Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
betty_labrador

"Hodowle", Oddawanie suk po kilku miotach-czy mozna cos z tym zrobic?

Recommended Posts

Jestem hodowcą. Mam dwie suki. Jedna ma lat 8,5 - nigdy nie rodziła ( problematyczna). Druga ma lat 7 - rodziła dwa razy. Obie są na emeryturze.
Obie zostaną u mnie do końca swoich dni. Nie zostawiłam sobie suczki z ostatniego miotu ze względu na to, że mogłyby powstać problemy w stadzie. Bardzo chciałam, ale nie można realizować marzeń kosztem tych pierwszych. Poczekam aż może któraś z moich " wnuś" będzie miała tak za dwa lata maluszki ;)
Hodowla to ma być mądra miłość do zwierząt. W przypadku odchowu ras olbrzymich ( odpowiedniego odchowu!) kasę trzeba mieć. Na zarobek liczyć nie można. Jeżeli się zwróci miot, to juz jest super.
Psy maja być szczęśliwe. To jest priorytet! I mają z nami dożywać późnej starości.... A patrząc na wariactwa moich dwóch emerytek zaśmiewam się do łez :loveu: Czy hodowla "na zimno" dałaby mi tyle radości? Raczej nie :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ma']ech Pysia.. tak piszesz bo akurat Twoja suczka trafila w wystawowe rece i nie zmarnuje sie Twoja praca.[/quote]
Akurat Ty mnie znasz i wiesz, że nie oddałabym suki która dzieci nie daje ;) Moja praca hodowlana nie ma tu nic do tego :shake: Mam jeszcze dwie piękne sunie z bardzo fajnym eksterierem i CHARAKTEREM - są niewystawiane. Ale są w cudownych rękach - kochane. To jest najważniejsze :) Pięknego psa sprzedałam do ludzi majacych już jednego mojego "wnuczka". Wiedziałam ze wystawiany nie będzie, ale że będzie kochane wręcz niesamowicie. I telefony jakie mam od właścicieli wciąż mnie radują :loveu:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo mi się podoba twoja postawa.Odpowiedź na pytanie postawione w wątku brzmi jednak nic się z tym nie da zrobić .Zwierzę jednak jest rzeczą można je kupić ,sprzedać ,oddać ,zabić zdecydować o tym czy ma czy nie ma mieć potomstwa i zdecydować o tym jak to potomstwo powinno wyglądać nawet nie wolno mu się swobodnie poruszać choć zapewne by chciało.Jeśli ktoś nie łamie ustawy to i tak będzie robił jak uważa zaspokajając swoje i tylko swoje ambicje bo zwierzęta takich ambicji nie mają chcą mieć swojego człowieka i w miarę przyzwoite warunki życia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='michal_sm']Bardzo mi się podoba twoja postawa.Odpowiedź na pytanie postawione w wątku brzmi jednak nic się z tym nie da zrobić .Zwierzę jednak jest rzeczą można je kupić ,sprzedać ,oddać ,zabić zdecydować o tym czy ma czy nie ma mieć potomstwa i zdecydować o tym jak to potomstwo powinno wyglądać nawet nie wolno mu się swobodnie poruszać choć zapewne by chciało.Jeśli ktoś nie łamie ustawy to i tak będzie robił jak uważa zaspokajając swoje i tylko swoje ambicje bo zwierzęta takich ambicji nie mają chcą mieć swojego człowieka i w miarę przyzwoite warunki życia.[/quote]
Zgadza się. Nic się z tym zrobić nie da....
Jeszcze jak hodowca poszuka dobrego właściciela dla swojego starszego psa to jest super.
Przykre to wszystko bardzo :-(
Pocieszające jest jednak to, że jest wiele sporych hodowli, gdzie starsze psiaki dożywaja sędziwego wieku zadbane. Nie należy wszystkich wrzucać do jednego worka...

Share this post


Link to post
Share on other sites
A kto tu mówi,że wszyscy są tacy sami ja pisałem,że można mieć i duże stado i je kochać można mieć i jednego psa,który nie spełnia oczekiwań i się go pozbywa niestety niektórzy zwierzęta traktują instrumentalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='michal_sm']A kto tu mówi,że wszyscy są tacy sami ja pisałem,że można mieć i duże stado i je kochać można mieć i jednego psa,który nie spełnia oczekiwań i się go pozbywa niestety niektórzy zwierzęta traktują instrumentalnie.[/quote]
To było ogólnie a nie do Ciebie ;) Ostatnio na dogo wzrasta nagonka na hodowców. Dlatego tak napisałam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Odkopię temat, bo mam podobny "problem" jak w pierwszym poście. W połowie lutego adoptowałam prawe 6-letnią suczkę beagle z rodowodem. Suczka jest mocno wyeksplowatowana, ok. 10 miotów, 3 cesarki, bardzo zaniedbana, ciężki uraz oka, nie leczone zapalenie spojówek, uszu, miejscowe zapalenie skóry - ogólnie dramat, będący wg 3 wetów których już zdążyła odwiedzić wynikiem lat zaniedbań. Druga suczka z tej samej hodowli, odkupiona przez fundację i wyadoptowana w równie fatalnym stanie. Hodowla z której pochodzą suczki jest zarejestrowana w ZKwP. Hodowanych jest tam kilka ras - chihuahua, buldogi francuskie, labradory (bez rodowodów). Hodowczyni bierze udział w wystawachczym się szczyci. Psy trzymane są w kojcach w podłych warunkach, nie mają zapewnionej odpowiedniej opieki weterynaryjej, są źle odżywiane. Prowadzi się batalię przeciwko pseudohodowcom, a tu jak widać trzeba się zabrać za "renomowanych" hodowców. Poradźcie od czego zacząć? Zgłosić do ZKwP czy lepiej do TOZ'u? Na pewno tej sprawy tak nie zostawię.
http:// www. zkwp.zgora.pl/hodowle/spod_rudnowskich_lasow.html
http:// www. allegro. pl/show_user_auctions.php?uid=6188084

Druga sprawa - w zeszłym roku odkupiłam pieska od ludzi którym się znudził, okazał się być wnętrem.Akurat dla mnie to nie ma znaczenia, ale poinformowałam hodowcę o tym fakcie. Zaglądam w neta i przypadkiem trafiłam na kolejny miot po tych samych rodzicach na sprzedaż. Wnętrów z tego co wiem nie powinno się rozmnażać, ale czy jest to jakoś uregulowane prawnie? Hodowla oczywiście zarejestrowana i cytuję ze strony:"hodowla psów rasowych ... po utytułowanych championach z Polski i zagranicy".

Takich przykładów mam niestety więcej - niedługo na hasło "hodowca, hodowla, rasowy" będzie mnie brało na wymioty.
Ja rozumiem, że hodowcy hodują psy po to, żeby na nich zarabiać, ale są jakies granice. Wszędzie się namawia do zakupu psów rasowych z rodowodem, ale ja na pewno przed kolejnym zakupem się zastanowię mocno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kasiek12']Prowadzi się batalię przeciwko pseudohodowcom, a tu jak widać trzeba się zabrać za "renomowanych" hodowców. Poradźcie od czego zacząć?[B] Zgłosić do ZKwP czy lepiej do TOZ'u? [/B]Na pewno tej sprawy tak nie zostawię.
http:// www. zkwp.zgora.pl/hodowle/spod_rudnowskich_lasow.html
http:// www. allegro. pl/show_user_auctions.php?uid=6188084

Druga sprawa - w zeszłym roku odkupiłam pieska od ludzi którym się znudził, [B]okazał się być wnętrem.A[/B]kurat dla mnie to nie ma znaczenia, ale poinformowałam hodowcę o tym fakcie. Zaglądam w neta i przypadkiem trafiłam na kolejny miot po tych samych rodzicach na sprzedaż. [B]Wnętrów z tego co wiem nie powinno się rozmnażać, ale czy jest to jakoś uregulowane prawnie?[/B] Hodowla oczywiście zarejestrowana i cytuję ze strony:"hodowla psów rasowych ... po utytułowanych championach z Polski i zagranicy".

.[/QUOTE]
1. Zgłoś do Zwiazku Kynologicznego I do TOZ , a takze do prasy ! Zwiazek może chcieć zatuszować sprawę , bo to on ma kontrolować hodowle . A więc , ZK , TOZ i prasa !

2. To jest uregulowane we wzorcu rasy , KAŻDY taki bezjajeczny pies , wnętr , nawet jak dotrze na wystawe , niezależnie od rasy , to nie moze dostać oceny dosk. czy bdb , a powinien być zdyskwalifikowany !!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kasiek12']
Druga sprawa - w zeszłym roku odkupiłam pieska od ludzi którym się znudził, okazał się być wnętrem.Akurat dla mnie to nie ma znaczenia, ale poinformowałam hodowcę o tym fakcie. Zaglądam w neta i przypadkiem trafiłam na kolejny miot po tych samych rodzicach na sprzedaż. Wnętrów z tego co wiem nie powinno się rozmnażać, ale czy jest to jakoś uregulowane prawnie? Hodowla oczywiście zarejestrowana i cytuję ze strony:"hodowla psów rasowych ... po utytułowanych championach z Polski i zagranicy"..[/QUOTE]

Rozumiem że ten piesek- wnętr, jest po w/w rodzicach? Jeśli tak, to jego rodzice (może być tak matka jak ojciec) przenoszą wnętrostwo, ale sam ojciec miotu wnętrem wcale byc nie musi. Prawnie więc wszystko moze być w porządku, niekoniecznie moralnie- jeśli wiadomo że w linii matki lub ojca wnętrostwo się powtarza, należałoby nie kontynuować tej linii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kasiek12']Odkopię temat, bo mam podobny "problem" jak w pierwszym poście. W połowie lutego adoptowałam prawe 6-letnią suczkę beagle z rodowodem. Suczka jest mocno wyeksplowatowana, ok. 10 miotów, 3 cesarki, bardzo zaniedbana, ciężki uraz oka, nie leczone zapalenie spojówek, uszu, miejscowe zapalenie skóry - ogólnie dramat, będący wg 3 wetów których już zdążyła odwiedzić wynikiem lat zaniedbań. Druga suczka z tej samej hodowli, odkupiona przez fundację i wyadoptowana w równie fatalnym stanie. Hodowla z której pochodzą suczki jest zarejestrowana w ZKwP. Hodowanych jest tam kilka ras - chihuahua, buldogi francuskie, labradory (bez rodowodów). Hodowczyni bierze udział w wystawachczym się szczyci. Psy trzymane są w kojcach w podłych warunkach, nie mają zapewnionej odpowiedniej opieki weterynaryjej, są źle odżywiane. Prowadzi się batalię przeciwko pseudohodowcom, a tu jak widać trzeba się zabrać za "renomowanych" hodowców. Poradźcie od czego zacząć? Zgłosić do ZKwP czy lepiej do TOZ'u? Na pewno tej sprawy tak nie zostawię.
http:// www. zkwp.zgora.pl/hodowle/spod_rudnowskich_lasow.html
http:// www. allegro. pl/show_user_auctions.php?uid=6188084

Druga sprawa - w zeszłym roku odkupiłam pieska od ludzi którym się znudził, okazał się być wnętrem.Akurat dla mnie to nie ma znaczenia, ale poinformowałam hodowcę o tym fakcie. Zaglądam w neta i przypadkiem trafiłam na kolejny miot po tych samych rodzicach na sprzedaż. Wnętrów z tego co wiem nie powinno się rozmnażać, ale czy jest to jakoś uregulowane prawnie? Hodowla oczywiście zarejestrowana i cytuję ze strony:"hodowla psów rasowych ... po utytułowanych championach z Polski i zagranicy".

Takich przykładów mam niestety więcej - niedługo na hasło "hodowca, hodowla, rasowy" będzie mnie brało na wymioty.
Ja rozumiem, że hodowcy hodują psy po to, żeby na nich zarabiać, ale są jakies granice. Wszędzie się namawia do zakupu psów rasowych z rodowodem, ale ja na pewno przed kolejnym zakupem się zastanowię mocno.[/QUOTE]



To nie jest takie proste jak się co niektórym wydaje.
Jeżeli zaczniesz ,,wojnę''od nagłośnienia wydania bezużytecznej ,schorowanej suki, to może mieć odwrotny skutek.Hodowcy zamiast wydawać w godziwe warunki takie psiaki, będą się ich pozbywać zapewne w inny sposób.
Myślę,że powinnaś zacząć od warunków i jakości życia psów w hodowli, a także poruszyć sprawę sprzedaży psów z rodowodem i bez przez członka ZK.
W miotach mogą się zdażyć psiaki bez jądra (jąder).Takie psy nie powinny być rozmnażane,ale nie można oczekiwać eliminacji suk i psów po których się urodziły,bo raczej nie byłoby psów hodowlanych.Nawet po Zwycięzcach Świata takie wady się zdażają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla mnie osdobiście jest niemoralne oddawanie psów suk starszych ( ba nawet niektórzy je sprzedają) Hodowcy wiążą nadzieję z konkretnym psem a jak na wystawach jest na dalszej lokacie niż 4 kilka razy z żędu taki pies się nie nadaje do tgz hodowlanki a zarazem do kontyunowania hodowli. I co robią? Oddają ba nawet sprzedają je .Uważam że robią to tak gdyż ,,darmozjiadów " nie będą trzymać . Są oczywiście hodowle co trzymają pokolenia ale to można policzyć na palcu jednej ręki.
Obracam się w kręgu ON ( i tam taki temat jest poruszany) I co mówią hodowcy? Ze moga z nimi robić co chcą .... Kiedyś zapytałam się wprost jednego hodowcę dlaczego sprzedaje sukę 7 lenią ? odpowiedź - bo już nie będzie dawała szczeniąt. Osobiście nakreśliło dla mnie taką sytuacjię wobec wszystkich hodowców. ( przepraszam że może kogoś uraziłam hodowcę z powołania) ale większość tak robi.
Za hodowlę płaci się zryczałtowany podatek ( hodowla zwierząt domowych) Mało tego oddając sprzedając taką sukę żaden hodowca nie sterelizuje\kastruje psa. I co? Następny może ją rozmnażać .

Share this post


Link to post
Share on other sites
dlatego to dobra rada dla kupujących szczeniaka... można mieć większą hodowle jeśli się ma na nią warunki jednak hodowla z pewnym stażem, w której nie ma starszych psów wiadomo że jest nastawiona tylko i wyłacznie na zysk...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hmm... Nie można wszystkich hodowców wrzucać do jednego worka.
Nie popadajmy w paranoję bo w końcu uznamy, że sprzedaż szczeniąt w hodowli też jest karygodna.

Poza tym ciężko zrozumieć działania hodowcy jeśli się nim nie jest.
Gdy byłam jeszcze małym dzieckiem i przyjeżdżali nowi właściciele szczeniąt, bardzo często pytali mnie: "nie jest ci żal oddawać szczeniąt"? Ja tylko się uśmiechałam... To pytanie tkwi mi w głowie ponieważ zadawano je wiele razy. Ale dlaczego miałabym być smutna, skoro wiem, że szczeniak będzie miał dobrze w nowym domu? Już wtedy wiedziałam, że nie mogę zatrzymać wszystkich szczeniąt.

Wiele ludzi nie sprawdziłoby się jako hodowca. I tak często bywa. Nie trzeba szukać daleko: moja kuzynka pozwoliła suni na pierwszy i zarazem ostatni miot szczeniąt - Poddała się za pierwszym razem. Myślała, że to jest łatwiejsze. Wiedziała, że ja sprzedaję szczenięta i za ile, gdy mnie odwiedzała widziała piękne i radosne psy (nie widziała jednak zaplecza czyli-pracy, wydatków itp). Pierwszy miot jej suki był bardzo liczny, musiała dokarmiać szczenięta i miała nieprzespane noce. Poza tym sprzątanie przy szczeniakach itp. Szczenięta sprzedała tanio a każdego opłakiwała... Byłam przy tym- to dosyć niezręczna sytuacja gdy hodowca wyrywa jeszcze na chwilę szczenię z rąk nowego właściciela płacząc przy tym. Ci ludzie pewnie czuli się jakby robili hodowcy krzywdę :-/ Kuzynka zostawiła 3 szczeniaki, później jednak uznała, że nie ma warunków i został jeden. A ten jeden (razem ze swoją matką) też sprawiał problemy i obecnie nie ma wcale psów.


Nawet jeśli bardzo chciałabym zostawić jakiegoś szczeniaka to nie mogę płakać (to nikomu nie pomoże). A chyba lepiej odbierać szczeniaka z rąk wesołej osoby - w końcu to radosny dzień!
Szczeniak w hodowli nie może zostać tylko dlatego, że się do niego przywiązałam. Często przywiązuje się do szczeniąt ale to nie jest zmarnowane uczucie-procentuje w związku z nowym właścicielem.

Hodowla to nie zarobek, ludzie którzy nie zajmują się hodowlą myślą sobie, że hodowca ma tylko kasę ze szczeniaków-bo tylko to widzą gdy kupują pieska. Ale hodowla to także wiele obowiązków, duża inwestycja, i wiele trudnych wyborów. Hodowcą trzeba się urodzić. A żeby być dobrym hodowcą trzeba się jeszcze wiele nauczyć.


BEZ WZGLĘDU NA POWÓD UŚPIENIE ZBĘDNEGO PSA JEST DLA MNIE OBURZAJĄCE!
Ale czy krzywdą jest dla psa zmiana właściciela? Nie chcę tu mówić o psach sędziwych bo one rzeczywiście są jak stare drzewa - ich się nie przesadza. Jeśli jednak hodowca trzyma psy w dobrych warunkach i poświęca czas na szukanie dobrego domu dla swojego starego psa to też nie można go za to prześladować.

Co do sprzedaży młodszych suk/psów hodowlanych to bardzo często ma to swoje uzasadnienie. Chociażby plan hodowlany.
-Ciężko jest ocenić predyspozycje hodowlane szczeniaka w wieku 8tygodni. Tak więc hodowca zostawia sobie jednego (jego zdaniem najlepszego) i czeka co z niego wyrośnie. W zagranicznych hodowlach propaguje się nawet zostawianie kilku najlepszych szczeniąt z miotu. Gdy dorosną zostają lub sprzedaje się je później jako wysokowartościowe psy hodowlane (nierzadko po pierwszych wystawach i badaniach). Takiego psa chętnie kupiłby niejeden hodowca. A jego "producent" zyskuje większe prawdopodobieństwo, że piesek przedłuży jego linię hodowlaną.
-Czasami jednak bywa, że szczeniak okazuje się niewystawowy (np. zgubi ząb- ale możliwości jest wiele) wtedy hodowca sprzedaje starszego jako niehodowlanego.
-Bywa też tak,że suka/pies mimo pięknego wyglądu nie daje wartościowego potomstwa. A wartość potomstwa można ocenić poprawnie jedynie u starszych psów. Tak więc matkę/ojca szczeniąt mimo uprawnień hodowlanych wyklucza się z hodowli. (mimo wszystko w innych rękach mogą one dać wartościowe potomstwo jeśli oczywiście nie przenoszą wad genetycznych).
-Zdarzyć się może też, że pies/suka nie nadają się do życia w hodowlanej grupie. Hodowca jednak długo łudzi się, że pies się przystosuje i zwleka... później jednak poddaje się i sprzedaje pieska. A ten jako jedynak w nowym domu nie sprawia już żadnych problemów.
Niektórzy ludzie chcą kupić starszego psa i wtedy mają taką okazję.
-W przypadku ras użytkowych i obronnych te które mają np. reakcję na strzał itp. Także są usuwane z hodowli. A w takich rasach wymagania są jeszcze większe.

Jest wiele powodów mniej lub bardziej szczytnych - macie rację psa nie obchodzi powód. Chciałam tylko uświadomić ludziom którzy hodowlą się nie zajmują jak to wygląda.
Są psy które źle zniosą rozłąkę i są też takie które dobrze sobie poradzą w nowym miejscu. Zawsze trzeba brać pod uwagę dobro zwierząt. Ale hodowca musi jeszcze rozwijać rasę. Dlatego też często idzie na kompromis.

Ja darzę wielką sympatią moje weterany. Nawet skłonna jestem do stwierdzenia, że najbardziej w hodowli kocha się najmłodsze (bo dopiero co przyszły) i najstarsze (bo wiemy, że niedługo odejdą)- poświęca się im najwięcej uwagi .

Jeśli po przeczytaniu tego tematu ktoś zaczął się zastanawiać nad zakupem psa z hodowli to niezbyt dobrze o nim świadczy. Nie można oceniać całego narodu po garstce złych ludzi (niestety złe wieści szerzą się najszybciej).
Słyszałam wiele powodów dla których lepiej jest kupić psa z zarejestrowanej hodowli. Jeden jedyny przemawia do mnie swoją bezstronnością: KUPUJĄC PSA RODOWODOWEGO POPIERASZ ROZWÓJ RASY. Jeśli ktoś naprawdę kocha rasę to jest najsłuszniejszy powód dla którego powinien kupić psa z papierami. Gdyby nie hodowcy nie mielibyśmy takich piesków jak teraz. Naprawdę większość z tych ludzi wie co robi - nawet sprzedając dorosłe psy.



Ps: przepraszam, że się tak rozpisałam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po raz kolejny sprawdza się zasada, że hodowcom nie można ufać, tylko trzeba wszystko samemu sprawdzać. Kiedy pomagałam wybrać przyjaciółce rodowodowego kota, prześledziłam wszystkie hodowle interesującej ją rasy pod kontem tego, co się stało ze starszymi kotkami. Ostatecznie wybrała kociaka ze świetnej hodowli, w której były dwa płodne koty i trzy kastraty (dwie emerytki i dachowiec). Widać było, że zwierzak jest wygłaskany, wypieszczony i zadbany z każdej możliwej strony. Wśród hodowców psów jedni to miłośnicy zwierząt, a inni to byznesmeni dorabiający się kosztem zwierząt. Kiedy się kupuje szczenię, trzeba szukać tych pierwszych, a tych drugich unikać jak ognia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...