Jump to content
Dogomania
pela112

Toska - śliczny mix haszczaka ma dom :)

Recommended Posts

Witamy! :)

 

78161676549331235756.jpg

 

Toska to młodziutka, pełna energii sunia średniej wielkości (mierzy ok. 40 cm w kłębie i waży 11kg). Z wyglądu jak i charakteru wygląda na mix husky'ego, a dwukolorowe oczka tylko dodają jej uroku :) Jest bardzo pro ludzka. Uwielbia być głaskana i drapana po brzuszku :) Lubi dzieci i może z nimi zamieszkać. W stosunku do psów również nie ma problemu, chętnie zaczepia je do zabawy. To energiczna sunia, która potrzebuje odpowiedniej dawki ruchu. Trochę ciągnie na smyczy, ale jest to pewnie spowodowane nagromadzoną u niej energią. Uwielbia się bawić, czy to z psem czy z opiekunem. Bardzo szybko się uczy, opanowała już komendy siad i waruj oraz rozpoczyna swoją przygodę z agility. To wspaniała sunia, która tylko czeka na swojego człowieka! Ma krótką, ale gęstą sierść, która będzie wymagała wyczesywania w okresie linienia. Kontakt w sprawie adopcji: 537 046 995 

 

Więcej zdjęć: https://plus.google.com/photos/118380588009733343934/albums/6146212651372140113?banner=pwa

 

69652675924550339628.jpg

 

48875407558241366547.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witamy, witamy wsystkich :D

 

A dzisiaj Toska spędziła spacerek na terenie schroniska. Zainteresowała się nią pewna rodzina z córką :) Na początku byli zainteresowani Sonią od Artura, ale stwierdzili, że jest zbyt aktywna jak dla nich i tak nawinęła się "moja" dziewczyna. Toska miałaby zamieszkać w Mysłowicach w domu z ogrodem, ale byłaby również zabierana na spacery. Będzie mieszkać w domu, a tylko podczas nieobecności ludzi jeśli byłyby problemy z niszczeniem byłaby na ten czas zamykana w dużym kojcu/wybiegu. Dodatkowo jeśli będzie potrzeba korzystania z kojca, będzie miała ocieploną budę na zimę. Państwo jeszcze kończą remont domu i muszą dokończyć ogrodzenie, żeby przypadkiem nie obudziła się w suni skłonność do samotnych wycieczek :P Do tego czasu Toska ma zostać wysterylizowana i jeśli wszystko pójdzie dobrze, za jakieś 2 tygodnie będzie już grzała dupkę w swoim domku :D Ludzie wydają się na prawdę fajni, wcześniej mieli też psiaka, owczarka niemieckiego i po jego odejściu zrobiło się pusto, więc postanowili przygarnąć jakąś bidę do siebie. Ludzie wydają się być też odpowiedzialni, wstępnie zarezerwowali dziewczynę, ale chcą jeszcze wszystko dokładnie przemyśleć i w przyszłą sobotę przyjadą do schroniska pospacerować i lepiej poznać Toskę. Zapomniałabym powiedzieć, że Toska baaardzo polubiła córkę państwa :D Widać, że wychowywała się z dziećmi, nawet małymi. Nie przeszkadzało jej głaskanie po brzuszku, łapce i ogonie, a nawet sama wywalała się brzuchem do góry :) A Toska przez córkę państwa została nazwana Tosią :)

 

Później poszłyśmy na wybieg, żeby poćwiczyć trochę agility przed jutrzejszą akcją i dziewczyna uczy się w zawrotnym tempie :D Dopiero drugi spacer a już bez większego problemu pokonuje tunel, czasem tylko zdarza jej się przed połową zawrócić :P Na wybiegu bardzo chciała się pobawić z Cynamonem, ale nie spodobała mu się zbyt ostra forma zabawy. Następnie posiedziałyśmy jeszcze trochę na ławeczce przed schroniskiem, poczesałyśmy się (z czym nie ma u niej żadnego problemu) i wygłaskałyśmy, a na koniec zważyłam Toskę i dziewczyna waży 11 kg.

 

Zmieniłam troszkę opis, mogę prosić o zmianę? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W niedzielę Toska była na Przystanku Śniadanie. Jak na trzeci spacerek spisała się świetnie, biorąc pod uwagę też to, że rozproszenie było dość duże w postaci ludzi i psów. Pokazała się na torze agility, a nawet nie najgorzej poradziła sobie ze slalomem, który na akcji robiła pierwszy raz :) Każdy kto tylko do nas podszedł od razu zachwycał się jej oczami, cóż się dziwić :P

 

A dzisiaj byliśmy na spacerku w towarzystwie Fary i Syriusza. Na Farę później dziewczyna zaczęła się trochę denerwować, ale głównie tylko wtedy, kiedy Fara wyskakiwała na jakiegoś psa. Poszliśmy wzdłuż byłych torów, a podczas postoju Toska zaczęła trochę szaleć, więc dopięłam jej drugą smycz (i tu podziękowania Beacie :) ). Poćwiczyłyśmy trochę komendy: siad, waruj, łapa oraz nauczyła się ukłon i zaczyna opanowywać turlaj się. Mądra dziewczyna :D Na koniec wygłaskałyśmy się i Toska musiała wrócić do boksu, a raczej musiałam ją tam wsadzić. Wcześniej wskakiwała sama bez żadnego problemu, a dzisiaj zapierała się i za nic nie chciała sama tam wskoczyć. Później próbowała się jeszcze przecisnąć bokiem, dopóki nie zamknęłam boksu. Aż się smutno człowiekowi robi :( Mam nadzieję, że domek wypali i już niedługo Toska nie będzie musiała siedzieć w schronie

 

A tu kilka zdjęć z niedzieli

 

80523523463978320439.jpg

 

44190463783947895692.jpg

 

98858984429541154474.jpg

 

09768183154292864907.jpg

 

07212342483261111987.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj Toska cały wolontariat spędziła na terenie schroniska. Około godziny 11 przyjechała rodzina zainteresowana Toską i jakaś kobieta (nie wiem czy znajoma czy ktoś z rodziny). W każdym razie mam nadzieję, że jeśli dojdzie do adopcji to ludzie nie będą jej słuchać w kwestii wychowania psa, bo kobieta chyba naoglądała się Milana... Zaczęłam się też zastanawiać nad wizytą przed adopcyjną. Podczas rozmowy padło stwierdzenie, że Toska raczej nie nadaje się do mieszkania. Mam nadzieję, że facet nie miał na myśli niepotrzebnego zamykania Toski w kojcu i że nie ma być psem "podwórkowym". W każdym bądź razie prawdopodobnie wybiorę się na wizytę, żeby zobaczyć jak to wszystko wygląda na miejscu. Umówiliśmy się na kolejny spacer na przyszłą sobotę, wtedy jeszcze dokładnie poruszę sprawę jej ewentualnej adopcji i w jakich warunkach miałaby zamieszkać.

 

Oprócz tego miałam o nią jeszcze dwa inne telefony. Niestety, ale oba szukają tylko psa do budy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś dzwonił do mnie pan w sprawie Toski :) Ma żonę i 15-letniego syna oraz adoptowanego od nas kota. Pan mówił, że sunia miałaby mieszkać w domu z ogrodem. Ewentualnego przekopywania ogródka się nie boi :P Prawdopodobnie w czwartek przyjedzie poznać Toskę. Uprzedziłam o ewentualnej wizycie PA i powiedział, że nie ma problemu. Nie rozmawiałam z nim za długo, ale stwierdził, że Toska w budzie ani żadnym kojcu mieszkać by nie miała. No więc dziewczyna będzie miała gości i w czwartek i sobotę :)

 

Co do poprzedniej rodziny to będę musiała jeszcze z nimi porozmawiać na temat tego kojca. Trochę zastanawia mnie ten kojec, bo w sumie rzadko zdarza się, żeby ktoś budował kojec, nie chcąc go używać...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć opis krótki, to stwierdzenie, że w żadnym kojcu ani budzie mieszkać nie będzie, przekonuje mnie dużo bardziej. Trzymam kciuki, żeby trafiła jak najlepiej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...