Jump to content
Dogomania

boi się schodów


Recommended Posts

Parę dni temu kupiłam pół roczną akitę która panicznie boi się schodzenia i wchdzenia po schodach.Trzeba ją na rękach znosić boi się do tego stopnia że jak mamy iść na dwór i widzi że podchodzę do niej żeby ją wziąść na ręce i znieść na dół zaczyna ze strachu popuszczać.Może macie jakiś pomysł jak ją zachęcić do schodzenia i wchodzenia po schodach?

Link to post
Share on other sites

uuu niezły problem.. najgorsze jak pies jest do czegoś zrażony, strasznie trudno go oswoić. Ale nie martw się, na pewno dasz radę. Może spróbuj przekonać ją jej ulubionym smakołykiem. Wystarczy, że pokona jeden schodek i to już będzie sukces. Codziennie a nawet kilka razy dziennie ćwicz z nią. wystarczy jeden krok i już ją nagradzaj i głaszcz. To potrwa długo ale na pewno się opłaci.
Przede wszystkim musisz budować więź z psem dając mu jak najwięcej doświadczeń. Musisz chodzić z nią na długie spacery, robić z nią różne rzeczy (np jeździć autobusem), poprostu musisz zdobyć najpierw jej zaufanie. Z czasem ona się przekona do schoodów, zobaczysz

Powodzenia

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Ale może warto dojść do przyczyny problemu - dlaczego boi się schodów? Może schody w Twoim domu są zbyt śliskie albo zbyt wysokie, może z boku jest duzy spad i gdy pies spojrzy w dół boi sie od razu? Jak będziesz wiedziała co tak naprawdę przeraża Twojego psa, łatwiej będzie Ci z tym walczyć.
I noszenie to nie jest dobry pomysł - pogłębia stan lekowy, bo niejako zmuszasz psa siłą. Moja Kora też boi sie schodów, bo łapy jej się ślizgają, ale dlatego staram się na schodach iść tuz przy niej żeby czuła, że się "nie rozjedzie" (z jednej strony ściana, z drugiej ja, a w srodku pies). Lub biorę kawałek kiełbaski - wtedy nawet przez sekundę nie zastanawia się czy się boi czy nie, tylko skacze po schodach jak młoda kózka :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Ważne jest też Twoje nastawienie - ignoruj strach psa, pokaż mu, że schody to świetna zabawa (z nagrodami) i NIE BÓJ SIĘ, ZE PIES BĘDZIE SIE BAŁ! Psy czują nasz strach i reaguja na niego!

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Jak wzięłam moją Miśkę ( miała niecałe 4 miesiące ) to też panicznie bała się schodów. Załatwiliśmy to jednak szybko, na początku dając smakołyki na następne schodki ( zapomniała o strachu ;) ) a potem .. przy pomocy psa koleżanki, którego Miśka wręcz uwielbiała. Gdy zauważyła, że ten psiak potrafi zejść/wejść normalnie po schodach, to poszła za nim :) i tak udało nam się z tym wygrać.
Dasz sobie radę, działaj teraz, jak psiak jest młody, bo później może być trudniej...

Link to post
Share on other sites

I radziłabym nie robić z tego przy niej problemu, nie rozczulać sie nad nią pdczas pobytu na schodach, branie na ręce też nie jest najlepszym wyjściem, ale innego raczej nie ma, więc podczas znoszenia nie starać się psa uspokoić- to działa odwrotnie i potęguje jego strach. ćwiczyć z psem dużo w domq, pogłębić łączącą was więź a reszta została już opisana.

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...

[quote name='ewa1979']Parę dni temu kupiłam pół roczną akitę która panicznie boi się schodzenia i wchdzenia po schodach.Trzeba ją na rękach znosić boi się do tego stopnia że jak mamy iść na dwór i widzi że podchodzę do niej żeby ją wziąść na ręce i znieść na dół zaczyna ze strachu popuszczać.Może macie jakiś pomysł jak ją zachęcić do schodzenia i wchodzenia po schodach?[/quote]

Pies może bardziej bać się noszenia i podnoszenia niż samych schodów.
Ktoś tu dobrze zapytał - a jakie macie schody?
Może dajcie foto, to coś więcej będziemy mogli pomyśleć ...

Link to post
Share on other sites

U mnie po dwóch dniach problem znikł :lol:

Mój facet zdenerwowany noszeniem 30 kilogramowego psiaka nakrzyczał na niego :shake: i ostatnie schody pies pokonał w sposób dość brutalny bo mój luby na siłę go wciągnął za smycz :mad: i o dziwo strach zniknął :lol:
Ze smakołykami na schodach nam nie wychodziło bo Brutus mimo że głodny po prostu patrzył na nie z pogardą i wypluwał. Czasami siłowe załatwienie sprawy działa :cool3:

Link to post
Share on other sites

[quote name='Amba2']U mnie po dwóch dniach problem znikł :lol:

Mój facet zdenerwowany noszeniem 30 kilogramowego psiaka nakrzyczał na niego :shake: i ostatnie schody pies pokonał w sposób dość brutalny bo mój luby na siłę go wciągnął za smycz :mad: i o dziwo strach zniknął :lol:
Ze smakołykami na schodach nam nie wychodziło bo Brutus mimo że głodny po prostu patrzył na nie z pogardą i wypluwał. Czasami siłowe załatwienie sprawy działa :cool3:[/QUOTE]

Oj nie nie krzykiem lepiej nie, ale smakołyki polecam tez miałam ten problem 2 tyg. temu wzięłam suczkę ze schroniska bała się klatki i schodów panicznie uciekała jak otwierałam drzwi. Ale pomału się nauczyła smakołyki czynią cuda, a przede wszystkim pies musi zaufać właścicielowi, musi wiedzieć, że nic mu nie grozi przy nim. Pomału pomału i się nauczy. Na pewno nie krzyczeć i nie karać.

Link to post
Share on other sites

Skąd ja to znam...2 psy u mnie miały ten sam problem.Jeden 40 kg a drugi 10.Z pierwszym było gorzej bo nawet najlepsza kiełbaska czy przysmak nie pomagały - poprostu ze stresu patrzył przed siebie i koniec:roll: kupiłam szelki i robiłam tak że lekko go ciągnęłam kładąc rękę na karku..trzymałam przy tym za szelki.czuł się wtedy bardziej pewnie i schodził za mną...ale dopiero po jakimś miesiącu zobaczył że nic tu strasznego ni ma:p co ciekawe - u mnie w bloku schody pokonywał już bardzo chętnie ale u rodziców nie!poprostu się kładł i nie byłam w stanie go nawet unieść...

A teraz mam suczke ze schroniska i też poczatkowo się bała, musiałam ją ciągle wynosić na rękach:cool1: smakołyki też nie działały...wię zrobiłam tak że powoli stawiałam jej łapki na jednym schodku, potem następne łapki na drugim i tak przez 3 piętra...i co? po 4 razah takiego wchodzenia zadziałało i teraz bez problemu:cool3:

Link to post
Share on other sites

[quote name='karjo2']Amba, po prostu to co uwazasz za smakolyk, nie jest nim dla psa i tyle.[/quote]


JEST SMAKOŁYKIEM :lol: bo w każdym innym miejscu zrobiłby wszystko za nie ale nie na schodach, tam nic nie działało :shake: a wypróbowałam dużo rzeczy, włacznie z surowym mięskiem które uwielbia :p I NIC :angryy: nawet stawianie jego łap na kolejnych schodkach kończyło się zawieszeniem się psa i ani w jedną ani w drugą. Dopiero to noszenie i parę ostrzejszych słow zadziałało :multi:

Link to post
Share on other sites

[quote name='[email protected]']Ryzykowna metoda, bo można pogłębić fobię, ale jak już nic innego nie działa ... to każda metoda dobra, która kończy się sukcesem :diabloti:[/quote]
Fakt, ryzykowna :lol: ale zadziałała :multi: bo już miałam dość stania na schodach po 2 godziny :angryy:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...