Jump to content
Dogomania

Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....


brazowa1
 Share

Recommended Posts

Już jak widać siwe bródki, troszkę ciałka więcej niż powinny, ale już 12 letnie, a Harutek bardziej "doświadczony" cieleśnie,  więc podpalania ma już siwe, ale na ciałku sierść siwą to raczej rzadkość. Oby w zdrowiu! 

:klacz: :happy1: Dzięki Dorota za animacje, świetne :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ferka ostatnio posikiwała mi zbyt często ale równocześnie zaobserwowałam, że zrywa się nagle zjeżona  i grubo mruczy , dokapowałam się , że ma jakieś boleści. Fercię pod pachę i na USG. I jak przeczytacie, to sama wetka powiedziała, że to ewenement ze złogami w pęcherzyku. Również przewlekłe stany zapalne ? Od czego? Pobrana została krew i polatałam trochę z chochlą, żeby złapać sikulca. W środę, po Święcie  Niepodległości,spotkam się z wetką w celu ostatecznego ustalenia co , jak i czym ;)  (tak w skrócie).

 

001.jpg

Link to comment
Share on other sites

Generalnie to niepokoją mnie stany zapalne , przewlekłe ? Na skutek czego? Ale samo badanie nie jest złe. Na dietce wątrobowej do końca życia (oboje) :(  . Te jej boleści to myślałam, że jakieś przerzuty rakowe albo co, więc mi ogromnie ulzyło, bo Ferka na listwie ma guzzek wielkości mirabelki oraz brodawki, które podobno mogę azotem usunąć ( można kupić w aptece). I tak naprawdę to kamień mi z serca spadł. Z tym co ma da się żyć. Jest już wesoła, rozpuszczona jak coś chce to szczeka tak głośno i piskliwie, że mnie bębenki w uszach wywijają się na drugą stronę. :diabloti:

Link to comment
Share on other sites

Zaglądam bo u Jasi przeczytałam, że Ferunia chorunia...
Ciekawe, co pokażą wyniki i jaki będzie wynik konsultacji u weta we środę...
Jeżeli skończy się tylko na diecie wątrobowej, to super, bo to dieta jak każda inna...
Mój Killunio też na diecie i też się martwiłam, że nie damy rady, a jednak jest OK...
To tylko oczywiście kwestia finansowa, co łatwe nie jest (zwłaszcza jak w domu jeszcze pięcioro innych czworonogów), ale czegóż się nie zrobi dla Przyjaciela w potrzebie?
Zresztą dochodzę do wniosku, że te karmy weterynaryjne muszą być naprawdę dobrze opracowane, bo Killek jest baaardzo wybredny, a z przestawieniem się na karmę dietetyczną nie było żadnego problemu...
Tak że, życzę Ci Aluś, żeby u Ferci było dobrze i trzymam za Was kciuki:)
Przytulaj ode mnie Ferkę i Harutka - ściskam Was:)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

One karmę Royala uwielbiaja, jadły i suche i puszki i myślałam , że po 3-4 miesiącach wrócimy na karmienie normalne ( jadły Festivala Josery i 2x w tyg kurczak , ryż i marchew). Ale nima tak dobrze. A finansowo bardzo odczuwam , bo mam emeryturę niską i pracuję i wciąż mało. Z kalkulatorem w ręku. :)

Ale ważny jest komfort zdrowotny. Pies zależny ode mnie i tu mają wsio. A ja zawsze sobie poradzę. Czuwają nad nami  :angel:  :diabloti: :wink:

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...