Jump to content
Dogomania

Barf


cyryl
 Share

Recommended Posts

[quote name='Martens']Nicieniami pies zaraza się zwykle z odchodów zarażonych zwierząt - niekiedy z niedokładnie umytych warzyw - czyli poniekąd też przez kał.[/QUOTE]
[SIZE="1"]To jesteśmy bez szans na ograniczenie odrobaczania :shake: Spacerniak do szambo. Przez trzy lata nie spotkałam ani jednej osoby, która sprzątałaby po psie. Ba - ostatnio na spacerze pani, której pies walnął kupencję wielkości głowy mojego psa czyniła mi wymówki, że zaśmiecam środowisko woreczkami. Aż się boję myśleć, co będzie jak te mrozy wreszcie popuszczą i stopnieje to, co odkłada się od grudnia w zakoopionej zmarzlinie.[/SIZE]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Martens']U mnie też spacerniak to szambo - ale od wąchania pies się nie zaraża ;)[/QUOTE]
[SIZE="1"]Ale od podjadania trawki/śniegu, podrzucania znalezionych patyków i przynoszenia piłek już może :( To jest niestety kiepska pod pewnym względem okolica - dużo starszych ludzi, których Pikusie i Pimpusie nie widują weterynarza i nie łudzę się, że są regularnie odrobaczane.[/SIZE]

Link to comment
Share on other sites

:( a ja znowu mam dylemat.Zastanawiam sie czy znowu na gotowane nie przejsc.Tam latwiej jest wszystko przemycic.W barfie potrzebne sa zmiany a Lol zmian nie toleruje.Wcale nie jada warzyw, kefirow, jogurtow a nawet jajek surowych.Nic oprocz kosci mu nie pasi a jeszcze ostatnio zaczal z tym kombinowac i je np. korpusy ale juz szyji albo lapki to nie. Co o tym myslicie?Mam dola normalnie , co za francuzik mi sie trafil :mad:
Bo tak to wrzuce mu warzywka do mieska i jakos zje a kosci dawalabym mu np. tylko czasem.

Link to comment
Share on other sites

czesc, zdecydowalam sie na barfa dla mojego 4-miesiecznego bernenczyka, ale nawet nie wiem od czego zaczac. doczytalam, ze istnieje jakas tabelka-kalkulator, ktory bardzo pomaga w wyliczeniach czego ile i z czym podawac :) w zwiazku z tym pytanie, czy ktos posiada jeszcze takie pomoce dydaktyczne i moglby sie podzielic? pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

[B]Mameczka[/B], zobacz sobie na moje rozpaczliwe posty z listopada na 341 stronie wątku :) Ciężko było, pies chudł, spadł do 8,9 kg. Na początku nie jadł niczego oprócz kości wieprzowych, długo nie jadł jogurtu, jajek. A teraz wsuwa bardzo ładnie, wszystko się unormowało i właśnie dziś ważyliśmy się u weta - 9,2 kg :) Przybrał 30 deko, jeszcze będziemy musieli się ograniczać :)
[B]Madziarsl[/B], kalkulator jest na [url]www.barf.pl[/url]

Link to comment
Share on other sites

Mameczka a próbowałaś psiaka przegłodzić, bo zwyczajnie jest wybredny :) spróbuj go może maksymalnie wybiegać , najlepiej bez śniadania. A wieczorem podsuń piękną szyjkę z indyka, jak nie tknie to schowaj na rano, kiedyś w końcu zgłodnieje. A papki już mieszałaś z podrobami ?

Link to comment
Share on other sites

dzieki za link. jak mi sie uda w tym tygodniu zaopatrzyc w jedzonko, to moze na weekend juz psina bedzie na nowej diecie. planuje tylko u weterynarza zrobic badania krwi, zeby miec pewnosc, ze nie robie czegos zle, a obaw mam sporo. co do bilansu, polecacie robic taki 1-dniowy, czy np. na 2 tygodnie? co bedzie prostsze i latwiejsze dla poczatkujacego? chodzi tez o to, zeby w razie jakis bledow narobic szczeniakowi jak najmniej ewentualnej szkody.

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]
Po pierwsze moim zdaniem za dużo tu kości wołowych i wieprzowych w stosunku do drobiu; może być problem z zaparciami, zwłaszcza że dopiero zaczynacie.
Po drugie raczej nie mieszaj jednego dnia dwóch rodzajów kości.
Poza tym ok ;)[/QUOTE]

Dzięki :)
I tak muszę go trochę przerobić, mleko usunąć.
A twarożku wystarczy? raz w na 2 tyg ?
A kość wieprzowa/wołowa to tak raz w tygodniu wystarczy ?

Link to comment
Share on other sites

robilam mu juz glodowki i potem np.dostal na wieczor jajko z twarogiem i nie tknal. Generalnie wyglada to tak ,ze je pare dni kosci, potem okolo 1-2 dni nic i potem znowu kosci te 1-2 dni to wtedy kiedy probuje mu dac papke warzywna z duza iloscia mieska lub podrobow lub cos z nabialu.

Link to comment
Share on other sites

Mameczka dawanie kości tak często to też niedobrze. A miodu nie lubi ??? Jak nie lubi to już nie wiem ... moja ser biały wciąga z miodem i jajkiem tak , że uszy jej tylko fruwają, 5 sekund i miska pusta! A co do ryb, to z jakimi próbowałaś ? bo moją np. flądry nie ruszy, ale za śledzia w całości da się pokroić, a jak to u Was wygląda?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='madziarsl']co do bilansu, polecacie robic taki 1-dniowy, czy np. na 2 tygodnie? [/QUOTE]

Podstawą barfu jest bilans w ciągu dłuższego czasu, czyli jednego, dwóch, trzech tygodni, a nie jednego dnia.
Nie wyobrażam sobie podania psu jednego dnia kości, papki warzywnej, podrobów, kefiru i może jeszcze jajka na dodatek. Żaden przewód pokarmowy chyba by tego nie wytrzymał ;)

[quote name='jola123']Dzięki :)
I tak muszę go trochę przerobić, mleko usunąć.
A twarożku wystarczy? raz w na 2 tyg ?
A kość wieprzowa/wołowa to tak raz w tygodniu wystarczy ?[/QUOTE]

Jeśli pies jest przyzwyczajony do mleka, jego prganizm nie przestaje wytwarzać enzymu trawiązego laktozę (co fizjologicznie dzieje się u zwierząt po zakończeniu okresu ssania). Jeśli mleko jest podawane regularnie, pordukcja enzymu nie ustaje. Mleko nie jest więc szkodliwe, jeśli pies je toleruje, ale w porównaniu z kefirem czy jogurtem jest dosłownie bezwartościowe, taka biała kaloryczna woda, która przeleci przez psa; zero kultur bakterii, etc.
Twarożku raz na 1-2 tygodnie; kefir i jogurt częsciej.
Kość wieprzowa/wołowa zupelnie wystarczy raz na tydzień.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Martens']
Jeśli pies jest przyzwyczajony do mleka, jego prganizm nie przestaje wytwarzać enzymu trawiązego laktozę (co fizjologicznie dzieje się u zwierząt po zakończeniu okresu ssania). Jeśli mleko jest podawane regularnie, pordukcja enzymu nie ustaje. Mleko nie jest więc szkodliwe, jeśli pies je toleruje, ale w porównaniu z kefirem czy jogurtem jest dosłownie bezwartościowe, taka biała kaloryczna woda, która przeleci przez psa; zero kultur bakterii, etc.
Twarożku raz na 1-2 tygodnie; kefir i jogurt częsciej.
Kość wieprzowa/wołowa zupelnie wystarczy raz na tydzień.[/QUOTE]

Kurcze, nie wiedziałam , że z tym mlekiem tak sprawa wygląda, że ten enzym może pozostać. Ja chyba muszę dawać więcej kefiru i jogurtów, bo coś tak widzę, że za mało je młoda.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Martens']Podstawą barfu jest bilans w ciągu dłuższego czasu, czyli jednego, dwóch, trzech tygodni, a nie jednego dnia.
Nie wyobrażam sobie podania psu jednego dnia kości, papki warzywnej, podrobów, kefiru i może jeszcze jajka na dodatek. Żaden przewód pokarmowy chyba by tego nie wytrzymał ;)


Czyli powinnam to zrobic tak: wg tego kalkulatora ze strony, ktory dostalam wczesniej, wyliczyc np. "zuzycie" warzyw, owocow w przeciagu 2 tygodni i przeznaczyc na zywienie tym mojej psiny 1, czy 2 dni (w okresie tych 2 tygodni) i nic innego oprocz tego nie podawac? Jesli tak, to kolejne pytanie, co z czym moge mieszac, zeby nie zrobil sie misz-masz? Jeden dzien tylko kosci z miechem, drugi tylko warzywka, owoce, podroby?

Link to comment
Share on other sites

Do papki można dodawać jogurt albo kefir. Jesli dajesz jednego dnia kefir i kości to lepiej zrobić między nim i odstęp - jak karmisz 3 razy to przykładowo rano i na obiad kości a wieczorem kefirna przekąskę, albo rano kefirek, a od obiadu kości - żeby nie robić we brzuchu zamieszania że raz kości,potem kefir, za chwilę znów kości...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...