Jump to content
Dogomania

doping na zawodach


Recommended Posts

[quote name='amakor']Chyba naszym krajanom zostało to po latach konspiracji ... złapiom, ... nie złapiom :evil_lol: A potem jest o czym wnukom opowiadać :cool3:[/quote]
Ale to nie jest nasza polska specjalność. W koncu to nie u nas wprowadzono odgórny zakaz startowania w kamizelkach :cool1:

ps. Zofio, na Twoim miejscu raczej bym nie startowała :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Link to post
Share on other sites
  • Replies 451
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

kochani:roll:...chodzi o to ze [B]jesli cos uzywamy swiadomie jako motywatora to z tym czyms na plyte nie wchodzimy.[/B]
nie robmy z tego Kafki.:lol:;)
ja tez nie rozumiem kombinowania i prob cfaniactwa.w koncu dla kogo ja pracuje z wlasnym psem?dla siebie.bo psu starty potrzebne nie sa.to mnie sa potrzebne do czegos tam.do oceny mojej pracy,do tego na jakim poziomie teraz sie znajduje[i czy wogole na jakims8)]...nie kumam tego po co tyle energii wkladac w to zeby ktos sie nie pokapowal[a i tak ktos sie pokapuje ze przeciez oszukuje].wiec po co?chce sie sprawdzic.co to za sprawdzian jak nie jest czysty.to tak jak sciaga na klasowce.ocena ma sie nijak do moich umiejetnosci a ryzyko jest niepotrzebne.

Link to post
Share on other sites

dokładnie !
pamietam moj jeden z pierwszych startów w PT ,surowo acz bardzo sprawiedliwie ocenianych .Byłam prawie na koncu ale wspominam to z wielkim sentymentem .Wcale nie zniecheciła mnie punktacja i lokata wrecz przeciwnie .Teraz poluje na sedziowanie tej sedziny w zawodach IPO w Polsce ale jakos nie moge sie doczekac ! Moze w przyszłym roku .
Mysle ze po to sie startuje, zeby zostac sprawiedliwie ocenionym .
Zadna satysfakcja wygrac przez jakis "numer".
Chyba za startuje sie, tylko dla wygranej i tylko to sie liczy !

Link to post
Share on other sites

[quote name='ayshe']tak jak sciaga na klasowce.ocena ma sie nijak do moich umiejetnosci a ryzyko jest niepotrzebne.[/quote]
No nie do końca :cool3: Bo od klasówki może zależeć twoje "być albo nie być" w szkole :evil_lol:
Ja cztery lata liceum przeleciałam na opinii, którą nauczycielka wyrobiła sobie o mnie na podstawie pierwszego sprawdzianu w pierwszej klasie, który...prawie cały zerżnęłam i dostałam 6 :oops:
Oczywiście potem starałam sie na tę opinię zasłużyć :oops:

Link to post
Share on other sites

Wszystko zależy od podejścia, ci co idą na zawody aby jakoś zmotywować/ocenić/poprawić (po odpowiedniej ocenie) swoją pracę to kombinować nie będą. A ci, którym zawody potzrebne są w innych celach- wiadomo, będą rzeźbić. Zastanawiam sie tylko czy potem, lokując się na podobnym poziomie z parą "czystą" będą mieli rzeczywiście satysfakcję z osiagniętego publicznie poziomu? :cool3:

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

[quote name='ayshe']co to za sprawdzian jak nie jest czysty.to tak jak sciaga na klasowce.ocena ma sie nijak do moich umiejetnosci a ryzyko jest niepotrzebne.[/quote] Dla mojego pokolenia ('85) umiejętne ściąganie było cnotą, dla mojej siostry (94 r) jest wstydem. Idziemy ku lepszemu-[B]nie ma lepszej kontroli niż samokontrola![/B] [COLOR=LightBlue](poparta kontrolą zewnętrzną oczywiście[SIZE=1], w krajach gdzie uczciwość jest cnotą np. Szwecja przeprowadza się najwięcej kontroli dopingowych)[/SIZE]

[COLOR=black]Może Ci młodzi ludzie oczyszczą trochę sport, nie tylko kynologiczny[/COLOR]
[/COLOR]

Link to post
Share on other sites

[quote name='ayshe']dzisiaj niedosc ze byla kamizelka gappaya z fontana[/quote]


zastanawia mnie czy twoje [B]KŁAMSTWO[/B] odnośnie systemu fontana wynika z frustracji i totalnej kompromitacji ciebie jako niby szkoleniowca na tych zawodach? czytałem o twojej frustracji w innym topicu jak wylany został w Łodzi na ciebie kubeł zimnej wody kiedy ludzie sie zorientowali, ze delikatnie mówiąc wsadziłaś ich na minę i niewiele do tej pory nauczyłaś... Jaki jest cel oczerniania mnie niesłusznie? [B]oznajmiam (i wrzuć filmik na którym mam nadzieję to widać, ale wrzuć i inne filmiki przygotowanych przez ciebie psów! wszyscy będą mogli wyrobić sobie zdanie), że była to kamizelka BEZ SYSTEMU FONTANA I, ZE NIE MIALEM PRZY SOBIE ZADNEGO DOPINGU! I PIES WIEDZIAL O TYM DOSKONALE co ty jako mieniąca się super szkoleniowcem powinnaś wiedzieć i widzieć gołym okiem![/B] Pies był robiony na kamizelkę z systemem ale na samym początku - bez systemu ćwiczymy już od bardzo dawna! Ja wypowiadałem się w superlatywach odnośnie borderki, która wygrała i nie napisałem do tej pory nigdzie o tym jak były "przygotowane" (a raczej nieprzygotowane) inne psy przez ciebie nie chcąc robić przykrości przewodnikom (bo tu była w 100% twoja wina i niczyja inna!)!

Co do szepnięcia do psa "zostań". Pytałem i rzeczywiście miało to miejsce (ja na to wpływu w tym momencie niestety nie miałem a szkoda... :/ ) ale kto był ten wie i mam nadzieję wszyscy będą mieli okazję to zobaczyć na filmie w jakiej to było sytuacji. Startowałem jako ostatni zawodnik i nie miałem pary do odłożenia. Sędzia nakazał zawarować w miejscu na wprost od wykonującego ćwiczenia pana z berneńczykiem (bodajże). Kiedy pan podczas wykonywania ćwiczenia stanął tuż obok mnie i wrzasnął "do mnie" i "noga" Avatar drgnął! Myślę, że bez szeptu by wytrzymał choć wrzaśnięcie tuż obok mnie (męski głos) komendy do przywołania, identycznej co używam ja w treningu była raczej nierówną próba w porównaniu z innymi? nie sądzisz? mam nadzieję, że to na filmiku również będzie widać!!! Pomijam, że gdyby nawet Avatar się wyłamał nie miałoby to kompletnie i tak znaczenia - jego 2 miejsce było raczej niezagrożone :cool3: choć mnie miejsce nie interesowało kompletnie tylko trening w warunkach zawodów i wykonanie poprawnie tych elementów nad którymi pracowałem intensywnie ostatnio, a które u boksera są niezmiernie ciężkie do wypracowania :evil_lol: i twoje pomówienia nic tu nie zmienią :diabloti:

Na zakończenie - ja startowałem na tych zawodach, podobnie jak w zeszłym roku, dla zabawy, żeby nie napisać "dla jaj" lub jak kto woli treningowo ;) Jak się zgłosiłem już wiedziałem, że tytuł mistrza klubu "mam w kieszeni" bo żaden inny bokser się nie zgłosił... i wyobraź sobie, że tym faktem się zasmuciłem zamiast ucieszyć! Ja nie mam chorych ambicji jak niektórzy (może to mnie też chroni od agresywnej frustracji jak te widoczne wyżej?) - start potraktowałem czysto zabawowo bo niby jak można było to potraktować na tych zawodach? Jechałem prosto z Czech, byliśmy zmęczeni i nawet mieliśmy zrezygnować ale pomyślałem sobie, że jednak warto aby bez względu na wynik na Mistrzostwach Klubu Boksera wystartował choć jeden bokser... i właściwie po to głównie startowaliśmy... a ty w przypływie gniewu za upublicznienie swojej indolencji starasz się nieuczciwie skierować uwagę na innych... a fuuuuj :eviltong:

jeśli nie satysfakcjonuje cię to co napisałem proszę bardzo - możemy się umówić pod mostem gdzie ćwiczysz, w obecności świadków, przeszukasz mnie czy nie mam przy sobie nic, możesz mi dać nawet specjalną koszulkę żebym nałożył na siebie i udowodnię ci, że kłamiesz :angryy: ale chciałbym żeby ktoś z wypowiadających się tutaj był jako świadek bo znowu pewnie coś przekręcisz...

mnie nie zniechęcisz do startów pomówieniami ale myślę, że sianiem fermentu i pisaniem nieprawdy wielu zniechęcasz do myślenia nawet o startach w zawodach, tylko po to żeby podleczyć swoje kompleksy... i się dziwić, że w Polsce jest jak jest, a środowisko szkoleniowe ma się nie najlepiej :( :/


Edit:
dodam jeszcze, że tym bardziej nie chodziło o zdanie egzaminu bo Avatar egzamin ma już zdany

a przed wejściem na plac profilaktycznie przeszukałem WSZYSTKIE kieszenie, czy czasem coś w nich nie ma i wyjąłem i rzuciłem na trawę łańcuszek i przedmioty na ślad żeby nie było wątpliwości a tu proszę... żeby się zesrać to i tak ktoś nieuczciwy coś wymyśli :D

Link to post
Share on other sites

[quote name='ayshe']tez cie lubie:diabloti:[/quote]

ciesze sie :diabloti: czekamy w takim razie na filmiki wszystkich startujących psów :loveu: najlepiej na youtube to wkleje w portal [URL="http://www.boksery.pl"]www.boksery.pl[/URL] ;)

Link to post
Share on other sites

[quote name='molos']zastanawia mnie czy twoje [B]KŁAMSTWO[/B] odnośnie systemu fontana wynika z frustracji i totalnej kompromitacji ciebie jako niby szkoleniowca na tych zawodach? czytałem o twojej frustracji w innym topicu jak wylany został w Łodzi na ciebie kubeł zimnej wody kiedy ludzie sie zorientowali, ze delikatnie mówiąc wsadziłaś ich na minę i niewiele do tej pory nauczyłaś... Jaki jest cel oczerniania mnie niesłusznie?[/quote]
Coś mało dokładnie czytałeś. Akurat zupełnie nie o to chodziło.

[quote name='molos'][B]oznajmiam (i wrzuć filmik na którym mam nadzieję to widać, ale wrzuć i inne filmiki przygotowanych przez ciebie psów! wszyscy będą mogli wyrobić sobie zdanie), że była to kamizelka BEZ SYSTEMU FONTANA I, ZE NIE MIALEM PRZY SOBIE ZADNEGO DOPINGU! I PIES WIEDZIAL O TYM DOSKONALE co ty jako mieniąca się super szkoleniowcem powinnaś wiedzieć i widzieć gołym okiem![/B] Pies był robiony na kamizelkę z systemem ale na samym początku - bez systemu ćwiczymy już od bardzo dawna! Ja wypowiadałem się w superlatywach odnośnie borderki, która wygrała i nie napisałem do tej pory nigdzie o tym jak były "przygotowane" (a raczej nieprzygotowane) inne psy przez ciebie nie chcąc robić przykrości przewodnikom (bo tu była w 100% twoja wina i niczyja inna!)![/quote]
Nie będzie żadnego filmiku z występów w Łodzi dostępnych w necie. Czy ćwiczysz i jak ćwiczysz to są twoje sprawy. Niemniej występowałeś w kamizelce z systemem lub bez nie jest ważne. A kamizelki są zabronione podczas zawodów. Ja w swojej nie występowałem pomimo tego, że jest to zwykła polarowa kamizelka. Jest to takim samym punktem regulaminu zawodów jak to, że pies ma występować w łańcuszku zapiętym nie na zacisk.

[quote name='molos'] Co do szepnięcia do psa "zostań". Pytałem i rzeczywiście miało to miejsce (ja na to wpływu w tym momencie niestety nie miałem a szkoda... :/ ) ale kto był ten wie i mam nadzieję wszyscy będą mieli okazję to zobaczyć na filmie w jakiej to było sytuacji. Startowałem jako ostatni zawodnik i nie miałem pary do odłożenia. Sędzia nakazał zawarować w miejscu na wprost od wykonującego ćwiczenia pana z berneńczykiem (bodajże). Kiedy pan podczas wykonywania ćwiczenia stanął tuż obok mnie i wrzasnął "do mnie" i "noga" Avatar drgnął! Myślę, że bez szeptu by wytrzymał choć wrzaśnięcie tuż obok mnie (męski głos) komendy do przywołania, identycznej co używam ja w treningu była raczej nierówną próba w porównaniu z innymi? nie sądzisz? mam nadzieję, że to na filmiku również będzie widać!!! Pomijam, że gdyby nawet Avatar się wyłamał nie miałoby to kompletnie i tak znaczenia - jego 2 miejsce było raczej niezagrożone :cool3: choć mnie miejsce nie interesowało kompletnie tylko trening w warunkach zawodów i wykonanie poprawnie tych elementów nad którymi pracowałem intensywnie ostatnio, a które u boksera są niezmiernie ciężkie do wypracowania :evil_lol: i twoje pomówienia nic tu nie zmienią :diabloti:[/quote]
Z tego co wiem to to ćwiczenia jest to zostawanie z odwracaniem uwagi. To ja się darłem na Bubla. Miejsce gdzie leżał twój pies nie było dobrze dobrane nie była to wina ani moja ani twoja. Ale sama obecność drugiej osoby blisko psa źle świadczy nie o psie ale o was.

[quote name='molos'] Na zakończenie - ja startowałem na tych zawodach, podobnie jak w zeszłym roku, dla zabawy, żeby nie napisać "dla jaj" lub jak kto woli treningowo ;) Jak się zgłosiłem już wiedziałem, że tytuł mistrza klubu "mam w kieszeni" bo żaden inny bokser się nie zgłosił... i wyobraź sobie, że tym faktem się zasmuciłem zamiast ucieszyć! Ja nie mam chorych ambicji jak niektórzy (może to mnie też chroni od agresywnej frustracji jak te widoczne wyżej?) - start potraktowałem czysto zabawowo bo niby jak można było to potraktować na tych zawodach? Jechałem prosto z Czech, byliśmy zmęczeni i nawet mieliśmy zrezygnować ale pomyślałem sobie, że jednak warto aby bez względu na wynik na Mistrzostwach Klubu Boksera wystartował choć jeden bokser... i właściwie po to głównie startowaliśmy... a ty w przypływie gniewu za upublicznienie swojej indolencji starasz się nieuczciwie skierować uwagę na innych... a fuuuuj :eviltong:[/quote]

Jeżeli jak piszesz starowałeś dla zabawy i treningowo to ciekawe dlaczego miałeś jednak kamizelkę a druga osoba stała blisko psa. Bo albo starujesz treningowo i nie jesteś klasyfikowany, albo nie robisz takich numerów. Bu też ma zdany egzamin i też starowaliśmy treningowo ale ja nie starowałem w kamizelce i nikt dodatkowy nie szwędał się koło Bubla. Pomimo tego, że wiedziałem, że ten występ będzie tragiczny, bo ktoś w czasie przygotowania Bu do wejścia na ring ostrzelał psy a Bu jest lękliwa na strzał. I po takim czymś mogę się spodziewać wszystkiego po niej.

[quote name='molos'] jeśli nie satysfakcjonuje cię to co napisałem proszę bardzo - możemy się umówić pod mostem gdzie ćwiczysz, w obecności świadków, przeszukasz mnie czy nie mam przy sobie nic, możesz mi dać nawet specjalną koszulkę żebym nałożył na siebie i udowodnię ci, że kłamiesz :angryy: ale chciałbym żeby ktoś z wypowiadających się tutaj był jako świadek bo znowu pewnie coś przekręcisz...

mnie nie zniechęcisz do startów pomówieniami ale myślę, że sianiem fermentu i pisaniem nieprawdy wielu zniechęcasz do myślenia nawet o startach w zawodach, tylko po to żeby podleczyć swoje kompleksy... i się dziwić, że w Polsce jest jak jest, a środowisko szkoleniowe ma się nie najlepiej :( :/

dodam jeszcze, że tym bardziej nie chodziło o zdanie egzaminu bo Avatar egzamin ma już zdany

a przed wejściem na plac profilaktycznie przeszukałem WSZYSTKIE kieszenie, czy czasem coś w nich nie ma i wyjąłem i rzuciłem na trawę łańcuszek i przedmioty na ślad żeby nie było wątpliwości a tu proszę... żeby się zesrać to i tak ktoś nieuczciwy coś wymyśli :D[/quote]
Jak dla mnie nie ma znaczenia co i jak robisz teraz ważne jest to co było podczas zawodów. A podczas zawodów startowałeś w kamizelce co jest niezgodne z regulaminem. I druga osoba stała blisko psa podczas odłożenia. Co też jest niezgodne z regulaminem. Nie mówiąc już o wydawaniu mu poleceń. Nie wiem czy to można nazwać uczciwym postępowaniem.

Link to post
Share on other sites

Molos jad i frustacja uniemozliwila Ci zdolnoość czytania :loveu:. Bo mimo że bardzo chcialbyś
1. nikt ze startujących i trenujacych z Ayshe nie powiedział że Ayshe źle przygotowala ich i psy
2. Ayshe nie powiedziała że źle przygotowała ludzi i psy
Jeśli mussz miec to napisane raz jeszcze i drukowanymi to prosze bardzo CHODZILO TYLKO LI I JEDYNIE O TO ŻE LUDZISKA SIE DENERWOWALI STRASZNNIE BO TO PIERWSZE W ZYCIU ZAWODY I JĘCZELI I WYLADWYWALI SIE NA AYSHE (Ayshe zapomniała że "jak trwoga to do Boga" i to jej beda sie wyżalac i wyładowywac)
Tak więc przykro mi zniszczyc Twoje iluzje ale dalej wszyscy trenujemy u Ayshe, dalej twierdzimy że nie mogloby sie nam trafic lepiej. Dzieki według ciebie niepotrzebnym startom omowieniu filmów każdy wie jakie popełnił błedy i na co uważac w czasie następnych startów.:loveu:
Gratuluje tytułu mistrza klubu :p

Link to post
Share on other sites

[quote name='molos']zastanawia mnie czy twoje [B]KŁAMSTWO[/B] odnośnie systemu fontana wynika z frustracji i totalnej kompromitacji ciebie jako niby szkoleniowca na tych zawodach? czytałem o twojej frustracji w innym topicu jak wylany został w Łodzi na ciebie kubeł zimnej wody [COLOR=Red]kiedy ludzie sie zorientowali, ze delikatnie mówiąc wsadziłaś ich na minę i niewiele do tej pory nauczyłaś...[/COLOR] [/quote]

Nie przypominam sobie, żeby KTOKOLWIEK z grupy szkoleniowej ayshe miał do niej pretensje o wsadzenie na minę i złe przygotowanie. Starty zawodników są DOWOLNE, a nie narzucane odgórnie- ayshe nie jest naszą matką, a my jej małoletnimi dziećmi. Każdy ze startujących podjął decyzję o uczestnictwie w zawodach sam.
Jak wiekszość osób, każdy z nich miał tremę przed startem. To jest normalne. Nie jest to jednak równoważne z pretensjami do szkoleniowca.
Start był dla wszystkich inną formą szkolenia z obciążeniem, lekcją zachowania się przewodnika i psa w niecodziennej sytuacji. I to wszystko.

[quote name='molos']Jaki jest cel oczerniania mnie niesłusznie?
Co do szepnięcia do psa "zostań". Pytałem i rzeczywiście miało to miejsce (ja na to wpływu w tym momencie niestety nie miałem a szkoda... :/ ) [/quote]

Oczernianie niesłuszne? Pomińmy kamizelkę, a skupmy się na szepnięcia do psa "zostań".
Jestem osobą, która przez cały czas odłożenia przez ciebie psa, stała obok.
Obok czego? A właściwie kogo? Otóż stałam obok pani, która [COLOR=Red]BEZ PRZERWY[/COLOR] [COLOR=Red]powtarzała[/COLOR] teatralnym szeptem komendę "zostań". Pani spojrzała w tym czasie na mnie kilkakrotnie uśmiechając się z zażenowaniem. Ponieważ stałam pomiędzy wami, to nie umknęły mojej uwadze spojrzenia pomiędzy wami. A to znaczy, że zdawałeś sobie sprawę z tego, co robiła ta pani.
Muszę się zgodzić z glonkiem, że zawody (tym bardziej, jeśli przez ciebie traktowane są wyłącznie szkoleniowo) są próbą przy obciążeniu wiekszym niż zwykle i TYM BARDZIEJ taka sytuacja nie powinna się była zdarzyć.

[quote name='molos']ale kto był ten wie i mam nadzieję wszyscy będą mieli okazję to zobaczyć na filmie w jakiej to było sytuacji. Startowałem jako ostatni zawodnik i nie miałem pary do odłożenia. Sędzia nakazał zawarować w miejscu na wprost od wykonującego ćwiczenia pana z berneńczykiem (bodajże). Kiedy pan podczas wykonywania ćwiczenia stanął tuż obok mnie i wrzasnął "do mnie" i "noga" Avatar drgnął! Myślę, że bez szeptu by wytrzymał choć wrzaśnięcie tuż obok mnie (męski głos) komendy do przywołania, identycznej co używam ja w treningu była raczej nierówną próba w porównaniu z innymi? nie sądzisz? mam nadzieję, że to na filmiku również będzie widać!!! [/quote]

Filmy są naszą własnością i nie widze powodów do ich upubliczniania, chyba, że właściciel filów zdecyduje inaczej.
A o tym, czy Avatar wytrzymałby, już się nigdy nie dowiemy.
Ani my, ani ty. A szkoda, bo praca psa była bardzo fajna, super dynamiczna.



[quote name='molos'] jeśli nie satysfakcjonuje cię to co napisałem proszę bardzo - możemy się umówić pod mostem gdzie ćwiczysz, w obecności świadków, przeszukasz mnie czy nie mam przy sobie nic, możesz mi dać nawet specjalną koszulkę żebym nałożył na siebie i udowodnię ci, że kłamiesz :angryy: [/quote]

Nic nie udowodnisz, bo ,jak mówią nasi południowi sąsiedzi, to se ne vrati. Tamten moment już minął i już.

Co do naszego szkoleniowca, to ocena jego pracy podlega ocenie naszej, czyli grupy kursantów. Na placu jest oceniana praca przewodnika i jego psa. To nie szkoleniowiec wychodzi na plac. Szkoleniowiec może prowadzić, dawać rady i motywować, ale i on nie poradzi, jeśli ktoś nie będzie się starał. Może my jesteśmy po prostu mało kumaci. Ale to także nie twoja sprawa. W zwiazku z tym myślę, że ocenianie ayshe powinieneś pozostawić innym.

Link to post
Share on other sites

[quote]Czy ćwiczysz i jak ćwiczysz to są twoje sprawy.[/quote]

ale tu nie chodzi o to jak ćwiczę tylko o oszczerstwa i kłamstwa z publicznego występu - tylko tyle i aż tyle :) no ale jeśli nie chcecie pokazać to daje do myślenia bo tam jest jak mniemam czarno na białym, że nie ma żadnego systemu, który uznawany jest za doping (co logiczne) i jego używanie na zawodach uważam za karygodne! Ja miałem kamizelkę z napisem gappay na plecach - jestem przedstawicielem :D a w zeszłym roku mieliśmy tam nawet stoisko :D

[quote]A kamizelki są zabronione podczas zawodów. Ja w swojej nie występowałem pomimo tego, że jest to zwykła polarowa kamizelka. Jest to takim samym punktem regulaminu zawodów jak to, że pies ma występować w łańcuszku zapiętym nie na zacisk.[/quote]

możesz zacytować ten punkt regulaminu? będę wdzięczny bo ja się z tym nie spotkałem nawet w Czechach gdzie widziałem sporo zawodów różnej rangi w tym bardzo prestiżowe eliminacje do Mistrzostw Świata i tam zawodnicy występowali w identycznych kamizelkach i nie odebrano im nawet jednego małego punkcika - może to taka nasza polska cecha - być świętszym od papieża? ;) tak czy siak - za cytat z regulaminu będę niezmiernie wdzięczny bo w takim razie głupio mi, że przeoczyłem :(

ułatwię:
[url]http://boksery.pl/content/view/63/49/[/url]

Kiara, jeszcze co do nożyc - nie chodzi o to co tu było pisane bo tu było anonimowo bez konkretów, nazwisk itd. ale aysha wysłała komuś na PW szczegółowe informacje bo bała się napisać tu (ja jestem zwolennikiem ujawniania dopingu, w tym również szeptanego "zoooostan"), a ta osoba musiała skopiować tą [B]prywatną[/B] wiadomość i zdaje się przekazać dalej, i dalej, i tak głuchy telefon i plotki spowodowały, że gdzieś przekręcony news krąży sobie w sieci i jest publikowany na innych forach i różnej maści miejscach - więc może lepiej się zastanowić komu się wysyła PW żeby takie kłamliwe i krzywdzące sensacje-rewelacje nie wychodziły później w najmniej oczekiwanym miejscu? Ja tu trafiłem właśnie z takich publikacji "z innych miejsc" - ktoś (nieuczciwa konkurencja?) napisał tam gdzie było mu na rękę mi dosrać - ot życie :D nie wiedząc, że spływa to po mnie jak po kaczce bo plotki to nie moja dziedzina ale lubię jasne sytuacje więc stąd postanowiłem tu napisać jak było na prawdę.

Jak widzicie ja nie mam nic do ukrycie i proponuję konfrontacje i sprawdzenie tego czego nauczyłem swojego psa na terenie neutralnym a nawet ze wskazaniem na teren oponenta :D stawiam, że wyjdzie lepiej niż na zawodach :D prawda się sama obroni :D no ale jak widzę odzewu nie ma co chyba wszystko wyjaśnia jakie były rzeczywiste intencje :D ja już raczej się nie będę mieszał do tych dyskusji bo nie mam czasu - wolę go poświęcić na trening z psami niż na prostowanie czyichś plotek - od plotek są baby w maglu :D

warto też pogratulować wszystkim za start w tak tragicznych warunkach - ja wiedziałem jak będzie i nie podobało mi się to ale ze względów, które wcześniej napisałem postanowiłem startować

Animacja - cieszę się waszym szczęściem i życzę sukcesów tych małych i tych ogromnych :D na prawdę

ps
a kobitę na następnych zawodach zamknę w aucie ;) choć z tego co wiem to raczej w przyszłym roku nie będzie tych zawodów i mam nadzieję żadnych innych na motodromie :/

Link to post
Share on other sites

molos-napisze tak:pislaam juz tutaj,w tym watku jaki mam stosunek do kamizelek.nic na ot nie poradze.
twoj pies chodzil fajnie i nie sadze zeby brak owej kamizelki mu przeszkadzal.
nie bede z toba rozmawiala w takim tonie.
nie interesuje mnie kto zlamal netykiete i rozsylal pw a tego robic nie wolno.
nie balam sie absolutnie i nei boje sie bo niby czego?mi sie twoj start w kamizelcxe gappaya nei podobal.MAM DO TEGO PRAWO.zwlaszcza po rzeczach ktore byles laskaw o mnei napisac przed chwila to juz nie mam zadnych wyrzutow sumienia.
dlaczego nei lubie startow w kamizelkach?i mozesz miec to gdzies bo co cie to moze obchodizc ze podrzedny treserzyna nie lubi jak ktos startuje w kamizelkach.napisalam w tym watku o swoich pogladach i nei zamierzam sie z nich wycofywac tylko dlatego ze na mnie nakrzyczysz na forum.
nie interesuje mnei praca twoja ani twojego psa.niby dlaczego mialaby?po prostu kamizelka i stanie za psem podczas startu drugiej osoby wzbudzila we mnei niesmak.i nie spodizewalam sie tego po waszej parze.stad wieksze zdizwienie.nie chcialam o tym pisac podajac imie psa nie dlatego ze czegos sie balam[co jest smieszne]tylko dlatego ze wogole bylam glupia ze napisalam cokowliek.powinnam sie zamknac i nie pisac o swoich odczuciach bo przeciez jak smiem wogole.hanba.
uwazam ze twojemu psu to wszystko jest niepotrzebne.

Link to post
Share on other sites

Yyy, przepraszam, ale jako jesnostka całkiem z boku spytam, bo cosik nie kumam:

[QUOTE]
"więc może lepiej się zastanowić komu się wysyła PW żeby takie kłamliwe i krzywdzące sensacje"
[/QUOTE]

&

[QUOTE]
"a kobitę na następnych zawodach zamknę w aucie "
[/QUOTE]

- więc tam jednak BYŁA kobieta co szeptała z boku do psa czy... nie?
:cool1:

Link to post
Share on other sites

Więc wychodzi na to, że jedna grupa jadowitych frustratów uważa, że kamizelka Gappaya z fontaną (ale bez fontany) nie jest dopingiem, a druga, że wręcz przeciwnie?
To sobie pogadaliście...:loveu:

Molos, a może na następnych zawodach nie będziesz wyjmować wszystkiego z kieszeni, tylko zostawisz kamizelkę?;)

Berek, sam Molos przyznał, że była.

Link to post
Share on other sites

[quote name='molos']
Co do szepnięcia do psa "zostań". Pytałem i rzeczywiście miało to miejsce (ja na to wpływu w tym momencie niestety nie miałem a szkoda... :/ ) ale kto był ten wie i mam nadzieję wszyscy będą mieli okazję to zobaczyć na filmie w jakiej to było sytuacji. [/quote]
i 10 znaków

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...