Jump to content
Dogomania

Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY


darunia-puma
 Share

Recommended Posts

a u daruni jak zawsze boruta na wątku... chyba nikt nie doczytał, że darunia już zaakceptowała fakt, że ta kolczatka wisi bez sensu, przecież dodała fragment, że się wybiera po nową.
czy się wybierze, czy nie, to sam fakt, że pisze o kupnie nowej sugeruje, że już wie i akceptuje fakt, że ta źle wisi? :cool3:


a, jeszcze jedno - zlinczujcie, mi to wisi :evil_lol:, ale mam taką mini-teorię na temat luźnej kolczatki, że [I]czasem [/I]to nie jest takie durne. w przypadku daruni jest, bo ona walczy z agresją Shiro i potrzeba krótkiego strzału, ale labek tż-ta rodziców nosi kolczatkę-korale (też tłumaczyłam 10x, że to niepoprawne, bleble), która jest absolutnie luźna, a jak pies ciągnie - zaciska się.

w ten sposób nauczyli psa NIE ciągnąć, może i na skróty, ale to duże bydlę i miał tendencję do ciągnięcia jak parowóz. pies należy do takich, które kochają cały świat i mają w dupie te korale, ale sama byłam świadkiem kiedy go prowadziłam, że jak pociągnął za mocno do przodu (ledwo utrzymałam) i kolczatka się ścisnęła, zabolało, to ustąpił i rozluźnił.
to jest [I]naprawdę[/I] aż taka durna metoda nauki?
pomijając fakt, że na skróty (rodzice tż-ta nie znają żadnych metod klikerowych, pies ciągnie,to nałożyli kolczatkę intuicyjnie), ale jednak efekt jest, pies nosi kolce nie na co dzień, tylko co jakiś czas, jak zauważą, że mu się zapomniało i ciągnie...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Pani Profesor']a u daruni jak zawsze boruta na wątku... chyba nikt nie doczytał, że darunia już zaakceptowała fakt, że ta kolczatka wisi bez sensu, przecież dodała fragment, że się wybiera po nową.
czy się wybierze, czy nie, to sam fakt, że pisze o kupnie nowej sugeruje, że już wie i akceptuje fakt, że ta źle wisi? :cool3:


a, jeszcze jedno - zlinczujcie, mi to wisi :evil_lol:, ale mam taką mini-teorię na temat luźnej kolczatki, że [I]czasem [/I]to nie jest takie durne. w przypadku daruni jest, bo ona walczy z agresją Shiro i potrzeba krótkiego strzału, ale labek tż-ta rodziców nosi kolczatkę-korale (też tłumaczyłam 10x, że to niepoprawne, bleble), która jest absolutnie luźna, a jak pies ciągnie - zaciska się.

w ten sposób nauczyli psa NIE ciągnąć, może i na skróty, ale to duże bydlę i miał tendencję do ciągnięcia jak parowóz. pies należy do takich, które kochają cały świat i mają w dupie te korale, ale sama byłam świadkiem kiedy go prowadziłam, że jak pociągnął za mocno do przodu (ledwo utrzymałam) i kolczatka się ścisnęła, zabolało, to ustąpił i rozluźnił.
to jest [I]naprawdę[/I] aż taka durna metoda nauki?
pomijając fakt, że na skróty (rodzice tż-ta nie znają żadnych metod klikerowych, pies ciągnie,to nałożyli kolczatkę intuicyjnie), ale jednak efekt jest, pies nosi kolce nie na co dzień, tylko co jakiś czas, jak zauważą, że mu się zapomniało i ciągnie...[/QUOTE]

Nom, kupuje od kilku miesięcy już. Następnym razem jak wstawi zdjęcia w koralach to pewnie tez będzie, że znowu zapomniała kupić. Poza tym, to co napisała później jednak wskazuje na to, że dalej ma bardzo małe pojęcie w tej kwestii.


Gdyby ten labek miał kolce założone i używane dobrze, to w ogóle by nie ciągnął jak parowóz (nie byłoby sytuacji, że ktoś go ledwo utrzymał), a z kolców być może po jakimś czasie zupełnie można by było zrezygnować. Krótki sygnał na dobrze zapiętych kolcach ma o wiele lepsze działanie niż zaciskająca się kolczatka prawie na piersi.
Luźna kolczatka zawsze jest durna. [i]Naprawdę[/i].

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Pani Profesor']a u daruni jak zawsze boruta na wątku... chyba nikt nie doczytał, że darunia już zaakceptowała fakt, że ta kolczatka wisi bez sensu, przecież dodała fragment, że się wybiera po nową.
czy się wybierze, czy nie, to sam fakt, że pisze o kupnie nowej sugeruje, że już wie i akceptuje fakt, że ta źle wisi? :cool3:


a, jeszcze jedno - zlinczujcie, mi to wisi :evil_lol:, ale mam taką mini-teorię na temat luźnej kolczatki, że [I]czasem [/I]to nie jest takie durne. w przypadku daruni jest, bo ona walczy z agresją Shiro i potrzeba krótkiego strzału, ale labek tż-ta rodziców nosi kolczatkę-korale (też tłumaczyłam 10x, że to niepoprawne, bleble), która jest absolutnie luźna, a jak pies ciągnie - zaciska się.

w ten sposób nauczyli psa NIE ciągnąć, może i na skróty, ale to duże bydlę i miał tendencję do ciągnięcia jak parowóz. pies należy do takich, które kochają cały świat i mają w dupie te korale, ale sama byłam świadkiem kiedy go prowadziłam, że jak pociągnął za mocno do przodu (ledwo utrzymałam) i kolczatka się ścisnęła, zabolało, to ustąpił i rozluźnił.
to jest [I]naprawdę[/I] aż taka durna metoda nauki?
pomijając fakt, że na skróty (rodzice tż-ta nie znają żadnych metod klikerowych, pies ciągnie,to nałożyli kolczatkę intuicyjnie), ale jednak efekt jest, pies nosi kolce nie na co dzień, tylko co jakiś czas, jak zauważą, że mu się zapomniało i ciągnie...[/QUOTE]

Pani Profesor, u mnie na wsi 3/4 psów na łańcuchach, ale merdają ogonami jak się podejdzie, wiec ja mam taka teorie, że im w sumie nie jest tak źle na tym łańcuchu, w końcu zawsze mogłyby być głodzone i bite, a tak to tylko ten łańcuch... :roll:

Wychodzę z założenia, że się równa do poziomu wyższego, a nie niższego. Kolce to narzędzie szkoleniowe, zadają ból. Bodziec bólowy jest sprawa dość skomplikowaną, bo jedne psy wycisza i "sprowadza na ziemie", a inne pobudza i prowokuje do zachowań niepożądanych. Gdyby to nie był "betonowy" labek tylko np ON mogłby byc efekt rzucania się na pieski/ludzi (i oczywiście upraszczam mocno).
Dlatego trzeba bardzo rozważnie podejść do tematu kolczatkowania, a jeżeli juz się taka decyzję podjęło, to warto zasięgnać wiedzy w temacie.
To jest dogomania, a nie sralnik pod blokiem, gdzie Pan Mieciu z Panią Krysią sypią "mądrościami" Wypadało by jakiś poziom sobą reprezentować :roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']
To jest dogomania, a nie sralnik pod blokiem, gdzie Pan Mieciu z Panią Krysią sypią "mądrościami" Wypadało by jakiś poziom sobą reprezentować :roll:[/QUOTE]
Drukuję i wieszam nad łóżkiem , cudowne :loveu::loveu::loveu:

Ten wątek to istnieje chyba na poprawę dnia , lepszy niż mój :evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Majkowska']Drukuję i wieszam nad łóżkiem , cudowne :loveu::loveu::loveu:

Ten wątek to istnieje chyba na poprawę dnia , lepszy niż mój :evil_lol:[/QUOTE]

No fakt, zabrzmiało to trochę patetycznie, ale serio wymagam jednak trochę wiekszej świadomosci posiadania psa od ludzi zarejestrowanych na forum "miłosników". Jak widac płonne nadzieje.

A zarówno wątek, daruni, Twój, i PP czytam z równym rozbawieniem :diabloti:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']No fakt, zabrzmiało to trochę patetycznie, ale serio wymagam jednak trochę wiekszej świadomosci posiadania psa od ludzi zarejestrowanych na forum "miłosników". Jak widac płonne nadzieje.

A zarówno wątek, daruni, Twój, i PP czytam z równym rozbawieniem :diabloti:[/QUOTE]

Wiesz, żeby istnieli fachowcy muszą istnieć też nieudacznicy jak my :razz:

I generalnie cieszę się że komuś sprawiam radość, o tto chodzi , nie bawiłabym się inaczej w forum :p

Link to comment
Share on other sites

jest mi niezmiernie miło dostarczać rozrywki swoim wątkiem, to trochę tak, jakbym poszła na forum dla dzieci z podstawówki i miała czerpać zabawę z wyśmiewania ich błędów wynikających z braku doświadczenia :loveu: no nic, są rozrywki i [I]rozrywki[/I] :diabloti:

u labka rodziców tż-ta miałam na myśli to, że te kolce nie zrobiły krzywdy i nie są bezużyteczne, bo pies przestał ciągnąć - źle zastosowane, ale to nie ja ich używałam ;) tak czy siak, dały efekt i pies chodzi w nich teraz raz na czas, a nie na co dzień.
może z poprawnie założonymi efekt byłby szybciej i z sensem, ale cóż - nieteściowe nie siedzą na dogomanii :evil_lol:

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

[quote name='Majkowska']Wiesz, żeby istnieli fachowcy muszą istnieć też nieudacznicy jak my :razz:

I generalnie cieszę się że komuś sprawiam radość, o tto chodzi , nie bawiłabym się inaczej w forum :p[/QUOTE]

Ja siebie za fachowca nie uważam, jestem totalnym laikiem amatorem i każdy kolejny pies mi to pokazuje. Natomiast jest coś takiego jak podstawowa wiedza. I wychodzę z założenia, że jeżeli chce się nauczyć czytać to najpierw muszę poznać alfabet. I serio jeżeli ktoś aspiruje na Mickiewicza, a nie zna samogłosek, to coś nie tego, prawda? :cool3:

Jeżeli ktoś pakuje psa w kolce bez choćby min wiedzy na temat tej obroży, to jest właśnie takim Mickiewiczem analfabeta w moich oczach.

A fotoblożki, traktuje mocno z przymrużeniem oka, bo część z tych podkoloryzowanych historii się super czyta, ale jakby ich nieumiejscowienie w rzeczywistości jest dla mnie mało prawdopodobne. :eviltong:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']Ja siebie za fachowca nie uważam, jestem totalnym laikiem amatorem i każdy kolejny pies mi to pokazuje. Natomiast jest coś takiego jak podstawowa wiedza. I wychodzę z założenia, że jeżeli chce się nauczyć czytać to najpierw muszę poznać alfabet. I serio jeżeli ktoś aspiruje na Mickiewicza, a nie zna samogłosek, to coś nie tego, prawda? :cool3:

Jeżeli ktoś pakuje psa w kolce bez choćby min wiedzy na temat tej obroży, to jest właśnie takim Mickiewiczem analfabeta w moich oczach.

A fotoblożki, traktuje mocno z przymrużeniem oka, bo część z tych podkoloryzowanych historii się super czyta, ale jakby ich nieumiejscowienie w rzeczywistości jest dla mnie mało prawdopodobne. :eviltong:[/QUOTE]


ja jestem zdania, że skądś tę wiedzę czerpać trzeba. i jeśli ktoś nie dotarł do tej pory do dyskusji na temat kolczatek (jak rodzice tż-ta, na co dzień wykształceni i oczytani ludzie, mieli psy od zawsze, zawsze świetnie wychowane) to nie jest to analfabetyzm, a po prostu rozminięcie się ze źródłami wiedzy ;)
ja mam do nich 500km i tę kolczatę odnotowałam jak pies już był dorosły, więc nosił tak spokojnie pół roku, jak nie więcej.

co innego zakuty łeb :evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

Tutaj raczej nie ma specjalistów z papierkiem, tylko są ludzie , którzy przyswoili kiedyś Wiedzę od madrzejszych ludzi ood siebie. Mi też ktoś kiedyś powiedział jak używać poprawnie kolczatki żeby spełniała swoją funkcję. A jak ktoś siedzi na forum gdzie temat szkolenia jest poruszany dosyć często a Nadal ma tą samą wiedzę co z Przed roku no to chyba coś tu nie gra?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']Ja siebie za fachowca nie uważam, jestem totalnym laikiem amatorem i każdy kolejny pies mi to pokazuje. Natomiast jest coś takiego jak podstawowa wiedza. I wychodzę z założenia, że jeżeli chce się nauczyć czytać to najpierw muszę poznać alfabet. I serio jeżeli ktoś aspiruje na Mickiewicza, a nie zna samogłosek, to coś nie tego, prawda? :cool3:

Jeżeli ktoś pakuje psa w kolce bez choćby min wiedzy na temat tej obroży, to jest właśnie takim Mickiewiczem analfabeta w moich oczach.

A fotoblożki, traktuje mocno z przymrużeniem oka, bo część z tych podkoloryzowanych historii się super czyta, ale jakby ich nieumiejscowienie w rzeczywistości jest dla mnie mało prawdopodobne. :eviltong:[/QUOTE]
Napisałam kilkakrotnie że szanuję Cię za wiedzę i cenię co piszesz, trzymam się tego, ale nie mam zamiaru oceniać.

Kto się chce śmiać z innych ukradkiem niech się śmieje, niech wpada robić tajfun z tarczą ze znajomych, spoko. Dla mnie to tylko forum i tak też traktuję całość bajeczki o tym jak mój idealny piesek robi kupkę z wisienką na szczycie.

Nie to że nie przyjmuję rad, bo chętnie, i w dyskusję wejdę,ale czasem się nie da w otoczeniu zachować powagi. Zresztą, co kto widzi ten widzi i wie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Pani Profesor']ja jestem zdania, że skądś tę wiedzę czerpać trzeba. i jeśli ktoś nie dotarł do tej pory do dyskusji na temat kolczatek (jak rodzice tż-ta, na co dzień wykształceni i oczytani ludzie, mieli psy od zawsze, zawsze świetnie wychowane) to nie jest to analfabetyzm, a po prostu rozminięcie się ze źródłami wiedzy ;)
ja mam do nich 500km i tę kolczatę odnotowałam jak pies już był dorosły, więc nosił tak spokojnie pół roku, jak nie więcej.

co innego zakuty łeb :evil_lol:[/QUOTE]

Widać moja familia jakas wyjątkowa. U mnie tez psy od zawsze, rodzice nie siedzą na forach, a jak korzystać z kolczatki wiedzą i to nie ode mnie ;) Swoją sukę sztuczek uczą i klikają- i to tez wiedza zdobyta bez mojego udziału.
Po prostu jak się chce-to się dotrze do informacji. I niekoniecznie trzeba siedzieć na dogomanii, żeby tą tajemną wiedzę posiąść, ale jeżeli juz ktoś tutaj zawitał, to wypadało by chociaz z przyzwoitosci zajrzeć w takie wątki i takie tematy, z których można coś wynieść. :roll:

Link to comment
Share on other sites

e tam, pitolenie.
u mnie wszystkie historie są w 100% autentyczne, musiałabym mieć nieźle nasrane w bani, żeby wymyślać, że mój piesek jest nienormalny a ja mam dwie lewe ręce do wychowania takiegoż stwora :evil_lol: chyba tendencja jest raczej odwrotna, przy czym pragnę zauważyć, że darunia również nie ukrywa, że Shiro ma nasrane i lubi sobie skakać do piesków...

i jeszcze coś - darunia i jej sposób opowieści jest specyficzny, co nie zmienia faktu, że nagonka przy każdej 'kontrowersji' przypomina stado sępów nad zdechłym bobrem. ile Wy musicie mieć tematów w subskrypcjach, żeby tak szybko wychwycić że ktoś coś spierniczył albo źle napisał:crazyeye: (i nie, nie bronię daruni, też uważam, że taka kolczatka to głupota przy psie, którego trzeba szybko ogarnąć i skorygować kiedy fika)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']Widać moja familia jakas wyjątkowa. U mnie tez psy od zawsze, rodzice nie siedzą na forach, a jak korzystać z kolczatki wiedzą i to nie ode mnie ;) Swoją sukę sztuczek uczą i klikają- i to tez wiedza zdobyta bez mojego udziału.
Po prostu jak się chce-to się dotrze do informacji. I niekoniecznie trzeba siedzieć na dogomanii, żeby tą tajemną wiedzę posiąść, ale jeżeli juz ktoś tutaj zawitał, to wypadało by chociaz z przyzwoitosci zajrzeć w takie wątki i takie tematy, z których można coś wynieść. :roll:[/QUOTE]

nie zauważyłam posta.
rodzice tż-ta też uczą sztuczek, po swojemu, ale pies umie różne drobne śmiesznostki, ponadto nieteść ma co prawda chałupnicze metody wypleniania kozaczenia z psiego móżdżka, ale lepsze to, niż moje pozytywne metody na pieska, którego trzeba kliknąć cegłówką w łeb :evil_lol: i dzięki temu psy chodzą jak w zegarku i szanują właścicieli.

ja miałam na myśli to, że skoro wg. nich ta kolczatka spełniła swoją funkcję (a jakby nie patrzeć - spełniła, choć to może przypadek), to trudno żeby szukali informacji na ten temat, bo po co. użyli - działa, koniec tematu. tak to widzę.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Pani Profesor']nie zauważyłam posta.
rodzice tż-ta też uczą sztuczek, po swojemu, ale pies umie różne drobne śmiesznostki, ponadto nieteść ma co prawda chałupnicze metody wypleniania kozaczenia z psiego móżdżka, ale lepsze to, niż moje pozytywne metody na pieska, którego trzeba kliknąć cegłówką w łeb :evil_lol: i dzięki temu psy chodzą jak w zegarku i szanują właścicieli.

ja miałam na myśli to, że skoro wg. nich ta kolczatka spełniła swoją funkcję (a jakby nie patrzeć - spełniła, choć to może przypadek), to trudno żeby szukali informacji na ten temat, bo po co. użyli - działa, koniec tematu. tak to widzę.[/QUOTE]

Nie no spoko, można użyć widelca do krojenia. Albo młotka do malowania. Zapewne przy odrobinie wytrwałości efekt się osiągnie. Tylko chyba nie o to chodzi c'nie? ;)


A cóż, temat darunii zawsze dostarcza mi wiele radości to i zaglądam sobie od czasu do czasu. Tym razem nie omieszkałam zauważyć moich ukochanych korali i napisać co myślę. A że zapewne nie ja jedna tu zaglądam, no to i dyskusja się wywiązała. O dziwo merytoryczna ;)

Natomiast, jeżeli ktoś jedyne co ma do powiedzenia, to insynuacje o drugiej osobie, ze jest zgorzkniała i sfrustrowana, a nijak nie umie się odnieść do tematu narzędzia, które stosuje na swoim psie, no to cóż... :roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Rinuś']Tutaj raczej nie ma specjalistów z papierkiem,[/QUOTE]

więc teoretycznie nikt nie musi sie w ręce dogomani oddawać i szanować jej za wieedzę, ani wierzyć zwykłym szarym ludziom z wyimaginowanym mniemaniem o sobie, ludziom z których każdy ma taaaakie doświadczenie, bo on ma trudnego psa, który raz jest idealny a raz się okazuje że jednak trzeba nadprzyrodzonych sił używać wobec niego.


Pomijając że jak sie prosi o poradę to cisza na morzu, ale jak już trzeba szczekać to dogomania jest i wszystko wie...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Majkowska']więc teoretycznie nikt nie musi sie w ręce dogomani oddawać i szanować jej za wieedzę, ani wierzyć zwykłym szarym ludziom z wyimaginowanym mniemaniem o sobie, ludziom z których każdy ma taaaakie doświadczenie, bo on ma trudnego psa, który raz jest idealny a raz się okazuje że jednak trzeba nadprzyrodzonych sił używać wobec niego.


Pomijając że jak sie prosi o poradę to cisza na morzu, ale jak już trzeba szczekać to dogomania jest i wszystko wie...[/QUOTE]

No w PL szkoleniowcy z papierkiem to są często-gęsto mniej ogarnięci niż ten szaraczek z dogomanii :diabloti:

Także tym bardziej wypadało by informacji poszukać samodzielnie, sprawdzić źródła i samemu wyciągnać wnioski. I poprawić błędy. ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Majkowska']więc teoretycznie nikt nie musi sie w ręce dogomani oddawać i szanować jej za wieedzę, ani wierzyć zwykłym szarym ludziom z wyimaginowanym mniemaniem o sobie, ludziom z których każdy ma taaaakie doświadczenie, bo on ma trudnego psa, który raz jest idealny a raz się okazuje że jednak trzeba nadprzyrodzonych sił używać wobec niego.


Pomijając że jak sie prosi o poradę to cisza na morzu, ale jak już trzeba szczekać to dogomania jest i wszystko wie...[/QUOTE]

Zupełnie jakbyś o sobie pisała ;) Często odnoszę wrażenie, że wszystko wiesz mimo iż sobie z psem nie radzisz i w każdym wątku można przeczytać twoje eseje często wymijające się z tematem.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asiak_kasia']
Natomiast, jeżeli ktoś jedyne co ma do powiedzenia, to insynuacje o drugiej osobie, ze jest zgorzkniała i sfrustrowana, a nijak nie umie się odnieść do tematu narzędzia, które stosuje na swoim psie, no to cóż... :roll:[/QUOTE]

ludzie różnie reagują na - skądinąd - atak, absolutnie się nie dziwię takiej reakcji daruni, choć wiadomo, że to trochę prymitywne, ale jak czyta o "blond laluni" i przewinie kolejnych kilka inwektyw, to zaczyna to mieć pewne usprawiedliwienie.

co do kolców to już się wypowiedziałam, że taki upór jest bez sensu, a reakcji nie oceniam, bo trudno oczekiwać "dzięki, dziewczyny, za uwagi" po przeczytaniu takich tekstów na swój własny temat.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Fauka']Zupełnie jakbyś o sobie pisała ;) Często odnoszę wrażenie, że wszystko wiesz mimo iż sobie z psem nie radzisz i w każdym wątku można przeczytać twoje eseje często wymijające się z tematem.[/QUOTE]

Bo mi dogomania nie pomogła :placz:

Mój pies już nigdy nie będzie się do niczego nadawał...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Majkowska']Bo mi dogomania nie pomogła :placz:

Mój pies już nigdy nie będzie się do niczego nadawał...[/QUOTE]
Ale ty pomożesz dogomanii. Niesiesz pochodnię oświaty w tym ciemnogrodzie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...