Jump to content
Dogomania
Onaa

2małe suczki Gosie, nie ma już żadnej z nich na świecie, ale pod koniec były kochane

Recommended Posts

Uśmiechamy się do Gosi i z Gosią :)

Razem.

 

Jak widzę takiego szczęśliwego psiaka, to cóż ... jestem też szczęśliwa.

Tak - mnie rosną skrzydła :)

Uwielbiam takie wtulone w kocyki pysie, ale tez te na trawce - wiem, jak wyglądało ich życie w małym, nieogrzewanym,  betonowym boksie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich  :) Dzisiaj odwiedziłam Gosię. Po wejściu do domku przywitało mnie burczenie i szczeknięcie, ale po chwilce Gosia już podeszła z machającym ogonkiem i pokazywała brzuszek do głaskania. Bardzo cieszyła się z odwiedzin, biegała, skakała, pokazywała brzuszek do głaskania, trudno było jej zrobić zdjęcie  :). Ale coś tam się udało. Dowiedziałam się, że Gosi zdarzyło się zrobić siku i kupkę w domku. Nie jest to nagminne, ale zdarza się. Generalnie sygnalizuje potrzebę wyjścia, ale być może pańcia zlekceważyła sygnał i stało się. Zobaczyłam też, że Gosia ma postawione jedzonko nie tylko w domku, ale i na zewnątrz!!! Zapytałam dlaczego, to usłyszałam:," bo ona taka biedna, na pewno w schronisku głodowała to niech sobie teraz poje". Ustaliłyśmy, że Gosia je tylko w domku, 2x dziennie i wszystko się ureguluje. Wodę może mieć na zewnątrz ale jedzenia kategorycznie nie!!! A teraz fotorelacja:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alaskan malamutte - dziękujemy za informacje i zdjęcia -   poleją się kolejne łzy szczęścia :)

Miałam właśnie pisać o tym  załatwianiu się Gosi w domku, myślę, ze na wszystko trzeba czasu.

 Uśmiechy Gosieśki  - bezcenne!!!

 

Ale się porobiło -  dwie szczęśliwe sunieczki :) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Krasnal z Radys tez mial nadwage i zwiotczale od bezruchu miesnie, teraz Po 9-ciu miesiacach mA budowe atlety :), jest w ciaglym ruchu, biega po ogrodzie, chodzimy na dlugie spacery i dostaje tylko raz na dzien jedzenie, od czasu Do czasu kurze udko albo zeberka baranie, surowe nie gotowane! A pod wieczor suszone mieso Do podgryzania. Zoladek mi sie przekrecal gdy na mnie spogladal , moj wet powiedzial ze to tylko dla jego dobra i rzeczywiscie prawda. Trzymamy kciuki za dobra linie Gosi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak dobrze czyta się takie wieści z nowego domu. Na zdjęciach widzę zieloną jeszcze trawę ( u nas już wyschła całkiem). Gosia na pewno uwielbia przebywać na niej. No i zdecydowanie dietka by się przydała, mimo, że serce mówi co innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gosia jest dopiero tydzień poza schronem. Wiadomo, że tam nie miała ruchu. Teraz to się zmieniło, ale potrzeba czasu aby odzyskała figurę. Wszystkie wiemy, że nie ma "diety cud". Gosia jest bardzo ruchliwa, nadrabia zaległości, już nie drepta ale biega po podwórku!!! Wierzę, że zacznie spalać zbędne kilogramy. A o jedzonku już pisałam. Myślę, że zdjęcia wstawię dopiero za jakiś czas, to wtedy różnica będzie zauważalna  :) . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×