Jump to content
Dogomania

wylew u psa


montana1
 Share

Recommended Posts

Moj pies ma około 15 lat nie wiem dokładnie bo wzięłam go ze schroniska. Ostatnio miał dwa wylewy najpierw jeden a drugi około tygodnia później. Objawiało się to w ten sposób że chodził w małe kółeczka w lewą stronę i miał głowę przechyloną też w lewą stronę i bardzo wysoko trzymał głowę, co u niego było to dziwne bo pies od lat nie widzi  na oba oczka i zawsze nosił głowę na dół schyloną. Przy tym okropnie dyszał i to dyszenie mu pozostało inne objawy znikły. Martwię się tym dyszeniem najgorzej jest w nocy nie śpi chodzi prawie całą noc ma oddech przyspieszony i tętno też przyspieszone. Bierze sterydy teraz juz w mniejszych dawkach i leki na uspokojenie na noc które mało pomagają i furosemid na sikanie, zawsze miał apetyt i z wypróżnianiem tez nie ma problemu. Powiedzcie mi czy ktoś miał podobny przypadek z tym dyszeniem (normalnie język na brodzie jak w najgorszy upał) tak wygląda w nocy w dzień jest trochę lepiej.  Pies jest pod stałą kontrolą wet. 

Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...
  • Replies 242
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Cześć, witajcie. Nie wiem, czy zakładać osobny wątek, czy napisać tutaj. Mam nadzieję, że admini będą wyrozumiali, bo jest to mój pierwszy post, a jestem BARDZO, ale to BARDZO przerażona, zdruzgotana i załamana. Pozwolę sobie przekopiować swój post z innego forum. Do tej pory nie wiem, czy mój pies miał wylew, ma problemy z kręgosłupem (wet wymacała, stwierdziła, że to raczej nie to), czy wątrobą? 

Dickson, mieszaniec do kolana, lat 16. Piękna sierść, brak objawów chorób, nagle zaczął się "sypać", a konkretnie to wątroba, a i pewnie serce. Ale do rzeczy. 
Ok. 3 miesiące temu po zbyt sytym posiłku i głupawkach (które zwykle łapie jak się naje), zaczął skamleć, trząś się, wymiotować i pić wodę. W między czasie zauważyłam też wyłysienia na ogonie, pod pachami i szyi. Popędziliśmy do lekarza. Wyniki krwi następujące:
KREA 1.227 mg/dl
ALT 96.523U/L H
AST 50.189U/L H
GGT 2.600U/L L
BIL C 0.104 mg/dl
MOCZNIK 42.003 mg/dl
ALP 38.907 U/L
AST/ALT 0.520
GGT/AST 0.052
FT4 1.26 ng/dl
Cholesterol 292 mg/dl




Weterynarz dała nam Hepatikill i to by było tyle. Zmiany skórne, tj. wyłysienia wytłumaczone zostały prawdopodobnymi wahaniami hormonów, typowymi dla wieku. W międzyczasie pies miał wstrzykiwany implant kastracyjny, w związku ze sporą prostatą (nie chciałam poddawać go narkozie, a niestety nie został wcześniej wykastrowany). Wspomniano, że podczas działania implantu, hormony moga się ustabilizować. Niestety sierści nadal nie ma. 
Co do wątroby, na przemian podawałam psu Hepatiale Forte (które kiedyś dostawał profilaktycznie, 2 lata temu miał podwyższone wyniki wątrobowe, ale chyba nie drastycznie, przynajmniej nic wet o tym nie wspomniała) i Hepatikrill. Oprócz tego dieta, ryż, kurczak i warzywa i olej z ostropestu. Dodatkowo dostawał karmę Farmina Vet Life Hepatic.
Skończyły się wymioty, biegunki, które niekiedy się pojawiały, dreszcze, bóle i picie litrów wody. Wypróżnianie było eleganckie, kilka razy dziennie. 
I kiedy myślałam, że wszystko się ustabilizowało, mój przyjaciel zaczął mieć symptomy podobne do zapalenia przedsionków (co zresztą pierwsze przyszło mi do głowy po przeczytaniu dziesiątek wątków, artykułów i innych), znoszenie na jeden bok, problem z błędnikiem, kręcenie się w kółko (w lewo), niedowład tylnych łap, przewracanie się przy sikaniu. Do tego doszło straszne kichanie. Popędziliśmy do weterynarza, okazało się, że psa boli brzuch. Dostał rozkurczowo nospę i jakiś zastrzyk witaminowy domięsniowo, a przynajmniej tak zrozumiałam. Miała go po tym boleć noga więc obstawiam jakieś b12? W międzyczasie zrobiliśmy usg, które pokazało nacieki na wątrobie i nierówny miąższ. Niestety nie posiadam opisu badania, weterynarz mówiła na bieżąco podczas badania, co jest nie tak. Cysta na nerce. Zapchane jelita. Te jelita były dla mnie dziwne, bo pies jak wspomniałam, nie ma problemu z wypróżnianiem, ani z biegunkami, ani zatwardzeniem. Nie wiem, może chodziło o gazy? A może po prostu o fakt, ze usg było robione przed wypróżnieniem. Lekarka stwierdziła, że przyczyną objawów mogły być zmiany neurologiczne, mikrowylew, zaburzenia krążenia i serca (siny język podczas badania, poza tym to prawda, pies ma problemy ze sercem, ostatnio był to powiększony lewy przedsionek, ale nie nadawało się to do leczenia farmakologicznego (niezaawansowany stan), badanie robiliśmy półtora roku temu przed ściąganiem kamienia, niestety zapomnieliśmy o kontrolowaniu serca i kolejnych badaniach, trochę też nie puszczał nas budżet), tarczyca (dolna granica normy) albo problemy z wątrobą. Padły też podejrzenia padaczki, ale tak jak mówię, nie było jasnej diagnozy, raczej podejrzenia. Dostaliśmy karsivan, podajemy jedna tabletkę rano i jedną wieczorem coby dotlenić mu mózg.
Ostatnio tata przyznał, że na spacerze zdarzyła się sytuacja, w której pies po wystartowaniu do innego psa, przewrócił się na bok, po chwili wstał i znów się przewrócił. Pomyślałam o sercu i krążeniu. W tej chwili czekamy na termin ekg.

Od czasu wizyty minęło półtora tygodnia, w międzyczasie musiałam wyjechać na 5 dni, na kolejną wizytę poszła z psem mama, bo zaniepokoiła ją spuchnięta tylna łapa. Podejrzewałam wspomniany bolesny zastrzyk, po którym pies mógł kuleć. Okazało się, że geniusz wbił sobie kolca pomiędzy poduszki. Dostał antybiotyk do smarowania. Dodatkowo kolejne rozkurczowe w związku z jego chodem. Po moim powrocie pies był w lepszej formie. Nie zataczał się, nie upadał, nie kręcił kółek. Widzę, że wraca do siebie, ale nadal zdarzy mu się zaplątać tylne łapy, utracić stabilność podczas sikania. Im dłużej i częściej chodzimy tym chwiejny ma krok. Dziś na wieczór zaczął powoli tracić równowagę i podtykać sobie łapy, co skutkowało kilkoma wywrotkami. Ogólnie nie traci radości życia, wręcz mam wrażenie jakby szajba mu odwalała przy tym potykaniu. Do tego dochodzi nos w trawie, pomimo implantu kastracyjnego ma je*ca na punkcie sików i suczek.

Jesteśmy na diecie, trzy małe posiłki dziennie; gotowany kurczak + rozgotowany ryż + warzywa. Suchej karmy nie dostaje. Do miski dorzucam spirulinę, mniszka lekarskiego i głóg. Oprócz hepatikrillu, który jest na wykończeniu, podaję sylicynar. W zasadzie to dopiero drugi dzień. 

Bardzo proszę o sugestie, porady. Jestem straszną panikarą i w ciągu ostatnich kilku dni zdążyłam przeczytać pół internetu. To nie tak, że unikam lekarza. Chodzi o to, że obawiam się zbyt pobieżnych diagnoz, nie wnikania w podstawę problemu. Nigdy nie słyszałam złej opinii o naszej lekarce, wręcz polecał mi ją i chwalił doktor z innej przychodni. Chodzi tylko o to, że chcę poznać opinię innych osób, lekarzy. Chcę wiedzieć o co zapytać, co zasugerować weterynarzowi. Choć brzmi to dziwnie, bo przeciez to weterynarz powinien sugerować mi... w każdym razie proszę o wyrozumiałość. 
Powinnam prosić o mocniejsze lekarstwa? O Zentonil? Hepato Force? O kroplówkę? Czy był to wylew i powinnam zaczekać na efekty i dalej podawać głóg i karsivan? Nie chcę podejścia do swojego psa jak do seniora/pacjenta geriatrycznego, bo tak bywa w jego wieku i bez sensu leczyć. 
Jak będzie trzeba to i swoją wątrobę mu oddam.

Dziękuję za cierpliwość w czytaniu.

:( :( :(


Dodam, że pies jest energiczny, ma spory apetyt, ale w momencie pojawienia się ataku/problemu z chodzeniem, pojawiło się silne kichanie, tak jakby nie mógł wykichać czegoś z nosa. Pies jest alergikiem, ale nigdy nie miał problemu z kichaniem, smarkaniem. Wydzielina z nosa jest przezroczysta, nie jest gęsta, nie lepi się. Teraz napady się uspokoiły, ale w ciągu dnia zdarza się kilka kichnięć. Może to zupełnie nie jest związane z tematem, może podczas niekończącego się niuchania coś mu tam wpadło, może się przeziębił. Ale jako paranoik i hipochondryk już mam przed oczami przerzuty, zatrucie toksynami z wątroby itd. Wspominałam o kichaniu wet, ale chyba gdzieś umknęło.
 
Link to comment
Share on other sites

Twój pies jest seniorem,16 lat,to już powazny wiek...wyniki,które zamieściłas nie muszą być miarodajne,bo każde laboratorium ma własne normy,inaczej skalibrowany sprzęt etc,niemniej nie wyglądają źle,ale to moze być mylna ocena.Szkoda,że nie ma na nich przedziału normowego.Byc może pies cierpi na zespół przedsionkowy,podaję Ci link,gdzie sensownie wypowieedział się wet - przeczytaj,porównaj:

https://cowsierscipiszczy.pl/zespol-przedsionkowy/

Poza tym - nie bardzo rozumiem,jak można wyczuć zmiany w kręgosłupie(?) bez badania rtg...Mocno niepokojące są wieści o nacieczonej wątrobie I cyscie na nerce,o chorym serduszku,sinym ozorku...To są rzeczy,które należy monitorować,nie przegap momentu,kiedy pies będzie cierpiał.(przepraszam,że nie mam optymistycznych wieści...pamiętaj jednak,że to wnioski wyłącznie z Twego opisu,rzeczywistość może być inna).

Nie wydaje mi się,żeby pies był po wylewie,ale to też tylko gdybanie.A gdzie są wyniki MORFOLOGII??

Suger - Twoj pieso jest geriatrycznym pacjentem,tego faktu nie zmienisz,ale nikt nie twierdzi,że takowych się nie leczy.

Skonsultowałabym sie z drugim wetem,ustaliła leczenie I....odcięła się od "doktora Internet".Obserwuj Dicksona,pamietaj też o tym,że letnia pogoda nie jest dla staruszków łaskawa.

Kichaniem - nie przejmowałabym się,chyba,że będzie trwało dłużej niż tydzień,wtedy trzeba go osłuchać,zrobić morfologię,sprawdzić,czy nie np,infekcji dróg oddechowych.

 

To chyba tyle ode mnie...Zyczę z całego serca zdrowia pieskowi.Pozdrowienia,M.

Link to comment
Share on other sites

Bou, bardzo dziękuję za błyskawiczną reakcje i odpowiedź. Dickson ma niedoczynnośc tarczycy, a przy niedoczynności zwykle pojawia się problem z wątrobą, a i z objawami podobnymi do ostatnich... Boję się tylko, że jeśli zacznę leczyć go na tarczycę to zawalę dodatkowo serce. Sama nie wiem za co się zabrać na początek. Póki co postawiłam na naturalne leczenie, bo kiedy mnie już nic nie pomaga, wracam do natury. Wiem, że w przypadku ziół i homeopatii trzeba uzbroić się w cierpliwość i efekty pojawiają się dopiero po miesiącach, a tutaj nie wiadomo, czy można tyle czekać. Po prostu boję się pakować w niego chemii. Chciałabym podciągnąć wątróbkę i tarczyce jak mówiła wet, ale nie chciałabym zalatwić tym serca. Najgorsze jest to, że sama już nie wiem skąd wezmę kasę na te wszystkie badania i lekarstwa. Załączam zdj całej morfologii jaką mam. Wyniki są sprzed ''ataku".

wyniki.jpg

wyniki4.jpg

wyniki1.jpg

wyniki2.jpg

wyniki3.jpg

Link to comment
Share on other sites

Dodam, że dziękuję za artykuł. Właśnie skończyłam czytać. Nie zauważyłam u Dicksona oczopląsu. Ma dobry apetyt. Nie wiem jak z głową, bo w zasadzie nie wiedziałam, co to jest i jakich objawów się dopatrywać. Tylko to zataczanie się, kołowanie, brak równowagi, przewracanie się na jeden bok. Jeśli chodzi o czas w jakim "doszedł do siebie", zgadzałoby się. Na drugi dzień było już lepiej. Teraz mija półtora tygodnia - dwa. Pozostały słabe tylne łapy, dziś podczas spacerów, już pod koniec dnia znów zaczął mieć bardziej chwiejny krok. Nie wiem, czy go nie przemęczyłam. Ale diabeł ciągnie za suczkami, wylizuje te trawy, co 15 minut by na pole chodził (pomimo implantu kastracyjnego).

Jeśli chodzi o wątrobę, to od czasu diety, wspomagania się tabsami nie ma ani rzyganka, ani biegunek, ani trzęsawek, ani nic. Tylko ponoć boli go brzuch niekiedy. Naprawdę staram się jak mogę żeby nie zostawiać tego sobie, tak o. Żeby się samo wyleczyło. Ale jestem obecnie bez pracy, organizuję kasę jak mogę, a i tak już głupio mi prosić i pożyczać się. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży, bo mój mały klocek wcale nie wygląda jakby się wybierał na tamten świat. Ba, ja mam nadzieję, że jeszcze z 5 lat z nami zabawi przynajmniej ;) czego życzę Wszystkim. 

Link to comment
Share on other sites

Wet tak powiedziała patrząc właśnie na wynik, że dolna granica normy. Przed zabiegiem usuwania kamienia też badaliśmy tarczycę, ale nie wiem gdzie mam wyniki, wtedy też stwierdziła problem i przez pewien czas pies jadł tabsy, po ok. 2-3 tyg je odstawiłam (dopiero teraz dowiedziałam się, że nie powinnam tak nagle odstawiać), bo pies wydawał się dziwnie po nich czuć, problemy z wypróżnianiem, chyba biegunki, był nazbyt aktywny itd. Kilka miesięcy później robiłam znów badania i okazało się, że tarczyca gra i buczy, nic tam się nie dzieje,, nie ma niedoczynności. Wet stwierdziła, że widocznie stan zapalny zębów odbijał się na wynikach krwi. Tu na wyniku jest 1,26, jedna osoba powiedziała mi, ze u psow powyzej 7 roku zycia dolna granice normy powinno traktowac sie jak niedoczynnosci, wiec juz sama nie wiem. Wylysienia i ospalosc by sie zgadzaly, ale poza tym, ze Dixon spi, to jest normalnie aktywny, wali mu w dekiel i ma głupawki.

Byłam dziś konsultować leczenie wątroby, ale trwał zabieg więc rozmawiałam z przemiłą stażystką (chyba stażystką). Niestety nie bardzo orientowała się w czytaniu wyników, dlatego zapytałam ją po prostu o mocniejsze leki na wątrobę, obecnie dysponują tylko hepatikrillem, który zresztą "jest najlepszy na wątrobę" (wrzucam skład): 

  • Olej rybi 18% EPA – 12% DHA TG 250 mg
  • S-Adenozylometionina 250 mg
  • Olej z kryla 120 mg
  • Ekstrakt z ostropestu plamistego 104 mg
  • Lecytyna sojowa 60 mg
  • Sacharoza 30 mg
  • Witamina E 20 mg

Odnoszę jednak wrażenie, że jednak znalazłabym coś skuteczniejszego? Ale proszę mnie poprawić, bo ja też czasem wydziwiam. Powiedziałam, że przeszkadza mi forma tabletek, bo są to kapsułki twist off i że na język to dawać to katorga w przypadku mojego D. , a do jedzenia to odnoszę wrażenie, że nie ma wpływu na wątrobę (tak se tlumacze :D ze ginie wsrod ryzu). Na co Pani powiedziala, czy probowalam podawac cala tabletke psu do gardła. Ale jak? Tabletki Twist Off mozna tak podawac? Sadzilam, ze trzeba to wyciskac, ze nie mozna tego wsadzac calego do dzioba?

Mam jeszcze pytanie, jak te wyniki krwi? I czy na podstawie wynikow krwi mozna sie doszukiwac jakis raków wątroby? Bo prawde mowiac, zdaje sobie sprawe, ze wyniki watrobowe sa podniesione, ale nie tak horrendalnie jak w przypadku niektorych psikow, Dickson ma duzy apetyt, duzo energii. Tylko to usg z tym zmienionym miazszem i naciekami... myslisz, ze jest szansa na zregenerowanie organu?

Link to comment
Share on other sites

Przykro mibardzo ale na starość jeszcze nikt nie wynalazł leków. Zazdroszczę, że pies dożył 16 lat i to pies schroniskowy. Widać, że dbasz o niego i to dobrze. Ja mam 12-letnią dużą sukę, ona teżjest zdrowa a od jakiegoś czasu też ma co raz słabsze łapy, przewracała mi się na tylne, potem potykała się na przednie tsak, że podpierała się czołem. Podaję jej preparat wzmacniający dla seniorów, ddsaję lek na wzmocnienie nerwów bo prawdopodobnie są to objawy neurologiczne - mózg na sekundę traci kontakt z łapami, pewnie jakieś zwyrodnienia w kręgosłupie. Choć jak dotąd suka nie odczuwa żadnych bólów, poza tym od kiedy podaję te preparaty chodzi w miarę sprawnie i nawet czasami truchta kłusem ale ja i tak wiem, że niestety może nadejść dzień, że odejdzie bo jak na swoją rasę żyje wyjątkowo długo.

Dobrze, że robisz wszystko, żeby pies żył jak najbardziej komfortowo ale przygotuj się, że to nie potrwa wiecznie, przykre ale prawdziwe.

Link to comment
Share on other sites

Wiek, wiekiem, ale mnie objawy wyglądały na zapalenie przedsionków. Uszy są czyste, nie ma tam stanów zapalnych. Ale nie pobierano niczego do badań. Kręciołki, lecenie na lewą stronę mocno mi na to wskazywały. Potem wzięłam pod uwagę to co napisała jedna dziewczyna na fb, że jej pies przy chorej wątrobie miał zatrucie mózgu amoniakiem, objawy te same. Do tej pory nic się nie działo. Przy zwyrodnieniach obstawiam, że pies jednego dnia nie zacząłby mieć problemów z błędnikiem. Teraz nadal zniesie go na lewo jak wlezie w jakieś trawy, chodnikiem idzie prościutko, bez problemu. Przy zbyt wysokim podnoszeniu łapy przy sikaniu, rozjedzie się czasem. Dickson pomimo swojego wieku naprawdę nie wygląda na seniora, nagle jednego dnia coś się popsuło. Dlatego staram się szybko reagować. Ale to fakt, jestem na jego punkcie przewrażliwiona i zwyczajnie nie umiem dopuścić do siebie myśli, że wszyscy się starzeją i sypią.

dixonek.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Cześć.

Jest to mój pierwszy post na forum. Piszę w sprawie mojej kochanej 12 i pół letniej suczki - Foxy - owczarek niemiecki długowłosy.

W środę miała wylew, mój tata zdziwił się jak nie reagowała na wołanie żeby pograć w piłkę i nie wyszła z budy. Należy więc szacować że u weterynarza znalazła się dopiero po kilku godzinach. Do tego dnia jak na swój wiek psiak był w bardzo dobrej kondycji. Karmiona dobrej jakości karmą + mięso, regularnie szczepiona i odrobaczana. Z dumą słuchałem jak nawet w maju podczas podróży tramwajem z/do fryzjera ludzie się pytali czy ma 3, 5 lat i z niedowierzaniem słuchali jak mówiłem, że 12. 

 

W środę i dzisiaj (piątek dostała jakiś steryd) jutro napiszę jaki. Moje pytanie brzmi, czy zasadne jest, że ten steryd ma dostawać co 2 dni, bo niby działa on 48 godzin. Jak długo powinna go dostawać? Teoretycznie ma go dostać jesżyczę tylko jutro i w poniedziałek, a jej stan obecnie jest taki, że ma bardzo przekręcony łebek (jakieś 60 stopni) i duże problemy z rownowagą  (wcześniej była nawet mimo wieku, nie do ogarnia w piłkę, kiwała się jak C. Ronaldo :)) Z relacji rodziców w środę miała straszny oczopląs, nie była w stanie zrobić nawet kroku. Dzisiaj za jednym razem zrobiła ich 23, jednak bardzo mocno ją zarzuca (może przez te skręcone łebek). Obecie jest w domu. Jak wynoszę ją na podwórko to rozgląda się w lewo i prawo i jest tak jakby zagubiona, choć na wołanie reaguje, ale np. na psa który doprowadzał ją do nerwicy nawet nie drgnęła.

Lekarz zalecił wołowinę i żółtka kurzych jaj, tutaj z kolei piszecie o kurczaku z ryżem? Skąd taka rozbieżność? 

 

Proszę o Wasze porady, gdyż jest to moja jedyna i najlepsza przyjaciółka i chcę jej pomóc jak tylko potrafię.

 

Pozdrawiam 

Link to comment
Share on other sites

Zapewnij jej ciszę,spokój,ciepło,dobre jedzonko I...czekaj.Steryd jest zasadny,reszta należy od organizmu psa.Wet chyba nie ukrywał,że stan suni jest poważny,prawda?

Najbliższe godziny,może doba - przyniesie odpowiedz jak sie wszystko potoczy.

jedzenia teraz nie zmieniałabym...ale żółtko możesz dodać,bo czemu nie...

Trzymam kciuki!

Link to comment
Share on other sites

Myślę,że jest ok.Długotrwałe podawanie sterydów,ma większe skutki negatywne,niż pozytywne.W poniedzialek wet zadecyduje o dalszym leczeniu,trzeba poczekać.Cierpliwości.Pilnuj,żeby sunia piła,jeść - jeśli nie chce- nie musi.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj po wizycie u Pani weterynarz, Foxy dostała 2 kroplówki i ogrom zastrzyków. W poniedziałek będzie miała robione badanie krwi, w celu zrobienia prób wątrobowych by upewnić się, że można dać mocniejszy steryd. 

Wczoraj tak jak wspomniałem w dzień zjadła trochę mięsa wołowego i 3 żółtka,  ale wieczorem zwymiotowała żółcią. Dzisiaj jednak z jedzeniem był ogromny problem, przez większą część dnia nic praktycznie nie chciała zjeść, nawet jej ulubione żółtko, które wcześniej dostawała na połysk sierści, czy serek waniliowy na którego punkcie szalała, nie wzbudziły jakiegokolwiek zainteresowania. 2 razy dość obficie wymiotowała żółcią. Około godziny 17.00 wpychałem jej na siłę do pyska drobno posiekanę kiełbaskę jednak ją wypluwała. Przy kolejnym podejściu karmiąc ją palcem udało się, że zjadła żółtko i odrobinę wołowinki  (około 3 czubatych łyżek stołowych). Przed chwilą, chwytając się wszelkich możliwych rzeczy, ku radości wszystkich zjadła pasztet.

Łebek moim zdaniem ma dzisiaj mniej skręcony. Dużo czasu spędziliśmy na podwórku, jednak w dalszym ciągu się nie załatwiła, tylko oddaje mocz. 

Weterynarz powiedziała, że jeżeli zacznie jeść to jest szansa, że z tego wyjdzie. Temperaturę ciała ma 38.1 więc jest ok. 

Z tego co zrozumiałem, to problem polega na tym, że wylew, spowodował krwiaka w mózgu. Sterydy mają za zadanie, żeby ten krwiak zamienił się w skrzep i następnie został rozpuszczony, wchłonięty przez naczynia włosowate, na które oddziaływanie sterydu również ma mieć pozytywny wpływ. 

Zobaczymy jak będzie w poniedziałek.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
  • 10 months later...

Proszę o poradę w sprawie chorego spanielka. Piesek ma 1 rok. 17 marca prawdopodobnie zjadł trutkę na myszy. W przeciągu dwóch dni wymiotował. Został zawieziony do weterynarza jednak wtedy jeszcze nie byliśmy świadomi, ze mógł zatruć się trutka. Weterynarz podał mu kroplówkę i leki przeciwbólowe. Piesek na tygodniu czuł się różnie. Raz lepiej raz gorzej. Po raz kolejny gdy był u weterynarza wtedy uświadomiliśmy sobie, ze może być zatruty. Zostały mu podane leki na odtrutkę i wit. B. W piątek rano pies nie miał w ogóle siły wstać. Nie reagował na nic. Dopiero po chwili ruszył się jednak dalej był osłabiony i osowiały. Z piątku na sobotę (24/25 kwietnia)  miał atak padaczki, który trwał z 15 min. Rano weterynarz dał nam leki wlewne w razie kolejnych ataków. Niestety miał ich kolejne 6 tego dnia, które były krótsze i trwały do 5 min. O godz. 17 dostał sterydy a o 21 tego samego dnia tabletkę luminal na padaczkę. Padaczka powtórzyła się o 2 w nocy z sb na nd. W niedziele piesek zaczął kontaktować. Reagować na swoje imię i nieufnie wszystko obwąchiwać. O 9 dostał kolejna dawkę luminalu a ok. 11 dostał kolejne sterydy. W godz. 16.00-17.00 piesek wrócił całkowicie do siebie. Machał ogonem, cieszył się i reagował na komendy. O 21 standardowo dostał kolejna dawkę luminalu. O 11. w nocy miał kolejny atak, który trwał ok minuty.Piesek miał zrobione wyniki krwi, które były bardzo dobre. Także miał zrobione testy na kleszcze jednak tez wyszły ok. Padaczka w małym stopniu powtarza się do dzisiaj. Nie chce ustąpić. Piesek przyjmuje ciagle luminal i dzisiaj dostanie 3 dawkę sterydów. Jak go ratować? Czy tak intensywna padaczka może występować po zatruciu? Czy konieczna jest konsultacja z weterynarzem neurologiem. U Kaliszu takiego nie ma, a zbytnio na podróż piesek się nie nadaje. Boje się jakby to mógł znieść. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...