Jump to content
Dogomania
Chefrenek

Jaką rasę mam wybrać vol. 2

Recommended Posts

Mam dwa gładkowłose psy. Bez podszerstka. Małe. W okresie najintensywniejszego linienia, po całym dniu, z całego mieszkania nie wiem czy uzbieram  ...... łyżeczkę do herbaty sierści! :-D Psy gubią włos w ilościach iście aptekarskich. :-D Po ONku to sterylna czystość. Miałam przyjemność jechać samochodem z Japan Chinem i shih tzu. Oba w kontenerku. Teoretycznie rasy mało liniejące/nie liniejące. Maluchy dały radę obkłaczyć mi tylne siedzenie.

 

Labrador, Onek, mimo, że krótkowłose linieją dość intensywnie. Jack, corgi (które poznałam) - również. A psy krótkowłose. Tyle, że na zupełnie innym poziomie "kłaczenia". Moje "gładkie" nie zostawiają kłaków na ubraniu. W mieszkaniu też włosa nie widać. Jedyne co, to czasami ....... w łóżku. ;-) Na jasnej pościeli. Na ciemniej ciężko dostrzec. :evil_lol:

Wylinka w dużej mierze zalezy od pozywienia i wydolności organizmu. Mam goldena... a zimą po 30 minutowym szczotkowaniu w ręku mam maleńki kłebuszek kłaczków. Gdyby nie piach - mogłabym nie odkurzac cały tydzień. Wiosną gdy podszerstek zimowy "pusci" - trzeba po prostu pójść z furminatorem w ręku i wielkim workiem w drugim  na trawnik i po 2-3 takich zabiegach znowu nastaje spokój. Podszerstek letni mój pies wuymienia w drugiej połowie sierpnia nad morzem. Wiec nie ma to najmniejszego znaczenia. Mam też corga... ale u tego jeszcze zbyt wczesniej na określanie obfitości wylinki - ma dopiero 4.5mca.

Generalnie mam prównanie wsród goldenów - barfujący ma elastyczny mocny włos, podczas gdy jego koledzy sypią cały rok na okragło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam dwa psy w typie wyżłów, z igiełkami i bez podszerstka, kłaki są, owszem, ale nie zdarzyło mi się, żebym znalazła je np. w komputerze czy w czystym kubku.
Wcześniej miałam psa w typie spaniela bretońskiego i jego sierść była dla mnie zdecydowanie bardziej uciążliwa. Natomiast w chwili obecnej ja gubię więcej włosów niż moje psy sierści i to akurat doprowadza mnie do białej gorączki :D.
Jakiś czas temu znalazłam owczarkę niemiecką, która biegała po ruchliwej ulicy między autami. Zgarnęłam ją do swojego auta i odwiozłam do schroniska i ten krótki kawałek wystarczył (jakieś 10km) żeby zakłaczyła mi dosłownie całą tylną kanapę w aucie, która zaczęła wyglądać jakbym nie sprzątała tam ładnych kilka miesięcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja mam cztery psy o bardzo różnej sierści ;) Etna ma przedłużoną krótką(to chyba o niej było w aucie Amber ;)) i sypie się sporo. Timi ma długie, gęste loki i bardziej z niego wychodzi przy głaskaniu, czesaniu niż samo z siebie. Sonia ma króciutką, sztywną sierść i sypie się najbardziej ze wszystkich :D Pusia ma bardzo długą sierść i póki czuła się dobrze, praktycznie nie gubiła(włos gładki, śliski), potem źle się z nią porobiło i zaczęło z niej wypadać garściami, przy czym były to całe kłęby łatwe do podniesienia. teraz jednak wszystkie kłaki zbijają się u mnie w jedno i trudno dojść co jest czyje :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Etna ma przedłużoną krótką(to chyba o niej było w aucie Amber ;))

Tak, to o Etnie było ;) Żeby nie było, wystarczyło przetrzeć ręką i sierść się ładnie zbierała. Myślę, że to też kwestia przyzwyczajenia. Kogoś mogą porazić długie kłaki, a kogoś igły. Zresztą prawda jest taka, że przy jednym psie takie rzeczy mogą mieć jeszcze znaczenie w kwestii częstotliwości sprzątania, ale przy większej ilości po prostu trzeba sprzątać na bieżąco, codziennie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, to o Etnie było ;) Żeby nie było, wystarczyło przetrzeć ręką i sierść się ładnie zbierała. Myślę, że to też kwestia przyzwyczajenia. Kogoś mogą porazić długie kłaki, a kogoś igły. Zresztą prawda jest taka, że przy jednym psie takie rzeczy mogą mieć jeszcze znaczenie w kwestii częstotliwości sprzątania, ale przy większej ilości po prostu trzeba sprzątać na bieżąco, codziennie ;)


To o tym sprzątaniu się zgadza :D ja muszę odkurzać/zamiatać praktycznie codziennie, chociaż i tak na szczocie od odkurzacza więcej jest kołtunów z moich włosów niż psiej sierści :D no ale przy dwóch czy więcej psach wnosi się do domu sporo piachu, a trzeszczący piasek pod nogami to coś czego nie cierpię :p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam teraz 5 psów i dom z ogrodem, oczywiście wszystkie pieski mieszkają w domciu, 2 na dole i moje 3 na górze. Piach jest wszędzie :loveu: A jak pada to i błoto. W bloku, mimo, że mieszkałam na parterze, to część piachu odpadała na klatce schodowej. Tutaj wszystko się niesie prosto z ogródka, tak więc niepotrzebny mi aerobik czy siłownia... Mam codzienną serię ćwiczeń z odkurzaczem i mopem :evil_lol:

 

W przypadku jednego małego psa, zapewne sierść jest bardziej widoczna w ogólnym rozrachunku niż piach. Przy większej ilości sierść nie zdąży opaść z grzbietu, a w domu już jest piaskownica ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja mam 3 dlugowloe duze psy i mam piach i klaki w chacie w miare opanowane, gdyz mam mopa i odkurzacz z turboszczotka.

najgorzej jednak,  jak trzeba cale towarzystwo wykapac i zrobic:))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Centrum Edukacji Kynologicznej Psiakademia w Tarnowskich Górach zaprasza na kurs "Wpływ żywienia na zachowanie psów".

Czy wiesz jak bardzo nieprawidłowe żywienie może wpłynąć na zachowanie czworonoga? Jak nauczyć się prawidłowo czytać etykiety i bilansować posiłki? Jak dietą rozwiązywać problemy ze zjadaniem odchodów, objadaniem się trawą? Jakie mogą być konsekwencje nadmiernej podaży lub niedoborów poszczególnych składników diety?Zasady analizowania zapotrzebowania pokarmowego. Co to jest syndrom psa myśliwskiego i dlaczego wynika z nieprawidłowej diety psa? Dieta psa seniora - jak wspomóc starzejącego się psa?

Termin: 10 styczeń (sobota) godz.10.00 - 18.00

Miejsce: Restauracja Stara Piekarnia (Sala Pubowa), Ul. Reptowska 4,41-908 Bytom

Czy nieprawidłowe żywienie może spowodować zaburzenia behawioralne u psów? Jak modyfikować zachowanie psa przy pomocy odpowiedniego żywienia?

Wykładowca: dr n.wet. Sybilla Berwid - Wójtowicz - specjalista żywienia zwierząt, doktorantka Zakładu Dietetyki, Katedry Nauk Fizjologicznych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie, wykładowca akademicki, współorganizator i wykładowca Studiów Podyplomowych „Pielęgnacja i Żywienie Zwierząt Towarzyszących”. Autorka licznych artykułów dotyczących żywienia i pielęgnacji zwierząt towarzyszących i książki "Insytukcja Obsługi Pieska Jacósia". Na co dzień zajmuje się poradnictwem dotyczącym doboru i bilansowania codziennej diety zwierząt, diet specjalnych, diet psów pracujących i aktywnych wyczynowo.

Zakres zagadnień:
- podstawy anatomii i fizjologii przewodu pokarmowego psa,
- podstawy dietetyki: surowce, rodzaje karm i pokarmów - ich specyfika, wady i zalety,
- ocena i wyliczanie zapotrzebowania pokarmowego oraz przełożenie na dawki różnych pokarmów,
- modyfikacja zachowania dietą: wpływ sposobu i częstotliwości karmienia, koncentracji pokarmu, zawartości składników pokarmowych oraz wybranych suplementów diety oraz ziół,
- warsztaty i omówienie przypadków klinicznych.

Cena seminarium obejmuje obiad oraz poczęstunek kawowy.
Uczestnicy kursu otrzymują imienne certyfikaty uczestnictwa w kursie!

Koszt kursu:
Wariant I - 250 zł przy zgłoszeniu i opłacie do 15.11.2014
Wariant II - 290 zł - przy zgłoszeniu i opłacie po 15.11.2014

Zapisy przyjmowane są do 31 grudnia 2014 roku.
Liczba miejsc ograniczona!

Kontakt: [email protected]
Zgłoszenia: http://www.psiakadem...zgloszenie.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może przestalibyście spamować w każdym przypadkowym wątku?

 

Poza tym, mniemam, że wykład odbędzie się 10 (dziesiątego) (dnia) stycznia, jako, że w 2015r. z tego, co mi wiadomo, nikt nie przewiduje dziesięciu styczniów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie :)

Szukam rasy, która świetnie sprawdziłaby się jako:

-pupil dwóch młodych aktywnych osób

-towarzysz długich spacerów (bezsmyczowych w miarę możliwości) i joggingu (do 15 km)

-przyjaciel całego świata, pozytywnie nastawiony do ludzi

-pies dla osób pracujących na pełen etat (8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu w samotności, no nie licząc kota jako towarzysza)

-amator wypraw do lasów, w góry, na łąki i ogólnie na łono natury w weekendy

 

Nie może to być pies, który:

-będzie typowym stróżem

-będzie nieufny wobec ludzi

-należy do rasy, której nie można dostać w Polsce

-budzi negatywne reakcje w społeczeństwie

 

Wymagania co do sierści, umaszczenia- brak :) wymagania co do wielkości- raczej średni, może też być mały, ale na pewno nie duży (nie powyżej 30 kg). Nie podobają mi się psy typu owczarek niemiecki, husky, wilczak- generalnie psy o spiczastych uszach i długich wąskich kufach.

 

Co proponujecie? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A masz już jakieś doświadczenie z psami czy to będzie Twój pierwszy?

 

Mam :) wychowywałam się z jamnikiem, potem miałam psa po rodzicach sznaucerach olbrzymich i przez 2 lata był u mnie tymczasowo, dopóki nie znalazł domu, piesek w typie amstaffa :) mój chłopak miał tylko małego kundelka, ale pomagał mi w wychowywaniu tego amstaffa. Oboje jesteśmy konsekwentni, ale to raczej ja jestem bardziej stanowcza i narzucająca swoje zdanie psu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właściwie jest tyle ras, które by Ci podpasowały, że możesz przebierać :P od nova scotia duck tolling retriever, przez małego munsterlandera(:D), samoyeda, beagla, spaniele i tak można wymieniać i wymieniać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bedlington terrier pasuje - wzbudza szalenie pozytywne reakcje u ludzi. :D Pudel dowolnej wielkości, toller (Nova Scotia duck tolling retriever), flat coated retriever. To tak od razu mi się nasuwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam :) wychowywałam się z jamnikiem, potem miałam psa po rodzicach sznaucerach olbrzymich i przez 2 lata był u mnie tymczasowo, dopóki nie znalazł domu, piesek w typie amstaffa :) mój chłopak miał tylko małego kundelka, ale pomagał mi w wychowywaniu tego amstaffa. Oboje jesteśmy konsekwentni, ale to raczej ja jestem bardziej stanowcza i narzucająca swoje zdanie psu.

Pasuje dużo ras i w zasadzie jakbyś nie napisała punktu "budzi negatywne reakcje w społeczeństwie" to zastanowiłabym się nad astem/staffikiem, bo do ludzi nastawione sa bardzo pozytywnie, a ruch uwielbiają. No ale skoro punkt ten dodałaś, to może jakiś retriever?

 

Właściwie jest tyle ras, które by Ci podpasowały, że możesz przebierać :P od nova scotia duck tolling retriever, przez małego munsterlandera( :D), samoyeda, beagla, spaniele i tak można wymieniać i wymieniać :)

No beagle to tak średnio skoro "towarzysz długich spacerów (bezsmyczowych w miarę możliwości) i joggingu (do 15 km)"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czemu nie? Znam beagle, które są usłuchane i wracają na wołanie. Znam też grubiutkie beagle diabełki ale to zależy od wychowania i szkolenia. Jak w każdej rasie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właściwie jest tyle ras, które by Ci podpasowały, że możesz przebierać :P od nova scotia duck tolling retriever, przez małego munsterlandera( :D), samoyeda, beagla, spaniele i tak można wymieniać i wymieniać :)

 

Ten nova scotia duck tolling retriever nawet ładniutki :) wiesz o nim coś więcej?

Mały munsterlander jest śliczny, bardzo mi się podobają psy o takim wyglądzie. Sądząc po linku w Twoim podpisie jesteś właścicielką takiego psa? :) Spaniele też są ładne, nie wiem w sumie czemu o nich nie myślałam :)

 

Samoyed uroczy jako malutki szczeniak, wersja dorosła niestety nie trafia w mój gust.

 

Bedlington terrier pasuje - wzbudza szalenie pozytywne reakcje u ludzi. :D Pudel dowolnej wielkości, toller (Nova Scotia duck tolling retriever), flat coated retriever. To tak od razu mi się nasuwa.

 

Mogłabyś coś więcej napisać o tej pierwszej rasie? Chyba jest dość rzadka?

 

 

Pasuje dużo ras i w zasadzie jakbyś nie napisała punktu "budzi negatywne reakcje w społeczeństwie" to zastanowiłabym się nad astem/staffikiem, bo do ludzi nastawione sa bardzo pozytywnie, a ruch uwielbiają. No ale skoro punkt ten dodałaś, to może jakiś retriever?

 

No beagle to tak średnio skoro "towarzysz długich spacerów (bezsmyczowych w miarę możliwości) i joggingu (do 15 km)"

 

Amstaffy i staffiki są bardzo przyjacielskie wobec ludzi, ten mój tymczasowicz był świetny, no ale rasa niestety cieszy się złą popularnością, a ja chcę psa zabierać wszędzie gdzie to możliwe....więc sama wiesz jak jest :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bedlingtony są dość rzadkie, ale są mioty w Polsce.

 

Z grupy terrierów to moim zdaniem jedne z łatwiejszych do wychowania psów. Jeśli miałaś wcześniej psiaka w typie asta na DT (ja też miałam, pioneczka :D), to to nie powinno być dla Ciebie wyzwanie. ;) Wiadomo, konsekwencja jest niezbędna. Od typowego terriera różni się tym, że więcej u niego delikatności, takiego wdzięku - bedle pochodzą też od whippetów i IMO to właśnie stąd te cechy. Choć dalej są to psy temperamentne i żywiołowe.

Większość znanych mi bedli kocha cały świat, choć niektóre ponoć gorzej dogadują się z psami (ja takich nie znam).

Uwielbiają ruch. Są dość samodzielne (jak to terrier), ale jednocześnie uwielbiają spędzać czas z człowiekiem i lubią, gdy poświęca się im uwagę. Większość uwieeelbia mizianie i przytulanie. :D Jak na terriery nie są szczekliwe. Jeśli od szczeniaka będziesz go szkolić i trenować, to prawdopodobnie będzie się Wam świetnie razem pracowało w przyszłości (tak jest z moim psiakiem, ale wiele bedli nie jest szkolonych i jako dorosłe psy niechętnie się uczą). Mój psiak miał wrodzony aport i fajnie się szarpie - jeśli takie rzeczy są dla Ciebie istotne.

 

Mój pies uwielbia wyprawy w teren, uwielbia wodę, błoto, krzaki itd. Kocha każdego napotkanego człowieka, a większość ludzi cieszy się na widok 'owcy'. ;) Nie ma zapędów do stróżowania. Obecnie jest obcięty na sportowo (dłuższy włos tylko na łapach i głowie, a i tu mocno skrócony), co ułatwia pielęgnację.

 

W razie jakichś pytań możesz zajrzeć do mojej galerii, gdzie są zdjęcia od szczeniaka aż do 1,5 rocznego psa + opisane trochę wspólne życie. Albo napisać PW. Albo, jeśli jesteś z Warszawy lub okolic, umówić się na spacer. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bedlingtony są dość rzadkie, ale są mioty w Polsce.

 

Z grupy terrierów to moim zdaniem jedne z łatwiejszych do wychowania psów. Jeśli miałaś wcześniej psiaka w typie asta na DT (ja też miałam, pioneczka :D), to to nie powinno być dla Ciebie wyzwanie. ;) Wiadomo, konsekwencja jest niezbędna. Od typowego terriera różni się tym, że więcej u niego delikatności, takiego wdzięku - bedle pochodzą też od whippetów i IMO to właśnie stąd te cechy. Choć dalej są to psy temperamentne i żywiołowe.

Większość znanych mi bedli kocha cały świat, choć niektóre ponoć gorzej dogadują się z psami (ja takich nie znam).

Uwielbiają ruch. Są dość samodzielne (jak to terrier), ale jednocześnie uwielbiają spędzać czas z człowiekiem i lubią, gdy poświęca się im uwagę. Większość uwieeelbia mizianie i przytulanie. :D Jak na terriery nie są szczekliwe. Jeśli od szczeniaka będziesz go szkolić i trenować, to prawdopodobnie będzie się Wam świetnie razem pracowało w przyszłości (tak jest z moim psiakiem, ale wiele bedli nie jest szkolonych i jako dorosłe psy niechętnie się uczą). Mój psiak miał wrodzony aport i fajnie się szarpie - jeśli takie rzeczy są dla Ciebie istotne.

 

Mój pies uwielbia wyprawy w teren, uwielbia wodę, błoto, krzaki itd. Kocha każdego napotkanego człowieka, a większość ludzi cieszy się na widok 'owcy'. ;) Nie ma zapędów do stróżowania. Obecnie jest obcięty na sportowo (dłuższy włos tylko na łapach i głowie, a i tu mocno skrócony), co ułatwia pielęgnację.

 

W razie jakichś pytań możesz zajrzeć do mojej galerii, gdzie są zdjęcia od szczeniaka aż do 1,5 rocznego psa + opisane trochę wspólne życie. Albo napisać PW. Albo, jeśli jesteś z Warszawy lub okolic, umówić się na spacer. :)

 

 

Wyślę Ci prywatną wiadomość :)

 

 

 

 

Niesety ale nie ma możliwości wysłania takiej wiadomości :( napiszę więc w galerii :)

Edited by _filo_mena_

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam 5 miesięcznego CAO który przebywa jest stróżem w moim gospodarstwie. Jest z nami praktycznie cały dzień ale w nocy zostaje na dworze. Żona uznała że może być w tym czuje się samotny i chce kupić mu towarzyszą. Ja myślałem nad tym żeby adoptować jakiegoś małego burka ale ona chce szczeniaka z hodowli. Pierwszą myślą był jamnik szorstkowłosy ale j jako myśliwy zastanawiam się nad jagdterierem. Jak myślicie który będzie lepszym towarzyszem dla azjaty? G czy lepiej kupić suczke teraz czy poczekać aż mój mały porośnięte? Proszę o odpowiedź z argumentami gdyż będę je przedstawiał kobiecie a to wiadomo ze muszą być porządne żeby dotarły (żart oczywiście).

Share this post


Link to post
Share on other sites

z samcem moze byc róznie.co bys nie wybrał jeśli masz samca cao to wez suczkę.proponowałabym teraz,gdy pies jest młody

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...