Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
maxxel

Duże hodowle

Recommended Posts

jo ann-no nie wiesz jakie moje psiaki zycie maja :shake:to zobacz watek o borzoju Oskarku,moze nie maja paradis ,brylantowych obrozek,nie maja szofera,nie nosze je w torbach ale maja swieze powietrze itd.,jedna jest kastrowana,maja 9 lat ,sa starymi pannami:evil_lol:
pa pa...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='SuperGosia']Skąd masz takie informacje? [/quote]

Jak myslisz ? Z GAZET POLSKICH !!!!!!!!

[quote]Poza tym nie rozumiem, czemu tutaj najeżdżacie tylko na hodowlę. Kto przy zdrowych zmyslach wysyla psa w paczce? :angryy: [/quote]
A czym sie kierowal hodowca w taki sposob postepujac ???.

Upchal wadliwego szczeniaka i przyjac spowrotem juz nie chcial:angryy:
A TO NALEZY DO OBOWIAZKU HODOWCY !!!
DO HODOWCY NALEZY rowniez sprzedac szczeniaka w odpowiedzialne rece !!
[quote]To bardzo zly przyklad.
Dokladniej - raczej jest to przyklad, jak przedmiotowo nowi wlaściciele potrafią traktować mlode psy.[/quote]
Przykladu lepszego nie trzeba szukac, ten juz wystarczy :p

Hodowca upycha wadliwego szczeniaka, ktorego nie chce przyjac spowrotem - wina wlasciciela.
Wsrod hodowcow zawsze ma wine wlasciciel:cool3: , to ze ma dysplazje , to ze zachwiana psychike itd...
O JEDNYM ZAPOMINAJA :
[B][SIZE=3]Hodowcy[/SIZE][/B][SIZE=3] sa moralnie [B]odpowiedzialni[/B] za psy pochodzace z ich [B]hodowli[/B],[/SIZE]
[SIZE=3]az do czasu ich naturalnej smierci.!!!!!!!!!!!!!!!!![/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='iwona&CAR']
Wsrod hodowcow zawsze ma wine wlasciciel:cool3: , to ze ma dysplazje , to ze zachwiana psychike itd...
O JEDNYM ZAPOMINAJA :
[B][SIZE=3]Hodowcy[/SIZE][/B][SIZE=3] sa moralnie [B]odpowiedzialni[/B] za psy pochodzace z ich [B]hodowli[/B],[/SIZE]
[SIZE=3]az do czasu ich naturalnej smierci.!!!!!!!!!!!!!!!!![/SIZE][/quote]

Boze gorszej bzdury jeszcze nie slyszalam :angryy::angryy::angryy: !!!

Jesli rodzice oboje nie maja dysplazji, to wcale nie oznacza ze szczeniak bedzie zdrowy!!! Czy bedzie mial zachwiana psychike, jesli rodzice maja testy i szczeniak jest dobrze zsocjalizowany!!!
Hodowca oddajac szczeniaka 8 tygodniowego, nie ma wplywu na dalsze jego wychowanie !!! Czy kontrolowanie, jesli wlasciciel sie nie kontaktuje lub kontaktu nie chce!

Odpowiedzialnosc do naturalnej smierci - no to juz kobieto przesadzilas!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='E.A.C']Boze gorszej bzdury jeszcze nie slyszalam :angryy::angryy::angryy: !!!

Jesli rodzice oboje nie maja dysplazji, to wcale nie oznacza ze szczeniak bedzie zdrowy!!! [/quote]
To ze za geny odpowiada hodowca , to bzdura ????????????????

[quote]Czy bedzie mial zachwiana psychike, jesli rodzice maja testy i szczeniak jest dobrze zsocjalizowany!!![/quote]Jesli bedzie je mial ?( zwlaszcza w tych molochach :evil_lol:) inaczej ZAWSZE WINA WLASCICIELA,
bardzo latwo zrzucic trudno wlascicielowi udowodnic.
(wiem z wlasnego doswiadczenia :p)
[quote]Hodowca oddajac szczeniaka 8 tygodniowego, nie ma wplywu na dalsze jego wychowanie !!! Czy kontrolowanie, jesli wlasciciel sie nie kontaktuje lub kontaktu nie chce! [/quote]TO SIE TAKIM NIE SPRZEDAJE , ja bym takim nie oddala szczeniaka , gdzie nie znalabym jego losow :angryy:
No ale jak w takich molochach /fabrykach mozna postapic inaczej , tam sie wlascicieli nie sprawdza , tam sie szczeniaki upycha- ja nie zmyslam tak sie dzieje :evil_lol:

[quote]Odpowiedzialnosc do naturalnej smierci - no to juz kobieto przesadzilas!!!!!![/quote]Sorry nie wzielam w cudzyslow to nie sa moje slowa a odpowiedzialnych hodowcow :p

A wracajac do biednego Frodo w paczce , ten psina nie przezyl i sprawa
zostala naglosniona , wlasciciele uniewinnieni , dlaczego ????

Kto potrafi powiedziec ile psow jest wlasnie wysylanych w ten sposob
przez hodowcow TAK SIE DZIEJE , tak mozna wysylac , poczta takie transporty odbiera i hodowcy sie do tego przyznaja .
No te molochy przeciez by upchac szczeniaki a tu juz nastepny miot sie szykuje , korzystaja z takiej wygody:diabloti:

"Właścicielka hodowli spod Łodzi uważa
natomiast, że to sprawdzony, bezpieczny i tani sposób transportowania
szczeniąt..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Iwona, nie histeryzuj, psy bywaja wysylane kurierem, w transporterze,zaopatrzone w wode, osloniete od slonca,w wiekszosci przypadkow podroz trwa kilka/kilkanascie godzin. W podobny sposob psy sa przewozone samolotem czy przez wyspecjalizowane w transporcie zwierzat firmy. Nie zawsze kupuje sie zwierzatko w hodowli 10 km od domu i mozna pojechac i je sobie przywiezc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='karjo2']Iwona, nie histeryzuj, psy bywaja wysylane kurierem, w transporterze,zaopatrzone w wode, osloniete od slonca,w wiekszosci przypadkow podroz trwa kilka/kilkanascie godzin. W podobny sposob psy sa przewozone samolotem czy przez wyspecjalizowane w transporcie zwierzat firmy. Nie zawsze kupuje sie zwierzatko w hodowli 10 km od domu i mozna pojechac i je sobie przywiezc.[/quote]

Uwierz mi nie histeryzuje , tylko chlone to co pisza o hodowcach i nawet nie potrafia oni sami temu zaprzeczyc.
To o czym piszesz to sie zgadzam jak najbardziej moj pies tez przelecial 1000 km ale w przystosowanym do tego transporcie , a taki kosztuje ;)
A jak doczytasz sie, hodowcy szukaja najtanszego transportu :angryy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='iwona&CAR']To ze za geny odpowiada hodowca , to bzdura ????????????????

TO SIE TAKIM NIE SPRZEDAJE , ja bym takim nie oddala szczeniaka , gdzie nie znalabym jego losow :angryy:[/quote]

A jesli zdrowe malzenstwo decyduje sie na dzidziusia i rodzi sie niepelnosprawne, a poprzednie normalne to tez geny??? Ludzie zlitujcie sie!!!:angryy::angryy::angryy:

A co do sprzedazy... kupujacemu zobaczysz tylko do czola co ma w glowie - niestety. Skad bedziesz wiedziec, ze beda utrzymywac kontakt bez przerwy. Na poczatku wszyscy obiecuja wysylac zdjecia :placz:. Chyba jeszcze nie oddawalas szczeniakow. :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='iwona&CAR']Uwierz mi nie histeryzuje , tylko chlone to co pisza o hodowcach i nawet nie potrafia oni sami temu zaprzeczyc.
To o czym piszesz to sie zgadzam jak najbardziej moj pies tez przelecial 1000 km ale w przystosowanym do tego transporcie , a taki kosztuje ;)
A jak doczytasz sie, hodowcy szukaja najtanszego transportu :angryy:[/quote]
Chloniesz kazda bzdurke, pewnie, ze pewne idotyzmy sa naglasniane ( i bardzo dobrze), ale to nie powod do uogolnien i wrzucania wszystkich do jednego wora. Czy, jesli w Niemczech brukowce pisza, ze Polacy to zlodzieje, to tez nim jestes? I tak samo w taki stereotyp wierzysz? Czesc hodowcow pewnie nie bedzie zaprzeczala, bo ile razy mozna udowadniac, ze sie nie jest wielbladem?
Podobnie jest z wizja obciazen genetycznych, moga sie trafic przy idealnym skojarzeniu, niestety natura potrafi namieszac, z wymogiem kontaktu z przyszlym wlascicielem, nie zawsze uda sie to osiagnac, a brak kontaktu nie jest rownowazny z krzywda psia... Naprawde Iwona, ochlon troszke, a do doswiadczenia hodowcy troszku brak ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='E.A.C']A jesli zdrowe malzenstwo decyduje sie na dzidziusia i rodzi sie niepelnosprawne, a poprzednie normalne to tez geny??? :angryy::angryy::angryy:

[/quote]

Tak, to geny, ewentualnie leki itp. Wina leży po stronie rodziców - w przypadku psa - hodowcy. Hodowca odpowiada za to co stworzył. Co z tym zrobi właściciel to już inna bajka. Jeśli chodzi o dysplazję, to wina jest zawsze po stronie hodowli, wczesna socjalizacja też się przydaje, zwłaszcza w rasach uznawanych za niebezpieczne. Nie uwierzę, że w hodowli dużej (dla mnie wiele psów, mało ludzi) psy mają wszystko to, czego im potrzeba, bo dnia nie starczyłoby na poświęcenie każdemu z podopiecznych odpowiedniej ilości czasu.

[quote name='E.A.C']
Jesli rodzice oboje nie maja dysplazji, to wcale nie oznacza ze szczeniak bedzie zdrowy!!! Czy bedzie mial zachwiana psychike, jesli rodzice maja testy i szczeniak jest dobrze zsocjalizowany!!!
[/quote]
Dobra hodowla, to taka, która bada psy, prześwietla i dobierając pary do krycia nie sugeruje się tylko wynikami suki i psa, ale ich rodzeństwem, rodzicami, dziadkami. Musi posiadać wiedzę i ją WYKORZYSTYWAĆ w praktyce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='karjo2'] Czy, jesli w Niemczech brukowce pisza, ze Polacy to zlodzieje, to tez nim jestes?[/quote]
Cos w tym jest ;)
Skoro pojechalam do Niemiec , weszlam do sklepu i odezwalam sie do mojego wowczas 5 letniego dziecka po polsku ,to bylo kolo mnie ok 10 ekspedientek - tak mnie pilnowaly :crazyeye:

[quote]Podobnie jest z wizja obciazen genetycznych [/quote]?????????? jaka wizja ?????/

[quote name='"iwona&car"']Jestem ciekawa czy w tych molochach wielorasowych spelniaja hodowcy
stosujac sie do tych przykazan:

13 PRZYKAZAN DOBREGO HODOWCY

1.[B]kryj sukę tylko wtedy, gdy masz pewność, że krycie będzie z pożytkiem dla rasy[/B]
2.[B]nie używaj do hodowli zwierząt obarczonych wadami genetycznymi[/B]
3.[B]nie używaj do hodowli zwierząt agresywnych i tchórzliwych (równie ważny jak wygląd psa jest jego charakter!)[/B]
4.[B]kryj sukę dopiero wtedy, gdy masz zamówienia przynajmniej na kilka szczeniąt[/B]
5.szczenięta sprzedawaj tylko po odrobaczeniu i zaszczepieniu
6.nie sprzedawaj szczeniąt pod płotami wystaw, na giełdach ani bazarach
7.odmawiaj sprzedaży, jeśli masz podejrzenia, że szczenię będzie źle traktowane
8.nie trać kontaktu z nabywcami szczeniąt, zawsze służ im radą i pomocą
9.odbierz szczenię, jeśli widzisz, że jest źle traktowane
10.przyjmuj z powrotem lub pomagaj w umieszczeniu gdzie indziej psów z twojej hodowli
11.[B]szczerze informuj nabywcę o wadach[/B] i zaletach psów, które hodujesz[/b]
12.nie wychwalaj swojej hodowli, nie mów źle o innych hodowcach
13.[B]spisuj zawsze umowy kupna-sprzedaży[/B]"

Autor: "Mój Pies"
Salmanowicz Sylwia

No ja bym jeszcze dopisala

[COLOR=#0000ff].)po zrownowazonych rodzicach (mile widziane zdane egzaminy PO) ,[/COLOR]
[COLOR=#0000ff].)mozliwosc odwiedzania hodowli rosnacych szczeniakow, [/COLOR]
[COLOR=#0000ff].)przeprowadzone testy predyspozycji psychicznych szczeniat Volharda(PAT) (oczywiscie przez osobe obca szczenietom i w obcym pomieszczeniu) [/COLOR]
.)[COLOR=#0000ff] wczesnorozwojowa stymulacja szczeniat, czyli program Super Dog[/COLOR]

[B]CZY W TYCH DUZYCH HODOWLACH WIELORASOWYCH JEST TO MOZLIWE ?????????:shake:[/B][/quote]

[quote name='sodalis']
Wszystko zależy od hodowcy, jego wiedzy, chęci, zaangażowania - i myśle, że jest to możliwe, owszem wiele hodowli jest kiepska i tego nie przestrzega, [B]ale nie wierze w to, ze wśród dużych nie ma takich, które warunki te spełniają.[/B]

Dlatego po raz kolejny pisze, nie można stwierdzac, że małe są "Cacy" a duże "be" każdą hodowle trzeba [B]rozpatrzyć indywidualnie.[/B][/quote]

No to rozpatrzmy indywidualnie , czy ktos moglby mi podac duza , wielorasowa hodowle w ktorej te warunki sa spelnione ?
Bardzo jestem ciekawa czy taka hodowla istnieje i jak to jest mozliwe w takiej duzej hodowli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='iwona&CAR']A wracajac do biednego Frodo w paczce , ten psina nie przezyl i sprawa
zostala naglosniona , wlasciciele uniewinnieni , [B]dlaczego [/B]????

[/quote]
Bo tak działa prawo w tym kraju :( A pamiętasz jaką wadę zgłosili ci właściciele? Pies miał krzywy ogon! Nie był chory, nie był źle zsocjalizowany.

Twierdzisz, że w małych domowych hodowlach jest wszytko i zawsze idealne?
Co powiesz na małą domową hodwolę, dom z ogródkiem, żadnego kojca żadnej budy. Tylko jedna mała rzecz: gdy się suka oszczeniła dostała wraz z maluchami miejsce w garażu. Właściciele odwiedzali ją tylko w porze karmienia i żeby ją wyprowadzić na siusiu.
Dla przeciwwagi: znam dużą hodowlę, psy mieszkają w kojcach. Ale szczenna suka i potem szczeniaki mieszkają z właścicielami w domu i od urodzenia są cały czas w centrum życia domowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Gwarek']
Twierdzisz, że w małych domowych hodowlach jest wszytko i zawsze idealne?[/quote]
Co twierdze to przeczytaj w pierwszych postach.
[quote]Co powiesz na małą domową hodwolę, dom z ogródkiem, żadnego kojca żadnej budy. Tylko jedna mała rzecz: gdy się suka oszczeniła dostała wraz z maluchami miejsce w garażu. Właściciele odwiedzali ją tylko w porze karmienia i żeby ją wyprowadzić na siusiu. [/quote]
Lub na strychu :-(, wiem i juz tez o tym pisalam.
[quote]Dla przeciwwagi: znam dużą hodowlę, psy mieszkają w kojcach. Ale szczenna suka i potem szczeniaki mieszkają z właścicielami w domu i od urodzenia są cały czas w centrum życia domowego.[/quote]
Znaczy jaka duza ? chyba to nie byl moloch gdzie jest 10 ras , bo to dla mnie zwykly zaklad nastawiony na produkcje.
Widze, ze jakos nie mozemy sie zrozumiec .

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='friccolo']...Hodowca odpowiada za to co stworzył. ...[/quote]


Ja nie nazywam [B][I]TO CZYMS [/I][/B]:angryy::angryy::angryy: !!! To sa szczeniaki zywe istoty !!!

[quote name='friccolo'] Jeśli chodzi o dysplazję, to wina jest zawsze po stronie hodowli, ...[/quote]

[U][B]Nastepny przyklad kompletnej niewiedzy!!!!!!!!!
[/B][/U]

To ze szczeniak moze byc u wlasciciela nieodpowiednio wychowywany to tez wina hodowcy??? To ze moze zbyt dlugie spacery, za wczesnie ( chdzi mi o wiek szczeniaka), czy nadwaga, czy chodzenie po schodach itp. na ktore hodowca nie ma wplywu to tez wina genow ??? totalna bzdura :angryy::angryy::angryy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
u szczeniaka nie mozna stwierdzic dysplazji ,ale na podstawie zdjec RTG u rodzicow czy poprzednich pokolen mozna powiedziec ,ze szczeniak w pozniejszym wieku bedzie mial dysplazje.Tu wina hodowcy ,ze nie interesowal lub nie chcaial nic wiedziec ,ze przodkowie szczenika mieli dysplazje
zabawa w" ruska ruletke",moze nie bedzie mial dysplazji ,ajak w pozniejszym bedzie mial mowi sie nie moja wina to schodyx ,spacery itd winne.
Na dysplazje cierpia psy duzych ras,owczarki niem,bernardyny,labradory,retriwa,colli,bernenski pies past.,rotki itd

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='iwona&CAR']
Zatrudnia pracownikow :crazyeye: ha ha ha , wiesz w malych hodowlach takich gdzie hodowca jest pasjonata to spejniajac wszystkie postawione sobie punkty ,wychodzi na przyslowiowe ZERO. To jego hobby i czesto doplaca.
A Ty [B]sodalis[/B] piszesz ze zatrudnia pracownikow :crazyeye:
Owszem zatrudni dowywozenia g.... i oplacenie takiego musi sie odbyc KOSZTEM PSA .[/quote]
To jestem wyjątkiem na tym świecie bo mając 2 suki hodowlane zatrudniałam przez 9 miesięcy technika weterynarii do pomocy przy szczeniakach. Ale może ja poprostu jestem złym hodowcą, a moje psy są strasznie wykorzystywane skoro na zatrudnienie kogoś mogłam sobie pozwolić.

[quote name='iwona&CAR']
I TAK SIE DZIEJE :p WIEM BO WIDZIALAM I NIE TYLKO JA MOI ZNAJOMI TEZ I WIEMY CO SIE DZIEJE W DUZYCH MOLOCHACH !!!!![/quote]
A jesteś pewna, że Ty i Twoji znajomi byliście we wszystkich dużych hodowlach istniejących na świecie, żeby pozwalać sobie na generalizacje, że wszystkie duże są:
[quote name='iwona&CAR']
INACZEJ TEGO NIE MOZNA NAZWAC JAK DELIKATNIE PRODUKCJA.[/quote]
Bo wystarczy, że nie byliście w jednej, która akurat jest dobra i wtedy zdanie:
[quote name='iwona&CAR']
INACZEJ TEGO NIE MOZNA NAZWAC JAK DELIKATNIE PRODUKCJA.[/quote]
bardzo krzywdzi tego hodowce i dlatego nie twierdze, że wszystkie duże są dobre, ale na taką generalizacje zgodzić się nie moge, bo nie zgadzam się z krytykowaniem czegoś czego się nie widziało.

[quote name='Fauka'] zatrudnianie pracowników do psów? dziwne, chore.[/quote]
A co jest złego w zatrudnianiu kogoś do pomocy przy psach?
Ja miałam osobe do pomocy i co w tym złego? Mysle, że lepiej, że ktoś przychodził i zajmował się psami gdy ja byłam w pracy (a prowadząc małą hodowle pracować musze by mieć z czego do niej dokładać) niż przez cały ten czas miałyby siedzieć i nudzić się w domu.

[quote name='xxxx52']
,ale hodowle w bloku ?[/quote]
ale bardzo dużo małych hodowli znajduje się w bloku, gdyby wszystkie one zostały zlikwidowane - bo w bloku hodować się nie powinno, i gdyby wszystkie duże zostały zlikwidowane - bo w dużych psy są nie szczęśliwe, to obawiam się, że kynologia by poprostu padła.

[quote name='Fauka'] A taki hodowca? po co mu psy? płaci za opieke nad nimi i ma je tylko na pokaz. [/quote]
Nie koniecznie - ja moje psy mam nie tylko na pokaz, ja je poprostu lubie i miałam osobe do pomocy przy nich własnie dlatego, że je lubie i szkoda mi ich było samych zostawiać gdy byłam w pracy - to co lepiej by było, żeby same 9-10 godzin dziennie w domu siedziały?

[quote name='iwona&CAR']
DO HODOWCY NALEZY rowniez sprzedac szczeniaka w odpowiedzialne rece !!
[/quote]
To powiedz mi jak to sprawdzić, bo niestety sprzedając szczenięta musze opierać się na tym co mi osoba kupująca mówi, a przecież może kłamać, więc tak nie do końca da się to sprawdzić.

[quote name='iwona&CAR']
TO SIE TAKIM NIE SPRZEDAJE ,[/quote]
A jak takich odróżnić od tych , którzy kontakt utrzymywać będą chcieli? Bo czasem to, że mówią, że będą utrzymywać kontakt nie oznacza, że po kilku miesiącach im się to nie znudzi.

[quote name='iwona&CAR']
A jak doczytasz sie, hodowcy szukaja najtanszego transportu :angryy:[/quote]
Czy jesteś pewna, że wszyscy? Pisząc tak krzywdzisz hodowców, którzy nie szukają najtańszego transportu. To, że wielu tak robi, nie znaczy, że wszyscy i nie znaczy to, że wszystkie duże hodowle są z tego powodu złe.

[quote name='iwona&CAR']No to rozpatrzmy indywidualnie , czy ktos moglby mi podac duza , wielorasowa hodowle w ktorej te warunki sa spelnione ?[/quote]
Tak znam hodowle, która ma 3 rasy, ponad 30 psów (nie licząc szczeniąt, czyli ze szczeniętami pewnie nie raz jednocześnie ma ich ponad 50) i warunki te spełnia.

To może jeszcze określmymy co znaczy duża i wielorasowa - powyżej jakiej ilości psów hodowlanych hodowla jest hodowlą dużą, a powyżej ilu ras wielorasową, bo to chyba dość istotne dla tej rozmowy.

[quote name='xxxx52'] ,ale na podstawie zdjec RTG u rodzicow czy poprzednich pokolen mozna powiedziec ,ze szczeniak w pozniejszym wieku bedzie mial dysplazje.[/quote]
No niestety, w przypadku dyzplazji nie, ale o tym już w tym wątku pisałam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='xxxx52']u szczeniaka nie mozna stwierdzic dysplazji ,ale na podstawie zdjec RTG u rodzicow czy poprzednich pokolen mozna powiedziec ,ze szczeniak w pozniejszym wieku bedzie mial dysplazje.Tu wina hodowcy ,ze nie interesowal lub nie chcaial nic wiedziec ,ze przodkowie szczenika mieli dysplazje
zabawa w" ruska ruletke",moze nie bedzie mial dysplazji ,ajak w pozniejszym bedzie mial mowi sie nie moja wina to schodyx ,spacery itd winne.
Na dysplazje cierpia psy duzych ras,owczarki niem,bernardyny,labradory,retriwa,colli,bernenski pies past.,rotki itd[/quote]
I tu się mylisz. Znane są przypadki, gdzie rodzice, dziadkowie, rodzeństwo i reszta rodziny miały HD A, a szczeniak i tak miał dysplazję. Na dogomanii jest dużo wiadomości o dysplazji, jest oosobne forum poświęcone dysplazji. Poszukaj i poczytaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='E.A.C']Ja nie nazywam [B][I]TO CZYMS [/I][/B]:angryy::angryy::angryy: !!! To sa szczeniaki zywe istoty !!![/quote]
Rozmawiamy poważnie, czy schodzimy do poziomu 10-latków? :shake:

[quote name='E.A.C'][U][B]Nastepny przyklad kompletnej niewiedzy!!!!!!!!![/B][/U]


To ze szczeniak moze byc u wlasciciela nieodpowiednio wychowywany to tez wina hodowcy??? To ze moze zbyt dlugie spacery, za wczesnie ( chdzi mi o wiek szczeniaka), czy nadwaga, czy chodzenie po schodach itp. na ktore hodowca nie ma wplywu to tez wina genow ??? totalna bzdura :angryy::angryy::angryy:[/quote]
Czytałaś mój post ze zrozumieniem? Dysplazji nie wywołasz przeciążeniem - jedynie szybciej się ujawni. Możesz pogorszyć obecny stan, natomiast "sama się nie zrobi". TO SĄ GENY i to Ty jesteś przykładem kompletnej ignorancji jeśli chodzi o wiedzę. Wielu hodowców propaguje TAKĄ wersję prawdy o dysplazji,ale wierz mi, że żaden LEKARZ tego nie potwierdzi. Dałaś się nabrać i naprawdę w to wierzysz! :angryy:
[quote]Hodowca odpowiada za to co stworzył. [B]Co z tym zrobi właściciel to już inna bajka.[/B][/quote]I myślę, że nie rozumiesz nic, z tego co ludzie piszą. Czy w tym cytacie nie jest zawarte wszystko to, na co hodowca nie ma wpływu?:shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gwarek-moj wet mnie przekazal ,ze u szczeniaka dysplazji nie mozna stwierdzic,dopiero stopniowo pbjawy pojawiaja sie w pozniejszzym wieku,ale gdy hodowca ma dokumentacje przodkow tzn matki ,babci ,ojca czy dziadka ,ze byly wolne od dysplazji to ponoc i szczeniak nie bedzie mial.Dysplazja jest choroba gen-.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='xxxx52']Gwarek-moj wet mnie przekazal ,ze u szczeniaka dysplazji nie mozna stwierdzic,dopiero stopniowo pbjawy pojawiaja sie w pozniejszzym wieku,ale gdy hodowca ma dokumentacje przodkow tzn matki ,babci ,ojca czy dziadka ,ze byly wolne od dysplazji to ponoc i szczeniak nie bedzie mial.Dysplazja jest choroba gen-.[/quote]
Zgadzam się, że dysplazja jest chorobą dziedziczną, ale zdrowi rodzice nie dają 100% gwarancji, że szczeniak będzie zdrowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='xxxx52'],ze u szczeniaka dysplazji nie mozna stwierdzic[/quote]
U małego szczeniaka rzeczywiscie nie.
[quote name='xxxx52']
,dopiero stopniowo pbjawy pojawiaja sie w pozniejszzym wieku,[/quote]
Tak to prawda.
[quote name='xxxx52']
ale gdy hodowca ma dokumentacje przodkow tzn matki ,babci ,ojca czy dziadka ,ze byly wolne od dysplazji to ponoc i szczeniak nie bedzie mial.[/quote]
Niestety nie zawsze tak jest.
[quote name='xxxx52']Dysplazja jest choroba gen-.[/QUOTE]
Tak to prawda, ale to nie zmienia faktu, że nawet idealne wyniki badan na 3 pokolenia wstecz gwarantują, że szczenie będzie zdrowe, ale o tym już pisałam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gwarek -dziekuje za link,napewno poczytam:lol:
te pieski co mam ,sa wolne od dysplazji.natomist zabralam sasiadce owczarka niem.w wieku 11 lat,ona miala ta chorobe.Nie dalo sie juz operowac,ani preparaty zlota wstrzykiwac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sodalis']
[quote name='Fauka']zatrudnianie pracowników do psów? dziwne, chore.
[/quote]
A co jest złego w zatrudnianiu kogoś do pomocy przy psach?
Ja miałam osobe do pomocy i co w tym złego? Mysle, że lepiej, że ktoś przychodził i zajmował się psami gdy ja byłam w pracy (a prowadząc małą hodowle pracować musze by mieć z czego do niej dokładać) niż przez cały ten czas miałyby siedzieć i nudzić się w domu.[/quote]
Sodalis, ja też jestem dziwna i chora bo w chwili, kiedy poszłam do pracy zatrudniłam dla moich dwóch psów opiekunkę :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...