Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Dorkaa

Zdechł czy umarł?

Recommended Posts

[QUOTE][COLOR=#000000]LadyS, akurat zpbunktu widzenia biologii każda śmierć jest jednaka- człowieka, psa, myszy, pająka.... a i różnice między nami a innymi zwierzętami (a szczególnie ssakami) są raczej ilosciowe nie jakościowe. Skąd więc przekonanie o wyższości człowieka...? Poza oczywistą "gatunkową solidarnością". Biologia nas nie wywyższa spomiędzy zwierząt, jedynie religia.[/COLOR][/QUOTE]
Biolog mówi jedno, polonista drugie. Ja jednak uważam się za wyższy i bardziej rozwinięty byt niż np. ważka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ulvhedinn']Nie byłoby nic złego w uzyciu słowa "zdechł", gdyby nie wyraźny negatywny ładunek jaki niesie.

LadyS, akurat zpbunktu widzenia biologii każda śmierć jest jednaka- człowieka, psa, myszy, pająka.... a i różnice między nami a innymi zwierzętami (a szczególnie ssakami) są raczej ilosciowe nie jakościowe. Skąd więc przekonanie o wyższości człowieka...? Poza oczywistą "gatunkową solidarnością". Biologia nas nie wywyższa spomiędzy zwierząt, jedynie religia.[/QUOTE]

Biologia może i nas nie wywyższa - kompletnie się na niej nie znam ;) Religia z pewnością wywyższa człowieka, tylko mi jest mocno nie po drodze do religii, jak przystało na osobę trudniącą się magią i innymi zakusami ;) Natomiast jako polonistka jestem takiego zdania, jak napisałam wyżej; poza tym, jak nie przywiązuję wagi do określeń i lubie łamać takie stereotypy - istnieje wiele osób, które powiedzą, że pies zdechł i bardzo o tego psa dbały i go kochały, istnieje też wiele takich, które powie, że pies umarł, a za życia o niego nie dbało. Śmieszy mnie oburzenie, jakie ktoś wyraża, gdy ktoś inny napisze, że jego pies zdechł czy jakiś pies zdechł - w końcu to tylko słowa ;)
Z drugiej strony - wiele osób mówiących, ze pies umarł, uczy go komendy "zdechł pies" - no to jak jest w końcu? A może po prostu jesteśmy hipokrytami?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='LadyS']
Z drugiej strony - wiele osób mówiących, ze pies umarł, uczy go komendy "zdechł pies" - no to jak jest w końcu? A może po prostu jesteśmy hipokrytami?[/QUOTE]
A-hahaha - fajne, fajne :D Mój pięknie robi "zdechł pies" :D
A śnięte ryby - to jest wywyższenie czy poniżenie? (Skądinąd na forach akwarystycznych całkiem często pojawiają się rozpaczliwe apele - "pomocy, moja rybcia zdycha!!!" - więc ten negatywny ładunek nie jest aż tak negatywny i powszechnie przyjęty.)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla mnie niestety z różnych powodów stwierdzenie "zdechł" ma wydźwięk bardzo negatywny i nigdy tak o swoim psie nie powiedziałam i nie powiem, bo mi to nie przechodzi przez gardło.
Ostatnio zresztą temat przerabiałam i jak musiałam komuś zakomunikować fakt śmierci mojego psa, to nie mówiłam ani "zdechła" ani "umarła" tylko po prostu "nie żyje". Całe moje otoczenie mnie zdziwiło, bo prawie nikt nie użył tego brzydkiego słowa na "z" - może ja emanowałam jakimś pozawerbalnym przekazem "dobrze wiesz, że jak nadepniesz mi na odcisk w kwestii tego psa, to cię zgładzę" :diabloti: Jedna znajoma tylko na wieść zareagowała "kiedy ci zdechła?" przez co mało nie odgryzłam sobie języka, bo wiem, że nie miała nic złego na myśli, po prostu tak się w jej otoczeniu mówiło i nigdy pewnie o tym nie myślała. W sumie mało mnie obchodzi jak kto mówi o swoich psach czy za moimi plecami - ja nie mówię o psach, szczególnie swoich, że "zdechły" i nie jest mi miło, kiedy ktoś inny tak bezpośrednio do mnie o moim psie mówi. Może i dla większości to fanaberia, ale na pewno nie będę z niej rezygnować, bo komuś nie pasuje ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='KaL']Zwróćcie uwagę, że okreslenie "no to zdechł pies" funkcjonuje jako stwiedzenie niepowodzenia i klapy jakiegoś działania![/QUOTE]

No i doskonale to konotuje ze znaczeniem słowa "zdechł" - odszedł, nie żyje; oba te słowa mają zabarwienie negatywne, jako - poniekąd - złe zakończenie ;) Żeby nie było - nie każę nikomu mówić, że jego pies zdechł, sama zazwyczaj w rozmowach z bliskimi czy też towarzystwem bardziej dogo tak nie mówię, smieszy mnie natomiast święte oburzenie, które jest budowane wokół tego słowa ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='anorektyczna.nerka']Biolog mówi jedno, polonista drugie. Ja jednak uważam się za wyższy i bardziej rozwinięty byt niż np. ważka.[/QUOTE]


A ważka jest bardziej rozwinieta niz pantofelek i co z tego?

Mi się mocno nie podoba ostentacyjne podkreślanie odrębności czy też wyższości bytu człowieka nad innymi.


A notabene dla osób wierzących- mały cytat:
"[COLOR=#8000bf]Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt" [/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE][COLOR=#000000]A ważka jest bardziej rozwinieta niz pantofelek i co z tego? [/COLOR][/QUOTE]
A to, że bardziej szanuję życie swoje niż ważki, ale ta dyskusja zejdzie na złą drogę, także na tym poprzestańmy.

Wierząca nie jestem, ale z tym, ze religia wywyższa ludzi to się zgodzę, połowicznie. Są religie, które w oparciu o wiarę w reinkarnację wyznają pogląd, ze nie należy zabijać zwierząt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nienawidzę cytowania jakichkolwiek tekstów związanych z wiarą chyba nawet porównywalnie jak zamiennego używania słów "przynajmniej" i "bynajmniej" :diabloti:

Swoje stanowisko wyjasniłam wyżej i nie chodzi w nim o podkreślenia wyższości, choć pewnie i tak ją podkreslam, skoro jem mięso - ale i mnie po śmierci będą jadły robaki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co z tym śnięciem ryb? Ktoś wie, jaki jest źródłosłów tego określenia?
Bo "zdechł" to zdaje się po prostu "bez tchu". W każdym razie potocznie to dość często ludzie mówią o sobie, że są "zdechli", gdy są zmęczeni - podobnie, jak mówi się "padł ze zmęczenia" - niekoniecznie dosłownie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
LadyS to sobie nienawidź, wstawiłam jako lekką hmmm złosliwość- jako że religijna nie jestem. A co do robali, jak nie lubisz chrząszczyków i innych larw, zawsze możesz sobie w testamencie zażyczyć spalenia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='filodendron']A co z tym śnięciem ryb? Ktoś wie, jaki jest źródłosłów tego określenia?
Bo "zdechł" to zdaje się po prostu "bez tchu". W każdym razie potocznie to dość często ludzie mówią o sobie, że są "zdechli", gdy są zmęczeni - podobnie, jak mówi się "padł ze zmęczenia" - niekoniecznie dosłownie ;)[/QUOTE]

Trzeba by sprawdzić w słowniku pewnie, niestety nie mam pod ręką żadnego odpowiedniego ;)

[quote name='ulvhedinn']LadyS to sobie nienawidź, wstawiłam jako lekką hmmm złosliwość- jako że religijna nie jestem. A co do robali, jak nie lubisz chrząszczyków i innych larw, zawsze możesz sobie w testamencie zażyczyć spalenia ;)[/QUOTE]

No i będę sobie nienawidzić ;) Ale nie rozumiem, dlaczego podchodzisz do sprawy tak osobiście, w końcu nikt nikomu nie każe mówić tak czy inaczej, za to kazdy ma prawo do własnego zdania ;) Myślę, że po śmierci (jak już zdechnę, znaczy się :diabloti:) będzie mi obojętne, co mnie je - taka kolej rzeczy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='anorektyczna.nerka']Biolog mówi jedno, polonista drugie. Ja jednak uważam się za wyższy i bardziej rozwinięty byt niż np. ważka.[/QUOTE]

jak to kiedyś ktoś powiedział: każdy ma prawo do swojej opinii, ale nie do swoich FAKTÓW.

o swojej wyższości nad ważką możesz mieć li i jedynie opinię.
usiądź sobie z jakąś ważka na piwie i obgadajcie swoje organizmy. i zobaczymy, czy dalej będziesz się upierać przy swojej wyższości. w kilku punktach ważka cię zaszachuje, jak nic. A w kilku innych ty ją - jak nic.
Dlatego nie byłabym taka szybka w zakładaniu tej wyższości. odpowiednim słowem jest tu [B]odmienność[/B].

Nie byłabym taka prędka też w szafowaniu argumentem umysłu i stworzonej cywilizacji. ten kij też ma dwa końce.
jeden jest taki:

[IMG]http://historyofinformation.com/images/squarcialupi_codex.jpg[/IMG]
[IMG]http://allartsangle.files.wordpress.com/2009/11/sculpture1.jpg[/IMG]


[B]ale jest jeszcze taki:
[/B]
[IMG]http://3.bp.blogspot.com/_EQFm6vx1rF8/SfHRPpdBAsI/AAAAAAAAAQw/15UK0E7V_Eo/s400/Armenian+Genocide+and+Hasan+Hayri+007.JPG[/IMG]

[IMG]http://sphotos.xx.fbcdn.net/hphotos-snc6/c0.0.700.334.63819691578/p843x403/252228_239356072848111_1362942857_n.jpg[/IMG]

I to nie jest emocjonalna opinia, tylko fakty.

Zwierzęta żyją, to i umierają. Podejrzewam, że opór z używaniem słowa "umierać" względem zwierząt ma coś wspólnego z wyparciem świadomości, że jednak nie jesteśmy ważniejsi czy wyżsi etycznie od zwierząt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sleepingbyday']język określa świadomość.
słowa przekazują to, jak postrzegamy świat, nie są obojętne, błagam!

ukrainki coś mogą o tym powiedzieć.[/QUOTE]

Słowami łatwo jest przekręcić obraz tego, co dzieje się naprawdę - taki sam argument, jak i Twój ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W czasach kiedy mamy problem z uszanowaniem nie tylko siebie nawzajem, ale przede wszystkim swoich czworonożnych przyjaciół, nie skupiałabym się aż tak bardzo nad tym czy pies zdycha czy jednak umiera, ja skupiam się na tym, by mój pies godnie żył.

Ja od wczoraj żyję tym, [url]http://www.toz.wroclaw.pl/867.xml[/url] Myślę że osoba która tak w bestialski sposób potraktowała tego kota nie zasłużyła by godnie żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mnie bardzo w pamięć zapadło, gdy zbieraczka, której zwierzęta traciły życie w strasznych warunkach, chore, zgnojone, mówiła, ze one umierają i idą do aniołków i były takie słodziutkie i w ogóle :roll: I to pokazuje, że świadomość może być zaburzona, a słowa pozostają słowami - czy ta kobieta jest lepsza od tej, której pies żył i umarł godnie, a która powiedziała, że "zdechł"? :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
pewnie, ze nie jest lepsza i przeca nie o to kaman w tej dyskusji, czyż nie?

rozmawiamy nie o bestialstwie, tylko o świadomości językowej.

skoro walczymy o to, żeby zwierzęta godnie żyły, to niech i umierają godnie.

zdychać godnie się nie da.

naprawdę, nie mogę oprzeć się przekonaniu, że to wszystko jest wyparciem. cóż takiego jest w człowieku, ze tak bardzo walczy o wyróżnienie swojej śmierci od śmierci zwierząt?
a raczej, cóż takiego jest w Polaku?
ilu jeszcze języków dotyczy to pogardliwe rozróżnienie? ktos wie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sleepingbyday']
naprawdę, nie mogę oprzeć się przekonaniu, że to wszystko jest wyparciem. cóż takiego jest w człowieku, ze tak bardzo walczy o wyróżnienie swojej śmierci od śmierci zwierząt? [/QUOTE]
A ktoś walczy?
Bo ja się jeszcze nie spotkałam z pretensjami o używanie określenia "umiera" w stosunku do zwierzęcia.
Wyłącznie w drugą stronę :p

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='filodendron']A ktoś walczy?
Bo ja się jeszcze nie spotkałam z pretensjami o używanie określenia "umiera" w stosunku do zwierzęcia.
Wyłącznie w drugą stronę :p[/QUOTE]

Szkoda, że nie da się zaznaczyć "lubię to" :diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='filodendron']A ktoś walczy?
Bo ja się jeszcze nie spotkałam z pretensjami o używanie określenia "umiera" w stosunku do zwierzęcia.
Wyłącznie w drugą stronę :p[/QUOTE]

całkiem niedawno był dokładnie taki sam watek - och, tutejsza dyskusja to pikuś w porównaniu z tym, co się tam działo.

a w dodatku poszukajcie komentarzy na sieci pod artykułami mówiacymi o psich tragediach. po pierwsze - często gęsto w samym artykule używa sie wyrażenia zdechł. a jak raz uzyto ""umarł", to oburzonych było wielu.

taki jest real.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sleepingbyday']całkiem niedawno był dokładnie taki sam watek - och, tutejsza dyskusja to pikuś w porównaniu z tym, co się tam działo.

a w dodatku poszukajcie komentarzy na sieci pod artykułami mówiacymi o psich tragediach. po pierwsze - często gęsto w samym artykule używa sie wyrażenia zdechł. a jak raz uzyto ""umarł", to oburzonych było wielu.

taki jest real.[/QUOTE]

No jest. Co nadal nie znaczy, że ktoś, kto mówi, że jego pies czy inny pies "zdechł", kochał swojego pupila czy szanował podejscie właściciela do tamtego pupila mniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Słowa mają znaczenie, słowami można bardzo zranić a nawet zabić, może nie bezpośrednio, ale doprowadzić do totalnej ‘zadymy’ w każdej dziedzinie. Chyba nie bez znaczenia jest fakt, gdy uczeń pełen zachwytu nad ciałem pedagogicznym, za plecami nauczycielki powie: ‘ale lala’ lub ‘ale dzi.ka’? Albo zamiast odejdź , ‘spi..dalaj’? Albo na ekranie tv ‘bohater’ przyłoży pistolet do głowy ‘czarnego charakteru’ i powie „zdychaj psie”.
Dla mnie niektóre słowa mają wydźwięk negatywny i użyte w dowolnej sytuacji określają jej klimat, ale… same słowa to nie wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...