Jump to content
Dogomania
Marlena:)

Skrzywdzony LOGAN uratowany przez EMIR - znalazł wymarzony dom!

Recommended Posts

[quote name='Basia1968']Byłam małej wiary, zrezygnowana - a tu proszę [B]jak powiedzieli tak zrobili[/B] - [U][B]bardzo bardzo dziękuję EMIROWI[/B][/U] :loveu::loveu:- współpraca z takimi ludźmi to zaszczyt i człowiek nabiera od razu wiary w to, że zawsze jest wyjście nawet z najbardziej beznadziejnej sytuacji.[/quote]

[SIZE=4][COLOR=blue][B]"Jesteśmy ich głosem, ich wołaniem o godne traktowanie, o miłość i spokojne miejsce na Ziemi"[/B][/COLOR][/SIZE]
[B][SIZE=4][COLOR=#0000ff][/COLOR][/SIZE][/B]
[SIZE=4][COLOR=#0000ff][COLOR=black]to jest motto działania EMIRA[/COLOR][/COLOR][/SIZE]
[B][COLOR=black]emir[/COLOR][/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
To także motto większości dogomaniaków,być może nie jest identyczne, ale identyczny cel. Żałuję,że jest nas tak mało..ciągle zbyt mało,żeby zmienić świat i zatrzymać machinę siejącą ból i nieskończone cierpienie naszych braci mniejszych...
Być może dzisiejsza akcja poruszy choć trochę sumienie ludzi,którzy wszystko widzieli,może przemyślą i choć trochę zrozumieją po co to wszystko...bo chcę żeby wkońcu 'coś' uległo zmianie - na lepsze!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='dana']Marlenko !
Ośmieliłam się napisać z prośbą o pomoc dla Logana do EMIR.
Myślę , że gdybyś otrzymała wsparcie to znajdzie się rozwiązanie.
Teraz już nie chodzi o dokarmianie Logana , a o jego ŻYCIE.
Zastanawia mnie cały czas to , że Logan tak do Ciebie przychodzi... on prosi [B]Ciebie[/B] o pomoc .... myślę , że on TOBIE ufa !
Gdyby był naprawdę dziki nie garnąłby się do ludzi i nie szukał pomocy.
Mieszkam tak daleko , nie mam jak pomóc...
Czekam na wieści..[/quote]

Sorry , że cytuję siebie , ale to jest dowód na to , że [B]EMIROWI [/B]należy wierzyć , pomagać i wspierać w działaniach - wystarczyła [B]prośba . [/B]
Myślę że dla Logana to był już ostatni moment na ratunek...
[B]EMIR[/B] - po raz kolejny dajecie dowód ogromnego profesjonalizmu i efektywności działań dla dobra tych , którzy sami - się nie obronią !
[B] Dziękuję bardzo !!!:loveu::loveu:[/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak się cieszę, że w końcu ktoś pomógł Marlence;).
I wielkie dzięki dla Emir :loveu::loveu::loveu::loveu:
Na prawdę, wielkie wielkie uznania za pomoc i tak szybką reakcję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wspierajmy EMIRA ze wszystkich sił,są wielcy !!!!!szkoda ,że cierpienie psa trwało aż rok i nie wiadomo dlaczego aż tak długo.
:placz:EMIR Kochamy Cię!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zrobiłam banerek dla Logana.

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/wrosnieta-obroza-zakazenie-okropny-bol-strach-dzikiego-psa-potrzebne-finanse-103396/index56.html#post11911620"][IMG]http://i307.photobucket.com/albums/nn304/MiQsA/log.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/wrosnieta-obroza-zakazenie-okropny-bol-strach-dzikiego-psa-potrzebne-finanse-103396/index56.html#post11911620"][IMG]http://i307.photobucket.com/albums/nn304/MiQsA/log1.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Częstujcie się banerkiem jesli się Wam spodobał.
Ja jeszcze podniosę Loganka z wieczorka. :loveu:
Mam nadzieję,że wszystko będzie ok :kciuki:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiadomości z kliniki:
Logan ma ok.8 lat; jest starym psem; zęby ma zniszczone; ma stan zapalny w uszach ( grzyb? gronkowiec? - został pobrany wymaz); dostał b. silny antybiotyk oraz inne leki przeciwzapalne dożylnie. Jest pod kroplówką; kroplówki i antybiotyk oraz leki przeciwzaopalne muszą być kontynuowane;
W ranie była parciana obroża; uszkodzeniuu uległa nie tylko skóra szyi ale i mięśnie; zgangrenowana część ciała wokół szyi musi zostać wycięta. Rana będzie rozległa i trudna w gojeniu oraz będzie wymagać długotrwałej pielęgnacji. Istnieje podejrzenie zakażenia pałeczkami ropy błękitnej. Nie wiadomo w jakim stanie są nerki i pozostałe narządy.Została pobrana krew i jeśli sie uda - pobiorą też mocz do badania.
Teraz kończą zabieg. O dalszych rokowaniach lekarze dziś nie chcą się wypowiadać
emir

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wyglada to dobrze :shake: ale teraz moze byc juz tylko lepiej. Poczciwe psisko :-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='emir'][SIZE=4][COLOR=blue][B]"Jesteśmy ich głosem, ich wołaniem o godne traktowanie, o miłość i spokojne miejsce na Ziemi"[/B][/COLOR][/SIZE]

[SIZE=4][COLOR=#0000ff][COLOR=black]to jest motto działania EMIRA[/COLOR][/COLOR][/SIZE]
[B][COLOR=black]emir[/COLOR][/B][/quote]

I swoim błyskawicznym efektywnym działaniem , o czym już pisałam na tym wątku , dajecie dowód na to , że wasze motto nie jest wirtualne ! Dziękuję !:loveu:
Z powyższego info EMIRA wynika , że dla Logana to był już czas najwyższy , jak on musiał cierpieć...:-(
Jeśli parciany sznurek , to nasuwa się podejrzenie , że uwiązano go gdzieś - może w lesie celowo :angryy::mad:
Udało mu się uciec...
Miejmy nadzieję , że wydobrzeje pod opieką....
Życzę zdrówka Loganku ! :loveu:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ropa błękitna...niedobrze,,
Szkoda,że nikt bliżej i wczesniej nie umiał pomóć psu i Marlenie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Marlena:)']:-(:-(:-( .......[/quote]

:-(:-(:-(..tez sie dołaczam .... Logan trzymam kciuki !

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z całych sił trzymam kciuki aby ten biedny psiak doznał jeszcze w swym życiu lepszych chwil i poczuł co to znaczy byc kochanym!!!


Czy ktos jeszcze moze wspomóc Emira i Loganka finasowo???

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja w tej całej euforii mam zasadnicze pytanie :dlaczego ten biedny z gnijącą szyją pies czekał aż rok żeby mu pomóc?Spał na mrozie na gołej ziemi i było ok?a założycielka wątku owszem karmiła go i czekała na co?????oK EMIROWI STARCZYŁO PARĘ GODZIN ABY GO ODŁOWIĆ a gdyby nie emir to nadal wszyscy ekscytowali by się tym że dostaje jeść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='firusia']A ja w tej całej euforii mam zasadnicze pytanie :dlaczego ten biedny z gnijącą szyją pies czekał aż rok żeby mu pomóc?Spał na mrozie na gołej ziemi i było ok?a założycielka wątku owszem karmiła go i czekała na co?????oK EMIROWI STARCZYŁO PARĘ GODZIN ABY GO ODŁOWIĆ a gdyby nie emir to nadal wszyscy ekscytowali by się tym że dostaje jeść.[/quote]

[B]założycielka wątku czekała na pomoc[/B]!!
Założycielka wątku Marlena - jedna dziewczyna obecnie 18 - letnia, która pod swoja opieką ma zawsze co najmniej 3 psy plus kociaka, prowadzi allegro, oprócz tego ma naukę, bo jest uczennicą szkoły średniej, nadto ogłasza psiaki na wątkach, organizuje domy stałe, prowadzi rozmowy z przyszłymi domkami stałymi, organizuje transporty - czy to mało??? co miała robić w sprawie Logana??? podać mu środek nasenny i na pleckach zanieść do własnego domku?? czy gdzie??
[B]będę jej bronić bo ktoś kto nie zna sytuacji nie może w taki sposób wypowiadać się o Marlenie.
[/B]Tu zawiniły osoby dorosłe.
EMIR POMÓGŁ BO TO JEST PROFESJONALIZM W PEŁNYM WYDANIU [B]i widać na naszym terenie - Tarnobrzeg, Stalowa wola, Sandomierz /mówię o tym trójkącie/ jest potrzebna ta fundacja.[/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='firusia']A ja w tej całej euforii mam zasadnicze pytanie :dlaczego ten biedny z gnijącą szyją pies czekał aż rok żeby mu pomóc?Spał na mrozie na gołej ziemi i było ok?a założycielka wątku owszem karmiła go i czekała na co?????oK EMIROWI STARCZYŁO PARĘ GODZIN ABY GO ODŁOWIĆ a gdyby nie emir to nadal wszyscy ekscytowali by się tym że dostaje jeść.[/quote]

Dokładnie zgadzam się z Basią.
Wątek nie jest aż tak długi, żeby nie poświęcić chwili na przeczytanie i może dowiedziała byś się więcej, żeby uratować Logana były podejmowane rożne kroki z marnym skutkiem, ale nikt nie siedział z założonymi rękami.

Już naprawdę mam dość czytania postów z wielkimi żalami do Marleny i reszty. Łatwo jest pisać i oskarżać kogoś, że nie zrobił nic nie mając o tym zielonego pojęcia :angryy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='firusia']A ja w tej całej euforii mam zasadnicze pytanie :dlaczego ten biedny z gnijącą szyją pies czekał aż rok żeby mu pomóc?Spał na mrozie na gołej ziemi i było ok?a założycielka wątku owszem karmiła go i czekała na co?????oK EMIROWI STARCZYŁO PARĘ GODZIN ABY GO ODŁOWIĆ a gdyby nie emir to nadal wszyscy ekscytowali by się tym że dostaje jeść.[/quote]

poprawne spostrzezenie i dobre pytanie :icon_roc: tylko co zmieni odpowiedz na nie? -nic, zupelnie nic :shake: Ja chyba nie chce znac odpowiedzi, bo zadna by mnie nie usatysfakcjonowala :angryy: Chociaz wierze, ze zrobiono wiele by pomoc psu. Nie udalo sie. Bywa czasami.
Faktem jest , ze Logan ma teraz bardzo powazne problemy zdrowotne:-( Dziekuje Bogu, ze jest teraz pod opieka Emir. U niej bedzie mial najlepsza opieke i wiem, ze bedzie zrobione WSZYSTO co jest mozliwe, by Logan byl zdrowy i ....w koncu szczesliwy:oops:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Kama2']poprawne spostrzezenie i dobre pytanie :icon_roc: tylko co zmieni odpowiedz na nie? -nic, zupelnie nic :shake: Ja chyba nie chce znac odpowiedzi, bo zadna by mnie nie usatysfakcjonowala :angryy:
Faktem jest , ze Logan ma teraz bardzo powazne problemy zdrowotne:-( Dziekuje Bogu, ze jest teraz pod opieka Emir. U niej bedzie mial najlepsza opieke i wiem, ze bedzie zrobione WSZYSTO co jest mozliwe, by Logan byl zdrowy i ....w koncu szczesliwy:oops:[/quote]

A moim zdaniem odpowiedź może zmienić i to wiele. A przede wszystkim to, że przestaniecie podchodzić do tego w ten sposób. Odrobina zrozumienia tu wystarczy. My też się cieszymy, że pies jest bezpieczny i będziemy dokładać starań żeby wszystko od teraz szło w dobrym kierunku.
I mówię ostatni raz [B]nim zaczniecie kogoś oskarżać może zapoznajcie się z całą sytuacją.... [/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='_ChiQuiTa_']A moim zdaniem odpowiedź może zmienić i to wiele. A przede wszystkim to, że przestaniecie podchodzić do tego w ten sposób. Odrobina zrozumienia tu wystarczy. My też się cieszymy, że pies jest bezpieczny i będziemy dokładać starań żeby wszystko od teraz szło w dobrym kierunku.
I mówię ostatni raz [B]nim zaczniecie kogoś oskarżać może zapoznajcie się z całą sytuacją.... [/B][/quote]

Znalazlas w moim poscie oskarzenie personalne? podpowiedz mi kogo bo nie wiem:shake: Nie mam zamiaru nikogo oskarzac i tego nie zrobilam.
W jaki sposob mam przestac podchodzic do sprawy? To, ze [B][COLOR=Black]nie chce wiedziec[/COLOR][/B] dlaczego pies doprowadzil sie do gnicia bedac pod "okiem" ludzi jest az tak naganne? :roll:
Naganne jest to, ze TAK sie stalo. Dlaczego? powtorze! ja nie chce wiedziec bo nic takiego stanu psa nie tlumaczy.
Dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane. Bo rozumiem , ze zrobiono wiele tylko ...nie wyszlo. I nie chodzi mi o Marlene bo majac 17lat miala dorobek pomocy wiekszy niz 100 niektorych dogomaniaczek razem wzietych. Wiem to i doceniam.
Troche dystansu proponuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...