Jump to content
Dogomania

Jaką rasę mam wybrać vol. 2


Chefrenek

Recommended Posts

[quote name='Martens']
Jako sztandarowy już chyba przykład psa, który według powszechnej opinii wymaga mega dużo ruchu można wymienić husky - tyle, że to nadal nie jest pies, który koniecznie potrzebuje codziennie 4-5 godzin intensywnego spaceru, bo z racji swojej użytkowości jest świetnie przystosowany do nieraz bardzo długich przestojów w aktywności na przemian z aktywnością bardzo intensywną ;) Jest cała masa haszczaków, które na spacery w ogóle nie chodzą, tylko kwitną na ogródku i nie dostają z tego powodu małpiego rozumu, bo normalny psychicznie przeciętny husky w momencie kiedy nie musi pracować, będzie korzystał z odpoczynku ile wlezie. Masa problemów z tą rasą wynika albo z lęku separacyjnego, albo z silnego instynktu łowieckiego i chęci włóczenia się, ucieczek - i zajeżdżanie psa intensywnym ruchem przez wiele godzin wcale tu nie pomaga, bo jest masa husky, które po powrocie z intensywnego treningu zostawione same roznoszą mimo wszystko dom, albo szukają okazji do ucieczki i uduszenia kur sąsiadowi.

[/QUOTE]
Jako właścicielka dwóch husky,zgadzam się z Tobą całkowicie.Husky owszem potrzebuje bardzo dużo ruchu i pracy,ale nie powinien być nadpobudliwcem,który roznosi dom z powodu spędzenia tygodnia czy dwóch z ograniczoną możliwością ruchu.I nie oszukujmy się-[B]żaden dobrze wychowany,zdrowy na ciele i umyśle pies,niezależnie od rasy,nie będzie urządzał demolki totalnej i frustrował się niesamowicie tylko z powodu chwilowo ograniczonej dawki ruchu.W żadną stronę nie można przesadzać.[/B]​

Link to comment
Share on other sites

[quote name='aussie&husky']I nie oszukujmy się-[B]żaden dobrze wychowany,zdrowy na ciele i umyśle pies,niezależnie od rasy,nie będzie urządzał demolki totalnej i frustrował się niesamowicie tylko z powodu chwilowo ograniczonej dawki ruchu.W żadną stronę nie można przesadzać.[/B]​[/QUOTE]

nikt nie twierdzi, że tak się stanie. chodzi generalnie o życie z psem danej rasy, jeśli nie możemy pozwolić sobie na naprawdę długie spacery(czyli nie godzinne, a dłuższe), to nie bierzemy psa, który tego potrzebuje. wiadomo, że jeśli coś się wydarzy i przez jakiś czas pies będzie miał ograniczony ruch, to nie rozniesie chaty. natomiast jeśli całe życie będziemy naginać jego wymagania do swojego lenistwa, no to... chyba pomyliliśmy rasy.

Link to comment
Share on other sites

Napisałam:chwilowo ograniczonej dawki ruchu.Jestem daleka od naginania wymagań rasy do swojego lenistwa czy też braku możliwości przez całe psie życie.Mój post odnosił się głównie do stwierdzeń,które kilka razy padły w tym wątku,typu-,,jak nie zapewnisz psu 5 godzin intensywnego ruchu dziennie codziennie,to będzie nieszczęśliwym,nieznośnym frustratem".Wierutna bzdura.Zwierzę,które się tak zachowuje jest nadpobudliwe,a nie aktywne.

Link to comment
Share on other sites

ej moja suke boli gardlo i nie byla z nami rano na spacerze, zjadla swoje sardynki i spi tak samo jak inni, ktorzy na spacerze byli.
bo to nie o to chodzi, ze pies bedzie sciany rozwalal z powodu ograniczenia ruchu.

ale znam mnostwo seterow-uciekinierow. ej...seter kocha swojego wlasciciela i jest stworzony do scislej wspolpracy z czlowiekiem. jesli seter ucieka tzn, ze robi to, bo nie ma odpowiedniej dawki ruchu, mnostwo seterow nieodwolywalnych i to tez wynika z braku odpowiedniej dawki ruchu.

chodzi o to, zeby dobrac psa do swoich potrzeb. ja np. potrzebuje psa bardzo aktywnego, wesolego na maxa, ktory daje rade w kazdych warunkach terenowych i cieszy go ten teren tak samo jak nas. gdybym chciala miec psa, z ktorym pojade na dzialke i bedzie sie tam spoko bawil czy tam pojde z nim pobiegac dwa razy w tygodniu na stadion czy do parku, to nie decydowalabym sie na gr 7.

Link to comment
Share on other sites

Zostanę tu stałym bywalcem, no ale cóż :roll:
Kumpela mojej siostry i jej facet szukają psa. Mają po 23 lata, mieszkają w bloku (7 piętro), chcą psa rasy małej, maksymalnie średniej ale w dolnych granicach wagowych.
Prowadzą aktywny tryb życia, kilka razy w tygodniu spacery >10 km w leśnym terenie, biegają te 5-15 km- pies mógłby towarzyszyć, oczywiście tempo zostałoby do niego dostosowane. Rasa nie mająca tendencji do zwiewania w długą- podczas biegów w terenie pies byłby raczej luzem.
Mieszkanie studenckie- często ktoś wpada, musi to być rasa przyjazna w stosunku do ludzi, brak nieufności.
Są napaleni na beagla, zwłaszcza ten chłopak. Dziewczyna rozsądniej podchodzi do tematu, podobają jej się cavaliery ale nie wie jak z ich aktywnością i czy by się pies dostosował. Na pewno nie może to byc żadna typowa ozdóbka wymagająca niesamowitej pielęgnacji żeby wyglądać jak pies a nie szmata do podłogi. Pudel też nie, wolę psy bardziej zbite z wyglądu.
Mają doświadczenie, dziewczyna w swoim życiu miała doga niemieckiego, bullmastifa (oba odeszły dość szybko) i aktualnie z jej rodzicami mieszka wyżeł węgierski, w którego wychowaniu ostro uczestniczyła. Zakochana jest w wyżłach ale nie pozwalają na niego kwestie logistyczno-pieniężno-mieszkaniowe.
Co proponujecie?

Link to comment
Share on other sites

Zdecydowanie foksterier krótkowłosy lub też jack russel terier. Psy towarzyskie, chętnie potowarzyszą właścicielowi przy wycieczkach pieszych czy też rowerowych. Foksterier jest pewny siebie i też chętniej się uczy od innych kuzynów, natomiast z jack'iem trzeba uważać na instynkt gonienia, który przy dobrym szkoleniu da się wyeliminować.
Fajnie by pasował tutaj też cocker spaniel, ma długą sierść ale jest łatwa w pielegnacji.

Link to comment
Share on other sites

[B]maartaa_89[/B] cavalier pewnie da radę

[QUOTE]Rasa nie mająca tendencji do zwiewania w długą- podczas biegów w terenie pies byłby raczej luzem.[/QUOTE]
Tylko przestrzegam, że żadna rasa nie gwarantuje, czy pies nie będzie cciał pobiec za sarną, więc taki problem może się pojawić.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Fju'][B]maartaa_89[/B] cavalier pewnie da radę


Tylko przestrzegam, że żadna rasa nie gwarantuje, czy pies nie będzie cciał pobiec za sarną, więc taki problem może się pojawić.[/QUOTE]

Jasne, że każda ale niekażda ma opinię uciekiniera jak np. husky, beagle, basset hound

Myślisz, że cavalier da radę powoli sobie truchtać przy boku własciciela przez te 30-40 minut?
Wiecie coś więcej o cavalierach? Wiem, że rasa do długowiecznych nie należy ale jak ogólnie ze zdrowiem u nich? Coś w stylu buldoga angielskiego z którym na ogół są jakieś problemy zdrowotne czy raczej jest zdrową rasą?

Link to comment
Share on other sites

Dzień dobry,
Poszukuję rasy odpowiedniej dla siebie i proszę Was o radę, jaka rasa byłaby dla mnie najlepsza. Wymienię kilka czynników, które powinien spełniać mój pies.
- Pies Duży/ Bardzo duży
- Bardzo szybko się uczy (Bardzo dobry do szkolenia)
- Może wychowywać się z małymi dziećmi
- Pies stróżujący/obronny
- Nie jest wybitnie trudny w wychowaniu

Mieszkam z żoną i małymi dziećmi w dużym domu z ogrodem. Pies może mieszkać na dworze jak i w domu ( Prawdopodobnie będzie mieszkał w domu). Jestem w stanie poświęcić psu 2-3 godziny dziennie(szkoląc go, biegając, pielęgnując) , w weekendy więcej. Posiadam doświadczenie w wychowaniu psów, wcześniej miałem ich 4. Przyszły pies mógłby biegać po działce podczas nieobecności, ewentualnie w nocy.
Odpadają rasy: Owczarek Niemiecki, wszystkie Retrievery oraz Dogi. Miałem te rasy, piękne, mądre psy, ale chciałbym spróbować czegoś nowego.
Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie sugestie.

Link to comment
Share on other sites

Stróżujący, obronny, do szkolenia i do dzieci. Takie rzeczy to tylko w erze :diabloti:

Jeśli rzeczywiście masz doświadczenie i ew. możliwość zasięgnięcia rady dobrego szkoleniowca w razie jakichś większych problemów to może suka rottweiler po zrównoważonych rodzicach? Co prawda rottki bywają specyficznie dojrzewające, spotkałam się z opinią, że "dojrzewają długo i dziwnie" ;) niedoświadczonym właścicielom mogą sprawiać problemy. Fajnie, jakby wypowiedziała się Asiakasia czy Omry, one coś więcej na pewno powiedzą w temacie rottów.

Ewentualnie może jeszcze rozejrzeć się po "miększych" molosach, ale wtedy ze szkoleniem może być różnie, zależy czy chcesz uczyć psa podstaw czy czegoś więcej.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Marinn']Dzień dobry,
Poszukuję rasy odpowiedniej dla siebie i proszę Was o radę, jaka rasa byłaby dla mnie najlepsza. Wymienię kilka czynników, które powinien spełniać mój pies.
- Pies Duży/ Bardzo duży
- Bardzo szybko się uczy (Bardzo dobry do szkolenia)
- Może wychowywać się z małymi dziećmi
- Pies stróżujący/obronny
- Nie jest wybitnie trudny w wychowaniu

Mieszkam z żoną i małymi dziećmi w dużym domu z ogrodem. Pies może mieszkać na dworze jak i w domu ( Prawdopodobnie będzie mieszkał w domu). Jestem w stanie poświęcić psu 2-3 godziny dziennie(szkoląc go, biegając, pielęgnując) , w weekendy więcej. Posiadam doświadczenie w wychowaniu psów, wcześniej miałem ich 4. Przyszły pies mógłby biegać po działce podczas nieobecności, ewentualnie w nocy.
Odpadają rasy: Owczarek Niemiecki, wszystkie Retrievery oraz Dogi. Miałem te rasy, piękne, mądre psy, ale chciałbym spróbować czegoś nowego.
Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie sugestie.[/QUOTE]

Jeśli masz doświadczenie to jak najbardziej rott, nie tylko suka, ale też i samiec. Spełnia wszystkie Twoje wymagania. Są bardzo rodzinne, jak to molosy mają duużo cierpliwości i często są bardzo wyrozumiałe wobec dzieci, co oczywiście nie znaczy, że należy dziecku pozwalać na robienie z psa zabawki :eviltong: Wpatrzone w swojego człowieka, chętnie współpracują, no i też nie są nie wiadomo jak trudne, jeśli prawidłowo wychowuje się je od szczeniaka. Aktywność fizyczna też im nie straszna, jeśli się dba o stawy i sylwetkę. Piszesz, że masz doświadczenie, nie widzę przeszkód.
Oczywiście nie nastawiaj się, że Twój pies będzie taki, jak napisałam. Każdy pies jest inny, żaden nie jest idealny :razz:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='kropi124']Ale chętnie by poleciały za wiewiórą :evil_lol:
[/QUOTE]
To było pytanie. Bo piszesz, że foks coś tam, a jrt ma "istykt gonienia". Pytam się - foks go nie ma? :P
Jeśli chodzi o foksa i las, to nie wiem, jak by się sprawdził z biegaczem - mój pies w lesie nie trzyma się mojego tyłka, oddala się na spore odległości, czasami mi znika z oczu, jak za jakiś krzak wejdzie (ale nie lubię go nie mieć na oku więc go wołam wtedy). Nie, nie ucieka, po postu nie jest przy mnie. Jak zawołam to przyleci, ale gdybym biegała to by mi się nie chciało z nim użerać, bo bym się tylko frustrowała. Teoretycznie się mnie pilnuje, ale czasami się zagapi i nie wie gdzie jestem, podejrzewam, że gdybym się oddaliła już na sporą odległość to bym musiała potem pieska po całym lesie szukać.

Edited by dog193
Link to comment
Share on other sites

[quote name='Marinn']Dzień dobry,
Poszukuję rasy odpowiedniej dla siebie i proszę Was o radę, jaka rasa byłaby dla mnie najlepsza. Wymienię kilka czynników, które powinien spełniać mój pies.
- Pies Duży/ Bardzo duży
- Bardzo szybko się uczy (Bardzo dobry do szkolenia)
- Może wychowywać się z małymi dziećmi
- Pies stróżujący/obronny
- Nie jest wybitnie trudny w wychowaniu

Mieszkam z żoną i małymi dziećmi w dużym domu z ogrodem. Pies może mieszkać na dworze jak i w domu ( Prawdopodobnie będzie mieszkał w domu). Jestem w stanie poświęcić psu 2-3 godziny dziennie(szkoląc go, biegając, pielęgnując) , w weekendy więcej. Posiadam doświadczenie w wychowaniu psów, wcześniej miałem ich 4. Przyszły pies mógłby biegać po działce podczas nieobecności, ewentualnie w nocy.
Odpadają rasy: Owczarek Niemiecki, wszystkie Retrievery oraz Dogi. Miałem te rasy, piękne, mądre psy, ale chciałbym spróbować czegoś nowego.
Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie sugestie.[/QUOTE]

strózująco obronny i łatwy w szkoleniu i wychowaniu, ach marzenia :loveu:


A tak już powazniej, nie będę oryginalna, ale jeżeli chcesz psa dużego/bardzo dużego, i jeszcze takiego, z którym nauka pójdzie w miarę łatwo, to chyba tylko rotek(może jeszcze bernardyn? albo leoś? Aczkolwiek nie wiem jak u nich z niezaleznością?). Też bym optowała za suką, chociażby ze względu na to, że są jednak ciut mniejsze niz psy, a przy małym dziecku, zawsze te kilka kg mniej jest na plus. Szczególnie w okresie, kiedy piesek ma kiełbie we łbie.
Jeżeli rasa Ci przypadnie do gustu, szukaj mądrze hodowli, koniecznie takiej, która bada swoje psy na dysplazje, bo niestety dość sporo psów jest obciążonych tym cholerstwem. A przy tak dużym psie, problem ze stawami, to naprawdę PROBLEM.

No i musisz tez dobrze zaczać z psem, w sensie, od małego jasno określone zasady, konsekwencja, dyscyplinka no i socjalizacja. Mądra socjalizacja, zeby Ci potem piesek nie wyrósł na killera. Roty to są psy mocno przydupiaste, że się tak wyraże, uwielbiają być blisko człowieka, wiec gdyby psisko mogło mieszkac w domu-super. Ale ocieplona buda i porządny kojec tez dadzą radę.

taka dygresja w temacie tego mieszkania na dworze. Przy takiej rasie jak rotek, z cała pewnością będzie łatwiej psa ogarnać jeżeli bedzie w domu. Szczególnie w tym początkowym okresie, no i zanim mu sie w końcu w główce poukłada. Tak jak evel pisała, to rasa, gdzie psy dojrzewają dość długo (w sensie psychiki) tak plus minus 3lata. Wczesniej to taki "zbuntowany" nastolatek, który chce byc dorosły, ale w sumie to tak naprawde sam nie wie czego chce. Dlatego bardzo wazne, zeby w tym czasie nie zaniedbać szkolenia i wyrobić sobie z psem warunki współpracy już na samym początku.

Rotek z dobrej hodowli po zrównoważonych rodzicach, bedzie robił wszystko, żeby Ci się przypodobać i zyskać Twoją aprobatę, ale według swojego pomysłu. Dlatego on usiądzie, owszem, ale niekoniecznie wtedy kiedy Ty mu każesz, i wcale nie w tym miejscu w którym powinien :diabloti: Ewentualnie, jak mu nie udowodnisz ze opłaca się z Toba grać w jednej drużynie, to rotek udowodni Ci jak bardzo pieski potrafią być kreatywne i jak szybko doprowadzają do szału :cool3:

No i warto powiedziec, że roty to urodzeni złodzieje. Potrafią zarąbiście kraść, kombinować i próbują za wszelką cene osiągnać swój cel, ale tak zeby nie podpaść pańciowi. :evil_lol:

A co do cane corso, nie powiedziałabym, że to pies łatwy do szkolenia. Są jednak dużo bardziej niezależne niż roty, a przy tym wszystkim mocniej dominujące. Trochę jednak wyższa półka niz rotek.

Podsumowujac, jeżeli masz doswiadczenie, zapewnisz psu porzadną socjalkę, szkolonko i odpowiednią dawkę ruchu. To rocisław mi tu pasuje idealnie.
Z jedną uwagą, kazdego psa, o ile się go dobrze wychowa, można nazwac idealnym dla rodziny i dziecka. Żadna rasa nie ma tego w pakiecie, i po prostu relacje pies-dziecko trzeba ZAWSZE nadzorować. Nie ze względu na krwiożercze zapędy, ale duzy pies może zrobić krzywdę niechcący. No i skoro chcesz psa strózującego/obronnego to musisz się liczyć z tym, że nie bedzie on zaprogramowany na wykonywanie poleceń. To jednak nie jest owczarek i takiego psa musisz przekonać, że opłaca się z Toba wspołpracować. I celowo mówię o wspołpracy, bo tego typu rasy należy traktować jak partnerów, z szacunkiem :)

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Być może źle to ująłem i nie szukam psa zupełnie idealnego.Co do kwestii obronny/stróżujący CHodziło o takiego, który będzie stróżował (tzn dawał znać, że ktoś idzie szczekajać i W RAZIE KONICZENOŚĆI będzie w stanie zaatakaować). Zaznaczam, że nie traktuje psa jako maszyny do obrony, chciałbym , żeby miał tylko takie predyspozycje. Owczarki niemieckie jak najbardziej spełniały moje wymagania, ale tak jak zaznaczyłem chciałbym spróbować czegoś innego. A co sądzicie o owczarkach belgijskich,podhalańskich, bokserach, canaan dogach lub dobermanach? A może australian cattle dog? Czy u Rottweilerów polecacie profesjonalne szkolenie? Byłem na takim dwa razy i przyznam, że nie byłem z niego zadowolny. Tam dominacje osiągało się za pomocą siły co było dla mnie totalnym amatorstwem. Bardzo podobają mi się Apenzellery, ale w Polsce baardzo ciężko je dostać.Myślałem też o zakupieniu dwóch psów, dlatego nie wiem też szczerze mówiąc czy przy zmianie na rasę rotweiller czy Cane Corso dwa psy o takim teoretycznie mocnym temperamencie to zbyt duże wyzwanie. Pozdrawiam i z przyjemnością przeczytam wasze opinie na temat ras.

Edited by Marinn
Link to comment
Share on other sites

Z tym samodzielnym atakiem to ja bym uważała - lepiej, gdy pies jest w stanie intruza wystraszyć, ewentualnie przypilnować, unieruchomić, bo jak się zabiera od razu do zęboczynów to Ty możesz odpowiedzieć za to, że złodziejowi się stało kuku.

Jeśli nie zamierzasz przez najbliższe 10 lat być stałym bywalcem placów treningowych, śmigać kilometry pieszo czy na rowerze plus zapewniać praktycznie ciągle rozrywki fizyczne + umysłowe to belg się zanudzi na śmierć, albo zmieni Wasze życie w piekło.

Doberman to psie ferrari - duży, kosztowny w utrzymaniu, reaktywny, za młodu bardzo szalony. Potrzebuje dużo, dużo czasu, żeby go wychować na dobrego towarzysza. Dużo lepszym wyborem do rodziny z dziećmi jest rott, choćby przez wzgląd na mniejszą pobudliwość.

ACD też musi mieć sporo różnorodnego zajęcia, bo inaczej sprawia problemy. 2- 3 godziny dziennie to może być mało, ale poczekaj na inne wypowiedzi, są ludzie znający lepiej katle :)

Szkolenie metodami "tradycyjnymi" w rozumieniu takim, że wszystko osiągamy siłą to raczej kicha w przypadku każdego psa, a zwłaszcza większego - jak piesek w końcu dorośnie i postanowi się postawić (w końcu nauczono go, że wszystko można załatwić siłą) to można się stać bohaterem okładki Faktu czy innego SuperExpressu "Zjadł go własny pies".

Link to comment
Share on other sites

[quote name='maartaa_89']
Myślisz, że cavalier da radę powoli sobie truchtać przy boku własciciela przez te 30-40 minut?
Wiecie coś więcej o cavalierach? Wiem, że rasa do długowiecznych nie należy ale jak ogólnie ze zdrowiem u nich?[/QUOTE]

Cavaliery to delikatne psy, jedne lubią ruch drugie wolą leżeć na kanapie. Mają tendencję do chorób serca, wypadania rzepki i gałki ocznej więc sama sobie odpowiedz na pytanie czy nadaje się do biegania czy też truchtania. Jeżeli zechcą cavaliera i będą chcieli biegać to przymusowo powinni badać mu serce raz w roku, bo u tych psów nigdy nie wiadomo kiedy pojawią się szmery, a im starszy tym większe prawdopodobieństwo...
opis kilku chorób serca [URL]http://caviki.blogspot.com/2011/07/zdrowie-pupila-badania-cavalierow.html[/URL]

[quote name='Fju']Fizycznie da radę, nie jest kalęką jak mops ; )[/QUOTE]

ale zdrowotnie, nie koniecznie...

Edited by razed_in_black
Link to comment
Share on other sites

[quote name='Marinn']Dzień dobry,
Poszukuję rasy odpowiedniej dla siebie i proszę Was o radę, jaka rasa byłaby dla mnie najlepsza. Wymienię kilka czynników, które powinien spełniać mój pies.
- Pies Duży/ Bardzo duży
- Bardzo szybko się uczy (Bardzo dobry do szkolenia)
- Może wychowywać się z małymi dziećmi
- Pies stróżujący/obronny
- Nie jest wybitnie trudny w wychowaniu

Mieszkam z żoną i małymi dziećmi w dużym domu z ogrodem. Pies może mieszkać na dworze jak i w domu ( Prawdopodobnie będzie mieszkał w domu). Jestem w stanie poświęcić psu 2-3 godziny dziennie(szkoląc go, biegając, pielęgnując) , w weekendy więcej. Posiadam doświadczenie w wychowaniu psów, wcześniej miałem ich 4. Przyszły pies mógłby biegać po działce podczas nieobecności, ewentualnie w nocy.
Odpadają rasy: Owczarek Niemiecki, wszystkie Retrievery oraz Dogi. Miałem te rasy, piękne, mądre psy, ale chciałbym spróbować czegoś nowego.
Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie sugestie.[/QUOTE]
Polecam sznaucera olbrzyma, najlepiej sukę. Charakter idealny, jeśli chodzi o Wasze potrzeby. Jednak zdecydowanie pies ten lubi być blisko właściciela, więc najlepiej czuje się w domu.

Stróżuje idealnie, ale w sytuacjach realnego zagrożenia, natomiast nie jest "ujadaczem", jak wiele np. owczarków. 9 lat temu wybieraliśmy psa i przez wiele dni wczytywaliśmy się w opisy charakteru psów, w różnych źródłach. Są zresztą psy piękne, jednocześnie silne i eleganckie. Wspaniali przyjaciele człowieka. Sznaucer olbrzym woli ustąpić słabszemu psu, nawet natrętnemu, nie lubi niepotrzebnych bójek, zlekceważy takie natrętne osobniki (mam często biedy ze schronisk, które bywają natrętne, a moje sznaucerki są cierpliwe i świetnie socjalizują psy po przejściach). W sytuacji realnego zagrożenia zdecydowane, silne i odważne w obronie stada. Miałam okazję się o tym przekonać.

Jak urodził nam się wnuk - nasza olbrzymka pokochała go jak własne dziecko, sygnalizowała, gdy trzeba było przewinąć. Teraz moje obie olbrzymki bawią się z wnukiem (7-letnim) i jego kolegami, ale w zabawie dobrze pilnują, żeby się nie zapędzić za daleko.
Polecam - jestem zafascynowana rasą, opisy charakteru w literaturze nie są przesadzone.
Nawet "prawie olbrzymka" wyadoptowana w tym roku od nas do domu z 3 małych dzieci okazała się (mimo obaw) bardzo cierpliwa i opiekuńcza, co potwierdza zalety rasy.

No i jeśli chodzi o szkolenie, to pies wpatrzony w człowieka (przynajmniej te, w starym typie lub mające cechy starego typu sznaucera). Nie lubi szkolenia schematycznego, bo go nudzi, jest bardzo inteligentny. Z dobrym właścicielem będzie współpracował, bo po prostu lubi współpracę, kontakt, inteligentne zabawy. Nie ma popędu łowieckiego w zbyt dużym stopniu, więc odwoływalny nawet jak wystartuje do kota, zająca, czy sarny. Nie będzie się włóczył i tropił, uciekał przez ogrodzenie.

Edited by marako
dopisanie kilku zdań
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...