Jump to content
Dogomania
al-ka

Alarm!!! Kleszcze!!!

Recommended Posts

Przemyłam wodą utlenioną. Mam nadzieję że dla pieska nic nie będzie. Dziękkkkkkkuję bardzo za pomoc, jestem ogromnie wdzięczna

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wyjęcie kleszcza to nie koniec...
Teraz ok. 3 tygodnie należy psa obserwować.
Apatia, brak łaknienia lub zabarwiony krwią mocz powinny spowodować [B]natychmiastową[/B] wizytę kontrolną u weta.
I lepiej dmuchać na zimne i reagować nawet na [B]nieznaczne[/B] niepokojące objawy.
Silny pies potrafi "walczyć" ze słabością i dać wyraźne objawy gdy jest już za późno...
Na okres tych 21 dni zapominamy o filozofii "to chyba nic, zobaczymy jak się jutro będzie czuł...", co oznacza też że wiemy gdzie jest najbliższa 24 godzinna lecznica i czy nie ma urlopu lub remontu ;)
Lepiej przesadzić z ostrożnością niż żałować...

Share this post


Link to post
Share on other sites
I znów niestety zaczynają się kleszcze :(.
U mnie w lecznicy już były 3 przypadki, a weci mówią że w przyszłym tygodniu to już pewnie wysyp tego robactwa będzie :(. Więc pora zabezpieczyć nasze pupile.
Nie chce zaczynać kolejnego tematu dlatego tu się spytam - gdzie kupujecie preparaty na kleszcze?
Bo ja stosuję kropelki fiprex (kupuję za 49 zł 3 szt za 50zł przez net Karmy do domu)) plus na wiosnę i jesień obrożę preventic (ok 47 zł w osiedlowym sklepie zoologicznym) i w sumie od momentu stosowania nie miałam problemów z kleszczami a na allegro zarówno te kropelki jak i ta obroża są sporo tańsze niż tam gdzieja kupuję ale boję się że może to jakieś podróbki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tak poza tym, ja zabezpieczam psy przez caly rok. Kleszcze w grudniu nie byly u nas zadkoscia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
a dzięki sajo zajrzę na tą stronkę.
Ja mam wątpliwości co do allegro bo kiedyś kupiłam altrofex i był dużo jaśniejszy niż jak wcześniejsze

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Diegula']I znów niestety zaczynają się kleszcze :(.
U mnie w lecznicy już były 3 przypadki, a weci mówią że w przyszłym tygodniu to już pewnie wysyp tego robactwa będzie :(. Więc pora zabezpieczyć nasze pupile.
.[/QUOTE]
Ale, że jak? W tym głębokim śniegu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
u nas juz roztopy
wczoraj pies sasiada mial uierwszego kleszcza
ja juz od tygodnia mam obroze na kleszcze ,na wszelk iwypadek

Share this post


Link to post
Share on other sites
No i jak z kleszczorami?Ja chodze na pola ale narazie cisza...ani pół kleszcza...są mrozy, zimo, może jeszcze spią?Juz sie czaje na srodki kleszczobójcze ale jak narazie nie chce psów smarowac chemia skoro nie ma potrzeby...ale od kwietnia to juz na 100%

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Diegula']I znów niestety zaczynają się kleszcze :(.
U mnie w lecznicy już były 3 przypadki, a weci mówią że w przyszłym tygodniu to już pewnie wysyp tego robactwa będzie :(. Więc pora zabezpieczyć nasze pupile.
Nie chce zaczynać kolejnego tematu dlatego tu się spytam - gdzie kupujecie preparaty na kleszcze?
Bo ja stosuję kropelki fiprex (kupuję za 49 zł 3 szt za 50zł przez net Karmy do domu)) plus na wiosnę i jesień obrożę preventic (ok 47 zł w osiedlowym sklepie zoologicznym) i w sumie od momentu stosowania nie miałam problemów z kleszczami a na allegro zarówno te kropelki jak i ta obroża są sporo tańsze niż tam gdzieja kupuję ale boję się że może to jakieś podróbki.[/QUOTE]

Ja kupuje na allegro od lat i sobie chwale;) Karmy też;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja też kupuję na allegro, wychodzi duuuużo taniej :) Jak kupowałam w lecznicy to raczej jedną pipetę na raz więc często zapominałam o kolejnym zakropleniu, nie miałam czasu iść po krople etc. A teraz brak problemu, kupuję z góry na pół roku albo więcej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Kenzo']No i jak z kleszczorami?Ja chodze na pola ale narazie cisza...ani pół kleszcza...są mrozy, zimo, może jeszcze spią?Juz sie czaje na srodki kleszczobójcze ale jak narazie nie chce psów smarowac chemia skoro nie ma potrzeby...ale od kwietnia to juz na 100%[/QUOTE]

No a ja nie mam dobrych wieści. W Warszawie już są.
Mój psiak zakroplony ale i tak dwa na nim znalazłam(jeden łaził, jeden wbity) i jednego wędrującego w mieszkaniu po ścianie....(pewnie ja na spodniach przyniosłam)...więc sezon się rozpoczął...sezon na kleszcze niestety;-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
u nas rowniez byly juz peirwsze klescze
tydzien temu lazily 2 po mojej suce

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z wczorajszego południowego spaceru zdjęłam z dwóch psiurów w sumie 10 kleszczy:angryy:.Na szczęście psy są już od czterech tygodni zabezpieczane, ale oprócz tego zczesuję je jasnym gęstym grzebykiem no i wyczesałam równo 10 sztuk:angryy:.Dziś kolejna aplikacja fiprexu.Radość z nadejścia wiosny mocno zbladła.....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='aga kom']z tego co wiem,od swojego weta,fiprexu już nie będzie,jest tylko to co w hurtowniach.[/QUOTE]

to samo slyszalam przed zima - co sie okazalo glupia plotka...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[COLOR="red"][SIZE="7"][FONT="Arial"]Nie kupujcie fiprexu!!!!![/FONT][/SIZE][/COLOR]

Mój pies przez to g. nie zyje.

To nie jest odosobniony przypadek. Innym psom się poszczęściło, tokajek nie miał tego szczęcia.

Z dnia na dzień z 5 milionów erytrocytów zrobił się milon.
Erytrocyty jako mają "recykling" w wątrobie- uszodz uszkodziły iły ja doszczętnie-psina była cała żółta.
Wątroba pociągnęła za sobą nerki- kreatynina była tak wysoka, ze nie dało się jej zmierzyć.
Niewydolnośc ogólnonarzadowa.
Niedotlenienie mózgu- padaczka, drgawki, które pod koniec nie ustępowały nawet po lekach.
2 transfuzje, 10 kroplówek, tona leków- Tokajek tak śmierdział lekami, jak apteka.
2000 zł u weta.


BŁAGA MNIE KUPUJCIE TEGO!

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale CZEMU to sie stalo? czy wet stwierdzil, ze to hm wina fiprexu? napisz dokladnie jak mozesz, stosuje od...2 lat

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Agnes']ale CZEMU to sie stalo? czy wet stwierdzil, ze to hm wina fiprexu? napisz dokladnie jak mozesz, stosuje od...2 lat[/QUOTE]

Pies miał do czynienia z tą substancją czynną już wcześniej w postaci fortlinu. Bo to to samo.

29 kwietnia na psie został zaaplikowany fiprex
30kwietnia pies nie biegał na spacerze. Myślałam, ze jest po prostu za gorąco.
1 maja rano pies był zimny i się nie ruszał serduszko mu było pojechaliśmy na dyżur- USG- powiększona wątroba, rentgen dziąsła białe, brzuszek mięciutki, brak płynu w jamie brzucha. Po glukozie i lekach troszkę chodził.
2 maj jw.
3 maj było gorzej, zmieniła się weta i podała nam adres całodobowego lab. pierwsza morf. - wszystko w normie z wyjątkiem bardzo głębokiej anemi (nawet hematokryt)i- 1 mln.pierwsza transfuzja, plus leki, kolejne USG bez zmian
4 maj pojechaliśmy na kliniki- morf, kolejne kroplówki, znów transfuzja- tym razem koncentrat krwinek, cewnikowanie, nowe leki, badania na babeszjoze by na wszelki wypadek wykluczyć, dzwonienie przez wetkę do ludzi od fiprexu- NIE MA NA TO ŻADNE ODTRUTKI!!! Polecili lek (podawany w czasie operacji- ochrona serca)- nic nie dał.
5 maj- morf- erytrocyty podniosły się 0,1, szpik pracował tak że aż wychodził to ponad wszystkie normy, walczył organizm jak lew, był bardzo silny, ale wątroba i nerki.... tragedia, niedotlenienie mózgu i ta najgorsza decyzja, przegnaliśmy Tokajka.

Skąd wiemy że to fiprex
nie było możliwości innej drogi dostania się trucizny do krwioobiegu psa
wetki obdzwoniły znajomych- to nie pierwszy przypadek, psy przezywały albo nie.
objawy wystąpiły po zaalikowaniu fiprexu

Wyobrażacie sobie taki zbieg okoliczność bo ja nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przykro mi z powodu psiaka. Ciezko mimo wszystko mi w to uwierzyc, to nie jest az tak silny lek. Natomiast...jak lek dostal sie do krwioobiegu?
"Większość stosowanych w środkach przeciwpasożytniczych substancji czynnych gromadzi się w gruczołach łojowych i mieszkach włosowych, skąd w sposób ciągły uwalniana się na powierzchnię skóry wraz z fizjologicznie wydzielanym łojem."
Jesli sie myle, niech ktos mnie poprawi

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Agnes']Przykro mi z powodu psiaka. Ciezko mimo wszystko mi w to uwierzyc, to nie jest az tak silny lek. Natomiast...jak lek dostal sie do krwioobiegu?
"Większość stosowanych w środkach przeciwpasożytniczych substancji czynnych gromadzi się w gruczołach łojowych i mieszkach włosowych, skąd w sposób ciągły uwalniana się na powierzchnię skóry wraz z fizjologicznie wydzielanym łojem."
Jesli sie myle, niech ktos mnie poprawi[/QUOTE]

Nie jestem lekarzem, nie odpowiem na to pytanie.
Po prostu się stało.Jesli dajesz kropelkę na kark- to jak znajduje się na brzuchu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...