Jump to content
Dogomania

Boston .VS. Jack


manoa
 Share

Recommended Posts

Witam,
Wiem że to zaskakujące porównanie ale już przybliżę temat.
Jestem na etapie wyboru rasy psa którego będą chciał kupić na wiosnę.
Szczególnie zastanawiam się pomiędzy tymi dwoma rasami już tłumacze dlaczego... Na podstawie doświadczeń z moimi wcześniejszymi pieskami (jeden to św.pamięci najcudownieszy kundelek na świecie, drugi to mój Rokuś Shitzthu z tym że on został w domu rodzinnym, jest już zbyt wiekowy i za bardzo przywiązany to domu rodziców aby teraz go brać do mojego nowego mieszkania i jeszcze fundować mu tyle zmian - pozatym mama i tak by mi go już w życiu nie oddała) nabrałem już pewnych założeń na których mi zależy podczas doboru rasy psa. Mianowicie piesek musi być mały ponieważ mieszkam w bloku a nie chcę żeby się męczył, obok mam ogromne lasy a osiedle jest w miarę "zielone" ale jednak blok to blok więc pod uwagę biorę tylko małe rasy - poza tym zawsze miałem małe pieski i od zawsze jakoś darze je szczególną sympatią.
Druga kwestia to owłosienie tzn. szukam pieska krótko włosego, ponieważ miałem wczesniej rasę długowłosą i było to uciążliwe nie tyle sama pielęgnacja co też przejżenie psa po spacerze czy nie ma kleszczy nie byłem w stanie zrobić tego tak dokładnie jakbym chciał miałem nawet czasami wrażenie że piesek jest zaniedbany jak tylko padał deszcz to mój rocky zawsze wygląda jak szczurek no i pielęgnacje też bo czas który poświęcam na czesanie mogli byśmy sporzytkować na długi spacer dlatego istotną kwestią jest dla mnie rodzaj włosa.
No i 3 ostatnia kwestia to aby piesek nie był typowym kanapowcem tylko o silnej budowie nóg moj piesek miał straszne problemy z nóżkami ponieważ były one króciutkie i w późniejszych latach każde wejscie po schodach to juz wysiłek a o dłógich spacerach nie ma mowy, a chciałbym teraz aby piesek nam zawsze towarzyszył a nie musiał zostawać w domu kiedy np. idziemy na spacer do lasu, dlatego zwracam uwage na to aby miał silne nogi. No i jest jeszcze jedno ALE chyba najważniejsze bo troche sie to wyklucza jedno z drugim ponieważ piesek jak napisałem wcześniej chciałbym aby był aktywny ale nie zabardzo ponieważ będzie on zostawał dziennie kilka godzin sam okolo 8h no niestety "robić trzeba"

Biorąc pod uwage te wszystkie kryteria - znalazłem dwa pieski które im sprostają tylko problem jest taki czy ja im sprostam.
Psiaki to Jack Russell Terrier oraz Boston Terrier
a moje pytanie do was to który będzie bardziej odpowiedni - mówiąc dokładniej to który lepiej zniesie te godziny samotności - o ruselkach naczytałem się tyle cudów że sam już się boję że te psy sekundy nie usiedzą na miejscu, boston kojaży mi się z buldogiem czyli psem ospałym i bardziej spokojnym ale niewiem czy pierwsze wrażenie nie jest czasem mylne.

Wiem że te wymagania są może tak postawione jakbym szedł do sklepu po telewizor i mówił co ma mieć natomniast robie to po to aby i psu było dobrze i mnie. Widze co ludzie trzymają w blokach od york'ow po przez malamuty, dobermany, amstafy do dogów wielkości małego kucyka więc pewnie pare osób mnie wyśmieje że obydwa psy są tak małe że spokojnie wytrzymają w bloku. Ale nie o to chodzi żeby pies się męczył.

Z góry dzięki za pomoc
POZDRAWIAM

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Witaj Manoa.
Mam w domu bostonka (sunię) i za nic w świecie bym nie zamieniła na inna rasę. Tylko z drugiej strony nie wiem jakie są Russel Terriery :shake:. Popytaj troszkę na forum, na którym jest nas więcej - tzn. właścicieli i miłośników bostonów: [url]http://e-psy.pl/viewforum.php?f=133[/url]. Wesołych Świąt Agata

Link to comment
Share on other sites

Jest taka możliwość że Jack wytrzyma osiem godzin, nie zje Ci pół domu, ani nie przeżuje ulubionych butów, ale wymaga to czasu - na nauczenie zostawania i na męczące spacery + szkolenie, jakiś sport. To są psy o napędzie "atomowym", których nie zmęczysz tylko aportowaniem, są inteligentne, przebiegłe i cwane.
Są fajne, charaktrerne, zadziorne, ale zwykły spacerek w weekend z rodziną to za mało. Ruch, dużo najlepiej codziennie inaczej wychodzi diabeł z uroczego futerka. :evil_lol:
Jeśli chodzi o futro - psy krótkowłose gubią cały rok, czasem intensywniej. Mają krótki, dosyć twardy włos, który świetnie widać na wszystkich ubraniach meblach itd a który ciężko usunąć.
Rozważ może większą rasę - one są przeważnie spokojniejsze, mniej energiczne i nie potrzebują ciągle zajęcia.
Klopotliwe może być polowanie na wszystko - od gołębi,rowerzystów i kotów na osiedlu, po zwierzynę w lesie. Jacki mają silny instynkt. Są to ciężkie psy.

Link to comment
Share on other sites

Co do Jacków- mają silny instynkt, mój jak coś poczuje to 'głuchnie' tzn używa tylko nosa i za nic w świecie nie można go odciągnąć czy złapać. Zmęczyć- oj cięęężko :D można nauczyć wszystkiego, nie lubią dzieci (wiem z autopsji). Jeżeli chodzi o zostawanie- spokojnie 8h przetrzyma.
Diabełek straszny, gdy coś zrobi robią mu sie maślane oczka, którym nie łatwo ulec:diabloti:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='WŁADCZYNI']Zależy od psa - znam russelle chowające się z dziećmi. Ale biegające dziecko to fajny obiekt pogoni:cool3: i ma fajne zabawki i wogóle.[/quote]

Ja znam 2 Russelle (suczka i pies) chowające się z dziećmi, obydwa je tolerują, ale są na tyle cierpliwe aby się z nimi pobawić, bo wiadomo dziecko delikatne dla psa nigdy nie jest. Powiem tyle- zdenerwowany przez dziecko Jack=gryzący i warczący Jack.

Link to comment
Share on other sites

Ale straszenie terierami znowu - piesek 5kg a okazuje sie, ze trzeba rzucic prace aby sie nim zajac :cool3: Wiecie co, mi sie wydaje, ze pies przede wszystkim dostosowuje sie do wlasciciela - jesli ktos kupuje jacka z nastawieniem, ze to pies-demon, ktory musi miec 3h dziennie zajecia, sportow itd to pies przystosowuje sie do tej wizji i do takiego trybu zycia. Jesli zas trafi do typowej rodziny, ktora pojdzie z nim na normalny godzinny spacer do parku to tez bedzie ok i calkiem normalne dla tego psa. Kolo mnie mieszkaja dwa jacki, 2 czy 3 letni pies i 5 letnia suczka - oba psy sa bardzo zrownowazone. Pieska znam lepiej bo mieszka dom obok - piesek z hodowli Gang Staff bodajze - swietny zwierzak, bardzo sympatyczny, nie atakuje psow, latem jezdzi ze swoim panem na rowerze a poza tym zupelnie sie zadowola normalnymi spacerami. Sunia wychodzi ze starsza pania na spacerki i tez wyglada na zadowolona z zycia. Nie twierdze, ze terier moze sie zadowolic 5min spaceru dookola bloku - mialam ostanio ciezki okres i nasza suka miala bardzo ograniczone spacery i widac bylo, ze nie jest z tym szczesliwa, nawet troche rzeczy nam zniszczyla (border terierka) - a tak wystarczy zwykly godzinny spacer, zeby pies w domu zachowywal sie wzorowo. A jak jeszcze pobawi sie z innymi psami to juz w ogole kima caly dzien. Ozywia sie wieczorem i wtedy bawi sie zabaweczka i z kotem. Normalny pies. Jakbym nie znala i nie miala terierow to po lekturze forum bym sie pewnie zniechecila i wystraszyla a to swietne psy :loveu:
Jesli bym miala wybierac wybralabym jacka - bostony mi sie bardzo podobaja i nawet myslalam o takim psie jednak po spotkaniach na zywo hmm... te pieski byly dla mnie zbyt rozentuzjazmowane, az mnie opluly z nadmiaru milosci :cool3: wole psy troche bardziej zdystansowane w stosunku do obcych ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja bardzo lubię parsonki :razz: Dłuższe nogi - co wiąże się z tym że nie będzie miał problemów z kręgosłupem. ;) Są też spokojniejsze parsony które bez problemów mogą być kanapowcami. Ale jak się wyjdzie do lasku albo na dwór - nie ma zmiłuj, bieganie na 102 :diabloti: Możesz poczytać też na stronach różnych hodowli i zorientować się bo jak dla mnie Parsy to psy idealne :loveu:

Link to comment
Share on other sites

Jacki są zwarte w budowie więc nie obciążają kręgosłupa tak jak psy "przegubowe";)

Terrier nigdy nie będzie psem na kanapę, JRTy i PRTy są tak młodą rasą że nie wyprano ich z instynktów. Jest to strasznie wymagający pies dla laika, choćby przez swoją inteligencję. Moja suka umie zostać 8h i nie zniszczyć niczego, ale później resztę czasu poświęcam jej - na zabawy, szarpanko,bieganie itd.
Są to psy cięte, zdecydowane, błędy w socjalizacji czy złe doświadczenia bardzo łatwo kończą się agresją do psów. Ciężko to odkręcić, a są morderczo skuteczne.
Mają świetną pamięć.
To są trudne psy i ja zdecydowanie będę je odradzać wszystkim których spotkam na swojej drodze którzy chcą jacka/parsona bo są takie śmieszne/ładne/Frytka ma. To nie jest pies którego wystarczy nauczyć siad i dać sobie spokój. Znudzony JRT/PRT to koszmar, trzeba mu dawać zadania do wypełnienia, pracować z nim itd
Moja suka jest wstanie znieść maksymalnie dwa-trzy dni mniejszej aktywności później jest jak mały diabeł tasmański prawie przez 24 h na dobę.

Link to comment
Share on other sites

No coz Wladczyni, Ty oceniasz cala rase na podstawie swojej suki i jej zachowania. Moja matka ma trudnego labradora, nadpobudliwy, szczekliwy, dosc agresywny wobec samcow ale chyba byloby krzywdzace uwazac, ze kazdy lab taki jest...
Nie wiem, nie moge sie oprzec wrazenia, ze to jest cos takiego "trudny pies, nie dla laikow, nie dla rodzinny ale JA sobie radze, ja z nim pracuje itd" to troche takie dowartosciowanie sie...
Dla mnie jacki to sa fajne psy rodzinny pod tym warunkiem, ze ta rodzinna ma czas dla pieska a nie tylko zeby pojsc dookola bloku na siku - no ale to jest forum, kazdy ma prawo do swojego zdania ;)

Link to comment
Share on other sites

Russelka - jakos nie slyszalam o problemach jackow z kregoslupem. To nie jamniki, to normalnie zbudowane psy tylko po prostu nie tak dlugonogie jak parsony.
[QUOTE]Są też spokojniejsze parsony które bez problemów mogą być kanapowcami. Ale jak się wyjdzie do lasku albo na dwór - nie ma zmiłuj, bieganie na 102 :diabloti:[/QUOTE]
No i tak ma byc ;)

Link to comment
Share on other sites

Mam kontkat z kilkoma innymi łaciatami. Każde z nich jest nadpobudliwe, pobudliwe i nie do życia jeśli nie jest zmęczone. Widać trafiłam na złe egzemplarze.
Większość znajomych ma psy, zaczeli się nimi zajmować kiedy zaczeły sprawiać problemy (warczenie,gryzienie, zajmowanie kanapy,zjadanie mebli,butów,rodziny itd) wcześniej nie robili nic. Jeśli będziesz robić nic z russellem wychowasz potwora. Są za inteligentne żeby "leżały odłogiem"

Link to comment
Share on other sites

[quote name='WŁADCZYNI']Mam kontkat z kilkoma innymi łaciatami. Każde z nich jest nadpobudliwe, pobudliwe i nie do życia jeśli nie jest zmęczone. Widać trafiłam na złe egzemplarze.
Większość znajomych ma psy, zaczeli się nimi zajmować kiedy zaczeły sprawiać problemy (warczenie,gryzienie, zajmowanie kanapy,zjadanie mebli,butów,rodziny itd) wcześniej nie robili nic. Jeśli będziesz robić nic z russellem wychowasz potwora. Są za inteligentne żeby "leżały odłogiem"[/quote]

Zgadzam się! niewychowany lub niewybiegany Russell= zły Russell

Link to comment
Share on other sites

No to widac trzeba zwrocic uwage na wybor hodowli i rodzicow psiaka. Chcialabym abys mogla poznac te "potwory" ktore znam ja. We wspolczesnym swiecie nie ma juz miejsca na psy, ktore musza cos robic caly dzien, na psy nadpobudliwy i nie-do-opanowania. Wydaje mi sie Wladczyni, ze jestes jeszcze uczenica lub studentka, tak cos mi swita z innych tematow. Pamietam jak ja jeszcze na studiach mialam troche inne idealy. Ale jak czlowiek zaczyna sie borykac z codziennym zyciem, z praca, z utrzymywaniem sie samemu to juz jest troszke inaczej. Wiekszosc ludzi teraz duzo pracuje, po pracy trzeba jeszcze zajac sie domem, a czlowiek zmeczony... A mimo to ludzie chca miec psy. JTR sa atrakcyjne z wielu powodow. Sa male, bardzo ladne, wesole, nie wymagaja skomplikowanej pielegnacji szczegolnie te o siersci gladkiej i lamanej. Jak widac z naszych roznych doswiadczen roznie bywa z ich temperamentem. Byc moze russele jak wiele innych psow podziela sie na dwie linie - bardziej temperamentne psy pracujaco-sportowe i spokojniejsze linie wystawowo-rodzinne. Byc moze kiedys osobiscie przekonam sie jak to jest miec JTR-a bo moj TZ marzy o takim psiaku, nota bene dlatego, ze tak bardzo mu sie podoba russel sasiadow.

Link to comment
Share on other sites

dla mne podział na linię "domowo-kanapową" i pracującą to pomyłka w każdej rasie. Jeśli ktoś nie może sprostać wymaganiom jakiejś rasy niech wybierze inną. Tak jestem uczennicą, niedługo mam nadzieje studentką;)
Russelle to dla mnie bardzo aktywne psy,pełne pasji, lubiące prace i dlatego są takie fajne:loveu: lubię się sponiewierać biegając z moim psem, tak że następneg dnia w szkole mam ochotę się czołać po schodach.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Może ktoś tu jeszcze zajrzy to napiszę swoje zdanie.
Całkowicie zgadzam się z Jaszczurką.:cool1: Mam dwa Jacki, każdy inny, pies i suka, oba o odmiennych charakterach. Nie są to żadne potwory, normalne pieski z temperamentem. Można je samemu ułożyć, ale wymaga to czasu i umiejętności. Proponuje iść z pieskiem na szkolenie i nie będzie problemu. Są to psy rodzinne i kochają ludzi i dzieci. Uwielbiają zabawy ze starszymi dziećmi, małe dzieci mogą być męczące dla każdego psa. Wystarczy odpowiednia dawka spaceru dziennie i nie ma problemu w domu. Naprawdę nie mam pojęcia skąd wy bieżecie te nadpobudliwe Jacki. One świetnie potrafią dostosować się do stytlu życia właściciela. Są dni kiedy mamy małe spacery, z różnych powodów, za to poszalejemy za miastem w weekendy. Dużo pracuję na komputerze, a one wtedy grzecznie śpią obok, nawet 3 godz. i nie przeszkadzają. Potem spacerek i jest ok. Naprawdę super psiaki. A mieszkam w bloku , w centrum, na 4 piętrze, pewnie, że wolałabym dom z ogrodem i one też, ale na razie musimy i radzimy sobie w bloku.:lol:

Link to comment
Share on other sites

Ziomalka Twoje psy grzecznie czekają aż będziesz mogła się nimi zająć, wiesz jak to zrobić i co z nimi zrobić. Ile JRT i PRT trafi na kanapę, bez wychowania, bez zajęcia, osiem godzin w domu, plus ograniczenie aktywności do spaceru wokół bloku, a kontakt z właścicielem to nasypanie karmy?

Może i nie ma miejsca na psy hiperpobudliwe, ale ja takie lubię i takie chce mieć. Jeśli nie mogłabym zapewnić psu odpowiedniej dawki ruchu, zajęcia etc nie brałabym go.
Co z tego że Su może się dostosować jeśli ona kocha biegać, bawić się, aportować etc, unieszczęśliwianie psa 'bo ja chce takiego i się dostosuje' jest dla mnie koszmarem i bezsensem - niech taki ktoś weźmie sobie pluszowego psa. /nie twierdze że ktoś z Was tak ma/.

Ziomalko z niecierpliwością czekam na miot z Twojej hodowli. :)
a w przyszłości marzy mi się psiak podobny do Ziomala, ale tricolor z czarnym na pysiu.

Link to comment
Share on other sites

Wiesz, ja myślę, że jak ktoś szuka Jacka do sportów, do ćwiczeń i pracy i zamierza go w tym kierunku nakręcić, to powinien bardzo rozważnie wybrać rodziców i szczeniiaka z miotu. Może to być ten charakterny, najbardziej ruchliwy szczenior. I oczywiście potem nie może się dziwić, że pies nie potrafi wysiedzieć sam w domu, a po przyjściu właściciela ciągle go zaczepia i domaga się zabawy, pracy, biegania. Czysta energia gotowa do działania.:cool3:
Natomiast jeśli szukamy psa rodzinnego, który będzie się tylko z nami bawił i tylko co jakiś czas szalał na długich, intensywnych spacerach, to oczywiście też szukamy odpowiednich rodziców i wybieramy spokojniejszego z miotu. Trzeba pamiętać, że jeśli nie mamy w planach i nie będziemy z psem pracować intensywnie w różnych sportach jak agility, czy frisbee, to nie nakręcajmy go w tym kierunku, nie uczmy go, że codziennie będzie biegał za frisbee, czy w agility itp. , a potem przestajemy z nim ćwiczyć bo nie mamy czasu.:roll:
Dlatego tak ważny jest dobór szczeniaka. Ja zaczęłam moją przygodę z JRT od Ziomala (jako zupełny laik) i super trafiłam na psa bardzo wesołego, zrównoważonego psychicznie, a zarazem bardzo kochajacego zabawę i wszelkie aporty, no i świetnie grającego w piłkę nożną.:lol:
Mój drugi JRT Milka jest większym wyzwaniem i cieszę się , że dopiero po Ziomalu mam z nią do czynienia, bo jest zupełnie inna, ale hodowczyni uprzedzała mnie, że ma niezły charakterek. Raz, że jest zaborcza i wszystko należy do niej, a dwa, ma mocny instynkt myśliwski i na spacerach interesują ją tylko obiekty latające i poruszajace się, no i co by tu zjeść śmierdzącego najlepiej. Jest trudna w wychowaniu i ułożeniu, ale za to jak kocha mocno, jest wielką pieszczochą,łasą na przytulanki:loveu: Jako szczeniak potrafiła wziąć kostkę i schować się w odległy kąt pod kanapą i biada temu kto wyciągnął rękę w jej kierunku. Teraz bez problemu mogę wyjmować jej z pyska surowe kości i wszystkie zabiegi pielęgnacyjne znosi bez szemrania.
Dla piesków trzeba mieć dużo czasu i serca i pamiętajmy jeśli pies coś zbroi to zawsze, ale to zawsze jest to nasza wina. :mad: To my popełniamy błędy wychowawcze. On po prostu nie wiedział, że tak nie wolno.

Link to comment
Share on other sites

Ziomalka a planujesz miot Ziomala i Milki, czy jakieś inne skojażenie? Bo ja się powoli rozglądam za hodowlami w których są fajne, szorskie JRTy. Podoba mi się hodowla Ziomala i chciałabym aby rodzic/dziadek z niej był, jeśli nie sam pies. A chora jestem na JRT umaszczonego podobnie do Su - tricolor:loveu: Fantastycznie razem by wyglądali - kolorowe głowy a później biaaaało:loveu:

Dla mnie wciąż ani JRT ani PRT nie nadaje się do każdego domu. Albo inaczej - nie każdy człowiek powinien mieć psa, a zwłaszcza teriera:evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]
Dla mnie wciąż ani JRT ani PRT nie nadaje się do każdego domu. Albo inaczej - nie każdy człowiek powinien mieć psa, a zwłaszcza teriera
[/QUOTE]
Pod tym podpiszę się obiema rękoma.
Planuję w tym roku miot Ziomala i Milki. Wszystko teraz zależy od cieczki, kiedy będzie. Na razie nie ma, tej drugiej. Milkę mogę kryć dopiero po 27 lipca, ale natura pokaże jak to będzie.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Skoro już rozgorzała dyskusja o Jackach to może i ja napiszę swoje zdanie. Może ktoś tutaj zagląda, gdy nie wie czy zdecydować się na tą rasę:roll:
Ziomilka jak zawsze ma bardzo dużo racji i jest jak najbardziej wiarygodna ponieważ ma w domu dwa JRT o zupełnie odmiennych charakterach, co dowodzi temu, że nie można uogólniać:shake:
Wydaje mi się, że stwierdzenie, że Jack absolutnie nie wytrzyma w domu sam 8-9 h czy, że potrzebuje ogromnej dawki ruchu jest zbyt ogólnikowe. Wszystko zależy od tego, jak do tej sprawy podejdziemy. Tak samo nie można powiedzieć, że każdy pies tej rasy na spacerze na polu czy w lesie zapomina o bożym świecie i gania za myszami. [B]TO JAKI BĘDZIE NASZ JACK ZALEŻY OD NAS[/B]. Dlatego też nie należy kierować się tylko zasłyszanymi stereotypami.
Moja sunia jest 100% Jackiem, a łamie wiele cech przypiętych tej rasie: nie jest agresywna w stosunku do dzieci a wręcz kocha bawić się w ich towarzystwie (nigdy jednak nie należy pozostawiać psa samego z dziećmi), nie oddala się na większe odległości nawet w okolicach pełnych dzikiej zwierzyny, nie ujada w domu, nie jest zbyt hyperaktywna bo tak się myśli o tych psiakach. To wesoły, bardzo inteligenty i przywiązany do swojego Pana pies, który chętnie uczy się wielu rzeczy, pod warunkiem, że przekazuje sie je w umiejętny sposób. Ponadto dodam, że mieszkam w bloku, co prawda w sąsiedztwie dużych połaci terenów zielonych, ale to zawsze tylko niewielkie mieszkanie. Sunia zostaje sama w domu pod moją nieobecność i wypracowała (-łyśmy) sobie sposób na spędzanie tego czasu. Pracuję na pełnym etacie czyli pies jest sam 8 h, przynajmniej. Kluczem do szczęścia mojego psiaka jest zapewnianie mu odpowiedniej ilości ruchu oraz pracy z nim. Faktem jest, że Jackowi nie wystarczy zwykły rodzinny spacerek raz dziennie. Trzeba go trochę pomęczyć.
Polecam tą rasę osobom, które są aktywne i są w stanie poświęcić swój wolny czas na naukę i zabawę z tym psem. Psiaki odwdzięczają się za to z nawiązką
Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...