Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Lilu

Psi psycholog z TVN-u :-/

Recommended Posts

[quote name='Mudik']
A mojej pracy to Ty nie komentuj,bo się tym nie zajmujesz więc nie jesteś kompetentna,moją pracę mogą oceniać klienci i osoby które w tym zawodzie pracują,ja Twojej nie komentuję.[/quote]

Doprawdy - smieszna jestes, komentarze na temat twojego "profesjonalnego" strzyzenia slyszalam od stycznia zeszlego roku do konca kwietnia, kiedy to zmuszone bylysmy zlikwidowac sklep, zeby nie wachac smrodu, nie ogladac niechlujstwa i nie sluchac piskow kaleczonych psiakow.
W tym samym czasie bylam swiadkiem, jak oddawalas zwierzeta po zmarlej matce, tlumaczac sie niemoznoscia ich zatrzymania. Byla wsrod nich stara, chorujaca na nieoperacyjny nowotwor suczka.
A teraz widze, ze sprawilas sobie nowego psiaka - mudika :crazyeye:
Nawet osoby nie wiedzace nic wiecej ponad to, musza sobie wyobrazic, jakim jestes czlowiekiem.
A o szkoleniowcach tez sie nie wypowiadaj - slyszalam, jak wrzeszczysz na swoje psy i widzialam, jak siedzialy w klatce, podczas gdy Ty wcinalas kolejna zupke "goracy kubek".

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='WŁADCZYNI']Najpierw będzie wielki off - gdzie można kupić nakładki do trymowania? Takie gumowe na palce? Bo nagimi palcami nie dam rady wyskubać Su bo mam poodrywane od opuszków paznokcie i boli strasznie a muszę to zrobić bo się sypie:shake:
[/quote]

na germapol.pl ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wprawdzie zrobiłam to już osobiście ,ale tu publicznie przepraszam Kasię Rup,za swojego posta i swoje zachowanie.Powinnam była podejsc i pogadać ,załatwić sprawe osobiście.Żałuje,że dopiero po fakcie rozdmuchania, nie zamierzonej przeze mnie afery przedyskutowałyśmy sprawę,ani Kasia nie wiedziała,że mój pies sie boi goldków i labów ani ja , jaka jest sytuacja ze szkolona przez nią goldką i że to jej jedna z pierwszych lekcji i wracać nie umie,dopiero sie uczy. Nie byłam tez świadoma,że takie tupanie na wystawowego psa może zaszkodzic, sprawić spore problemy podczas wystawiania psa.
Na drugi raz odsunę się dalej i każdy będzie mógł w spokoju ćwiczyć.
Dodam,że nie wiedziałam,że mimo młodego wieku tak dużo ma wyszkolonych psów na swoim koncie,naprawdę Kasiu jestem pod wrażeniem.
Jeszcze raz sorry,wiem poniosły mnie nerwy(tak mam uprzedzenia do szalonych,rozbrykanych i ,nie liczących sie ze swoja masą goldków i labów). Rzut puszka miałam na własną prośbę,inaczej sunia by niew wróciła i tylko dłużej goniła mojego psa. Tak to jest jak sie w nerwach patrzy tylko ze swojej perspektywy.
Ale tej suni sie nie dziwie ,jak juz znam jej historię.
Dla mnie EOT

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie puszcza się psa bez kontroli i KAŻDY powinien to wiedzieć. Co jeśli ten pies wypruł by pod koła/do agresywnego psa? :roll:
niewiedza nie usprawiedliwia podbiegania - co z tego że ktoś nie wie że mój pies się boi/nie bawi jego pies bez mojej zgody nie ma prawa podbiec. Jeśli uczy się przywołania dąży się do tego aby pies miał jak najmniej wyłamań/okazji do nieprzyjścia.

Nie interesuje mnie jak tupanie wpłynie na psychikę tego psa - jego właściciel/trener mógł pomyśleć że ktoś sobie nie życzy podbiegania i np. użyć linki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='WŁADCZYNI']Nie puszcza się psa bez kontroli i KAŻDY powinien to wiedzieć. Co jeśli ten pies wypruł by pod koła/do agresywnego psa? :roll:
niewiedza nie usprawiedliwia podbiegania - co z tego że ktoś nie wie że mój pies się boi/nie bawi jego pies bez mojej zgody nie ma prawa podbiec. Jeśli uczy się przywołania dąży się do tego aby pies miał jak najmniej wyłamań/okazji do nieprzyjścia.

Nie interesuje mnie jak tupanie wpłynie na psychikę tego psa - jego właściciel/trener mógł pomyśleć że ktoś sobie nie życzy podbiegania i np. użyć linki.[/QUOTE]

:klacz: DOKŁADNIE! Znieczulać to sobie można - na lince:angryy:
Nie znam tej Pani, ale teoretycznie 'najlepszego teresera na świecie' opieprzyłabym równo, gdyby szkolony przez niego pies wykonał niekontrolowany ruch w kierunku mojego:mad:

Nie bardzo rozumiem... za co tu przepraszać? za to, że ktoś rzucił puszką w kierunku Towjego psa i mógł mu zrobić krzywdę? Za to, że szkoli się psa bez ogranicznika w postaci linki treningowej w MIEJSCU PUBLICZNYM nie sprawując nad nim kontroli?!
Niechby tylko taka sytuacja na mnie trafiła - nikt by się nie musiał martwić o to, że pies się przez tupanie wystawiać nie będzie - jakbym gazem strzeliła po śluzówkach, to by mieli większe zmartwienia:angryy:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='frruzia']a nie pomyślała jak na psychikę i jakie problemy może mieć potem pies na wystawach gdy go jakiś pies go wystraszy może zacznie być agresywny w stosunku do innych psów?[/QUOTE]

A pomyślałaś jak na psychikę takiego psa wpłynelo by pogryzienie? I jak na psychikę mojego psa wpływają podbiegające burki i najważniejsze jak na MOJĄ psychikę wpływają takie psy?

[B]EDIT mea culpa - odczytałam post Frruzi jako komentarz do mnie i ewentualnego tupania. chyba jednak odwiedzę okulistę wcześniej. strasznie przepraszam, postu nie kasuję tylko się wytłumaczę[/B]

Dla mnie człowiek może się legitymować królewskim rodowodem i to nie uprawnia go do puszczania psa bez kontroli.
Mój pies nie podbiega i nie życzę sobie żeby robiły to inne psy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam laba i pola oraz las pięć minut za domem - uroki wsi. Niestety blisko miasta i jak tylko robi sie ciepło na pola PRZYJEŻDŻAJĄ właściciele z psami i wypuszczają je "żeby sobie pobiegał". Nie powiem ile razy musiałam z moim paskudą oddalac sie bo moj nie rozumie, że jak inny pies leci na niego z zębami na wierzchu to nie oznacza, iż chce sie przywitać - młody to głupi :P - a pani takiego pieska hen hen i woła ( nawet nie biegnąc w nasza stronę ) "on mu nic nie zrobi. Tak tylko warczy" ech :/ NIc nie dociera. Juz nawet nie mam sił dysktować.
Ale zeby nie robić offa bo temat nie o tym - Uwazam, że program o szkoleniu psów i metodach do tego używanych, nie ważne w jakiej stracji, powinnien być dłuższy i dokładniejszy. ponieważ z tych wycinków prawie nic sie nie dowiaduje - poza reklamą danej osoby, bo przychylnie wypowiada sie o niej właścicielka psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Mudik']Wprawdzie zrobiłam to już osobiście ,ale tu publicznie przepraszam Kasię Rup,za swojego posta i swoje zachowanie.Powinnam była podejsc i pogadać ,załatwić sprawe osobiście.Żałuje,że dopiero po fakcie rozdmuchania, nie zamierzonej przeze mnie afery przedyskutowałyśmy sprawę,ani Kasia nie wiedziała,że mój pies sie boi goldków i labów ani ja , jaka jest sytuacja ze szkolona przez nią goldką i że to jej jedna z pierwszych lekcji i wracać nie umie,dopiero sie uczy. Nie byłam tez świadoma,że takie tupanie na wystawowego psa może zaszkodzic, sprawić spore problemy podczas wystawiania psa.
Na drugi raz odsunę się dalej i każdy będzie mógł w spokoju ćwiczyć.
Dodam,że nie wiedziałam,że mimo młodego wieku tak dużo ma wyszkolonych psów na swoim koncie,naprawdę Kasiu jestem pod wrażeniem.
Jeszcze raz sorry,wiem poniosły mnie nerwy(tak mam uprzedzenia do szalonych,rozbrykanych i ,nie liczących sie ze swoja masą goldków i labów). Rzut puszka miałam na własną prośbę,inaczej sunia by niew wróciła i tylko dłużej goniła mojego psa. Tak to jest jak sie w nerwach patrzy tylko ze swojej perspektywy.
Ale tej suni sie nie dziwie ,jak juz znam jej historię.
Dla mnie EOT[/quote]

mudik a za to ty przepraszasz? za tupniecie? no nie rozsmieszaj mnie bo jakby taki niewychowany pies napieral na moje szczenie to ode mnie dostalby wiecej niz tylko tupniecie i naprawde malo by mi zalezalo na psychice tego "wystawowoego" pieska...:angryy: to naprawde swiadczy o niekompetencji szkoleniowca jak na pierwszej lekcji puszcza psa nie znajacego przywolania luzem BEZ LINKI :angryy: i to przy innych cwoczacych w danym moemencie psach, a na dodatek rzuca puszka w poblizu szczeniecia.. nie podoba mi sie to i napewno te pani nie polecilabym znajomym... kurde tak sie po prostu nie robi... zeby te psy sie jeszcze znaly... jak dla mnie porazka...

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czytajac powyzsze posty odnosi sie wrazenie, ze wasze super wyszkolone psy to rewelacyjnie funkcjonujace maszyny- robia tylko to na co im pozwalacie i nic ponad to, wszystko zawsze jest jak powinno byc a wam nigdy nic niewlasciwego ze strony psa sie nie przytrafia.

Nie wiem czy to bardziej smutne czy zalosne.

Mnie podobalo sie ostatnio stwierdzenie mojej sasiadki, ktora jest wlasnie w trakcie ukladania psa.
" Wychowalam 3 corki i wiem, ze nie zawsze odrazu, kazdy bedzie robil to co ja sobie zycze!"

Share this post


Link to post
Share on other sites
I tagedia sie stała , pani tupla inna rzucila puszką.... o maj gad....
kobietki,panowie no prosze Was........
jak juz szukać haka to widze po calosci... heh
wybaczcie ale to bzdetami napedzanie tematu, takich sytacji sa tysiace a tu rozprawka przez 5 stron... :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja wolę mieć psa nawet na długiej lince niż ganiać go po całym parku z puszką... Można stosować takie metody jak nie ma nikogo w pobliżu... Ćwiczę na PM ze szkoleniowcem i pies chodzi na lince - bezpieczniej dla wszystkich i nie ma żadnych kłótni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ten temat o tupaniu raczej sie nadaje do watku "jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?"
ale co do tego, to ja tez nie rozumiem, za co tu przepraszac... dlatego, ze ta pani jest szkoleniowcem, to nie znaczy, ze inna osoba musi przepraszac i brac na siebie wine... to pani R. powinna przeprosić, bo to ona sie zachowała nieodpowiedzialnie, a gdyby tak nie daj Boże, tamten pies pobiegłby za innym i wleciał pod samochód(to nie "gdybanie" tylko wersja dosc prawdopodobna)?
tym bardziej, ze jesli jest szkoleniowcem, to musi wiedziec, że są różni ludzie i rożnie reagują na różne(znowu roznie...) sytuacje
i to ona jako szkoleniowiec powinna wychowac tak psa, by pozniej nie mial zednych "urazów" i musi sie liczyc takze z tym, że jesli jest troche bardziej znana od innych ludzi to nie znaczy, ze ma jakies przywileje...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja nie wyobrazam sobie, jak ta pani "szkoleniowiec" mogła rzucic puszką za szkolona przez siebie suczka w czasie gdy ta biegła za innym psem. Rozumiem, ze chciała odwróci jej uwage, ale czy pomyslała o tym, ze ten pierwszy - uciekajacy i bogu ducha winny piesek mógł sie zwyczajnie przestraszyc?? Przecież taki odgłos / całą sytaucje może później bardzo negatywnie kojarzyc - i co?? O tym nie pomyslała??
Jesli ktokolwiek szkoli psy w miejscach ogólniedostepnych dla innych psiarzy, to niech stosuje takie metody, aby niepotrzebnie "nie szkolic" cudzych psów, bo po prostu ich właściciele moga sobie tego zwyczajnie nie zyczyc.

Ja w takiej sytuacji zwyczajnie opierdzieliłabym kobiete, bo sobie po prostu nie zycze, zeby ktokolwiek rzucał czymkolwiek w strone mojego psa, zwłaszcza, ze to ona nie panowała nad szkolonym przez siebie psem. Powinna ona lub włascicielka psa, jesli on nie reagował na wołanie podejśc, zabrac psa i przeprosic, za zastniałą sytacje, a nie jeszcze straszyc. Jej zachowanie to zwyczajny pokaz zarozumialstwa i arogancji. I jesli jako szkoleniowiec miała do zaproponowania tylko rzucanie puszka za psami, to sorry ale marny z niej "nauczyciel".

A jesli chodzi o tupanie na psa i jakoby miało to późniejszy negatywny wpływ na jego wystawianie sie - tez jest to dla mnie niezrozumiałe. Przecież na wystawach panuja rózne warunki, wystawy sa zarówno w hali jak i na dworze, często w czasie oceny sa np. pokazy psów policyjnych, padaja strzały z pistoletów hukowych, nagłosnienie tez czasem pozostawia wiele do zyczenia - potrawi czasem nieźle huknąc z głosników. I akurat to w porównaniu do tupniecia noga w ziemie / trawe - jeszcze jakiekolwiek minimalne znaczenie miałoby, zabranianie tupania w parkiet czy panele, bo sie rozgłos roznosi, ale w ziemię?? Przeciez w najlepszym przypadku, po włozeniu maksimum wysiłku prze tupiacego, jest to głuchy odgłos.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Tundra']Czytajac powyzsze posty odnosi sie wrazenie, ze wasze super wyszkolone psy to rewelacyjnie funkcjonujace maszyny- robia tylko to na co im pozwalacie i nic ponad to, wszystko zawsze jest jak powinno byc a wam nigdy nic niewlasciwego ze strony psa sie nie przytrafia.

Nie wiem czy to bardziej smutne czy zalosne.

Mnie podobalo sie ostatnio stwierdzenie mojej sasiadki, ktora jest wlasnie w trakcie ukladania psa.
" Wychowalam 3 corki i wiem, ze nie zawsze odrazu, kazdy bedzie robil to co ja sobie zycze!"[/QUOTE]

Zdażyło, ale ja eliminuje to co mi nie odpowiada w zachowaniu psa i ja sprawuje nad nią kontrolę. Robię to tak aby nie przeszkadzać nikomu i chcę tego samego. Zresztą inaczej potraktuję kompletnego laika którego szczeniak podbiegnie bo zerwał smycz lub bo nie umie wracać niż panią szkoleniowiec która nie ma nad psem kontroli bo o ile laik może sobie z psem nie radzić tak szkoleniowiec powinien, jak nie to chyba minął się z powołaniem.

Dodam że mój cyborg nawet siusia na komende:evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam problem ze szczeniakiem. Wszystko gryzie. Kupiliśmy mu już chyba dostępne na rynku psie zabawki, a on i tak gryzie meble. :(  Jest już zniszczony fotel, nóżki od komody i bok narożnika.  Moje meble mówią dość! :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×