Jump to content
Dogomania
jolkablaszczyk

Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

Recommended Posts

Miałam najpierw 15 lat ONki a potem i do teraz czyli ponad 36 lat rottki i nie powiedziałabym, że mają podobne charaktery. Zresztą zmieniliśmy rasę w czasie, kiedy zaczęto degenerować ONki i fizycznie i psychicznie, może te staroniemieckie zachowały prawidłowe nie tylko urodę ale i psychikę.

Quincy jest śliczna i mam nadzieję, że również mądra bo owczarki nadal kochami cieszę się, że zachowały się te normalne.

Niestety ze względu na mój wiek większe psy odpadają, mam jeszcze ostatnią rottkę, ktora ma już 13,5 roku co jest cudem bo dotychczas tylko jedna sunia dożyła mi 11 lat i 8 m-cy, pozostałeżyły maksymalnie 11 lat a niuektore i dużo krócej bo zabijał je rak.

A ta tylko starczo chudnie, ma zanik mięśni i coraz słabiej chodzi ale jeszcze chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu takie porównanie, ale o angielsku

https://m.dogspot.in/german-shepherd-dog-alsatian-vs-rottweiler-compare/

A tu głupie tłumaczenie google,

Ochrona potencjału to chyba Stróżowanie 

https://translate.google.com/translate?hl=co&sl=auto&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fm.dogspot.in%2Fgerman-shepherd-dog-alsatian-vs-rottweiler-compare%2F

ON lepszy jeśli dzieci, inne zwierzęta, inne psy, ale częściej u weterynarza

 Rotek ciut więcej zabawowy,  bardziej lubi wodę, pb z tyciem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ich jakoś specjalnie nie porównuje bo i po co? Każde jest w innym wieku i to już tworzy spore różnice a co dopiero mówić o predyspozycjach zarówno osobniczych jak i tych "rasowych". Do tego dochodzi psi charakter, który z rasą i  wiekiem ma niewiele wspólnego i naprawdę takie porównywanie niewiele wnosi.  Mam po jednym egzemplarzu każdej rasy a to zdecydowanie za mało by móc oceniać czy porównywać.. gdybym miała hodowlę i kilka czy kilkanaście osobników każdej rasy to może były by widoczne jakieś punkty wspólne poszczególnych osobników, ale tak.... nie ma to sensu bo jest to całkowicie nie miarodajne :)

A u nas zima... zima na całego.... mamy już tak z pół metra śniegu... także białe szaleństwo w pełni. Quincy bardzo się podoba odśnieżanie, tzn stara się łapać zawartość każdej łopaty wyrzucanej w powietrze.... dodatkowo nabrała trochę głupiego nawyku gapienia się na stopy idącej osoby bo może ów buty zaczną wykopywać śnieg w powietrze.... a jak nie to kopie koło stóp chcąc ów reakcję wywołać...  także tego mamy naszą pierwszą owczarkową fiksację.. wychodzi na dwór tylko po to by ktoś jej ten śnieg wprawiał w ruch i aby ona go mogła łapać.... :D  szybkie siku i kupa i cała jest już skupiona na śnieżnych wygłupach :) Hiro za to lubi atakować samą łopatę... staje na niej łapami i chce złapać trzonek by móc z tą łopatą w pysku uciekać.... No i Hiruś uwielbia się do śniegu przytulać i się weń wycierać... zwłaszcza pysk i łeb...

Póki co zdjęcia  z wczoraj. tzn w nocy jeszcze cały czas padał śnieg więc dziś jest go zdecydowanie więcej   :) ale jeszcze jest za ciemno by iść robić nowe zdjęcia..

DSC_0006.JPG

DSC_0026.JPG

DSC_0033.JPG

DSC_0043.JPG

DSC_0054.JPG

DSC_0162.JPG

DSC_0177.JPG

DSC_0185.JPG

DSC_0232.JPG

DSC_0240.JPG

DSC_0247.JPG

DSC_0306.JPG

DSC_0311.JPG

DSC_0324.JPG

DSC_0363.JPG

DSC_0381.JPG

DSC_0421.JPG

DSC_0463.JPG

DSC_0652.JPG

DSC_0672.JPG

DSC_0723.JPG

DSC_0732.JPG

DSC_0767.JPG

DSC_0785.JPG

DSC_0863.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałam ONki 15 lat, rottki już 36 i niestety uważam, że rottki są i dużo inteligentniejsze i dużo łagodniejsze w stosunku do słabszych istot. Problemu z tyciem nigdy nie miałam.

Poza tym ludzie chcą, żeby owczarki wyszkolone wykonywaly bezwzglednie wszystkie rozkazy, nawet te głupie. Jak każą zaatakować nawet własną rodzinę to pies ma wykonać a nie myśleć. To idiotyzm. Rottweiler myśli, wyczuwa i ocenia autentyczne zagrożenie ze strony przeciwnika i nie da się poszczuć bez potrzeby.

Miualam psa z wyszkoleniem policyjnym POII i na wystawach robiłam z nim pokazówki - rozmawiałam z obcym człowiekiem, mówiłam mu "bierz" a pies patrzyl na mnie zdziwiony z pytaniem w oczach "a po co?" bo człowiek był spokojny. Ale gdyby ten człowiek pomyślał, żeby zrobić mi krzywdę nie musiałabym nic mówić a pies napewno by go powstrzymał, nie zagryzając od razu.

A owczarek wykonałby rozkaz natychmiast tylko po co.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, helli napisał:

Hiro nie nosi płaszcza na zimę? 

Nie, póki co nie ma dużych mrozów, więc nie jest mu zimno. Myślimy by kupić mu buty na szłapki bo pamiętamy z poprzedniej zimy, że marzły mu jedynie łapki jak było powyżej -10 stopni...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jezioro zamarzło, sąsiedzi rokrocznie "budują" tory wyścigowe na zamarzniętej tafli. Obecnie grubość lodu wynosi ponad 30 cm i rozpoczęła się owa "budowa". My dziś wybraliśmy sie z psami na spacer po jednej z gotowych już tras. 

 

DSC_0349.JPG

DSC_0354.JPG

DSC_0359.JPG

DSC_0368.JPG

DSC_0370.JPG

DSC_0378.JPG

DSC_0381.JPG

DSC_0384.JPG

DSC_0386.JPG

DSC_0391.JPG

DSC_0398.JPG

DSC_0406.JPG

DSC_0408.JPG

DSC_0412.JPG

DSC_0415.JPG

DSC_0432.JPG

DSC_0436.JPG

DSC_0451.JPG

DSC_0455.JPG

DSC_0457.JPG

DSC_0462.JPG

DSC_0468.JPG

DSC_0472.JPG

DSC_0476.JPG

DSC_0482.JPG

DSC_0489.JPG

DSC_0492.JPG

DSC_0498.JPG

DSC_0505.JPG

DSC_0513.JPG

DSC_0524.JPG

DSC_0543.JPG

DSC_0545.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie też zauroczyło to jaśniejsze oko u mamy Quincy, bo to po niej te jasne oko ma. Ten kolor oczu zawsze mi się podobał u psów, może dlatego że taki kolor i jeszcze jaśniejszy mają wilki. Tak czy siak mimo iż one (te jasne oczy) wg wzorca nie są cechą pożądaną to ja jestem z tych jasnych oczu bardzo zadowolona. Do tego stopnia, że jak będę się chciała dopsić owczarkiem za jakiś czas to będę tego jasnego oka poszukiwać. :)

Trzymajcie kciuki za Maszkę. Dziś rano zauważyłam, że ma zapuchniętą mordę, prawą stronę bardziej, lewą mniej... jutro mam nadzieję, wet nas przyjmie i zobaczy co się dzieje. Ona ma spore już przerosty dziąseł, no ale z wiekiem tak się u psów dzieje, ale jej dodatkowo na te dziąsła chyba zaczął wchodzić kamień .. i chyba stąd ta opuchlizna... nie jestem pewna, mam nadzieję, że wet nam coś na to zaradzi, zwłaszcza, że ja w środę lecę do Polski na 9 dni i nie chcę Bartkowi chorej Maszki zostawiać.... bo jak tu święta miło spędzać jak piesio chory i pewnie cierpiący... :(

Sama Maszka zachowuje się absolutnie normalnie, je pije, dużo śpi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wolę ciemne oczy a jaśniejsze to takie najwyżej miodowe jak u owczarków. A nie lubię takich ptasich  jakie mają weimary, te oczy odrzucają mnie od tej rasy choć same psy mi się podobają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wet żadnej opuchlizny nie stwierdził... Maszka dostała tylko krople na to oczko z pypciem bo ma mocno zaczerwienioną rogówkę. Zważyłam przy okazji obie dziewczyny. Masza ma 48 kg a Quincy 38kg. 

 

Weimary rzeczywiście te oczy mają aż jakby wyblakłe.  Te oczy miodowe mają to do siebie, że są nieodgadnione, takie zimne, z których nie można nic wyczytać. Ale właśnie to mi się w nich podoba. Z tych oczu nie wyczytasz co siedzi w psiej głowie :) co najwyżej widać jednego wielkiego chochlika :D Są nieprzeniknione i nieprzejednane. Jedynie z wielkości źrenicy można wyczytać psie emocje jak ma to jasne oko no i  oczywiście z reszty ciała typu pysk, uszy czy postawa ciała... ale oczy - mur :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałam owczarki przed rottkami 15 lat więc ich oczy też lubię ale rottki mam już blisko 37lat więc te czarne mam dłużej.

A w tych jaśniejszych też widać co pies myśli jak się na nie patrzy wiele lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×