Jump to content
Dogomania
kasia_r

Dopadła nas choroba Cushinga

Recommended Posts

Dzięki za info o Skarżysku, ale ja już jestem ustawiona w Lublinie tak, że jadę na 14.30 /mam na tą godzinę RTG/, o 15.00 rozpoczyna się wizyta i lekarz ma już wyniki RTG, pobiera krew i mocz /który zbieram przez 3 dni/ i robi USG. Po USG są już podstawowe wyniki z krwi i moczu, tylko na to specjalne badanie materiał jedzie do Niemiec. Tak więc po ok 2 godzinach mam wstępną diagnozę.

Co do leków na serce, to oczywiście wszystkie informacje lekarz dostanie i sam ustawi co i jak z innymi lekami.

Dziękuję Wam bardzo za zainteresowanie, podpowiedzi i informacje. Mam nadzieję, że uda się nam wszystko ogarnąć i pomóc Totiemu "pomęczyć" się jeszcze z nami /moje marzenie, to żeby "dziecko" dotrwało pełnoletności/. Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

daj znać co wyszło w wynikach i jakie są dalsze zalecenia. i jak już lekarz przepisze leki - sama sprawdz opis pigułek, bo lekarze tez sie mylą i tak jak mojemu psu - zdarza się, że przepisują leki które są razem podawane - zabójcze.

 

powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki!! To jest cena opakowania czy sztuki kapsulki?Kurier 10 funtow o ile dobrze rozumiem?Zamawialas z tamtad?

To jest cena 1 kapsułki. Trzeba nacisnąć select i wybrać 30 kapsułek czyli całe opakowanie.

Całe opakowanie kosztuje 34,90 Funtów. Trochę się strona sklepu zmieniła od moich ostatnich odwiedzin na niej. Jest dokładniejsza.

Widzę, że sporo podrożał ale i tak jest taniej niż w Niemczech czy Austrii.

Jeśli chcesz porównać ceny z innych przychodni internetowych w Anglii wystarczy wpisać w Google Vetoryl/UK i sprawdzisz. W Pet Drugs Online jest nadal najtaniej. Ja 2 lata temu zaczęłam tam zamawiać jak moja sunia zachorowała i faktycznie było najtaniej, bo w Polsce przez pośrednika zapłaciłam 2 razy drożej. Za mniej pieniędzy miałam 4 opakowania Vetorylu 30 mg niż za 2 zamówione przez pośrednika. Mam nadzieję, że wczesniej chociaż trochę poczytałaś jak podaje się Vetoryl (około 8 rano podczas posiłku) i że piesek musi być na diecie wysokobiałkowej. To bardzo ważne.

Naprawdę radzę trochę poczytać wcześniejsze wpisy moje, malawaszki czy Danka0...pomogą.

Pozdrawiam i życzę zdrowia pieskowi i dużo cierpliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, jestem tu nowa. U mojej suni - sznaucerki miniaturowej - zdiagnozowano tą straszną chorobę. Oczekujemy na Vetoryl 30 mg. zamówiony w Krakowie. Pojutrze chyba dotrze. Nie powiem żeby był tani przy prawie najniższych moich zarobkach. Ale czego nie robi się dla ukochanej suni. (Wolę jeść kaszankę a jej kupić lek).

Przeczytałam prawie połowę (lub więcej) wpisów. Miotam się i wpadam w skrajności w skrajność czy podołamy to wszystko wytrzymać... Mam pytanie: czy zamawiając Vetoryl w Anglii potrzebna jest recepta? Jeśli tak, to jaka? Polska wystarczy? Czy może jest jakaś specjalistyczna?

Pytam się, ponieważ do Anglii niedługo jadą  moi znajomi i może ich poprosiłabym o zakup. Z tym, że oni są całkowicie "zieloni" w tych sprawach i musiałabym im wszystko wyłożyć co i jak i gdzie mają iść. A ja sama też nie wiem prawie nic czyli jak to zrobić.

Dziękuję z góry za poradę

Share this post


Link to post
Share on other sites

To proszę poczytać od strony 36. Tam dokładnie jest wszystko opisane. Wystarczy polska recepta i można zamówić ze strony Pet Drugs Online bezpośrednio do Polski. Znajomi pewnie i tak by musieli wysłać jeśli kupią w Anglii. A nie wszędzie są takie same ceny. Nadal w PDO jest najtaniej, chociaż już nie tak jak 2 lata temu. Na stronie 42 Danka0 napisała dokładnie jak zamawiać i płacić. Można płacić kartą debetową, taką z wypukłymi nadrukami i dostępem do płatności internetowych. To by było najprościej, bo w innym przypadku trzeba założyć konto na PayPal i tam przelać PLN a oni już sobie sami pobiorą przeliczoną na Funty kwotę za Vetoryl. Sposób płatności określa się przy zamawianiu leku. Na dole druku Zamówienia jest kilka opcji do wyboru. W przypadku takiego zamawiania do Zamówienia dołącza się skan polskiej recepty w e-mailu. Na recepcie muszą być dane i pieczątki Przychodni weterynaryjnej,oraz dokładnie napisana nazwa leku..Vetoryl capsules 30 mg, i ilość opakowań, dane pieska czyli rasa, waga, imię i wiek.

To wszystko jest dokładnie opisane we wcześniejszych wpisach moich, malawaszki i Danka0. Zaczynają się od 36 strony. Warto przeczytać wpisy malawaszki, bo ona miała 2 chore na Cushinga Sznaucery i pinować dawkowania. Podawać zawsze około 8 rano podczas śniadania. W trakcie posiłku a nie przed czy po. Przy Vetorylu piesek musi być na diecie wysokobiałkowej. To też jest opisane dokładnie w moich wpisach.

Pozdrawiam i życzę zdrowia pieskowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Czytając wpisy skończyłam na 35 stronie i jeszcze "przeleciałam" inne strony. Teraz już je znalazłam i jest mi głupio, że zamiast dokończyć całość wcześniej zadałam pytania. Przepraszam.

Mam jeszcze jedno pytanie i aż boję się je napisać. Może zacznę od początku...

Mieszkam w niewielkiej miejscowości w której są dwie średnio wyposażone lecznice wet. (reszta to tylko małe gabinety). Trafiłam z moją sunią na właściwego weta, który od razu zasugerował chorobę Cushinga, Zrobiliśmy badania wątrobowe, morfologię i "Test hamowania deksametazonem niskie dawki (2 x kortyzol)". Test wskazał na ZC. Oczywiście wyniki wątrobowe kiepskie itd.

Podjęłam walkę z tą chorobą, bo jestem winna to mojej suni - za 10 lat mojego szczęścia z nią. Teraz ma 12.

Kupiłam ją "z odzysku". Ja to tak nazywam, bo pierwsza jej właścicielka, starsza pani, zginęła w wypadku samochodowym i ona jako 2-latka została z rodziną, która jej nie chciała bo mieli inne psy.

Wszystkiego była nauczona.  Powiem tak: cudo nie pies, wszystko rozumie i wie, tylko mówić się nie nauczyła. Ale mi to w naszym szczęściu nie przeszkadza. Będę jadła kaszankę, a dla niej postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy - czyli leczyć.

Ale do sedna sprawy.

W tej mojej małej miejscowości żadna apteka nie chce podjąć się dzielenia Vetoryl-u na 15 mg (z 30-tki). Co ja mam zrobić? Czytałam w wątkach, że jakaś osoba dzieli je sama? Stoję przed dylematem: dzielić samej i patrzeć jak przedawkowałam i sunia odlatuje bo kilka drobinek jest za dużo? czy patrzeć na opakowanie Vetoryl-u zakupionego bez rozważenia i nie podejmować walki?

Proszę poradzcie, co w takiej sytuacji zrobić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

witam Wszystkich :)

 

jestem nowa na forum.

 

Od ponad tygodnia moja psina jest badana przez Weta. Zaczęło się problemem z układem wydalniczym - pije a za chwilkę potem od razu siusia. Dużo badań krwi+ mocz, usg.

Dziś diagnoza : nadczynność kory nadnerczy, choroba Cushinga. Kolejne badanie jakie czeka moją sunię to test stymulacji ACTH... aby mieć 100% pewność. I wtedy zaczynamy leczenie.

Sunia ma 7 lat, rasa mieszana (o charciej sylwetce).

Mam nadzieje, że leczenie pomoże i psina znowu będzie cieszyć się w 100% swoim życiem :) 

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja walczę z ZC już kilka lat i jest w miarę normalnie poza drobnym szczegółem w postaci rozwalonej wątroby (efekt uboczny vetorylu).

  1. Recepta zwykła wystawiona przez weta (gdzieś wcześniej wstawiłam scan jak wygląda moja wysyłana do UK). Nie ma możliwości że ktoś podejdzie tam z Twoją receptą i ją wykupi. Musi to być sprzedaż wysyłkowa przez aptekę internetową. Ja kupuję przez PDO. Jeśli ktoś się zgłosi z naszą receptą do angielskiego weterynarz to jej nie zrealizuje, bo wet musi obejrzeć psa, więc takie rozwiązanie odpada. Jeśli masz kogoś kto bardzo często jeździ do Polski, to możesz zamawiać na jego adres, wtedy o ile dobrze pamiętam, nie będziesz płacić za przesyłkę. Jeśli takiej możliwości nie masz to zamawiaj po dwa lub trzy opakowania jednorazowo, wtedy za przesyłkę zapłacisz raz.

 

2. Dzielenie vetorylu jest makabryczne niestety. Najgorsze jest przesypywanie do malutkich kapsułek. Wiem, bo sama to robię, a właściwie mój Wspaniały Mąż. Ja robię to przez aptekę, bo dzielę ze 120 na 30, więc muszę podzielić to na 4 części. Wydaje mi się, że podzielenie na pół będzie prostsze i powinnaś sobie poradzić. Jeśli się pomylisz o kilka granulek, to tragedii nie będzie. Moja suka powinna dostawać 30, a z całą pewnością dostaje troszkę mniej, bo przy przesypywaniu niestety minimalne straty są. Dobrze by było gdybyś przesypywała do przezroczystej kapsułki. wtedy byś widziała czy jest mniej więcej równo.

 

3. Dbanie o wątrobę przy ZC jest bardzo ważne, bo vetoryl strasznie ją rozwala. Jeszcze nie zaczęłaś podawać leku, a parametry już są złe. Musisz podawać leki osłonowe i regenerujące wątrobę. Drastycznie obniżyć ilość tłuszczu i zmniejszyć ilość białka, bo wątroba nie poradzi sobie z nadmiarem amoniaku. Wydaje mi się, że dobrze byłoby gdybyś natychmiast wprowadziła dietę wątrobową dla szybkiej regeneracja. Ale to najlepiej skonsultować z wetem. Moja suka miała już zaburzenia neurologiczne i lekkie stany padaczkowe, a wyniki poleciały tak, że wet nie chciał mi patrzeć w oczy. Zaczęłam podawać jej L/D hillsa i jej stan się znacznie poprawił Szału nie ma, wyniki nie są rewelacyjne, ale jak na jej wiek (15) i stan to są prawie do zaakceptowania. Patrząc na nią nikt by nie powiedział, że jest bardzo chora. Bo jeszcze szwankuje serducho i jest prawie ślepa. Aktualnie na wątrobę oprócz karmy weterynaryjnej dostaje Ornitil i wit b. Na początku brała ludzki hepatil, ale z czasem okazał sie za słaby. Brała też żółty płyn (nie pamiętam nazwy), ale nie działał zbyt dobrze. Psy tak jak ludzie indywidualnie reagują na leki i leczenie, więc to co u mnie działało u Ciebie może nie pomóc. Musisz rozmawiać z wetem i obserwować reakcję psa. Na początku może to być okres prób i błędów.

 

Życzę Ci wytrwałości, cierpliwości, wiary i pozytywnego nastawienia. Wbrew pozorom z tym paskudztwem można żyć. Ja walczę od lutego lub kwietnia 2011 i na chwilę obecną to my jesteśmy górą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Czytając wpisy skończyłam na 35 stronie i jeszcze "przeleciałam" inne strony. Teraz już je znalazłam i jest mi głupio, że zamiast dokończyć całość wcześniej zadałam pytania. Przepraszam.

Mam jeszcze jedno pytanie i aż boję się je napisać. Może zacznę od początku...

Mieszkam w niewielkiej miejscowości w której są dwie średnio wyposażone lecznice wet. (reszta to tylko małe gabinety). Trafiłam z moją sunią na właściwego weta, który od razu zasugerował chorobę Cushinga, Zrobiliśmy badania wątrobowe, morfologię i "Test hamowania deksametazonem niskie dawki (2 x kortyzol)". Test wskazał na ZC. Oczywiście wyniki wątrobowe kiepskie itd.

Podjęłam walkę z tą chorobą, bo jestem winna to mojej suni - za 10 lat mojego szczęścia z nią. Teraz ma 12.

Kupiłam ją "z odzysku". Ja to tak nazywam, bo pierwsza jej właścicielka, starsza pani, zginęła w wypadku samochodowym i ona jako 2-latka została z rodziną, która jej nie chciała bo mieli inne psy.

Wszystkiego była nauczona.  Powiem tak: cudo nie pies, wszystko rozumie i wie, tylko mówić się nie nauczyła. Ale mi to w naszym szczęściu nie przeszkadza. Będę jadła kaszankę, a dla niej postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy - czyli leczyć.

Ale do sedna sprawy.

W tej mojej małej miejscowości żadna apteka nie chce podjąć się dzielenia Vetoryl-u na 15 mg (z 30-tki). Co ja mam zrobić? Czytałam w wątkach, że jakaś osoba dzieli je sama? Stoję przed dylematem: dzielić samej i patrzeć jak przedawkowałam i sunia odlatuje bo kilka drobinek jest za dużo? czy patrzeć na opakowanie Vetoryl-u zakupionego bez rozważenia i nie podejmować walki?

Proszę poradzcie, co w takiej sytuacji zrobić?

Nie patrzeć na opakowanie, tylko rozważać sama. Tak też robiła malawaszka i Mariuszpp....malawaszka dzieliła cienką plastikową kartą i to przez kilka lat. Trzeba jednak uważać na ddietę. Sama wątrobowa jest za uboga i mogą wystąpić zmiany w postaci braku białka we krwi. Tak działa Vetoryl. Nasza sunia była na karmie Hepatic przez ponad 3 lata bo miała chorą wątrobę. Oprócz tego dostawała weterynaryjny lek Epato i nasz Essentiale Forte. Ten jest najlepszy, bo to lek a nie suplement. Oprócz tego podczas leczenia Vetorylem brała lek osłonowy dla układu pokarmowego. Wcześniej jest gdzieś napisana jego nazwa.I bardzo dobry dla wątroby jest też miód z np. białym twarogiem. Może być traktowany jak jeden z posiłków, bo powinien piesek dostawać 3 posiłki dziennie, takie żeby nie obciążać wątroby a pomóc przy Vetorylu. Jeśli będzie na karmie wątrobowej, to można do niej dodać trochę posiekanego drobno i ugotowanego mięsa wołowego lub z indyka. Można dodać jajko ugotowane i drobno posiekane. Też chudą, gotowaną rybę. W innym przypadku, tak było u mojej suni, straci kreatyninę czyli białko. Moja sunia miała tylko chorą wątrobę, a potem tego wstrętnego Cushinga i to najgorszą odmianę..z guzem przysadki mózgowej, na którą nie ma ratunku. Guza u piesków się nie operuję. Vetoryl pomógł ale guz się rozrastał i to było najgorsze. Aż doszło po 3 tygodniach powstrzymywania ataków padaczki Luminalem, do 1 ataku po którym dostała porażenia tylnych łapek. Wcześniej miała sporo zmian neurologicznych po których i ja musiałam się pogodzić z diagnozą lekarki naszej suni, że to jest guz przysadki mózgowej. A wmawiałam sobie, że da się ją uratować...nie udało się. Jeśli to odmiana bez guza, to pies ma dużą szansę po leczeniu Vetorylem.

Pozdrawiam serdecznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z miodem należy uważać ze względu na sporą zawartość cukru i można nieświadomie zafundować psu cukrzycę

Praktycznie wszystkie ludzkie leki wątrobowe dostępne bez recepty to wyciągi roślinne. Hepatil i essentiale to to samo, tylko hepatil ma dodatkowo ornitynę, Jeśli chodzi o dietę, to jak widać każdy wet ma swój punkt widzenia. Ja podaje hillsa od ponad 2 lat i jest dobrze. Próbowałam też przemycać ostropest w jedzeniu, ale pies wyczuwał i nie bardzo chciał jeść. Niestety każda próba zwiększenia białka zwierzęcego w diecie była odchorowywana ze względu na to, że jest ono ciężkostrawne, Natomiast białko roślinne jest przez mojego psa bardzo dobrze tolerowane ze względu na jego lekkostrawność i łatwiejszą przyswajalność, dlatego warzywa z ryżem lub amarantusem stanową urozmaicenie diety.

Ale jak już pisałam do każdego przypadku należy podejść indywidualnie i skonsultować z wetem

Share this post


Link to post
Share on other sites
No dobrze, załóżmy że będę dzieliła sama (bo nie znalazłam żadnej apteki, która podjęłaby się tego zadania), ale nurtuje mnie jeszcze jeden problem. Czytałam gdzieś, że kapsułki w których znajduje się ten najważniejszy lek, też mają swoje zadanie - rozpuścić lek w żołądku lub już na początku czyli w jelitach zanim dojdzie lek do żołądka. Proszę poradzcie jak z tego wybrnąć.
Chyba nie wolno wysypanego leku z kapsułki i podawać bezpośrednio bez osłony.
A tak na marginesie moja sunia już od ponad miesiąca przed rozpoznaniem ZC przeszła na dietę po konsultacji z wetem. Podaję jej karmę Hepatic Royal. Oprócz tego tabletki Hepatiale Forte (weterynaryjny, dość drogi 37 zł/30 tabl.), sylimarol, Proursan - stosowany w początkowym stadium choroby marskości wątroby, lek ludzki; Spironol i Prilocard - na słabsze już serce u 12-letniej suni.
Moja Dżesi waży 7,20 kg więc zakup leków wet lub ludzkich przy jej wadze nie wychodzi aż tak tragicznie drogo, tak jak i karma Hepatic. To jest moje szczęście w nieszczęściu.
Wracam do początku mojego wątku - co z tymi kapsułkami?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznę od końca. Moja suka waży 9 kg. Vetorylu dostaje 30 mg, ale tutaj dawkę należy dobrać indywidualnie. Czy Hepatiale dzielisz na pół, bo tam jedna tabletka jest na 15 kg. Pytam dlatego, że ja też miałam podawać hepatiale, ale daję ornitil, co jest dokładnie tym samym, tylko dawka jest mniejsza i mogę podawać całą tabletkę bez dzielenia.

 

Jeśli chodzi o kapsułki, to vetoryl jest w kapsułkach twardych, nie dojelitowych (które też są twarde ale bardziej i inaczej, odporne na kwas żołądkowy). Lek nie musi czekać aż dojdzie do jelita, rozpuszcza się w żołądku.

 

I super, że wątroba na diecie i pod kontrolą

Share this post


Link to post
Share on other sites

witajcie

Właśnie rozmawiałam z bratem, który chodzi z psem do weta. Diagnoza potwierdzona - choroba Cushinga. Zaczynamy leczenie od dawki 60mg. Zakup leków u weta. Ale planujemy szukać leków na własną rekę, a jako, że mamy rodzinę i w USA i UK będę rozpatrywać te miejsca w poszukiwaniach.

Mam nadzieje, że sunia dobrze będzie znosić leczenie i dawka 60mg zostanie zmniejszona dość szybko :)

 

mam też pytanko - czy warto odstawić suchą karmę i dawać tylko gotowane jedzenie? Wet narazie nic na temat karmy nie mówila, ale mi się wydaje , że sucha karma tak średnio jest wskazana.... oczywiście mogę się mylić :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja Dżesi dziś dostała już 8 tabletkę Vetorylu. Na razie nie widzę żadnych szalonych efektów. Jest tak jak przed podaniem pierwszej tabletki. Wczoraj byłam u weta na szczepieniu i powiedziałam, że nic się nie dzieje (ani na plus ani na minus). Kazał czekać na pierwsze wyniki, które zrobimy po 30 dniach kuracji. Zastanawiam się czy dawka Vetorylu nie jest zbyt niska (15 mg na 7,2 kg masy psa), a może lek działa dopiero po dłuższym stosowaniu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

W/g tabelki Vetoryl podaje się: do 10 kg masy ciała 30 mg, i tak radzę spróbować. Po 8 dniach raczej powinno być widać poprawę, mniej picia i sikania. Psy różnie reagują na Vetoryl. Nasza ważyła 11kg i w/g tabelki powinna dostawać 60 mg, ale ponieważ była na granicy wagowej, czyli bliżej 30 mg niż 60 mg to dostawała 30 mg. Proszę podawać 30 mg i obserwować reakcję pieska. W razie wymiotów czy biegunki można zmniejszyć do 20 mg. A jeśli wszystko będzie dobrze, to zostawić 30 mg. Po co piesek ma się męczyć i brać za niską dawkę. Dawkę jeśli potem wyniki będą dobre, zawsze można zmniejszyć. Ale zawsze trzeba zachować ostrożność, żeby nie przedawkować. Malawaszki piesek musiał dostawać prawidłową dawkę podzieloną na 2, i podawaną 2 razy dziennie bo na jednorazową reagował bardzo źle.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziękuję za odpowiedź.
Od końca lutego (jeszcze przed podaniem Vetorylu), suczka otrzymywała już karmę Hepatic, Hepatiale Forte, Sylimarol, Proursan i leki kardiologiczne. Dżesi przestała już wtedy pić straszne ilości wody i dużo siusiać. Brzuszek troszeczkę zmalał. Tak więc ten problem już wcześniej został wyeliminowany.
Dżesi nadal jest smutna, osowiała, ospała, drżą jej mięśnie nóg - czasami drży cała. Oczywiście ma wilczy apetyt, choć kiedyś była raczej niejadkiem.
Tak więc nie wiem czy mogę liczyć już po 8 dniach na poprawę innych dolegliwości? Czy to jeszcze za szybko? Przez noc zastanowię się czy zwiększyć dawkę.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...