Jump to content
Dogomania

ogolony spaniel-to się nie popisałam


Goś
 Share

Recommended Posts

Wiem, że post potężny,aż się na wstępie odechciewa czytać,ale jednak poproszę o chwilę cierpliwości i przejrzenie mojego wyznania ;)
Aż mi głupio pisać,ale jak człowiek durny, to niech się później wstydzi...
Tak w ogóle to może się najpierw na szybko przedstawię. Znam to forum już od jakiegoś czas i czytuję dość często. Zarejestrowałam się ponad rok temu, kiedy to adoptowałam od Ulv jednego dziadka imieniem Pająk...może ktoś z Was zna tę historię... Po śmierci Pajtka jakoś nie logowałam się na forum.Aż do teraz, kiedy to...uhm :oops:
...Moja spaniela, Frytka, jest ze mną już prawie rok (obecnie ma 13miesięcy). I muszę się przyznać, że jak zawsze przygotowuje się pożądnie przed wzięciem nowego zwierzaka, zbieram wszelkie informacje i douczam się stopniowo w trakcie, tak w tym przypadku mocno się nie popisałam :oops: Wychowanie, zdrowie, żywienie itd "przerobiłam" chyba całkiem nieźle, ale...no zignorowałam trochę sprawę pielęgnacji sierści. Tj czesałam ją jak należy, dbałam, żeby nie było żadnych kołtunów i takie tam... Ale przyznaję się, że nigdy nie zainteresowałam się sprawą strzyżenia. Wiem jak to brzmi... i wiem jak sama bym na taką rewelację zareagowała...ale zwyczajnie nigdy tego nie potrzebowałam. Ze spaniela najmniej zależy mi na stronie estetycznej (jakoś nigdy mi na prześlicznym wyglądzie moich psów specjalnie nie zależało-mają być zdrowe i szczęśliwe). A Frytka ze swojej strony nigdy zbytnio nie zarosła,czym ułatwiła mi zadanie. Strzyżone od czasu do czasu miała tylko włoski między palcami.Resztę pozostawiłam naturze, która jak na mój gust całkiem nieźle sobie poradziła. I wszystko było tak cudownie,aż do czasu spaceru na łąki sprzed 2tyg. W kszaki poleciał Frytek,a wrócił kołtun! Osty wczepiły się tak, że nie było na nie mocnych. Próbowaliśmy na mokro i z szamponem,ale sporą część kłaczków na nogach i uszach trzeba było powycinać. Mała wyglądała okropnie,ale niestety najgorsze zafundowała jej później pancia. Byłyśmy u weta w sprawie swędzących uszu i...:oops:...dałam się namówić na ogolenie tych miejsc:shake::oops: Uwierzyłam wetowi, że "za2miesiące same odrosną" i nie będzie żądnej różnicy,a przynajmniej nie będzie wyglądała jak wystrzępiony wypłosz...i praktyczniej w błotnistą pogodę...i psu wygodniej, bo wszędzie może sobie latać... I się, o zgrozo!, zgodziłam :flaming: Pożałowałam już po pierwszym pociągnięciu maszynką,ale było już za późno. Z każdym dniem żałowałam swojej decyzji coraz bardziej, bo pies wygląda jak...nie chcę tu małej obrażać, bo ona przecież niczemu nie winna :eviltong: Jednak cały czas powtarzałam sobie jak mantrę "niedługo odrosną niedługo odrosną" i już nigdy więcej! Aż tu dzisiaj przeczytałam na forum, że bzdura, że wcale tak ładnie już nie odrosną. Wypowiedzi cockermanki nieźle mnie zmartwiły.A tak zawsze starałam się mieć wszystko przemyślane, doczytane...a tu zaćmienie mózgu i ze spaniela zrobiłam mix ogara z jamnikiem :splat: :oops: I teraz grzebię w necie w poszukiwaniu czegoś, co pomoże mi ten durnowaty błąd naprawić. I wynalazłam:
-siemię lniane (ale całe ziarna, ugotowane i dodane do karmy)
-gammolen
Co Wy na to? Jeszcze jakieś pomysły? Poradźcie mi coś dobrzy ludzie!! ;)
Wiem, że zgrzeszyłam,ale chcę teraz odpokutować ;p więc proszę o pomoc :oops:

ps: czy mógłby też ktoś powiedzieć mi jak się tu wkleja zdjęcia, bo chciałabym z pokorą pokazać rozmiar zniszczeń jakie wyrządziłam na spanielowej szacie...tak,jako przestroga dla potomnych na wypadek, gdyby jeszcze komuś zbierało się na podobnie durnowatą decyzję

Link to comment
Share on other sites

Żeby wstawić zdjęcie na dogo, trzeba je najpierw wrzucić na jakiś serwer.
Ja polecam [URL="http://www.tinypic.com/"][COLOR=#000000]www.tinypic.com[/COLOR][/URL]
Jest lepszy od Imageshacka ([URL="http://www.imageshack.us/"][COLOR=#000000]www.imageshack.us[/COLOR][/URL]), szybszy i się nie psuje (czasami fotki z Imageshacka się nie wyświetlają). Też nie trzeba się rejestrować, a obsługa jest w jezyku polskim. Fotek nie trzeba zmniejszać, wystarczy zaznaczyć w Tinypicu odpowiedni rozmiar (640x480 pikseli) i fotka zmniejszy się automatycznie.
Żeby wstawić zdjęcie na forum wystarczy skopiować drugi link od góry (ten pod napisem: "Kod IMG forów i paneli dyskusyjnych") i po prostu wkleić na dogo w oknie odpowiedzi. ;-)



Jeśli chodzi o sierść, to nie wyczytałam w Twoim poście, czy wet ogolił tylko włosy na łapach, brzuchu i uszach, czy też te na grzbiecie. :roll:
Jeśli te na grzbiecie również, to już trochę gorsza sprawa, ale nie załamujmy sie, jednorazowe strzyżenie może wcale nie zniszczyć sierści (chociaż może). Po strzyżeniu zmienia się struktura włosa, może zacząć się kręcić i spaniel zacznie przypominać pudla.
Jednak nie martwmy się na zapas, może wcale nie być tak źle. ;)
A jeśli chodzi o długi włos, tzw. pióro, to skracanie ich jest normalne, więc strzyżenie na krótko chyba im nie zaszkodzi. ;)


Na piękną sierść polecam też olej z pestek winogron, łyżka dziennie do żarełka.


No i czekamy na fotki, żeby ocenić straty. ;)

Link to comment
Share on other sites

Już nie będę się rozpisywać. Wkleję dowody zbrodni :eviltong:

Najpierw Frytka przed strzyżeniem:
[IMG]http://i38.tinypic.com/34iiniv.jpg[/IMG]

[IMG]http://i38.tinypic.com/2hzirme.jpg[/IMG]

[url]http://i37.tinypic.com/r9e5og.jpg[/url]

I teraz:
[IMG]http://i37.tinypic.com/302nqee.jpg[/IMG]

[IMG]http://i36.tinypic.com/315dbau.jpg[/IMG]

a na tym zdjęciu...to już istny jamniczy pychol:
[IMG]http://i35.tinypic.com/2gvt3bn.jpg[/IMG]

Ech, nic didać nic ująć:shake:

Link to comment
Share on other sites

Ale grzbiecik chyba nie ruszony maszynką? :cool3:
Przynajmniej tak wygląda.

Nie ma tragedii, włosy odrosną, chociaż potrwa to trochę, pewnie nawet dłuzej niż 2 miesiące.
W ogóle Twoja sunia miała mało włosa nawet przed strzyżeniem. ;)

Aż się boję co by było, gdyby moja Gingerka wpadła w rzepy. :-o :placz:

Mamy tu na forum spanielkę, która jest regularnie golona (cała), ponieważ właścicielka nie ma czasu na pielęgnację, a sunia bardzo zarosła po sterylce. ;)
I przyznam, że nawet w takiej fryzurce jej do pyszczka. :cool3:

Link to comment
Share on other sites

Znalazłam też zdjęcie Frytkowego pyszczka przed goleniem. Tak dla porównania:
[IMG]http://i34.tinypic.com/ipzln7.jpg[/IMG]

Mam nadzieję, że włos jej odrośnie taki sam. Zdecydowanie! ;)

Na grzbiecie jej nie ogoliłam. Na szczęście aż tak mnie nie zamroczyło:eviltong:
A Frytka, tak jak pisałam, rzeczywiście nigdy nie była jakoś specjalnie bujnie owłosiona(żadnych dżdżownic nie miałam przyjemności wygrzebywać z futerka:cool1:)... Jednak planuję ją na początku nowego roku wysterylizować, więc pewnie trzeba będzie się na serio zainteresować strzyżeniem. Bo z tego co czytałam, to po sterylce spanielki naprawdę zaczynają zarastać...

ps: przekażę Frytce słowa uznania ;) A ze swojej strony dziękuję - bardzo miło czyta mi się pochlebne opinie o mojej sunii...szczególnie w obecnej sytuacji ;p

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Spoko spoko, odrośnie i nie będzie źle. Sunday jest golona całościowo w ciepłej porze roku, co sobie obydwie chwalimy, ale jak odrasta na zimę, to wcale nie widzę, żeby jej się zmienił gatunek sierści po tym goleniu, możesz sobie przejrzeć galerię i zobaczyć ją w różnych fazach, od kompletnego przerobienia na beagla po zarośniętą małpę :). Na grzbiecie na przykład odrasta jej normalna prosta sierść, wcale nie falowana ani nic, może ma na to wpływ to, że przed sterylką miała bardzo dobry gatunek włosa i moje sztuki różne nie są mu w stanie szczególnie zaszkodzić :P

Link to comment
Share on other sites

Hihi tylko pozazdrościć...
A właśnie Rauni, a nie wybrałabyś się z nami na spacerek przypadkiem???
[url]http://www.dogomania.pl/forum/f59/spacer-we-wroclawiu-489/index214.html[/url]
Chętnie bym Was wszystkich jeszcze raz zobaczyła :evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

Goś, chyba przesadzasz.. z moim Nerem miałam ten sam problem, wet ogolił mu uszy i co? Odrosła wcale nie mniej gęsta i długa sierść. Wydaje mi się, że jest to raczej kwestia żywienia i 'genetycznych predyspozycji'. Aczkolwiek fakt, że nie jest to najlepszy sposób na 'pielęgnację' ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
  • 4 months later...

[quote name='Goś']żadnych dżdżownic nie miałam przyjemności wygrzebywać z futerka:cool1:... [/QUOTE]

a czy juz ktos mial taki przypadek ???? Prosze mnie nie zalamywac bo planuje cockerka we wrzesniu kupic a takie pelzajace stwory to moja fobia!!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='izago1']a czy juz ktos mial taki przypadek ???? Prosze mnie nie zalamywac bo planuje cockerka we wrzesniu kupic a takie pelzajace stwory to moja fobia!![/QUOTE]
Ja też nigdy nie miałam takich niespodzianek, a moja Gingerka kłaka ma mega dużo. Jedyne co przynosi to jakieś patyczki, trawy, kłosy, itp. ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...