Jump to content
Dogomania

Jaką rasę mam wybrać vol. 2


Chefrenek
 Share

Recommended Posts

Wyżły bardzo mi się podobają, ale boje się, że nie będziemy mogli zostawić go ani na chwile samego czy puszczonego luzem w lesie/w górach, by nie odezwały się jego instynkty.
Tak czy siak, dziękuję bardzo za pomoc, jeśli zdecydujemy się na tego psa, to na pewno się odezwę.
Interesują nas prawdziwe rodowody FCI, znamy się mniej więcej na pseudo, więc kitu nie damy sobie wcisnąć :)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='porast']Wyżły bardzo mi się podobają, ale boje się, że nie będziemy mogli zostawić go ani na chwile samego czy puszczonego luzem w lesie/w górach, by nie odezwały się jego instynkty.[/QUOTE]

[URL="http://klub.pies.pl/orca/topic/Wy%C5%BCe%C5%82-W%C4%99gierski-Visla.htm"]http://klub.pies.pl/orca/topic/Wy%C5%BCe%C5%82-W%C4%99gierski-Visla.htm[/URL]

Myślę, że akurat ten wyżeł jest spokojniejszy niż np: weimarski. Poza granicami Polski dość dużo ich biega w agi, zdarzaja się na rally-obi no i przy wszelkich psich sportach związanych z rowerami. Są bardzo rodzinne, jedyny minus, że tego psa rzeczywiście trzeba wybiegać, ale to akurat Wam nie powinno przeszkadzać.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='porast']Witam :).
Razem z narzeczoną chcielibyśmy kupić sobie psa, ale nie wiemy, jaka rasa do nas pasuje.
Czego szukamy, co oczekujemy?
- Pies przez jakiś czas musiałby mieszkać w mieszkaniu, ale w weekendy (i w inne wolne dni) miałby ogródek tylko dla siebie.
- Szukamy psa aktywnego, uwielbiamy jeździć na rowerach (np w górach, w lesie) i chcielibyśmy, by pies mógł nam towarzyszyć.
- Spacery wspólne to dla nas podstawa
- Nie mamy wielkiego doświadczenia w tresurze psa
- Możliwe, że będziemy mieć jeszcze jednego psa, buldoga francuskiego lub mopsa, a zastanawiamy się jeszcze nad innymi rasami (podobają nam się takie pyszczki), więc musiałby akceptować inne psy
- Rasa musiałaby być nie za droga, ponieważ własnych pieniędzy mamy nie za wiele, oboje się uczymy, sporadycznie pracujemy, a jeszcze płacimy za mieszkanie (oczywiście na psa zawsze się pieniądze znajdą, rodzina też pomoże, więc o to proszę się nie martwić)
- Dostępny wet w okolicy.
Czekamy na wasze propozycje i pozdrawiamy! :)[/QUOTE]
Może golden albo flacik? Toller w sumie też wchodziłby w rachubę.

albo szetlaczek?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='porast']Odpada, chcielibyśmy uniknąć długiej sierści :(

Brezyl, właśnie chyba pójdziemy w kierunku wyżłów, dzięki za link![/QUOTE]
lżejszy lab?
A tak przy okazji, wydaje mi się że dla psa przywiązanie do drzewa na jakiś czas na długiej lince jest dużo bezpieczniejsze niż wpadnięcie pod koła roweru, niestety pies to tylko pies i czasem mają pomysły typu" przywitał się z panem jak pędzi na rowerze".

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dance_macabre'] wydaje mi się że dla psa przywiązanie do drzewa na jakiś czas na długiej lince jest dużo bezpieczniejsze niż wpadnięcie pod koła roweru, niestety pies to tylko pies i czasem mają pomysły typu" przywitał się z panem jak pędzi na rowerze".[/QUOTE]
Hmm, wynika z z tego, że większość psów których pierwotna użytkowość związana była z końmi, przetrwała tylko cudem niestratowana przez końskie kopyta. :evil_lol: Wiadomo, ze na początku jeżdzi się wolno, krótkie dystanse, ale naprawde pies nie jest zwierzeciem jakoś szczególnie ułomnym i raczej pod koła własnego właściciela nie wpada. Wyjdzie na to, ze wszelkie sporty z rowerami i sankami powinny zostać zabronione, bo stanowia zagrożenie dla psiego życia.
Nie wyobrażam sobie wzięcia psa do lasu i przywiązania go do drzewa, aby samemu szaleć na rowerze. To dopiero byłoby znecanie się nad zwierzęciem.

Link to comment
Share on other sites

A krótkie pyski bokserze i sapanie w upały?
Nie znam się aż tak dobrze na bokserach, ale np w większości opisów jest mniej więcej to co i u innych krótkopyszczych - kłopoty z oddychaniem, serce itd więc są zalecenia do nieprzęciążania tych psów z uwagi na temperatury.
Też znam psy krótkopyszcze biegające przy rowerze - w tym boston, kilka buldożków i pekińczyk, biegają i żyją, a robią to z wielkim zaangażowaniem i radością.

Tak poza tym to bokser nie wydaje się być złym psem.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli bralibyśmy jakiegoś wyżła, to pewnie poszlibyśmy w kierunku różnych wystaw, konkursów również (czytałem, że są takie zawody).
Zawsze ktoś by był przy psie. Najpierw jadę ja trasą, potem dziewczyna, ale w czasie, gdy ja zjeżdżam, ona jest na dole z psem. W górach to trochę inna sprawa, ale mamy inny stopień zaawansowania, więc dziewczyna bez problemu będzie mogła wziąć psa na łatwiejszą trasę, a też w większości byliby "na ziemi", bo wytrzymałość kobiet też tu się odzywa :D
Dzięki wszystkim za pomoc raz jeszcze!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='porast']Jeśli bralibyśmy jakiegoś wyżła, to pewnie poszlibyśmy w kierunku różnych wystaw, konkursów również (czytałem, że są takie zawody).
Zawsze ktoś by był przy psie. Najpierw jadę ja trasą, potem dziewczyna, ale w czasie, gdy ja zjeżdżam, ona jest na dole z psem. W górach to trochę inna sprawa, ale mamy inny stopień zaawansowania, więc dziewczyna bez problemu będzie mogła wziąć psa na łatwiejszą trasę, a też w większości byliby "na ziemi", bo wytrzymałość kobiet też tu się odzywa :D
Dzięki wszystkim za pomoc raz jeszcze![/QUOTE]

Moim zdaniem, jesli pies ma być tylko towarzyszem, to wystarczy w miarę dobra hodowla, pózniej pogadanie z ludzmi uprawiajacymi bikejoring aby rozpisali Ci treningi dla psa aby go nie przemęczyć w wieku dojrzewania, jak będzie miał dwa lata to można już śmigac na całego. Jesli chcesz z psem startowac w bikejoringu lepiej wziąśc z hodowli, gdzie ludzie się w to bawią. Pomogą ci wybrać psa z miotu, który będzie miał najlepsze zapędy do biegania, a mniejsze do polowania, a oprócz szczeniaka, dostaniesz w gratisie, wiedzę hodowców i zaawdników. Bo im najbardziej zależy, aby psy z ich hodowli osiągały jak najlepsze rezultaty.
Później dość mocna socjalizacja z dziećmi, jesli chcecie aby pies był do nich super pozytywnie nastawiony, choć większość vizsli jest przyjacielem każdego, kto ma parówkę lub piłkę.
Warto nawiązać kontakty z hodowlami juz teraz, nawet jesli psa planujecie za rok czy dwa, oprócz pierwszeństwa w wyborze, może się zdarzyć opcja współwłasności, łatwiej dogadać się o raty, no i macie sznaase na psa, który z jakiegoś powodu wrócił do hodowli, bo np: nie ma talentu do myslistwa. Rzadko to w tej rasie się zdarza, ale taki pies z którego pozytek dla mysliwego niewielki, może się właśnie świetnie nadawać do bikejoringu. Wtedy cena jest dużo, dużo niższa, a wszystkie zainteresowane strony są super zadowolone.

Link to comment
Share on other sites

Mam jeszcze takie pytanie odnośnie kuf u bostonów. Ponieważ nie za bardzo mogę rozróżnić, czy macie jakieś fotki z przykładami tych krótszych i tych dłuższych kuf? Najlepiej juz szczeniaków, żebym wiedziała jak to mniej więcej wygląda.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='porast'] My zajmujemy się dziwną i rzadko spotykaną dyscypliną sportową w jeździe na rowerze, wyczynowo raczej. Ale chodzi nam o to, by psiak mógł z nami jechać do lasu, a później w cieniu sobie odpoczywać, gdy my tam będziemy działać niedaleko niego (dlatego musiałby być też przywiązany do nas, by nie uciekał, bo nie chcemy go przywiązywać).[/QUOTE]


Bokser jest dobrym wyborem dla Waszych potrzeb. Trzeba tylko uwazac aby nie mial zbyt krotkiej kufy.
Jest dosć latwy do ulozenia a Wy nie macie duzego doswiadczenia.
W lesie bedzie lepszy niz wyzel gdyż nie ma popedu mysliwskiego. Jednak na poczatek lepiej trzymac psa na smyczy jesli jedno z Was odjeżdża. To trzeba wypracowac.
W duzy upał zaden pies nie powinien robic wiele kilometrow przy rowierze,bo moze sie przegrzac.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='kostkaaa']Mam jeszcze takie pytanie odnośnie kuf u bostonów. Ponieważ nie za bardzo mogę rozróżnić, czy macie jakieś fotki z przykładami tych krótszych i tych dłuższych kuf? Najlepiej juz szczeniaków, żebym wiedziała jak to mniej więcej wygląda.[/QUOTE]
Cos nie chca mi sie zdjecia wgrac
tu masz zdjecie psa o imieniu Hoss ( w drugim rzadku po prawej stronie) ktory wg mnie ma katastrofalnie krotka kufe [url]http://www.paloozabostons.com/males.html[/url]
I Mores z hodowli Nefre
[URL]http://www.nefre.eu/images/Mores/obraz19.html[/URL] ktory ma wg mnie fajna kufe, krotka wiadomo, jak dla mnie moglaby byc jescze dluzsza, ale przy najmniej ja ma a nie zapadniety nos ;)
u szczeniakow niestety slabo widac bo to jaka bedzie mial kufe widac jak skonczy mu sie glowa rozbudowywac ok 14 miesiaca, trzeba patrzec na rodzicow. Tzn jesli matka bedzie miala baaardzo krotka a ojciec normalna to nie znaczy se mlode urodza sie z wyposrodkowana, ale jesli matka bedzie miala ok i ojciec no to raczej dzieciaki tez.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Brezyl']Hmm, wynika z z tego, że większość psów których pierwotna użytkowość związana była z końmi, przetrwała tylko cudem niestratowana przez końskie kopyta. :evil_lol: Wiadomo, ze na początku jeżdzi się wolno, krótkie dystanse, ale naprawde pies nie jest zwierzeciem jakoś szczególnie ułomnym i raczej pod koła własnego właściciela nie wpada. Wyjdzie na to, ze wszelkie sporty z rowerami i sankami powinny zostać zabronione, bo stanowia zagrożenie dla psiego życia.
Nie wyobrażam sobie wzięcia psa do lasu i przywiązania go do drzewa, aby samemu szaleć na rowerze. To dopiero byłoby znecanie się nad zwierzęciem.[/QUOTE]
Nie wiem jakie masz doświadczenie z końmi ale ja mając ponad dzieisioletnie mogą naliczyć przynajmniej trzy psy które zginęły pod kopytami i jeszcze więcej które stanowią poważne zagrożenie dla jeżdżących jak i dla siebie. W terenie gdzie pies podąża za koniem nie ma problemu ale kiedy jest to plac i pies ma biegać luzem w około niego jest to zwyczajnie niebezpieczne. Tak samo z sytułacją jaką ja zrozumiałam czyli jeziecie do lasu i tam pies ma biegać sobie za zapachami a wy szalejecie na torze. Wystarczy że z drugiej strony przebiegnie sarna, pies się zawącha, zobaczy innego psa i wpadnie na tor, niebezpieczne dla psa i ciebie. Inaczej jak pies biegnie przy rowerze i podąża za nim( btw.nie każdy pies z przydziału umie biec przy rowerze ładnie) i ma robotę niż jest na zupełnym luzie i może robić co chce.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dance_macabre'] btw.nie każdy pies z przydziału umie biec przy rowerze ładnie [/QUOTE]
Prawie żaden tego nie potrafi, trzeba go nauczyć. :razz: A po co pies ma biegać przy koniach po placu ? Tego za bardzo nie rozumiem. Psa się bierze w teren, na ujeżdzalni tylko przeszkadza, no chyba że chce się przećwiczyć obieganie konia przez psa. Osobiście nie jestem tego zwolennikiem, w odróżnieniu do obiegania na rozkaz roweru. Koń to jednak żywe zwierzę i wolę, aby pies nie kręcił mu się między nogami. Natomiast przy rowerze moje psy znały komendy zmiany strony zarówno od tyłu roweru, jak i z przodu.
W czasach przedpotopowych jak jeździłam konno, czesto towarzyszyły nam psy i muszę przyznać, że w nigdy nie wydarzył się żaden wypadek, ani o takim nie słyszałam, a niektórzy naprawdę jeździli dość ostro. Ale wtedy jakoś tak psy były znacznie posłuszniejsze, teraz jak patrzę na niektóre na szczecińskich wybiegach, to raczej się nie dziwię, ze mogłyby wpaść pod konia, bo ogólnie sprawiają wrażenie dość niezrównoważonych, a właścicieli olewają równo.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Brezyl']Prawie żaden tego nie potrafi, trzeba go nauczyć. :razz: A po co pies ma biegać przy koniach po placu ? Tego za bardzo nie rozumiem. Psa się bierze w teren, na ujeżdzalni tylko przeszkadza, no chyba że chce się przećwiczyć obieganie konia przez psa. Osobiście nie jestem tego zwolennikiem, w odróżnieniu do obiegania na rozkaz roweru. Koń to jednak żywe zwierzę i wolę, aby pies nie kręcił mu się między nogami. Natomiast przy rowerze moje psy znały komendy zmiany strony zarówno od tyłu roweru, jak i z przodu.
W czasach przedpotopowych jak jeździłam konno, czesto towarzyszyły nam psy i muszę przyznać, że w nigdy nie wydarzył się żaden wypadek, ani o takim nie słyszałam, a niektórzy naprawdę jeździli dość ostro. Ale wtedy jakoś tak psy były znacznie posłuszniejsze, teraz jak patrzę na niektóre na szczecińskich wybiegach, to raczej się nie dziwię, ze mogłyby wpaść pod konia, bo ogólnie sprawiają wrażenie dość niezrównoważonych, a właścicieli olewają równo.[/QUOTE]
Po co nie rozumiem też ale tacy ludzie się trafiają, dla mnie podobnie jak jak niezrozumiem dlaczego ma ganiać przy torze gdzie jeżdżą rowery dość ekstremalnie.
w potopowych czasach pamiętam jak pies studentowi poszedł w lasu (obok placu)gość pojechał go szukać a ten wyskoczył niespodziewanie tak że koń stanął dęba. Facet spadł kawałek od wielkiego głazu więc się na szczęście tylko się po obijał ale mogło być gorzej.
na wybiegach nie bywam właśnie z tego powodu.

Link to comment
Share on other sites

[B]Brezyl, [/B]tu chodzi chyba o to, że właściciele będą z psem dojeżdżać do pewnego miejsca, w którym uwiążą psa, a sami będą uprawiać jakieś ekstremalne zjazdy czy licho wie co, bo sami dokładnie nawet nie napisali. I tu zgadzam się z [B]dance, [/B]dla wspólnego bezpieczeństwa (psa i ludzi) lepiej, żeby psiak był gdzieś przywiązany/w klatce/pilnowany przez kogoś, niż biegał dookoła bez kontroli :)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dance_macabre']Po co nie rozumiem też ale tacy ludzie się trafiają, dla mnie podobnie jak jak niezrozumiem dlaczego ma ganiać przy torze gdzie jeżdżą rowery dość ekstremalnie. [/QUOTE]

Przy jakim torze ? Bawiłaś sie kiedyś w bikejoring ? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=cnxNf3dD2HI[/URL] wybieramy psa dla osoby, która dość poważnie podchodzi do bezpieczeństwa swojego, psa, swojej przyszłej rodziny. Przecież normalne jest że nie puści psa luzem, czy nie podepnie pod rower, kiedy będzie to niebezpieczne. Ale zanim przystąpi się do ekstremalnego zjazdu, trzeba się rozgrzać , zrobic troche km na spokojniejszej trasie. Błagam, nie traktujcie wszystkich jak idiotów, o radę nie prosiła tu blondi, chcąca wiedzieć, jaki pies najlepiej zmieści sie jej w torebce, ale osoba, która chce dać psu i sobie szanse na wspólny fun, wspólne choć ekstremalne przeżycia. Szło o wybór rasy, która bedzie spokojna i przyjazna ludziom w mieszkaniu i na spacerach miejskich i "wariatem" w pozytywnym znaczeniu w terenie. Zrwócie uwagę, na mijanki, na to jak wąską ścieżką między ogrodzeniami porafi biec pies.
A tu pies luzem [URL]http://www.youtube.com/watch?v=dm5B_pyPd20[/URL] , rzeczywiscie straszne zagrożenie, dla pustego lasu, własciciela i psa.

[quote name='Karoola'][B]Brezyl, [/B]tu chodzi chyba o to, że właściciele będą z psem dojeżdżać do pewnego miejsca, w którym uwiążą psa, a sami będą uprawiać jakieś ekstremalne zjazdy czy licho wie co, bo sami dokładnie nawet nie napisali. I tu zgadzam się z [B]dance, [/B]dla wspólnego bezpieczeństwa (psa i ludzi) lepiej, żeby psiak był gdzieś przywiązany/w klatce/pilnowany przez kogoś, niż biegał dookoła bez kontroli :)[/QUOTE]
Wiesz, jesli mają jechać do lasu, by trzymać tam psa w klatce, czy na uwięzi, to lepiej, aby pies został w domu. Po co sie nad nim znęcać psychicznie ?

Edited by Brezyl
Link to comment
Share on other sites

Bazyl ja zrozumiałam że nie chodzi o bikejoring a tor do akrobacji. Z jakiegoś powodu zostało napisane że najpierw jadą na miejsce a potem pies ma jakby zająć się sobą. Tak zrozumiałam to ja, mogę się mylić. Wielokrotnie napisałam podążanie za rowerem/koniem nie jest dla mnie niebespieczne ale bieganie obok toru lub placu tak.
pies odpowiednio nauczony odpoczywać po prostu pójdzie spać i zregeneruje siły na drogę powrotną i nie odczuje dyskofortu psychicznego.

Link to comment
Share on other sites

Zrozumiałam to tak samo:
[quote name='porast']Bardzo podobają nam się whippety, ale tak jak już ktoś pisał, nie wiem, czy damy radę z wychowaniem psa jako laicy. Pekińczyki jakoś nam się nie podobają (przez sierść/włosy, raczej wolimy, by psiak miał krótką sierść). Owczarki to samo.
Co myślicie o bokserze amerykańskim? [B]My zajmujemy się dziwną i rzadko spotykaną dyscypliną sportową w jeździe na rowerze, wyczynowo raczej. Ale chodzi nam o to, by psiak mógł z nami jechać do lasu, a później w cieniu sobie odpoczywać, gdy my tam będziemy działać niedaleko niego[/B] (dlatego musiałby być też przywiązany do nas, by nie uciekał, bo nie chcemy go przywiązywać).[/QUOTE]

[B]porast,[/B] może napisz coś więcej o tej dziwnej dyscyplinie :P

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Brezyl']Przy jakim torze ? Bawiłaś sie kiedyś w bikejoring ? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=cnxNf3dD2HI[/URL] wybieramy psa dla osoby, która dość poważnie podchodzi do bezpieczeństwa swojego, psa, swojej przyszłej rodziny. Przecież normalne jest że nie puści psa luzem, czy nie podepnie pod rower, kiedy będzie to niebezpieczne. Ale zanim przystąpi się do ekstremalnego zjazdu, trzeba się rozgrzać , zrobic troche km na spokojniejszej trasie. Błagam, nie traktujcie wszystkich jak idiotów, o radę nie prosiła tu blondi, chcąca wiedzieć, jaki pies najlepiej zmieści sie jej w torebce, ale osoba, która chce dać psu i sobie szanse na wspólny fun, wspólne choć ekstremalne przeżycia. Szło o wybór rasy, która bedzie spokojna i przyjazna ludziom w mieszkaniu i na spacerach miejskich i "wariatem" w pozytywnym znaczeniu w terenie. Zrwócie uwagę, na mijanki, na to jak wąską ścieżką między ogrodzeniami porafi biec pies.
A tu pies luzem [URL]http://www.youtube.com/watch?v=dm5B_pyPd20[/URL] , rzeczywiscie straszne zagrożenie, dla pustego lasu, własciciela i psa.


Wiesz, jesli mają jechać do lasu, by trzymać tam psa w klatce, czy na uwięzi, to lepiej, aby pies został w domu. Po co sie nad nim znęcać psychicznie ?[/QUOTE]

Ja zrozumiałam, że oni bawią się w jakiś rodzaj kolarstwa grawitacyjnego. A nie w bikejoring

Link to comment
Share on other sites

[quote name='maartaa_89']Ja zrozumiałam, że oni bawią się w jakiś rodzaj kolarstwa grawitacyjnego. A nie w bikejoring[/QUOTE]

Ja wiem, że uprawiają coś innego, alo skoro szukaja psa, który ma im towarzyszyć, to myślę, ze zajmą się też bikejoringem, choćby w wersji amatorskiej. ;) No i jesli to coś co uprawiają, jest bardzo ekstremalne, to rozgrzać się trzeba, poterenować ogólnorozwojowo trzeba i wtedy można to zrobić z psem. Nie mówię o jakiś eksteremach, które mogłoby zagrozić zdrowiu psa czy człowieka.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...