Jump to content
Dogomania
jolkablaszczyk

Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

Recommended Posts

No to faktycznie te owczarki są olbrzymie skoro mają wzrost dobermana bo rottki psy to maks 68 cm.

Ale mała jest śliczna, proporcjonalna, pięknie ubarwiona, bedzie z niej pociecha. A Hiro nie żałuj jedzenia bo w zimie będzie miało go co grzać, w lecie znowu zrzuci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U nas raczej bez większych zmian. Wybieramy sie z futrami do weta w przyszłym tyg. tak kontrolnie plus obgadać kastracje Hiro w najbliższym czasie

Quincy powolutku sobie rośnie dalej i Hirek jakby się trochę kurczyć zaczął..

W przyszłym tyg. prognozy zapowiadają pierwsze opady śniegu... już się tak nie cieszę na ten śnieg jak w zeszłym roku... zobaczymy..

 

Kilka zdjęć dzisiejszej Quincy i troszkę Hirka. Masza jak zwykle woli zostać w domu..

DSC_0001.JPG

DSC_0027.JPG

DSC_0048a.JPG

DSC_0076.JPG

DSC_0078.JPG

DSC_0151.JPG

DSC_0170.JPG

DSC_0194.JPG

DSC_0199.JPG

DSC_0230.JPG

DSC_0376a.JPG

DSC_0397.JPG

DSC_0756.JPG

DSC_0772.JPG

DSC_0852.JPG

DSC_0899.JPG

DSC_0920.JPG

DSC_0931.JPG

DSC_0945.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to czekamy na zimowe zdjęcia psiaków :) Ja z kolei nie mogę się doczekać zimy, jestem ciekawa bardzo, czy moja suńka lubi hasać po śniegu.

A czy Quincy interesuje się dziką zwierzyną? Moja jak poczuje sarnę czy bażanty to dostaje szału, a jest kundelkiem w typie owczarka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to chyba moje mają w nosie zwierzynę bo nie widzę jakiś zrywów, węszenia czy prób polowania, no chyba że, z powodu tego, ze mam aż 3 psy większa zwierzyna trzyma się z daleka i nie ma w moim pobliżu tropów. W domu Quincy lubi polować na muchy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja mam tu kilka kłopotów mniej.. Nie ma wścieklizny więc nie trzeba szczepić jak się nie opuszcza kraju. W naszym rejonie jest małe zaludnienie, więc nie mamy kleszczy bo i dzika zwierzyna siedzi dalej w lasach.. no i sezonowo można mieć psy luzem w lesie.  ale z małego zaludnienia wynika za to jeden spory minus - mamy psy słabo zsocjalizowane z ludźmi.. psy są nieufne i podejrzliwe wobec obcych, zwłaszcza przy pierwszym kontakcie. Ale ostatnio nawiązałam nową znajomość. Mam sąsiadkę - polkę, która wraz z mężem w sezonie zimowym prowadzi tor samochodowy na zamarzniętym jeziorze. I w weekendy jest tam sporo ludzi, więc będziemy się tam pokazywać z Quincy zwłaszcza, żeby nabrała przyjaźniejszych nawyków. 

Dziś rano, czyli teraz mamy na termometrze -8 na zewnątrz, w domu 14 stopni,  muszę napalić w piecu bo zimno....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Chyba Twoje psy na srogą zimę się szykują, co? :) Wydają się być dość przy kości ;))

Quincy błyskawicznie urosła, wydoroślała na pysku. Czy jej charakter spełnai Twoje oczekiwania? jest taka, jaką sobie wymarzyłaś?

Hirek się zapasł, bo Bartek stwierdził, że on musi przytyć na zimę bo będzie marzł... a sam Hiro rzeczywiście ciagle chodził niedojedzony (wylizywał wszystkie miski, żebrał na potęgę, stał pod drzwiami łazienki, gdzie stoi kubeł z karmą) no więc jest zapasiony.. a co do dziewczyn to Masza jako staruszka dostaje śmiesznie małe porcje jedzenia. Jak to malamut przed zimą ofutrza sie mocno, zwłaszcza, że mało się rusza więc i jej jest chłodniej. Stare psy juz tak mają, że robią się kwadratowe, skóra obwisa itp. tak czy siak przy badaniu przez weta zostałam kilkukrotnie pochwalona za to, że Masza nie jest otłuszczona, że ładnie widać było narządy przy badaniu USG... takze nie sądzę by była gruba w sensie tłusta.. ma po prostu taką starczą juz teraz budowę.. a Quincy też ma bez problemu wyczuwalne żebra i kręgosłup, więc nie jest gruba, po prostu też nabiera futra dorosło-zimowego.. a że jest to futro narazie takie pół-długie to może ją pogrubia?? No i Quincy jest grubej kości... jest masywna  ale nie wysoka stąd może wrażenie "puszystości" :)

Co do charakteru Quincy to tak naprawdę cały czas on sie kształtuje. Na pewno życie w stadzie nauczyło ją zaborczości.. zwłaszcza o zabawki... nie ważne ile jest piłek... czy maskotek, każda która jest w pobliżu Hiro jest natychmiast kradziona/zabierana i wynoszona... nawet da się ugryźć Hiro byle mu zabrać... tzn ignoruje warczenie Hiro i pcha łeb po zabawkę i mimo iż on ją ugryzie ona i tak mu tę zabawkę porwie i ucieknie... jest zdecydowanie gorącokrwista więc sporo sapie... długo się wycisza i często szuka chłodniejszych miejsc do leżenia/spania. Lubi wykonywać polecenia, ładnie się skupia. Na spacerach trzyma się blisko, pilnuje stada, od niedawna ma częsty kontakt z dziećmi od sąsiadki-polki. Oczywiście stróżuje.. jak coś ją zaniepokoi to stroszy sierść warczy i szczeka.. generalnie jest bardzo odważna, nawet jak czuje strach to woli się zjeżyć obburczeć ale i tak podbiega i sprawdza zamaszyście machając ogonem...

No ma jeszcze napady demolki... póki co najbardziej lubi rozwalać papier, drewno i kable....  a no i buty.. w połowie naszych butów nie mamy już sznurowadeł... ja co cenniejsze sztuki chowam u góry albo stoją na ganku :) oczywiście jak to owczarek łazi za nami jak cień... są momenty, że śpi ale tylko do chwili gdy ktoś jej się nie zgubi z oczu w sensie w domu... jak ktoś idzie do korytarza to wstaje i podąża za nim.. jak idę do łazienki to kładzie się pod drzwiami.. jak idę poczytać do góry to też za mną lezie ale co chwilę idzie sprawdzić na dół co robi reszta.... jak Maszę w nocy wypuszczam kilka razy na dwór to też idzie i czeka na ganku aż Masza wróci albo zejdzie też na trawę i zrobi siku. Uczy się wyciszania i całkiem nieźle jej to idzie. Na początku skomlała nudząc się, teraz umie już leżeć spokojnie i odpoczywać razem z resztą. Oczywiście jest sporo momentów kiedy jest rozbrajająco urocza... jak przychodzi się poprzytulać albo włazi nam na plecy-brzuchy/głowy/nogi bo chce być blisko.. albo jak kładzie pysk na poduszce tak by nosem dotykać mojej twarzy.. i tak zasypia... albo jak wpada na łóżko i wtula się w nas stając na głowie i robiąc fikołka....

Także jestem z niej mega zadowolona. To mój pierwszy owczar i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie ostatni.  

DSC_0370.JPG

DSC_0381.JPG

DSC_0731.JPG

DSC_0777.JPG

DSC_0798.JPG

DSC_0828.JPG

DSC_0926.JPG

DSC_0950.JPG

DSC_0970.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sunia coraz piękniejsza.

Moja staruszka coraz słabiej chodzi ale jeszcze chodzi, może dzięki temu że starczo schudla, jest bardzo duża a waży tylko 35 kg ale daje radę jeszcze pokonać 5 schodkow z klatki na chodnik, dalej już jakoś człapie choć łapki jej się coraz bardziej plączą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja właśnie mam ten kłopot z Maszą... piszczy, boli ją kręgosłup, krzywo chodzi, na panelach nie potrafi utrzymać równowagi, chodzi bardzo pokracznie i ogranicza się do minimum.... coś czuję, że to ostatki... za dużo bólu  już odczuwa na co dzień....  :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

pogodę mamy tragiczną, zimno, szaro, mgły tak gęste, że ma się wrażenie, że mży .... ciemno robi się tuż po 16... a w prognozach na najbliższe dwa tygodnie nie widać zmian na lepsze ... dramat.

Dziś Quincy kończy 7 miesięcy! Jak ten czas szybko leci!

 

DSC_0035.JPG

DSC_0097.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Pies i ja napisał:

Cześć Jolka. Czy mogę, spytać się gdzie dostałaś takiego, pięknego Owczarka?

Quincy jest Owczarkiem Staroniemieckim z hodowli Czarne Wilki. Urodziła się w miocie jako jedna z 12 szczeniąt. Obecnie ma 7 miesięcy :) Była jedyną wilczastą suczką w miocie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×