Jump to content
Dogomania
kasia_r

Dopadła nas choroba Cushinga

Recommended Posts

Witam. U naszego 8 letniego Weścika zdiagnozowano w zeszłym tygodniu ZC. W ten sam dzień udało nas kupić Vetyrol i podajemy 30 mg na dobę. Dzięki Wam mogłam zgłębić wiedze na temat tej choroby. Jestem przerażona tym co tutaj wyczytałam, łza niejednokrotnie popłynęła, ale nie poddamy się w walce. Cała rodzinka stanęła w jednym szeregu i wspiera ukochanego psiuńcia. Martwi mnie, iz nie poprawia się nienaturalnie powiększony brzuch a także duża ilość wypijannej wody dziennie. Prosze o informacje po jakim czasie występowała choćby nieznaczna poprawa stanu zdrowia Waszego pieska. Będę wdzieczna za informacje. Bardzo dziekuję za ten watek i pozdrawiam serdecznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witaj. Jestem nowa na forum ,ale dzięki wszystkim tworzącym to forum jestem dużo mądrzejsza .Weterynarze- przynajmniej Ci z którymi miałam do tej pory do czynienia mało wiedzą o tej chorobie, cała moja rodzina czeka na choć malutką poprawę i niestety jest gorzej , zaczynamy drugie opakowanie Vetorylu 30mg - wcześniej był Vetoryl 10mg widocznie dawka była zbyt niska.Trzymam kciuki za Weścika . a mam jeszcze pytanie czy Weścik również ma czrną skórę i ciemne brodawki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
takie zmiany na skórze też są typowe przy Cushingu, robią się takie zwapnienia - stwardnienia np na brzegach uszu, nosek tez może pękać, ale nie powinno to tak galopować przy vetorylu chyba że lek nie działa w tym przypadku :( czy on ma nadnerczowy czy przysadkowy?


U mojego Zgredka już nie panujemy nad chorobą :( bierze już 60 mg, posikuje się jak śpi, często mi sika w domu bo woda przez niego leci - co się napije to zaraz sika, włoski znowu gubi, fosfatazę zasadową ma juz ponad 1700 - już nie ma jak mu pomóc... kupiłam mu jeszcze zioła na Cushinga licząc na jakiś cud i choćby minimalną poprawę, ale w tym wieku już chyba cudów nie ma

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przegralismy... Dzisiaj pozwolilismy jej odejsc... Miala 13lat. Cushinga leczylibysmy dalej, ale problemy z kregoslupem Ja kompletnie unieruchomily. Vet powiedziala ze bylyby 2 opcje: operacja, na ktora byla za stara i zbyt schorowana lub sterydy, co Jak wiecie, przy cushingu wykluczone. Ja przegralam ale wy walczcie dalej xxxx

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nasza Figunia jeszcze się trzyma. Cushing jakby się zatrzymał, nie bierze Vetorylu już kilka miesięcy, nawet wątroba się polepszyła.Tylko zaczął się problem z nerkami
.Ale nasza psina ma już 16 lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='malawaszka']takie zmiany na skórze też są typowe przy Cushingu, robią się takie zwapnienia - stwardnienia np na brzegach uszu, nosek tez może pękać, ale nie powinno to tak galopować przy vetorylu chyba że lek nie działa w tym przypadku :( czy on ma nadnerczowy czy przysadkowy?


U mojego Zgredka już nie panujemy nad chorobą :( bierze już 60 mg, posikuje się jak śpi, często mi sika w domu bo woda przez niego leci - co się napije to zaraz sika, włoski znowu gubi, fosfatazę zasadową ma juz ponad 1700 - już nie ma jak mu pomóc... kupiłam mu jeszcze zioła na Cushinga licząc na jakiś cud i choćby minimalną poprawę, ale w tym wieku już chyba cudów nie ma[/QUOTE]

Dziękuję Malawaszko za odpowiedź ,dziękuję Wszystkim .Wet stwierdził ,że to Cushing przyssadkowy ,mam nadzieję ,że może coś się zatrzyma po następnej dawce bo 60mg to dla niej za wysoka dawka - przed chorobą ważyła do 4kg ,zaczęła tyć po wycięciu macicy ewentualnie to już mogły być początki Cushinga. Malawaszko bardzo proszę o nazwę ziół wszystkiego trzeba spróbować.Malutka jest bardzo grzeczna cierpliwa i wszystko zje co się jej poda tylko oczka ma ciągle takie smutne i jest taka bidulka postękująca .Kupiliśmy Nizoral jest z ketokonazolem może chociaż brodawki nie będą narastać ?Trzymam mocno kciuki za Zgredka i wszystkie psiaczki ,nie mogę tylko jednego zrozumieć dlaczego one muszą tak cierpieć :oops: są kochane nikomu nic nie zrobiły a nas serce boli podwójnie ,że jesteśmy bezradni......

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczurosława - dzięki .Mamy nadzieję ,że u nas też coś się ruszy ten brzuszek lub może brzuszysko zaczyna się już rozlewać po podłodze jak Suńka siedzi -ma krótkie łapki i jest jej bardzo ciężko obawiamy się ,że stawy mogą nie wytrzymać tego ciężaru .....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aga1234, tak ma problemy skórne. Wypada jej sierść, ma czarna skórę i robia jej sie białe kaszaczki. Tak naprawdę ZC został zdiagnozowany przez te właśnie problemy skórne z którymi nie mogliśmy sobie przez 4-5 miesięcy poradzić, dostawała nawet dłuzszy czas antybiotyk który pomógł na jakis miesiąc. Dopiero później doszedł opuchniety brzuszek i słabe nózki. Kiedys wskakiwała na co tylko sie dało, dzisiaj jest noszona po schodach i nawet niewielki podest jest dla niej wielką przeszkodą. Tylko apetyt dopisuje. Je duzo i chetnie. Nie jest już niesfornym, chętnym do zabawy Westkiem, raczej zamknęła się w sobie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='xenapoland']Przegralismy... Dzisiaj pozwolilismy jej odejsc... Miala 13lat. Cushinga leczylibysmy dalej, ale problemy z kregoslupem Ja kompletnie unieruchomily. Vet powiedziala ze bylyby 2 opcje: operacja, na ktora byla za stara i zbyt schorowana lub sterydy, co Jak wiecie, przy cushingu wykluczone. Ja przegralam ale wy walczcie dalej xxxx[/QUOTE]

Tak mi przykro.....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Inusia']Aga1234, tak ma problemy skórne. Wypada jej sierść, ma czarna skórę i robia jej sie białe kaszaczki. Tak naprawdę ZC został zdiagnozowany przez te właśnie problemy skórne z którymi nie mogliśmy sobie przez 4-5 miesięcy poradzić, dostawała nawet dłuzszy czas antybiotyk który pomógł na jakis miesiąc. Dopiero później doszedł opuchniety brzuszek i słabe nózki. Kiedys wskakiwała na co tylko sie dało, dzisiaj jest noszona po schodach i nawet niewielki podest jest dla niej wielką przeszkodą. Tylko apetyt dopisuje. Je duzo i chetnie. Nie jest już niesfornym, chętnym do zabawy Westkiem, raczej zamknęła się w sobie.[/QUOTE]

Trzymam kciuki za Twoją Sunię -widzisz Vetoryl jak wynika z wcześniejszych postów na jedne psinki działa szybciej może w Twoim przypadku tak będzie :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Aga1234']Dziękuję Malawaszko za odpowiedź ,dziękuję Wszystkim .Wet stwierdził ,że to Cushing przyssadkowy ,mam nadzieję ,że może coś się zatrzyma po następnej dawce bo 60mg to dla niej za wysoka dawka - przed chorobą ważyła do 4kg ,zaczęła tyć po wycięciu macicy ewentualnie to już mogły być początki Cushinga. Malawaszko bardzo proszę o nazwę ziół wszystkiego trzeba spróbować.Malutka jest bardzo grzeczna cierpliwa i wszystko zje co się jej poda tylko oczka ma ciągle takie smutne i jest taka bidulka postękująca .Kupiliśmy Nizoral jest z ketokonazolem może chociaż brodawki nie będą narastać ?Trzymam mocno kciuki za Zgredka i wszystkie psiaczki ,nie mogę tylko jednego zrozumieć dlaczego one muszą tak cierpieć :oops: są kochane nikomu nic nie zrobiły a nas serce boli podwójnie ,że jesteśmy bezradni......[/QUOTE]

dokładnie tak :( najgorsza jest bezradność jak nasze skarby cierpią ;( ja nie mogę tego znieść, dlatego też chwytam się wszystkiego - zamawiałam też zioła dla mojej Luny chorej na złośliwy nowotwór, dla Vikusi z padaczką, no i dla Zgredka - nie ma dla nich już innej alternatywy i próbuję ziołami chociaż trochę im pomóc, podobno są skuteczne, ja jeszcze nie mogę nic powiedzieć bo dostają dopiero od wtorku. Tam trzeba napisać maila albo zadzwonić, opowiedzieć o piesku, co dostaje, jak się czuje, ile waży etc i oni robią pod kazdego psa odpowiednią mieszankę ziołową w kapsułkach: [url]http://www.dognatural.pl/index.php/ziola/dla-psow[/url]

Trzymam za Was kciuki!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja Kora trzyma się na razie tak w miarę . Nie widać u niej większych problemów ze skórą , jednak miejsce na boku wygolone przy robieniu usg zarosło dopiero po kilku miesiącach . To już prawie półtora roku jak zdiagnozowano u niej chorobę . Brzuch się zmniejszył , jednak nie do końca , nadal jest nieco zbyt okrągły i obwisły . Apetyt ma słaby i w zasadzie to że zjada całą porcję zawdzięczamy tylko obecności reszty stada - je tylko jak widzi inne psy i to na zasadzie : muszę zjeść bo inaczej inni mi zjedzą . Niestety w ciągu tego roku praktycznie ogłuchła :shake: może to skutek choroby lub wieku ( ma co najmniej 10 lat ). Ma kłopoty z kręgosłupem ale nadal jest dość aktywna .

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='xenapoland']Przegralismy... Dzisiaj pozwolilismy jej odejsc... Miala 13lat. Cushinga leczylibysmy dalej, ale problemy z kregoslupem Ja kompletnie unieruchomily. Vet powiedziala ze bylyby 2 opcje: operacja, na ktora byla za stara i zbyt schorowana lub sterydy, co Jak wiecie, przy cushingu wykluczone. Ja przegralam ale wy walczcie dalej xxxx[/QUOTE]


[COLOR=#0000ff]Tak mi przykro...:-( Wiem dobrze jak to jest ciężko stracić kochanego psiaka. Masz jeszcze pociechę w drugim i to dobrze. Ten, który odszedł i tak zostanie w pamięci i sercu...tak to już jest. My straciliśmy 2 sunie....i nigdy ich nie zapomnimy. Staramy się pamiętać dobre chwile...[/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='malawaszka']dokładnie tak :( najgorsza jest bezradność jak nasze skarby cierpią ;( ja nie mogę tego znieść, dlatego też chwytam się wszystkiego - zamawiałam też zioła dla mojej Luny chorej na złośliwy nowotwór, dla Vikusi z padaczką, no i dla Zgredka - nie ma dla nich już innej alternatywy i próbuję ziołami chociaż trochę im pomóc, podobno są skuteczne, ja jeszcze nie mogę nic powiedzieć bo dostają dopiero od wtorku. Tam trzeba napisać maila albo zadzwonić, opowiedzieć o piesku, co dostaje, jak się czuje, ile waży etc i oni robią pod kazdego psa odpowiednią mieszankę ziołową w kapsułkach: [URL]http://www.dognatural.pl/index.php/ziola/dla-psow[/URL]

Trzymam za Was kciuki![/QUOTE]


[COLOR=#0000ff]malawaszka i za Ciebie trzymam kciuki. Tyle dobrego robisz dla swoich psiaków. Żal mi "Zgredka" i Luny...ale dopóki jakoś się trzymają to i tak lepiej niż ich nie mieć.
Powodzenia. Bo cierpliwość masz więc tej nie życzę. I bardzo duże serce....
[/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[COLOR=#0000ff]Moja sunia nie miała zmian skórnych ani popękanego noska czy pociemniałej skóry. Miała tylko 3 malutkie, łyse plamki na ogonku, które ja widziałam i nasza lekarka. Obcy by tego nie zauważył...i miejsce na uszku wygolone do założenia wenflonu nie porosło sierścią. Brzuszek miała powiększony do końca a i to raczej z powodu chorej wątroby, bo na Vetoryl zareagowała po 3 tygodniach. Nie miała już takiego dużego apetytu, mniej sikała i piła. Ale padaczka po 3 tyg. powróciła i to taka, że nie można już było jej pomóc...porażenie tylnych łapek i wszystkie objawy guza przysadki nasilone..
Często pieski, jak tu piszą właściciele, oprócz ZC mają inne związane z nim choroby. I każdy indywidualnie reaguje na Vetoryl i dawkę. U nas ZC stwierdzono szybko i szybko zostało podjęte leczenie Vetorylem. A wątrobę leczyliśmy przez prawie 4 lata. Może te nasilone objawy skórne występują przy późno zdiagnozowanym Cushingu albo faktycznie Vetoryl słabo działa w takim przypadku. Różnie to bywa. Znajoma sunia już rok jest leczona i wszystko jest dobrze, ma nadnerczowego. Z nadnerczowo-przysadkowym jest trudniej, ale jeśli nie ma guza przysadki to taką mam nadzieję, Vetoryl powinien pomóc. Może trzeba dodatkowo leczyć też inną chorobę...
Życzę powodzenia i zdrowia choruszkom i ich właścicielom.
Pozdrawiam.
[/COLOR][COLOR=#0000ff][/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
zapisze sobie wątek, Aron prawdopodobnie ma niedoczynność tarczycy a nie Cushinga
ale dobrze wiedzieć jak z chorobą walczyć jakby co
myślałam, że nie ma leków dostępnych w Polsce

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bo nie ma. Vetoryl sprowadza się z Anglii. Ten, co mają weci w Przychodniach jest sprowadzany przez pośredników i sporo droższy. Lepiej indywidualnie sprowadzać z PetDrugsOnline. Już od jakiegoś czasu jest droższy, ale i tak tańszy niż sprowadzany przez pośrednika.
To dobrze, że piesek nie ma Cushinga. Inne choroby trochę łatwiej leczyć.
Powodzenia. <3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Próbuję napisać post chyba poraz 10ty i wyświetla mi, ze nie mogę. Wyskakuje mi:

[COLOR=#333333]"Post denied. New posts are limited by number of URLs it may contain and checked if it doesn't contain forbidden words."[/COLOR] Edited by Boksiołman

Share this post


Link to post
Share on other sites
To ciekawe, tutaj trzeba pisać szybko albo odświeżyć co jakiś czas stronę i przy ponownym pisaniu skorzystać z zapisanego tekstu. Jak się pisze dłużej albo dłużej przebywa na Forum, to "wyrzuca" z logowania i wymaga ponownego zalogowania. Tekst poprzedni jest automatycznie zapisany i można kontynuować pisanie.Jak pokaże się komunikat Opuść stronę lub zostań na stronie, to trzeba opuścić stronę i post zostanie zapisany w wątku, czyli będzie widoczny.
Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Witam cieplutko. Mam problem z moją pinczerkom miniaturową. Lekarz podejrzewa u niej Zespół Cushinga. Ja dużo o tym nie wiem. Przeczytałam tylko parę artykułów i nie zgadza mi się jedno. Moja sunia chudnie, nie pije sama już od trzech tygodni i prawie w cale nie je. Choć zawsze miała dobry apetyt. Miała robioną morfologię i biochemię i ogólne badanie moczu. Jedynie co złego wyszło to liczne moczany bezpostaciowe i jest lekko odwodniona (może tylko lekko odwodniona, bo sama jej daję pić za pomocą strzykawki. Kilka dni temu zrobiono jej kolejne badanie z moczu.[/FONT][/COLOR]

[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Kortyzol - kreatynina (stosunek)[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Stosunek kortyzol/kreatynina wynik [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande][B]79,4[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande] jedn. x10**-6 norma 0,01-26,5 x 10**-6[/FONT][/COLOR]

[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Uwagi[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande].26,5 x 10**-6[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Wynik badania wskazuje na wzmożone wydzielanie kortyzolu. Przyczynę takiego stanu należy wyjaśnić za pomocą dalszej diagnostyki w kierunku nadczynności kory nadnerczy. Zalecany jest test hamowania niskimi dawkami deksametazonu. [/FONT][/COLOR]

[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Kortyzol 34,0 (938,06) ug/dl (nmol/l)[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Kreatynina 11821,3 (11,82) umol/l (mmol/l) 88,4-9370,4[/FONT][/COLOR]

[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Teraz moja sunia będzie miała usg i dalsze badania. Czy to może być zaspół Cushinga? Nawet mimo tego, że ona ma na odwrót z piciem i jedzeniem i takie właśnie wyniki? Ahh dodam, że moja sunia wiele razy była leczona na różne alergie i ma różne problemy skórne. Z góry dziękuję za pomoc.[/FONT][/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×