Jump to content
Dogomania
Chefrenek

Jaką rasę mam wybrać vol. 2

Recommended Posts

O 9.08.2016 o 21:03, Chesti napisał:

Boston ma mz zbyt krótki pysk. Nie będzie miał kłopotów z termoregulacją podczas biegania? Popytaj właścicieli/hodowców bostonów.

No chyba, że już wybraliście? :)

Hej, 

W sumie zatrzymało się obecnie na Bostonach.

 

Obserwuję grupy staffikowe na fb i ta rasa jednak dla nas odpada. Miałam do czynienia z rasami typu bull w schronisku, w którym pracowałam. Wiadomo, psy są różne, ale jednak problemy, z którymi zmierzają się osoby posiadające staffiki są bardzo podobne do tych, które my mieliśmy w schronie. A nie chcę w domu tykającej bomby. Wiem, że każdego psa można wychować, ale geny to geny. Boję się ryzyka i tego, że nie podołam tresurze i żelaznemu rygorowi. Tutaj nie ma miejsca na błędy.

Mały boston z pewnością poczyniłby mniejsze szkody niż staffik w przypadku ewentualnego ugryzienia. 

 

Jeśli chodzi o beagle'a, urocze są i pasowałyby nam, mam jednak obawy co do nadaktywności. Weryfikując swój czas i planując "dzień z psem" w różnych scenariuszach, wychodzi mi, że mogą być dni, kiedy spacer powyżej godziny, mógłby nastąpić raczej późnym popołudniem. Biorąc pod uwagę ich poziom aktywności i problemy zgłaszane na forach, psiak tej rasy będzie się męczył i być może zamęczał sąsiadów :)

 

Pozostałe rasy odpadły w konfrontacji z Bostonem. Rasa ta ukazała nam się jako pieski żywiołowe, ale jednocześnie rodzinne, łagodne, rzadko szczekające. Zdajemy sobie sprawę, że to rasa "krótkopyszczna", ale znamy to ryzyko. Widzieliśmy doniesienia o Bostonach aktywnych, mamy nadzieję utrzymywać psa w dobrej kondycji od początku, zwiększając stopniowo jego wydolność przez przemyślane treningi. Jeśliby okazało się, że piesek nie będzie w stanie biec całą trasę, będziemy uzbrojeni w koszyk na rower. Chcemy suczkę z typu lżejszego. 

 

Miałam przyjemność poznać dotąd dwa Bostony. Z narzeczonym jesteśmy już zakochani w rasie. 

Obecnie bardzo wstępnie poszukujemy hodowli, która sprzedaje pety, lub pieski z obowiązkiem kastracji. Chcemy suczkę rodowodową, niekoniecznie wystawową, którą planujemy wykastrować - nie ukrywam, że chodzi tutaj również o względy ekonomiczne (planujemy wydać nie więcej niż 3kPLN), aczkolwiek jest to na końcu dość długiej listy "wymagań" co do hodowli i może ulec zmianie, jeśli trafimy na "tę jedyną".

 

I na koniec: przyjęcie nowego członka naszej rodziny planujemy zorganizować na wiosnę/lato przyszłego roku. Wówczas chcemy zaplanować również dłuższy urlop, żeby przygotować ją do naszego kocura i odwrotnie, klatki kennelowej i chociażby wstępnie pozostawania w samotności przez jakiś czas.

 

Dziękuję Wam za pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, sama też zastanawiam się nad bostonem, poza nim typuję jeszcze parę ras, ale o tym za chwilę.

Szukam małego lub średniego pieska- ze względu na podróżowanie komunikacją miejską. I przede wszystkim zależy mi na tym by miał przyjazny charakter- w szczególności do innych zwierząt. W domu mam jeszcze kury i koty i chciałabym żeby tak pozostało ;) Szukam też psiaka o uległym charakterze, chętnym do nauki (wiem, wiem, to w dużej mierze zależy od tego czy sama go zachęcę, jednak ciężko nie zauważyć, że z niektórymi psiakami łatwiej to przychodzi). Wcześniej miałam mieszańca kaukaza i choć był wspaniałym psiakiem, teraz chciałabym pieska o odmiennych charakterze. Głównie dlatego, że chciałabym spróbować jakiś psich sportów tym z nowym towarzyszem.

Mimo to szukam jednak psa o średnim zapotrzebowaniu na ruch, z tymże latem chciałabym wybierać się z czworonogiem na wycieczki rowerowe, ale w bardzo rozsądnym tempie i około 15-20km ;) 

Poza bostonem, mam jeszcze parę typów: szteland (jednak tu martwi mnie ta jego szczekliwość), pudel, cavalier i może cocker spaniel. Co o tym myślicie? Puki co jestem trochę nie zdecydowana, no ale jestem dopiero na początku tego przyszłego domownika i nie chcę się niepotrzebnie z tym śpieszyć... Może w moim przypadku widzielibyście jakieś inne psiaki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czesc, to I ja podczepie sie pod temat :p z narzeczonym szukamy psiska dla siebie. Oboje mielismy zawsze pelne domy zwierzat roznorakich, chwilowo ograniczylismy sie do kota. Przyszedl czas na psa ;p 

On za huskym, ja za goldenem, bo naczytalam sie o huskych i sie obawiam tego niezaleznego charakteru. Jak jest z huszczakami na prawde? Mam stycznosc z jednym kolezanki, Ze smyczy mlodej nie spuszcza, bo jak spusci to zastanawia sie czy jej nie odbije. Ostatnio przez pol godziny byly zabawy, frajdy, wracala do nogi a pozniej biegnie do nas, biegnie iii dzida, szukalysmy jej drugie pol godziny. A chce zaznaczyc Ze jej pies jest posluszny (moze bardziej w domu :D ), na spacerze interwsuje sie wszystkim dookola a nia jak sobie zacznie do niej Kaska gadac :D kocha wszystkich ludzi I mojego kota, bp czesto u mnie przebywa I pewnie dlatego narzeczony sie w niej zakochal. No I okej, to sa PIEKNE psy, ale co dalej? 

Ew macie dla nas jalas propozycje? Psiak do 30kg ale spokojnie moze przekroczyc the granice byle nie za duzo :P jestesmy aktywni, lubimy jezdzic na rowerze, biegamy. Chcemy Ze soba psa zabierac na wakacje 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteamy w stanie psu zapewnic max 2h dziennie spacerów/rowerów/biegów w tygodniu  i dużo czasu w domu typu szkolenia, zabawy itd. W weekendy czasu mamy więcej i raz na jakiś czas robimy sobie wycieczki wiec zabieralibysmy go ze sobą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A, i przy okazji chciałabym żeby ktoś mi przybliżył charakter owczarka holenderskiego, tak z własnego doświadczenia, bo zakochana w nich jestem od jakiegoś czasu :) skupiłam się na dwóch rasach, zapominając kompletnie o holenderach, które zawsze mi siedziały gdzieś z tylu głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zależy ile tego szkolenia w domu będzie. jeśli sporo to holender się nada. to pies, który potrzebuje zajęcia, nie tylko pobiegania za rowerem czy człowiekiem, ale przede wszystkim zajęcia mózgu. szukanie zgubionych przedmiotów, tropienie (np. Ty się chowasz, Twój facet idzie z psem i pies Cię szuka), ćwiczenie posłuszeństwa, aportowanie. to nie pies, któremu wystarczą dwie godziny spaceru i trochę ćwiczeń w domu. ale z kolei husky to nie jest pies skory do ćwiczeń z posłuszeństwa i sunia Twojej koleżanki to jedna z grzeczniejszych psic. uwzględnij też to, ze husky mogą polować na koty. suka koleżanki taka nie jest, co nie znaczy, że wasz potencjalny szczeniak nie będzie miał tego w sobie i nie pojawi się problem. a goldenka byście mieli i do biegania i do ćwiczeń, byłby spokojniejszy niż holender.

jak już w owczarki idziesz to  ONki by się nadawały. tylko w ONkach byś musiała dobrze poszukać hodowli normalnych psów. tak samo jak australian cattle dog, owczarek australijski, toller, kelpie. no do wyboru do koloru tak naprawdę;) a husky... ja się kiedyś zastanawiałam nad tymi psami, ale właściciele i hodowcy skutecznie mnie przekonali, że to nie jest pies dla mnie. o wiele bardziej cenię sobie wrodzoną chęć do współpracy z człowiekiem niż niezależny charakter;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Onki, te obecne, mi się nie podobają. A holendery wyglądają jak prawdziwy, piękny pies, któremu nie zrobili krzywdy, żeby lepiej prezentował się na wybiegu. I umaszczenie maja bajeczne jak juz mowie o ich walorach fizycznych :P 

Jeżeli haszczak znajomej jest grzeczna, to rzeczywiście muszę uświadomić narzeczonego, ze to nie Kluska dla nas ;) a lubię rozumieć się z psem a nie z nim walczyć i bać się spuścić ze smyczy :(

Odnosze wrażenie, ze holendery to taka inna wersja bc z charakteru, inteligentne, bystre, energiiczne. Mialam kiedys bc i 2godz spacerów plus dużo czasu w domu było dla niego wystarczające. Wydaje mi sie, ze dla psa i pol dnia spaceru mogłoby być za krótkie, gdyby spacer byłby rozumiany w ludzkiej jego wersji. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popatrz na owczarki staroniemieckie ;) Są ładniejsze i zazwyczaj mają lepszy charakter od ONów - przynajmniej tak sądzą właściciele ;).
Chodsky pes też może Wam się spodobać.
Acz musiałabyś się dokładnie wgłębić w rasę jedną czy drugą, bo ja jednak siedzę bardziej w haszczakach i malamutach, owczarki to nie moja bajka (jedyne co to trochę poczytałam o aussie i szeltach, ale to inna bajka)

Husky są mocno pomysłowe i energiczne, to wieczne dzieci. Dlatego cięzko je okiełznać. No i nie wybiegasz ich, spuszczając ze smyczy: one muszą pracować siłowo. Przywołanie podobno jest do wyrobienia (zwłaszcza u bardziej proludzkich osobników), ale jednak wśród północniaków najbardziej popularnych (husky, samojed, malamut) haszczaki są najbardziej niezależne i bardziej od ludzi wolą psy - haszczaki nigdy nie pytają o zgodę właściciela. Kiedyś maszerzy na wiosnę spuszczali te psy do lasu, by same troszczyły się o pokarm - stąd też nadal silny instynkt łowcy i bycie powsinogą. Aby mieć odwoływalnego husky, trzeba włożyć wielokrotnie więcej pracy niż w przypadku psów ukierunkowanych na człowieka, a i to nie spuszczałabym go tam, gdzie jest możliwość spotkania zwierzyny. Haszczaki mają mnóstwo pomysłów na siebie, do tego są uparte, więc one nie będa słuchały człowieka "bo tak wypada", "by uszczęśliwić go", muszą miec sporą motywację - a husky bardzo szybko się nudzą i równie szybko znajdują sobie zajęcie. Niejednokrotnie nasłuchałam się też, jak niby odwoływalne husky poszły w dwójkę i upolowały sarnę... Jeden osobnik zabija zazwyczaj mniejsze zwierzątka, te domowe jak koty też (nie każdy, ale jednak procent jest spory: nierzadko to są koty, z którymi pies się wychowywał i po paru latach nagle kota nie ma). Oczywiście sa różne osobniki, ale jeśli szukacie posłusznego, sztuczkowego psa, którego można spokojnie spuścić ze smyczy to... odpuście sobie husky. Wiele rzeczy jest do wypracowania, owszem - ale jednak po co brać psa, z którym będziecie się męczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witamy wszystkich. 

Razem z narzeczoną zastanawiamy się nad psiakiem do naszego małego mieszkanka w bloku o powierzchni przeszło 45m2. Szukamy jakiegoś średniego, krótkowłosego psiaka, który nie zakatuje nas kilkugodzinnymi spacerami każdego dnia. Oczywiście tutaj dajemy sobie jakieś 1 - 1,5 h dziennie na spacery plus do tego 2 - 3 razy w tygodniu wyjazdy do lasu. Mieszkamy w miejscowości osłoniętej dookoła lasami i jeziorami.  Sami przeglądając i czytając mamy wielki dylemat.

Beagle, posokowce, pinczer średni. To nasze pierwsze typy. Zgłębiając wiedzę o owych psiakach wydaje nam się, że są to gryzące wszystko co popadnie mordki, wymagające jednak dużo ruchu. Psy myśliwskie mają to chyba w genach. 

Później padło na boksera. Tutaj znów nie wiem czy nie będzie mu za ciasno. Sam pies jest już nieco większych rozmiarów. Teraz znowu boxer czy amstaf ? Dla mnie trochę jednak za duże. 

Dalej terrier krótkowłosy ale tutaj bardzo ciężko z dostępnością psiaków. 

W ten sposób zostajemy chyba z niczym na chwilę obecną. 

Liczmy i prosimy o  jakiś strzał w dziesiątkę z Waszej strony 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boksera nie radzę. To są klaustrofobiczne psy, same w domu demolują wszystko na potęgę.

Polecam pinczera średniego, one wcale nie gryzą i nie niszczą niczego. Sama do starzejącej się rottweilerki dokupiłam średnią pinczerkę a po trzech latach adoptowałam 5-letniego psa, ktorego chciano uśpić i też jest wspaniałym, spokojnym i nieagresywnym psem. Cała trójka żyje w zgodzie i nic złego się nie dzieje. Poza tym pinczery są krótkowłose, nie wymagają bardzo dużej pielęgnacji, niestety trzeba tylko kupić im płaszczyk bo są wrażliwe na zimno szczególnie jak jest mokro i wietrznie.

Poza tym pinczery są przytulaśne ale wymagają konsekwentnego wychowywania i socjalizacji bo to pierwotna rasa, inteligentna i samodzielna ale za dobre serce odwdzięczają się miłością i przywiązaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

One jak się wybiegają na spacerze to w domu śpią w ciepłym miejscu. A szukaj nie na giełdach tylko w Zw. Kyn.  i w hodowlach. Ostatnio było parę miotów w niezłych hodowlach, nie polecam tylko hodowli Star of Elune. Inne w zasadzie są dobre. Wg mnie psa szuka się w dobrej hodowli, Allegro czy olx służy do kupowania rzeczy a nie zwierząt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro rozważacie pinczera, to może zamiast średniaka wybierzcie miniaturę ? ;)

Od lat jestem zakochana w tej rasie :) ... idealne do małego mieszkania w bloku, nawet gdy się nie wybiega wystarczająco na spacerze, to nadrobi to w domu aportując zabawki.

Co prawda niewelkiego wzrostu, ale na tyle ruchliwe, że wszędzie ich pełno, dodatkowo mają odpowiedni łóżkowy rozmiar : nie za duże, nie za małe ... dla mnie idealne :)
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja średniaczka też śpi ze mną w łóżku, nie jest za duża, do łóżka nie biorę rottweilerki.

A miniatury są fajne tylko jak dla mnie zbyt szczekliwe ale może to zależy od indywidualnych cech. Ja wolę średniaki bo po rottweilerach aż taka zmiana wielkości była dla mnie za duża, średniak to jeszcze pies, jak klepnę w pupę to nie boję się, że zabiję. Mnie proponowano chihuahue to już całkiem mnie dobiło. Musiałam się przestawić na mniejsze ze względu na wiek i niesprawną rękę, ostatnia rottka ma już ponad 11 lat więc po śmierci jej starszej towarzyszki szukałam czegoś mniejszego ale jednak nie miniatury. Ale ogolnie nie mam nic przeciw miniaturom, są słodkie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 25.09.2016 o 18:00, Tyś napisał:

dominika1986, przydałoby się coś więcej o sobie. Ile jesteś codziennie w stanie zapewnić psu ruchu i zajęć? Szukacie psa większego/mniejszego?

kurcze coś się psuje u mnie stronka. :(

przed pracą wiadomo spacer niezbyt długi, ale chwilę po 15 jestem już w domu, więc wtedy mogę się zająć psem. Uwielbiam rowery, długie spacery, myślałam o jakimś szkoleniu żeby z nim pójść

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 25.09.2016 o 18:00, Tyś napisał:

dominika1986, przydałoby się coś więcej o sobie. Ile jesteś codziennie w stanie zapewnić psu ruchu i zajęć? Szukacie psa większego/mniejszego?

kurcze coś się psuje u mnie stronka. :(

przed pracą wiadomo spacer niezbyt długi, ale chwilę po 15 jestem już w domu, więc wtedy mogę się zająć psem. Uwielbiam rowery, długie spacery, myślałam o jakimś szkoleniu żeby z nim pójść.

A pies ma być większy (doberman)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie, z czystej ciekawości zapytam się co sądzicie. Rasę psa mam niby wybraną, ponieważ wszystkie inne nie wpisują się w wymagania, ale może coś mi umknęło? Wybrałam English toy terriera ale... z uwagi na to, że to bardzo rzadka rasa i ciężko takiego pieska znaleźć jestem ciekawa co polecilibyście mi w alternatywie. 

Mieszkam w dużym domu z ogrodem na przedmieściach przy lesie naprzemiennie z kawalerką w centrum miasta. Mam dwa koty. Szukam psa o małym (ewentualnie średnim... ale wolę kompaktowego) wzroście, aby można go było łatwo ze sobą wszędzie zabierać.. nieskomplikowanego w obsłudze w miare możliwości;), krótkowłosego (chciałabym zredukować ilość sierści, włosów w domu do minimum) niezbyt szczekliwego i przyjaznego w stosunku do zwierząt (I tu mam obiekcje związane z Toyem, ponieważ to terrier. jestem jednak zdania, że wychowując od małego da się obie strony pogodzić... ) czy innych ludzi, nie wymagającego ogromnej ilości ćwiczeń - nie chciałabym spędzić wieczności ucząc podstawowych komend jakiegoś uparciucha czy trząść się na myśl o spuszczeniu takowego ze smyczy).  Chętnie takiego, który od święta mógłby towarzyszyć mi w joggingu czy jeździe na rolkach ale też bez przesady, to takie najmniej ważne. 
To nie byłby pierwszy pies. Miałam już sznaucera olbrzyma i wyżła weimarskiego.. 

Myślałam również nad whippetem (trochę za duży), charcikiem włoskim (obawia mnie ta kruchliwość i delikatność), Corgi (linieje bardzo), Boston terrier (krótszy pysk, chrapanie, gazy??? tak słyszałam) ale może się mylę?

Będę wdzięczna za sugestie:) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałaś może o manchester terrierze? Rasa mało popularna, ale może i lepiej, bo hodowana przez pasjonatów, a nie łowców okazji.

Jak na teriera dość prosty w obsłudze, umiarkowanie uparty i zacięty, bardzo rodzinny. Może mieć trochę rezerwy do obcych - nie wiem, na ile to dla Ciebie problem. Ruchliwy, ale nie jest to typ pracusia. Wielkością i rodzajem sierści pasuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo się cieszę, że o nim mówisz:) english toy terrier to właśnie zmniejszona wersja Manchestera. krzyżowane ze sobą były najmniejsze osobniki a później bodajże domieszali charcika włoskiego i powstał ten mniejszy cudak. 

Cytuj

Jak na teriera dość prosty w obsłudze, umiarkowanie uparty i zacięty

No właśnie, ale co oznacza uparty? w jakich kwestiach ta upartość i zaciętość się objawia?

Chciałabym właśnie takiego lojalnego kompana co a to w cafe ze mną posiedzi, a to czasem nad morze pojedzie;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

ETT są chyba jeszcze mniej popularne niż manchestery - na żywo nigdy nie spotkałam, więc się nie wypowiem.

Sama od bardzo dawna jestem wierna amstaffom, ale moi znajomi mieli manchestery i łatwo było zaobserwować, że wszystkie trzy umiarkowanie fiksowały się na czymś, co je aktualnie pochłania (np. kopanie dziur, rozwalanie zabawki na strzępy, obszczekiwanie psa przechodzącego za ogrodzeniem itd.) i jednocześnie względnie łatwo było je z tego nakręcenia wyciszyć. Dla porównania w tej kategorii wagowej - z JRT jest trudniej (praktycznie wszystkie, które znam - kilka, pewnie nie jest to grupa miarodajna, więc może wypowiedzieliby się właściciele - odpuszczają bardzo niechętnie i po dokładnym upewnieniu się, że naprawdę muszą :) ).

Pomyślałam o manchesterze, bo ETT to drobinka - skoro chcesz zabierać psiaka na jogging czy rolki to może warto wybrać nieco większego zwierzaka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki! przyjrzę się bardziej większej wersji:) ale nie wiem jednak czy nie byłby za duży na nieustające podróże itp. chyba wolałaym zrezygnować ze wspólnego "joggingu" - i tak nigdy nie truchtam więcej niż 3km  ;)))) no nic, do przemyślenia

edit. przyjrzałam się Mańkom one są faktycznie też małe! byłam przekonana ze conajmniej wielkosci pinczera sredniego albo polowy dobermana. mylące. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×