Jump to content
Dogomania

Bebeszjoza - PILNE !


ivy
 Share

Recommended Posts

  • Replies 67
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='ivy'][B]Najlepsze było by iść do innego tylko pech, że mieszkam w Warszawie :mad:[/B][/quote]

Ivy, koszt leczenia babeszji w W-wie - początkowe stadium choroby u jamnika mini - prawdopodobnie 2-gi dzień choroby - wyniósl poniżej 500 zl (podejrzewam, że oscylowal pomiędzy 350-400 zl) w tym badanie krwi, 1xkroplówka i leki (ok. 5 dni) w tym 2 lub 3 bolesne zastrzyki. Byl koniec roku 2006 - dokladnie początek X.
Objawy - wymioty, brak apetytu, pies nieswój. Mocz byl normalny, temperatura lekko podwyższona.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ATLANTYDA']Wiem że nie na temat, ale spotkał się ktoś że szczepionką przeciw chorobie pokleszczowej właśnie u psów ,mnie ostatnio mignęła tak informacja w lecznicy ale nie zdążyłam o to dopytać ?[/quote]

Jest pirodog ale ponoć mało skuteczny. Zdarzały się nawet przypadki zachorowań po jej podaniu.;)

Link to comment
Share on other sites

[quote]Wiem że nie na temat, ale spotkał się ktoś że szczepionką przeciw chorobie pokleszczowej właśnie u psów[/quote]

szczepionka na babeszjoze jest - sek w tym, ze we francji - gdzie pierwotniaki wywolujace chorobe dosc znacznie roznia sie od naszych - dlatego tez nawet sprowadzenie szczepionki mija sie z celem - na "nasza" babeszjoze bedzie po prostu nieskuteczna.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='mela2']To jest szczepionka przeciwko boreliozie,nie babeszjozie.
Z tego ,co wiem borelioza wystepuje dużo rzadziej i zainteresowanie szczepionką w Polsce jest prawie żadne.[/quote]

[B]Pirodog[/B] (ND) is a novel vaccine against [B]canine babesiosis[/B]. It is commercially distributed and has been used in France since May 1988. More than 150,000 dogs have now been vaccinated and the results of the immunization have been contradictory. Many things remain to be understood concerning individual susceptibility, the immunosuppressive effect of the disease, and the incidence of concomitant infections.

;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ivy'][B]Przykro mi :-([/B]
[B]Ten mocznik to rzeczywiście nie dobrze. Norma max to chyba 45 według moich zapisek, ale trzeba wierzyć, że będzie dobrze.[/B][/quote]
Jest lepiej :loveu:!!!!!!!!!!!!!! w niedzielę już zjadł odrobinę karmy dla nerkowców , dostałam próbkę od weta, dziś ma zamówić już 2 kg. Dzis też bedą wyniki krwi ( drugie) i plan ewentualnie dalszego leczenia , bo wczoraj rano mocz był brązowy.Jest trochę żywszy, już mu tak nie jedzie z paszczy amoniakiem ale jeszcze bez szału. Koszty pierwszej wizyty 120 zł (waga psa 11 kg.),wieczorem po wynikach i stwierdzeniu babeszjozy 48
zł, potem 2 x kroplówki i 2 zastrzyki za każdym razem (w sumie) 2x52 zł. Dziś bedzie trochę wiecej pewnie 52 plus koszt badania krwi i moczu, no i karmy.Ale dobrze , stwierdziłam, że buty z zeszłego roku mam całkiem dobre:razz:, paltko też wytrzyma;), wiec finansowo damy rade.:multi:

Link to comment
Share on other sites

Powiem szczerze,że my przechodziliśmy pokleszczówkę ok 7-10 razy..w ciągu jednego roku ma ją z 3-4 razy :( Mimo zabezpieczeń itp.
W tym raz za poźno zauważyłam i był już w stanie agonalnym jak wiozłam do lecznicy. Ale weci jakoś przywrócili go do życia.
Krwi nigdy nie badam, bo objawy znamy, tylko za pierwszym razem mial sprawdzaną. U nas jest troszkę inna sprawa bo na podlasiu kleszczycała masa. Czasami jak wracam z lasu to ręką strzepuję ze spodni :roll:
Koszt leczenia wynosił nas zawsze ok 100zł
Dla porównania powiem,że za pierwszym razem był leczony w Warszawie i nic z tego dobrego nie wyszło....ok 700zł a pies wykazywał brak reakcji na leki, więc dokończyliśmy u nas i szybciutko doszedł do siebie.

Link to comment
Share on other sites

W przypadku mojego psa też nie była badana krew. Objawy były charakterystyczne, z psa (spod obroży p/kleszczowej...) wyjęłam 2 napite kleszcze, było jeszcze pytanie czy czegoś przypadkiem nie zjadł i tu też miałam pewność, że nie, bo chodzi zawsze w kagańcu.

Było to dość wczesne stadium, wątroba i nerki wyszły ok w późniejszym badaniu krwi.
Pies dostał Imizol i później przez 3 dni przychodziłam z nim na zastrzyki.
Koszt całego leczenia ok. 200zł.
Psa mi odratowali, ale byłam zdziwiona sposobem leczenia, bo z tego co później wyczytałam przy babeszjozie podaje się też kroplówki, on dostawał tylko zastrzyki...

Lecznica - Warszawa, ul. Wileńska (tylko tam mogłam dojść z psem na piechotę...)

Link to comment
Share on other sites

Szkoda, ze tak pozno tutaj wszedlem, ale do do rzeczy.

Nasza sunia juz dwa razy zalapala sie na babeszjoze. Jest to akita - waga teraz okolo 22kg. Za kazdym razem wiezlismy ja do weta jak juz nie chciala jesc, miala goraczke, byla osowiala. Koszt leczenia to zawsze okolo 250 zlotych. W tym - imizol (poprzedzony czterema innymi zastrzykami oslonowymi), wraz z obiadkiem w formie kroplowki + 2 razy antybiotyk. Jednym slowem za kazdym razem zaliczalismy tylko 3 wizyty u weta. Lazenie po 30 razy to rozboj w bialy dzien. Zdaje sobie sprawe, ze rozne psy roznie przechodza chorobe i opisalem tylko moj przypadek.

Jakby co to klinika, ktora polecam to Gaja - [[url]http://www.gaja.fc.pl/][/url]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='an1a']W przypadku mojego psa też nie była badana krew. Objawy były charakterystyczne, z psa (spod obroży p/kleszczowej...) wyjęłam 2 napite kleszcze, było jeszcze pytanie czy czegoś przypadkiem nie zjadł i tu też miałam pewność, że nie, bo chodzi zawsze w kagańcu.

Było to dość wczesne stadium, wątroba i nerki wyszły ok w późniejszym badaniu krwi.
Pies dostał Imizol i później przez 3 dni przychodziłam z nim na zastrzyki.
Koszt całego leczenia ok. 200zł.
Psa mi odratowali, ale byłam zdziwiona sposobem leczenia, bo z tego co później wyczytałam przy babeszjozie podaje się też kroplówki, on dostawał tylko zastrzyki...

Lecznica - Warszawa, ul. Wileńska (tylko tam mogłam dojść z psem na piechotę...)[/quote]
Własnie wróciłam ze swoim psem z kroplówek , czwarta seria (glukoza 0,5 dożylniel i ringer podskórnie).Piszesz, że u Twojego psa było ok z nerkami to pewnie dlatego nie było potrzeby podawania kroplówek . U mojego jest bardzo wysoki mocznik we krwi i krew w moczu dlatego płukanie nerek. Dziś pobrano też krew do badania i jeśli będą dobre wyniki to koniec z kroplówkami ( i za jakiś czas około 2 tyg.morfologiia kontrolna)a jak nie to dalej będą podawać płyny i płukać nerki, wątrobowe wskażniki też są podwyższone ma również bardzo niski poziom leukocytów i trombocytów.Pewnie są różne formy przebiegu babeszjozy.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ewtos']Własnie wróciłam ze swoim psem z kroplówek , czwarta seria (glukoza 0,5 dożylniel i ringer podskórnie).Piszesz, że u Twojego psa było ok z nerkami to pewnie dlatego nie było potrzeby podawania kroplówek . U mojego jest bardzo wysoki mocznik we krwi i krew w moczu dlatego płukanie nerek. Dziś pobrano też krew do badania i jeśli będą dobre wyniki to koniec z kroplówkami ( i za jakiś czas około 2 tyg.morfologiia kontrolna)a jak nie to dalej będą podawać płyny i płukać nerki, wątrobowe wskażniki też są podwyższone ma również bardzo niski poziom leukocytów i trombocytów.Pewnie są różne formy przebiegu babeszjozy.[/quote]
Może tak, ale wet nie mógł tego stwierdzić na oko, dlatego byłam zdziwiona. Krew mu badałam już później, wet tylko stwierdził, że imizol może mu uszkodzić wątrobę :roll:

Link to comment
Share on other sites

:lol:[quote name='an1a']Może tak, ale wet nie mógł tego stwierdzić na oko, dlatego byłam zdziwiona. Krew mu badałam już później, wet tylko stwierdził, że imizol może mu uszkodzić wątrobę :roll:[/quote]
Masz racje trochę, chyba zalatuje jasnowidztwem , najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Wyniki mojego psa są zdecydowanie lepsze:lol:, mocznik ze 160 prawie spadł do 50, lepsze są też wyniki. leukocytów i trombocytów, wrócił mu apetyt.Dziś ostatnia kroplówka i w końcu zdjęcie wenflona :multi:.

Link to comment
Share on other sites

napisze, tylko zeby nie bylo ze sie ciesze ze przyoszczedzilam czy biegalam szukalam gdzies taniej , koszt leczenia bebeszji : 3 dawki leku ,witaminy w zatrzykurazy 2, antybiotyk razy 5 ,dwa badania krwi , 6 wizyt, mierzenia temperatury itd zamknąl sie dzis kwotą 300 zł . byloby o 40 mniej gdyby mi sie strzykawka z lekiem nie wycisnela w kieszeni . nie szukalam gdzie taniej , poniosłabym wszelkie sugerowane przez wetów koszty , sama dopytywalam o ewentualne kroplówki ,dodatkowe wspomagacze itd .

Link to comment
Share on other sites

Bardzo proszę wszystkich , którzy wyleczyli psa z babeszjozy !!!!!!!!!!
Czy po podaniu leków o których piszecie w swoich postach Wasze psy wróciły do zdrowia, nie było żadnych komplikacji? Zachowują się normalnie jak wcześniej? Chyba za wcześnie ozdabiałam swoje posty radosnymi ikonkami piszac o przebiegu babeszjozy u mojego psa.Po stwierdzeniu choroby był leczony w/g schematu tak jak wyżej pisałam, po zdjęciu wenflona od wtorku do piątku Tosiek dostawał antybiotyki w sumie 2 zastrzyki przez cztery dni. W sobotę i niedzielę przerwa a w poniedziałek ma dostać ponownie imizol.Tymczasem juz w sobotę , był bardzo pobudzony, zawsze jadł chętnie , jak minął kryzys też szybko odzyskał apetyt,ale w sobotę wręcz rzucał się na jedzenie,zjadał szybko po czym wypijał całą (dawniej całodzienną) porcję wody naraz i to zaraz po jedzniu.Po pół godzinie zaczyna się mlaskanie ,dziamganie potwornie ziajanie i wymioty. Siedzi cały czas przy misce gotów dalej do jedzenia i picia. Ponieważ mój lekarz był dostępny dopiero w niedzielę o 18 a wszystko działo się w sobote pojechałam do dyżurnej lecznicy, tam dowiedziałam się ,ze Tosiek ma zaatakowany układ nerwowy i dostał relanium 2mg.Objawy na krótko ustały w nocy dalej wymiotował pianą , zółcia.Całą niedzielę to samo. Czy ktos z Was spotkał się z podobnym przypadkiem jakie są rokowania? Lekarz mówi, że trzeba czekać.

Link to comment
Share on other sites

my mielismy drugą dawke imizolu w czwartek , w sumie kilka godzin po pierwszej dawce pies wrocil do zycia na maxa . natomiast po stwierdzeniu koniecznosci podania imizolu dostalam powazne ostrzezenie na temat skutków ubocznych możliwych . wymioty ,slinotok , baa nawet cos ala wstrzas calego organizmu . dostalam nawet dwie dawki atropiny do domu , by w razie czego podac psu i zapewnienie ze moge dzwonic na prywatny tel weta o kazdej porze dnia i nocy gdyby cos sie dzialo . na szczescie tylko po drugiej dawce byl maly slinotok i nic wiecej sie nie działo . ale wiem ze moglo i na to wet mnie bardzo uczulal , nawet chcialam oddac atropine w czwartek ,bo skoro pierwsza dawka poszla bez echa , uprzedzal ze lepiej nie , bo wszystko sie moze zdarzyc. tyle ze u nas bylo dosyc jakby wstepne stadium choroby , jedyne objawy to apatia i jak sie okazalo później gorączka , bez zadnych dolegliwosci żolądkowych itd . podpytaj waszego weta prowadzącego czy optuje za taka a nie inną reakcją na imizol .trzymam za was kciuki !!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='mch']my mielismy drugą dawke imizolu w czwartek , w sumie kilka godzin po pierwszej dawce pies wrocil do zycia na maxa . natomiast po stwierdzeniu koniecznosci podania imizolu dostalam powazne ostrzezenie na temat skutków ubocznych możliwych . wymioty ,slinotok , baa nawet cos ala wstrzas calego organizmu . dostalam nawet dwie dawki atropiny do domu , by w razie czego podac psu i zapewnienie ze moge dzwonic na prywatny tel weta o kazdej porze dnia i nocy gdyby cos sie dzialo . na szczescie tylko po drugiej dawce byl maly slinotok i nic wiecej sie nie działo . ale wiem ze moglo i na to wet mnie bardzo uczulal , nawet chcialam oddac atropine w czwartek ,bo skoro pierwsza dawka poszla bez echa , uprzedzal ze lepiej nie , bo wszystko sie moze zdarzyc. tyle ze u nas bylo dosyc jakby wstepne stadium choroby , jedyne objawy to apatia i jak sie okazalo później gorączka , bez zadnych dolegliwosci żolądkowych itd . podpytaj waszego weta prowadzącego czy optuje za taka a nie inną reakcją na imizol .trzymam za was kciuki !![/quote]
Pierwszą dawkę imizolu wet. podał 17 pażdziernika zaraz po potwierdzeniu babeszjozy a ,że zaraz potem podłączył kroplówkę i dwie godziny pies był pod jego opieką, dlatego pewnie nic nie wiem o atropinie. Tosiek nie dostał dzis planowanej drugiej dawki imizolu ze względu na wymioty i to pobudzenie o którym pisałam wyżej.Mój wet,który cały czas prowadzi Toska tez uważa ,że jego zachowanie spowodowane jest lekami , nie tylko już imizolem, ale przeciwzapalnymi, antybiotykami . Imizol ma dostać jutro jak noc przebiegnie spokojnie, nic mi nie mówił o tym wcześniej, że to bardzo toksyczny lek, dopiero dzisiaj,że będę musiała zostać po zastrzyku w lecznicy do godziny.Dzięki za wsparcie i info.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Przewija się temat kosztów leczenia
Leczenie babeszjozy przebiega w różny sposób i różnie kosztuje.Zależy to od:
1. wielkości psa ! - leki podawane są na masę ciała
2. zmian morfologii i biochemii. Jeśli wszystko jest w granicach normy zwykle leczenie sprowadza się do 2 wizyt (za sumę ok. 80-90 zł /bez badań krwi./.
3. jeśli badania biochemiczne i stan pacjenta wskazują na niewydolność nerek i/lub wątroby trzeba zwierzeciu poświęcić tydzień a czasami dwa i zabezpieczyc się w setki złotych. Samym imizolem niczego nie osiągniemy. Niezbędna jest płynoterapia dożylna, leki moczopędne, osłaniające watrobę itp. a w niedalekiej przyszłośći specjalna dieta
4. jeśli morfologia wskazuje na poważną anemię psa czeka przetaczanie krwi (leczenie może wynieść ponad 2 tyś zł. - cena warszawaska)
5. inaczej zapłacicie za regularną wizytę w lecznicy, inaczej za wizytę domową
6. inaczej na Podlasiu a inaczej na Wielkopolsce

Więc sie nie licytujcie tylko zabezpieczajcie swoje psiaki. Zdrowia życzę :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

[quote name='diabelkowa']czy konkretny kolor odczynu swiadczy o zarazeniu babeszjoza ?[/QUOTE]

Nie.. Może być babeszjoza mimo braku odczynu, a i odczyn może być duży bez żadnego zarażenia.

Ja bym radziła obserwować psa przez 24-48 h i dopiero ewentualnie zrobić badanie krwi. Zaraz po zarażeniu wynik może być niemiarodajny, bo pierwotniak nie zdąży się jeszcze namnożyć i wynik negatywny może Was zmylić przy późniejszym możliwym zachorowaniu.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...