Jump to content
Dogomania

Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda


jolkablaszczyk
 Share

Recommended Posts

Hej !!!

Zdjęcia super.I po oglądnięciu naszła mnie ochota na spacer ;)Oczywiście po oglądnięciu tych ostatnich,bo te z biwaku są super ale najchętniej takie to oglądam zpod kocyka i z kubkiem gorącej herbaty ;)

A waga Maszki mnie zdziwiła.Myslałam,że waży z2 x więcej ale widać u niej futro robi masę :)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

tak biwak był osobliwy :) ale fajny :) dupska nam wymarzły, doceniło się pięć razy bardziej domową przytulność. czasem tak trzeba gdy dokucza rutyna. Ja pamiętam jak byłam młodsza to jak mi sie nudziło spanie w łóżku to sypiałam.. na dywanie w szafie, pod szafą i na szafie.... czasem na balkonie :D ot tak dla kontrastu :) 

Zaraz się pewnie wybiorę na jakiś spacer bo pogoda może nie powala, ale jest zadowalająca :)

Link to comment
Share on other sites

Teraz, Mała Nika napisał:

Hej witamy się ;) 

Po pierwsze zazdroszczę terenów spacerowych! Aż się same nogi rwą, żeby poznać nowe obszary;)

Faktycznie dziewczyna wydaje się większa ;) I co jak co ale Hiro ma przepięknie lśniącą sierść! Napatrzeć się nie mogę ;)

Hejka :)

Tereny tu rzeczywiście mamy super. Nic tylko łazić :) Maszka z tych puchatych o nieco dłuższym włosie okrywowym.... stąd ten jej gabaryt jest wizualnie powiększony. Jak się więcej ruszała to ważyła ok 38 kg. teraz mało mięśni to i waga niższa.

Hirek ma chyba po prostu nowe to futerko i dlatego sie błyszczy. Nie schodzone jeszcze :) 

Link to comment
Share on other sites

No to super, że wreszcie temperatura na zewnątrz bardziej zachęca do wychodzenia :)

 

Mnie Hiro ostatnio mocno zirytował. Spotkaliśmy na spacerze dwa małej postury psy.. luzem... jeden to szczenie buldoga angielskiego a drugi to któryś z terierów... No i Hiro tak stanął, że nie mogłam go w żaden sposób nawet o milimetr przesunąć, odciągnąć czy jakkolwiek ruszyć z miejsca.... psy podeszły ... za chwilę z budynku obok wyszedł właściciel i podszedł żeby psy zabrać.. w tym celu musiał się po nie schylić... ja już miałam wizje, że Hiro mu twarz odgryzie bo przecież nachylając się po swoje psy miał twarz na wysokości Hirowej mordy... ale gdzie tam... mój pies był tak zahipnotyzowany tymi psami, które miał przed mordą, ze nie widział rosłego obcego mężczyzny pochylającego się przed nim..... ależ sie wkurzyłam..... z tej irytacji poszłam tego samego dnia i kupiłam kantar... ja ci pokażę skubańcu se pomyślałam.... wczoraj ubrałam mu kantar pierwszy raz.. oczywiście pierwsze kilka minut był bunt i próby ściągnięcia go przednimi łapami. Nie pozwoliłam. No i ten pierwszy spacer jakoś przetrwaliśmy z kantarem na mordzie. Hiro szedł zestresowany, jakby trochę zdezorientowany. Po kilku minutach odpięłam karabińczyk z kantara, sam kantar pozostawiając na psiej mordzie, no to sie hiro rozchmurzył i zajął się wąchaniem i sikaniem... ubieram mu kantar na każdy spacer i teraz już zachowuje się zupełnie normalnie, jakby zapomniał, że w ogóle go ma.... nie próbuje go ściągać ani nie ociera się o nic, żeby go zdjąć... biega jakby go nie miał....  zobaczymy jak kantar się spisze przy następnym bliskim spotkaniu z psami..... ja ci pokażę skubańcu.... oj czekaj się zdziwisz..... 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...