Jump to content
Dogomania
havanese

Problem z hodowca

Recommended Posts

Łooooo. To trochę za późno na wojnę z hodowcą moim zdaniem. Teoretycznie jeszcze można, ale teraz to Ty musiałabyś udowodnić, że wada nie powstała u Ciebie, tylko u hodowcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego podstawą jest dobrze skonstruowana umowa kupna/sprzedaży. Bez jej znajomości ciężko będzie cokolwiek rokować. Najłatwiej będzie jeśli wrzucisz skan umowy ( taki z wymazanymi danymi, choćby w paincie) żeby można było do czegokolwiek się odnieść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
I znów podeprę się @BeatąG:

(...)umowa ustna jest też umową. I masz uprawnienia z rękojmi, bo te wyłączyć albo ograniczyć można tylko umową pisemną.

(...)hodowca odpowiada za wszystkie wady genetyczne, jeśli w umowie nie zastrzeżono inaczej. Nie ma znaczenia, że w chwili przeglądu zgryz był prawidłowy. Wada zgryzu jest wadą genetyczną, czyli już tkwiącą w psie w chwili sprzedaży. A za wady, które tkwią w rzeczy sprzedanej w chwili sprzedaży, a ujawniają się później, sprzedawca (czyli w tym wypadku hodowca) odpowiada nawet jeśli nie można mu przypisać winy, bo to jest odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, a nie winy. Więc jak najbardziej możesz dochodzić roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej. Masz do wyboru: odstąpienie od umowy (oddajesz szczeniaka i dostajesz zwrot pieniędzy) albo obniżenie ceny w takim stosunku, w jakim wartość psa bez wad ma się do wartości psa z taką wadą. Jeśli pies miał być przeznaczony do hodowli i hodowca o tym wiedział, to nawet można się domagać obniżenia ceny do symbolicznej złotówki. I wtedy pies oczywiście zostaje u Ciebie. Do Ciebie należy wybór, z którego uprawnienia skorzystasz. Ale jeśli będziesz chciała odstąpić od umowy, to hodowca może Ci "wymienić" szczeniaka na niewadliwego (jeśli akurat takiego ma).

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Za późno na płacz że z psa nieudany model. Akurat to nie moja rasa i nie mam zamiaru bronić kogokolwiek ale...

Nie bardzo chce mi się wierzyć że poważny hodowca sprzedałby szczenię świadomie z wadami, wiedząc że pies ma być wystawiany .Więc albo nie było mowy o wystawianiu   albo jest to hodowca nie mający pojęcia o tym co hoduje. Dlaczego dopiero teraz piszesz  o problemie z hodowcą , bo psa czeka operacja za którą nie chcesz płacić? Problem z rzepką może wyniknąć na skutek urazu. Pies w dniu odbioru był zdrowy bez widocznych ani stwierdzonych  wad? Widziałaś kartę przeglądu miotu? Tak naprawdę to nie przewidzisz do końca co ze szczenięcia wyrośnie. Może mieć zadatki i tyle. . Niektórzy myślą że kupili psa z metryką to znaczy że to gwiazda ringowa będzie.Żeby mieć psa na wystawy trzeba włożyć mnóstwo pracy. A Ty piszesz że hodowca pokazal 2 psy , zaznaczył że jeden ma gorszy ruch, a Ty go wybierasz bo był spokojniejszy. Kto tak wybiera psa na wystawy..Piękny ruch to podstawa. Szkoda mi Was oboje  . Ciebie i psa. Wygląda na to ze nie spełnił Twoich oczekiwań.. Ale często tak się zdarza, nie wszystko można przewidzieć. Zyczę Wam wszystkiego dobrego

pozdrawiam

 

 

 

www.beardedyork.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za późno na płacz że z psa nieudany model. Akurat to nie moja rasa i nie mam zamiaru bronić kogokolwiek ale...
Nie bardzo chce mi się wierzyć że poważny hodowca sprzedałby szczenię świadomie z wadami, wiedząc że pies ma być wystawiany .Więc albo nie było mowy o wystawianiu albo jest to hodowca nie mający pojęcia o tym co hoduje. Dlaczego dopiero teraz piszesz o problemie z hodowcą , bo psa czeka operacja za którą nie chcesz płacić? Problem z rzepką może wyniknąć na skutek urazu. Pies w dniu odbioru był zdrowy bez widocznych ani stwierdzonych wad? Widziałaś kartę przeglądu miotu? Tak naprawdę to nie przewidzisz do końca co ze szczenięcia wyrośnie. Może mieć zadatki i tyle. . Niektórzy myślą że kupili psa z metryką to znaczy że to gwiazda ringowa będzie.Żeby mieć psa na wystawy trzeba włożyć mnóstwo pracy. A Ty piszesz że hodowca pokazal 2 psy , zaznaczył że jeden ma gorszy ruch, a Ty go wybierasz bo był spokojniejszy. Kto tak wybiera psa na wystawy..Piękny ruch to podstawa. Szkoda mi Was oboje . Ciebie i psa. Wygląda na to ze nie spełnił Twoich oczekiwań.. Ale często tak się zdarza, nie wszystko można przewidzieć. Zyczę Wam wszystkiego dobrego
pozdrawiam



www.beardedyork.pl

Od poczatku byla mowa o wystawianiu dlatego hodowca z wszystkich dostepnych szczeniat zaproponowal mi dwa, ktore jego zdaniem byly najlepsze, jako, ze mialam wybor z tych dwoch wybralam spokojniejszego psiaka, bo temperament dla mnie byl wazny, nie kupowalam psa przeciez tylko i wylacznie na wystawy.Poza tym moj szczeniak byl podobno ladniejszy i proporcjonalny, zostal nazwany nawet ksiazkowym przez hodowce.
Psa kochamy, dbamy o niego i traktujemy jak czlonka rodziny, wiec nie musi byc ci go zal, ale fakt nie spelnil do konca moich oczekiwan, ktore mialam jak kazdy kto kupuje rasowego psa.Nie jest to jednak wina psa, tylko hodowli i potrafie to oddzielic.
Nie obudzilam sie teraz, po prostu dopiero teraz postanowilam Napisac ten watek, to wszystko trwa juz dlugo, do zwiazku dzwonilam rok temu, hodowcy rowniez od samego poczatku mowilam o problemach jakie mamy z psem.Natomiast rzepka zostala zdiagnozowana w tym roku. Dlaczego ja mam tylko ponosic odpowiedzialnosc za wszystko? Juz za swoja naiwnosc wysoka cene zaplacilam, nerwow ktore stracilam juz mi nikt nie wroci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dlaczego masz ponosic odpowiedzialnosc?

 

bo to jest twoj pies!!

 

 

czytałam, ze wrodzone problemy z rzepka objawy daja juz we wczesnym szczeniectwie, wiec w sumie nie masz dowodow na to, ze pies nie doznal urazu u ciebie w chacie.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zwiazek nie wchodzi w umowy miedzy hodowca a wlascicielem...

aniusia to czytaj dalej sobie, twoja wiedze teoretyczna powala w kazdym watku, jestes madrzejsza od weta.
Napisalam wyraznie, ze pies nie mial urazu, od poczatku cos bylo nie tak i mam maile jako dowod w ktorych pisalam hodowcy o chodzie, z czasem zaczelo sie to nasilac, az poszlismy do chirurga.
Alergia pokarmowa, wycieki z oczu, zeby, rzepka, i brak socjalizacji przeciez to standard, a ja mam jakies pretensje...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwiazek nie wchodzi w umowy miedzy hodowca a wlascicielem...

aniusia to czytaj dalej sobie, twoja wiedze teoretyczna powala w kazdym watku, jestes madrzejsza od weta.
Napisalam wyraznie, ze pies nie mial urazu, od poczatku cos bylo nie tak i mam maile jako dowod w ktorych pisalam hodowcy o chodzie, z czasem zaczelo sie to nasilac, az poszlismy do chirurga.
Alergia pokarmowa, wycieki z oczu, zeby, rzepka, i brak socjalizacji przeciez to standard, a ja mam jakies pretensje...

 

po prostu za pozno te swoje pretensje zglaszasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na forum opisalam teraz dopiero sprawe, ale hodowcy zglaszalam problemy chwilke po zakupie, jak zaczelam wszystko zauwazac.Tylko ze nie da sie sie z nim polubownie dogadac, bo nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci od poczatku, moze wierzy w to, ze piesek jest super wystawowy a wszystko co pisze to moje wymysly, ale hodowca wierzy tez, ze pieski nie musza do prawie 6 miesiaca nosic obrozy, nauczyc sie uzywac padow, chodzic na smyczy, wychodzic poza ogrodek, przeciez wszystkiego nauczy ich nowy wlasciciel, ktory bedzie za nie odpowiedzialny.
Wlasnie dzieki takiemu mysleniu mam psa ktory na spacerach zwija asfalt i szczeka na wszystko co sie da, ale przynajmniej juz na te spacerki chodzi, nie zapiera sie jak dawniej, nie probuje sciagnac obrozy, ani nie trzesie sie jak osika.
Az strach pomyslec, co by bylo gdybyhodowca hodowal jakas wieksza rase i zostalyby mu pieski do pol roku ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

to dlaczego sie nie kopsniesz do prawnika i nie postarasz sie o to zeby scignac hodowce o kase? co da opisanie tego wszystkiego na forum? kazdy z nas wie ze wsrod hodowcow sa kretacze, podobnie zreszta jak wsrod naywcow szczeniat. ty tutaj obsmarowujesz hodowle bez podawania jej nazwy, a byc moze sytuacja wygladala zupelnie inaczej. 

 

byly juzprzypadki, gdy ktos w necie pisal jakies dyrdymaly o zlym hodowcy,a potem sie okazywalo ze owszem, szczenie bylo chore, lekliwe czy jakies tam, ale hodowca jak najbardziej chcial pomoc, oferowal dolozenie sie do leczenia itd.

 

 

 

natomiast co do przepisow o rekojmi to zwroccie uwage na to, ze wg kodeksu cywilnego przepisy o rzeczach stosuje sie do zwierzat odpowiednio, czyli z uwzglednieniem odrebnej natury. nie ma wiec mowy o takim prostym stosowaniu tych przepisow jak przy zakupie pralki czy samochodu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mieszkam w Polsce i nie wiem jak to zalawic, skad ten watek.
Gdyby hodowca chcial pomoc i dolozyc sie do leczenia, to tematu by nie bylo.Poki co nie podaje nazwy hodowli, bo pierwsze chce sie dowiedziec sie jak wyglada cala procedura.
Tak pewnie to jestem kretaczem z taka wyobraznia i tupetem, ze obsmarowuje biednego, uczciwego, troskliwego hodowce.Przeciez wszystkie te problemy ktore mam z psem to czesc wyprawki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

trzeba bylo tego psa odwiezc, jesli odkrylas, ze cos jest z nim nie w porzo.

bo nie powiesz, ze tuz po tym, jak go wzielas juz bylas do niego przywiazana jakbys go miala 10 lat.

 

i teraz tak: zanim sie tu wszyscy rozedra, jakie to straszne oddac pieska itd, to uswiadomcie sobie: jesli to jest czyjs pies, ta osoba ma go iles tam czasu, zdecydowala, ze go zatrzymuje, to kurde...jest za to zwierze odpowiedzialna.

 

ja dowiedzialam sie, ze moja suka ma dysplazje, gdy ona miala 15 miesiecy.

tylko poinformowalam o tym hodowcow, bo powinni wiedziec.

i to tyle. to jest moj pies. i moim obowiazkiem, ale przede wszystkim checia - bo kocham te suke bardziej niz jeszcze dane mi bedzie pokochoc kiedys jakies zwierze,  jest to, aby dbac o nia i zapewnic jej komfort zycia, na jaki zasluguje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aha i swego czasu chcialam psa hodowcy oddac, bo mnie to wszystko przerastalo, pies sie do miasta absolutnie nie nadawal, z racji braku socjalizacji, ktorej nie dalo sie nadrobic i ostatecznie chcialam tylko, zeby hodowca pokryl koszty podrozy i poszukal psu nowy dom, ale to tez bylo dla niego za duzo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mieszkam w Polsce i nie wiem jak to zalawic, skad ten watek.

Ale tutaj tego nie załatwisz.. Od opowieści na forum nikt w sądzie nie wygrał. Jeśli uważasz, że masz niezbite dowody, nie szkoda Ci czasu, zdrowia i pieniędzy to idź do sądu i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam zamiar isc do sady, mialam po prostu nadzieje, ze spotkam tu kogos kto mial podobna sytuacje i mi cos doradzi, gdybym mieszkala w Polsce wszystko byloby prostsze, lub gdybym piesek zostal kupiony w kraju gdzie mieszkam.

Aniusia, teraz tez juz bym pieska nie oddala nikomu, kocham swojego psiaka i dbam o niego i oczywiscie, ze bede go leczyc, ale to nie znaczy, ze bede dla hodowcy wyrozumiala, bo takei rzeczy w zarejestrowanej hodowli nie powinny miec miejsca.
Gdybym kupila psiaka w wieku 8- 10 tyg inna bylaby gadka, ale po ponad 5 niesiecznym piesku juz chyba widac wiele rzeczy i o to mam zal do hodowcy

Share this post


Link to post
Share on other sites

a_niusia, naprawdę nie widzisz różnicy między "nie rodzą się tylko zdrowe psy" a "nie rodzą się tylko zdrowe psy i chore są wciskane jako rokujące wystawowo"?

 

Po coś chyba pojawiły się terminy "pet" czy "pies na kolanka".

Według Ciebie hodowca ma prawo nagadać kupującemu bzdur i nie poczuwać się do odpowiedzialności?

Przecież nie każdy nabywca szczeniaka musi znać szczegóły psiej anatomii i genetyki, a jeżeli hodowca mówi - pies jest zdrowy - to ten pies ma być kurde zdrowy!

I tak, wiem, później może zachorować, jasne. Ale w chwili opuszczania hodowli ma nie mieć wad genetycznych i chorób nabytych u hodowcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a_niusia, naprawdę nie widzisz różnicy między "nie rodzą się tylko zdrowe psy" a "nie rodzą się tylko zdrowe psy i chore są wciskane jako rokujące wystawowo"?

 

Po coś chyba pojawiły się terminy "pet" czy "pies na kolanka".

Według Ciebie hodowca ma prawo nagadać kupującemu bzdur i nie poczuwać się do odpowiedzialności?

Przecież nie każdy nabywca szczeniaka musi znać szczegóły psiej anatomii i genetyki, a jeżeli hodowca mówi - pies jest zdrowy - to ten pies ma być kurde zdrowy!

I tak, wiem, później może zachorować, jasne. Ale w chwili opuszczania hodowli ma nie mieć wad genetycznych i chorób nabytych u hodowcy.

 

 

po pierwsze: radze odpuscic sobie ten caly dogomaniacki archetyp hodowcy. hodowca to ktos, kto rozmnaza psy. wiekszosc z tych ludzi nie zna pojec takich jak allele, genotyp, fenotyp, crossing over itd. zgodnie z definicja hodowla psow rasowych w polsce ma charakter amatorski.

 

po drugie: pies owszem, powinien byc zdrowy, ale w momencie odbioru.

jezeli ten pies nie byl zdrowy w momencie zakupu, to dlaczego zostal w ogole kupiony?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie łudzę się, że każdy hodowca to wzięty biolog i specjalista od genetyki. Ale chyba widzi, czy pies ma krzywe zęby, koślawe łapy czy jest ciapaty zamiast białego? Do tego nie potrzeba wiedzy specjalistycznej.

 

Jest coś takiego jak sprzedaż na odległość i o dziwo to się może tyczyć też psów.

To trochę tak, jakbyś zamówiła telefon z allegro, który miał być sprawny, odebrałaś paczkę, a tu się okazuje, że telefon nie działa. Nie mówisz "hmm, pewnie zepsuł się już u mnie", tylko domagasz się wymiany/zwrotu. Porównanie może nie idealne, ale to mniej więcej podobna sytuacja.

 

Tak jak pisała czi_czi, przepisy o rękojmi są stosowane do zwierząt odpowiednio, co daje możliwość uwzględnienia też wad genetycznych, które, co jasne, powstały u hodowcy, a ujawnić mogły się już u nabywcy.

 

Havanese dała ciała, nie da się zaprzeczyć, bo powinna zareagować szybciej i nie akceptować odpowiedzi hodowcy "nie, bo nie". Należało od razu zainwestować w prawnika i dochodzić swoich praw. Nadal możesz to zrobić, tylko będzie Ci dużo trudniej, bo już nie ma zastosowania domniemanie, że wady powstały u sprzedawcy (przedawnia się z upływem roku od zakupu).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×