecność, być może dogadałbym się z kimś z sąsiedztwa żeby chociaż wpadli raz dziennie i zajęli się nim przez te pół godziny, ale trochę tutaj gdybam bo sąsiedztwo jest dla mnie raczej nowe i ludzi jeszcze też nie znam.

Link to post
Share on other sites

wartek, sporo jest dużych ras psów, które chętnie z Tobą pobiegają i dla których Twoi goście będą mile widziani. Między innymi:

- Owczarek szkocki

- Husky

- Dalmatyńczyk

- Wyżeł (niemiecki, węgierski, weimarski)

- Seter (angielski, szkocki, irlandzki)

- Gończy polski

Ogólnie każdy szczeniak potrzebuje uwagi i wychowania. Fajnie by było wziąć jakieś 2 tygodnie urlopu, żeby móc się psiakiem zająć, nauczyć podstawowych rzeczy, a przede wszystkim stopniowo przyzwyczajać do nieobecności - na pierwszy raz 10h samotności będzie dla psiaka ciężkie...

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Witajcie, poważnie zastanawiamy się nad adopcją psiaka. Zarys sytuacyjny: mieszkanie, praca 8 godzin, blok i 5 piętro bez windy, w niedalekiej przyszłości mały członek rodziny.

Nie mam pojęcia jaką rasę wybrać, ale przeglądając ostatnio stronę schronisko bardzo zaciekawił nas taki oto mieszaniec o wdzięcznym imieniu Dingo :)

http://schronisko.szczecin.pl/zwierzeta/pokaz/6530

Dodam, że to pierwszy psiak w życiu.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...