Jump to content
Dogomania
Gabi79

Boluś kiedyś smutny i zrezygnowany teraz zadbany i szczęśliwy. DT stał się DS!!!

Recommended Posts

RYSS to jest piesio,który ucieka na widok aparatu, juz pisalam o tym, nie ma takiej opcji zeby sie zblizyc z aparatem, bo odwraca sie i ucieka, ten na zdjeciu przyklafowym nie wyglada na zestresowanego. Tutaj na watku zamieszczam wszystkim zdjecia nie ustawiane. Dla wgladu dla wszystkich zatroskanych, a w ogloszeniach ma zdjecia robione przez profesjonalnego aparatu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To prawda, co piszesz. Wielu ludzi chce szczeniaczka, bo jest słodki, wesoły i jak twierdzą cyt. "można go sobie wychować"
 
Na szczęście są też osoby adoptujące dorosłe psiaki, ale niestety staruszki mają najmniejsze szanse.
 
Właśnie dlatego adoptowałam mojego Tuptusia. Jest cudny, śliczny, niepowtarzalny.
 

Ciśnienie mi się podnosi, jak ludzie się nad nim litują, albo radzą mi go uśpić.

To prawda, co piszesz. Wielu ludzi chce szczeniaczka, bo jest słodki, wesoły i jak twierdzą cyt. "można go sobie wychować"
 
Na szczęście są też osoby adoptujące dorosłe psiaki, ale niestety staruszki mają najmniejsze szanse.
 
Właśnie dlatego adoptowałam mojego Tuptusia. Jest cudny, śliczny, niepowtarzalny.
 
Ciśnienie mi się podnosi, jak ludzie się nad nim litują, albo radzą mi go uśpić.


A zgadza sie,mnie wkurza politowanie, wspolczucie z jakim patrza na bezokiego Bolko, psiak jest ok, nic mu nie dolega, nie potrzebuje takich reakcji. A Gabuli, te zdjecia twojego cudenka nie doszly :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

RYSS to jest piesio,który ucieka na widok aparatu, juz pisalam o tym, nie ma takiej opcji zeby sie zblizyc z aparatem, bo odwraca sie i ucieka...

 
Nie wiem jakie masz możliwości sprzętowe - i rozumiem oczywiście, że nie będziesz zaraz kupować sobie lustrzanki, by zrobić "profesjonalne" zdjęcie pieskowi - ale gdyby to był aparat z wymiennymi obiektywami, to można wtedy użyć teleobiektywu, aby mozna było zrobić zdjęcie z dalszej odległości. Dla strachulców, którzy boją się wycelowanego w siebie aparatu, istnieje jeszcze kątowa nasadka na obiektyw: aparat masz wycelowany w inną stronę, a robisz zdjęcie temu, który stoi z boku. Tak to wygląda:
 
20r0bgn.jpg15d9u2x.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie wszystkie pieski są sliczne, niezależnie od wieku, czy wyglądu.

 

Na temat reakcji ludzi na psy stare, czy z jakąś wadą możnaby napisać książkę.

Niektórzy tak samo reagują na starszych ludzi, czyli z obrzydzeniem, niesmakiem, albo przesadnym współczuciem, to bardzo przykre.

 

Izuniu, uratowałaś Zosieńkę i dałaś jej cudowny dom na ostatnie miesiace życia!!!

A 8letni piesio też ma małe szanse na adopcję, pewnie gdyby nie Ty i Twój mąż Fazi nadal by tkwił w schronisku.

 

Ja od dawna chciałam adoptować staruszka, ale zawsze mnie powstrzymywał fakt, ze szybko odejdzie i będę rozpaczać, aż w końcu doszłam do wniosku, że nie mogę być egoistką. Może odejdzie szybko, a może nie, a przynajmniej będzie miał domek, kochające osoby, będzie bezpieczny i szczęśliwy i nie odejdzie w schroniskowym boksie smutny i opuszczony.

Tuptuś jest może troszkę nieporadny, ale za to bardzo kochany i slodki.

 

Linda, pewnie cos pochrzaniłam w adresie mailowym, prześlę Ci jeszcze raz po południu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładnie to wszystko Gabi napisałaś :)

 

 

Samo życie.

 

Wolę nie wiedzieć, co ludzie z osiedla o mnie gadają - co jakiś czas drugi pies, który potem nagle znika.

 

Wyciąganie ze schroniska, dom tymczasowy - to według niektórych jakaś fanaberia.

 

"A tyle dzieci głoduje". " Była w schronisku, to po co ją Pani wzięła?"

 

Tupti zamieszkał z nami kilka dni po tym, jak Perełka pojechała do cudownego DS.

 

Ludziom się psy pomyliły i doszły do moich uszu plotki o treści:

 

"Wydali tego białego psa (Kajulę, która jest na stałe), wzięli sobie szczeniaczka i noszą go na rękach."

 

Odmłodzili Tuptusia o kilkanaście lat, ale skoro mały i noszony na rękach to przecież szczeniaczek, dla niektórych to oczywiste!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

o matko:) no to sąsiedzie 'zaszaleli'...

eh...zamiast się zając sobą, wtykają nos w życie innych.

wiesz, ja też nie raz słyszałam, gdy chciałam pomóc jakiemuś psu, taką ripostę, że dzieci głodują a ja się o psa martwię.

 

Cóż, każdy ma swój poziom wrażliwości, martwi mnie też los dzieci, które głodują, ale prawda jest taka, że w obronie ich losu wystąpi wielu....za zwierzętami wciąz stoi garstka.

O mnie też wszyscy myślą pewnie, że jestem rąbnięta, bo na spacerze co rusz gadam z Faziem;) haha!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziweczyny, my już zostałyśmy ochrzczone, za naszymi plecami nazywają nas " nawiedzone" bo przychodzimy ciągle do psiakó bezdomniaków:) a niech sobie gadają. 

 

Z zwierzętami stoi garstka, bo biedactwa nie mają jak wypłakać swego nieszczęści, a kto nie mówi, znaczy się, krzywda się mu nie dzieje. Prosta, chłopska logika. Ahhh gdyby one mogły mówić!!! Wskazać tych, którzy je krzywdzą, niejedna aureola spadłaby z brzękiem !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeśli chodzi o podnoszony argument o dzieciach, wtedy się należy pytającego zapytać, czy on kiedykolwiek taką pomoc okazał dzieciom, a jeśli nie to najwyższa pora; bo gadać każdy potrafi; 

 

o..to jest dobre:) zapamiętam sobie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ludzie moga sie wybronic, bo zawszejezt jeden procent, ktory mozna przzenaczyc na ten cel i viola, jest coraoczna pomoc


Viola da gamba, czy viola d'amore - czy może jakaś inna viola? Tak ku uściśleniu tej coraocznej pomocy pytam. Bo zawsze jezt na Dogo jeden procent, który o to zapyta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wpłynęła d. Stała od kontaktogłoszenia za grudzień, dziękuję. U nas jakoś leci, ale lekki szpital, bo rodzina cała rozłożona wirusem, 2 psiki chore, jeden brzusio i drugi też plus stan zapalny gruczołów okołodbytowych, kotek po operacji guza ... pozostałe dwa kociołki się trzymają i Boleńko w super formie :))) a tak to jeździmy na zastrzyki z chorowitkami, smarkamy i pielęgnujemy się, jak się da. Mam nadzieje,że Was to omija.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A bardzo dziękujemy i ròwnież życzymy odporności.
Boleczko i reszta psiej radości jakby odżyli, najwidoczniej uważają mróz za, za to samo co snieg i cieszą się niesamowicie, nic tylko na pole i na pole. Wielka ulga w porównaniu z deszczową pogodą trzeba było z nimi wychodzić na polko, bo inaczej nie chciały się dać uprosić. Ale będzie radochy jak śnieg spadnie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdrowenka i radosci 

spokojnosci

wszystkim lapeczkom

z domenku waszego ciociu biednedobre

wszystkim serduckom cudnymalbero2.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×